Dodaj do ulubionych

Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK?

10.05.09, 16:10
I czy przestrzegacie zasad swojej wiary? Oczywiście pytam wyłącznie tych,
którzy należą do KK i uważają się za wierzących.
Czy nie macie dylematów np.: co z antykoncepcją?
Albo z seksem przed ślubem?
Godzicie to jakoś? Czy żyjecie zgodnie z wytycznymi KK.
Albo, jak na jednym z forów ktoś pytał: wierzycie, że komunia to żywe Ciało
Chrystusa, czy tylko symbol?
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 16:15
      Nie wierzę w wiekuiste piekło. Nie jestem w stanie, wierząc w Boga miłosiernego.
      Jestem głęboko przekonana, że po odpokutowaniu w czyścu dusza trafi do Boga.

      Z resztą nie mam problemów. Seks przed ślubem jest grzechem, antykoncepcja
      takoż, grzesznikiem ejstem i poprawy nie ejstem w stanie postanowić.
    • e_r_i_n Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 16:21
      Wierzyć to się w KK raczej tylko w Boga powinno.
      Nie we właściwą antykoncepcję i brak seksu przed ślubem.
    • angazetka Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 16:53
      Wierzyć wierzyłam, ale z nauką społeczną się nie zgadzałam w tak
      wielu punktach, że zrezygnowałam z bycia członkinią KK.
      • echtom Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 17:02
        Też to rozważam właśnie ze względu na naukę społeczną. Na domiar złego formuła spowiedzi mi się wyczerpała i nie chodzę do niej od ładnych paru lat.
    • figrut Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 17:55
      "Na papierku" jestem katoliczką, ale do prawdziwej katoliczki dalej mi niż
      bliżej. Wierzę w to, co jest zapisane w PŚ, a nie w interpretację Kościoła
      kropka w kropkę. Wiem, że grzechem jest seks przed ślubem. Nie wierzę w
      istnienie piekła jako czegoś, co jest przejściem do smoły, ognia i czegoś tam
      jeszcze. Wierzę w zmartwychwstanie ciał i w istnienie duszy. Komunia to dla mnie
      symbol, a nie autentyczne żywe Ciało "to czyńcie na moją Pamiątkę", a więc
      upamiętnienie ostatniej wieczerzy.
      • frisky2 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:58
        figrut napisała:

        > "Na papierku" jestem katoliczką, ale do prawdziwej katoliczki dalej mi niż
        > bliżej. Wierzę w to, co jest zapisane w PŚ, a nie w interpretację Kościoła
        > kropka w kropkę. Wiem, że grzechem jest seks przed ślubem. Nie wierzę w
        > istnienie piekła jako czegoś, co jest przejściem do smoły, ognia i czegoś tam
        > jeszcze. Wierzę w zmartwychwstanie ciał i w istnienie duszy. Komunia to dla mni
        > e
        > symbol, a nie autentyczne żywe Ciało "to czyńcie na moją Pamiątkę", a więc
        > upamiętnienie ostatniej wieczerzy.


        Nie wierzysz też w to co jest zapisane w Biblii, bo tam jest o piekle, a ty w
        nie nie wierzysz. Podobnie z Ciałem Chrystusa - On mówi "to jest Ciało Moje" , a
        nie "to jest symbol Ciała"
        • figrut Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:56
          > Nie wierzysz też w to co jest zapisane w Biblii, bo tam jest o piekle, a ty w
          > nie nie wierzysz.
          Biblia naszpikowana jest symbolami i przypowieściami, więc staram się je
          poprawnie interpretować. Słowa "wstąpił do piekieł" oznaczają dla mnie
          "przeszedł do niebytu" po czym zmartwychwstał. Dusze idące na zatracenie to
          dusze idące do niebytu - tak to rozumiem.
          Podobnie z Ciałem Chrystusa - On mówi "to jest Ciało Moje" ,
          > a
          > nie "to jest symbol Ciała"
          Nie dodałaś "to czyńcie na moją Pamiątkę", a to zmienia postać rzeczy.
          • frisky2 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 13:23
            Nie może być niebytu, bo wszędzie jest podkreślana nieśmiertelność duszy. Jeśli
            coś jest nieśmiertelne, to nie może nagle przestać być, przestać istnieć.
            Zresztą w Ewangelii Jana jest tak to powiedziane: Ci, którzy pełnili dobre
            czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na
            zmartwychwstanie potępienia.

            Pamiątkę - nie zmienia postaci - bo te słowa odnoszą się do powtarzania tej
            czynności (zamiany chleba i wina w Ciało i Krew) a nie do chleba i wina jako
            pamiątek
            • figrut Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 13:40
              Ci, którzy pełnili dobre
              > czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny - na
              > zmartwychwstanie potępienia.
              Czym w takim razie jest potępienie, jeśli nie jest życiem ?
              > Pamiątkę - nie zmienia postaci - bo te słowa odnoszą się do powtarzania tej
              > czynności (zamiany chleba i wina w Ciało i Krew) a nie do chleba i wina jako
              > pamiątek
              Moc przemienienia ciała w chleb i krwi w wino miał Chrystus, a nie księża którzy
              rozdają opłatki na znak Ciała poświęconego dla ludzi.

              Dodam też, że dogmat Trójcy Świętej jest dla mnie nie do przyjęcia. Chrystus
              jest Synem Bożym a nie samym Bogiem. Wywyższonym przez Ojca i z mocą boską ale
              SYNEM. Jest wiele interpretacji Kościoła z którymi nie potrafię się zgodzić jako
              ta, która czyta PŚ.
    • nihiru Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 18:31
      Teoretycznie zgadzam się z większością nauki społecznej Kościoła (może za
      wyjątkiem antykoncepcji), natomiast z przestrzeganiem tych przykazań jest
      gorzej. Tzn.: jako mężatka nie cudzołożęsmile, ale przed ślubem nie umiałam się
      powstrzymać.

      Natomiast zdumiona jestem, że tyle osób nie wierzy że piekło istnieje (domyślam
      się że szatana również nie uznają)
      ------------------------------------
      Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
      • mamamira Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 19:08
        Tylko na karcie podatkowej jestem katoliczka.Nie przestrzegam,nie przestrzegałam
        tego co nakazuje,zakazuje religia chodzi o antykoncepcje bo dzieci
        rodziłabym,chowałabym ja a nie oni.Poza tym nie kradnę,nie zabijam nie cudzołożę
        itp bo tak zostałam wychowana i to przez rodziców ateistów.
      • figrut Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 19:16
        > Natomiast zdumiona jestem, że tyle osób nie wierzy że piekło istnieje (domyślam
        > się że szatana również nie uznają)
        Nie wierzę w istnienie piekła jako rodzaj smołowej smażalni tongue_out Za piekło uważam
        śmierć bez możliwości zmartwychwstania, czyli według słów biblijnych "zstąpił do
        piekieł". Wierzę w istnienie zbuntowanego anioła, czyli Szatana i jego działalność.
        • maroco1977 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 19:21
          Odnosnie szatana to kiedys ktos mi powiedzial, ze on spelnia zyczenia,
          poprosilam go o cos w pewnej sprawie i powiedzialam,ze podpisze z nim cyrograf
          jesli pojdzie to po mojej mysli...nie chcial mojej duszysad i sprawa nie
          skonczyla sie po mojej myslisad i jak tu w niego wierzycsad Twardowskiemu w
          utworze pomogl, a mi nie chcial, egoista jedenbig_grin
    • maroco1977 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 19:06
      Mysle, ze wiekszosc emam byla wychowanych w wierze katolickiej, ja tez bylam,
      ochrzczona, wybierzmowana itd. wedlug kosciola jestem katoliczka, niestety moje
      poglady nie zgadzaja sie z tymi propagowanymi przez Kosciol. Dopuszczam uzywanie
      antykoncepcji, sama ja stosuje, nie uwazam in vitro za aborcje, sama aborcje
      uwazam tez w pewnych wypadkach za wlasciwe wyjscie, nie mam tez slubu
      koscielnego. Mysle, ze przede wszystkim te roznice miedzy moim mysleniem a
      mysleniem KK spowowodowaly, ze jestem jak to mowia wierzaca w Boga, niepraktykujaca.
      • figrut Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 10.05.09, 19:19
        sama aborcje
        > uwazam tez w pewnych wypadkach za wlasciwe wyjscie,
        Aborcję uważam za właściwe wyjście wtedy, kiedy życie matki jest zagrożone
        ciążą. Nawet w PŚ kobieta i nie narodzone dziecko mają inną "wartość".
    • szyszunia11 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 11.05.09, 00:21
      tak, wierzę. Co do przestrzegania zasad wiary, to staram się, choć do ideału daleko oczywiście. Naukę Kościoła odnośnie płciowości świadomie przyjęłam i włożyłam sporo wysiłku by ją dobrze poznać i zrozumieć, przestzregam jej w zgodzie z sama sobą. Nie znaczy to, że wszystko pojęłam i rozumiem - w końcu wiara to wiara a nie wiedzasmile
    • mniemanologia Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 11.05.09, 15:38
      Powinnam (bo przez chrzest należę do KK), a nie wierzę.

      Wczoraj słuchalismy z mężem audycji w Radiu Józef o Szatanie. I
      uświadomiliśmy sobie, że dzieki właśnie takiemu patrzeniu na świat -
      nie wierzymy.
      No bo argument, który brzmi "są osoby, które mówią, ze nie wierzą w
      szatana - i to jest znak, że on wygrał, to jest jego sukces, że
      osoby tak mówią, to znak, że on działa i jest skuteczny" - to jakaś
      demagogia jest. Jak coś robimy źle - to przez pokusy Szatana,
      ulegliśmy mu. A jak coś robimy dobrze - to dlaczego nie mówi się, że
      to dzięki Bogu? Zdradziłam męża - uległam Szatanowi, uprasowałam
      mężowi koszulę - uległam Bogu? Złe rzeczy zwalamy na zewnętrzą
      przyczynę, dobre rzeczy - sami wybraliśmy? Dlaczego ich nie zwalamy
      na zewnętrzną przyczynę?
      • szyszunia11 mniemanologia 11.05.09, 17:38
        z chrześcijańskiego punktu widzenia jesli ktoś dobrych rzeczy "nie zwala" na Boga, to jest to tylko i wyłacznie wyraz jego pychy lub niewiedzysmile
        a z teorią, że sukcesem Szatana jest brak wiary w jego istnienie - zgadzam się.
        • mniemanologia Re: mniemanologia 12.05.09, 12:43
          No własnie, to dlaczego to, co złe, zwalamy na Szatana? To to nie
          jest wyraz pychy (w tym wypadku samousprawiedliwiania się) i
          niewiedzy?
          Sukcesem duchów-stukaczy, zjaw, zielonych ludzików jest też brak
          wiary w ich istnienie. W ten sposób mogą bezkarnie działać. I to
          jest dowód? To jest żaden dowód.
          • szyszunia11 Re: mniemanologia 12.05.09, 16:38
            mniemanologia napisała:


            > Sukcesem duchów-stukaczy, zjaw, zielonych ludzików jest też brak
            > wiary w ich istnienie. W ten sposób mogą bezkarnie działać. I to
            > jest dowód? To jest żaden dowód.

            dokładnie to żaden dowód, ja nie napisałam nic o dowodziesmile
            to kwestia wiary lub niewiary, tam, gdize zaczynają się dowody wiara sie kończy
            • mamamonika Re: mniemanologia 12.05.09, 19:37
              Ale wiara wbrew pozorom nie wyklucza logiki i myślenia wink A wręcz
              przeciwnie. W sumie spora część logiki i sztuki konstruowania
              logicznych wywodów została "wymyślona" na potrzeby teologicznych
              dyskusji.
              Ludzie od zawsze lubili dzielić w tym względzie włos na czworo.
              Generalnie tematyka wiary obrosła różnymi "-logiami" i "-izmami", w
              wiekszości strawnymi tylko dla koneserów. Ale produkty tych
              przemyśleń mamy między innymi zaaplikowane do życia codziennego
              choćby w postaci "nauki społecznej". I to chyba z tą sfera jest
              najwięcej kłopotów "użytkowych".
              • szyszunia11 Re: mniemanologia 12.05.09, 20:27
                mamamonika napisała:

                > Ale wiara wbrew pozorom nie wyklucza logiki i myślenia wink

                ale z typowo luddzką logiką bywa sprzeczna. Choćby zagadnienie odkupieniasmile
              • mamand Re: mniemanologia 13.05.09, 07:36
                > Ale wiara wbrew pozorom nie wyklucza logiki i myślenia wink

                oczywiście, że nie, inaczej księża nie mogli by być profesorami od
                kosmologii, albo fizyki kwantowej

                A wręcz
                > przeciwnie. W sumie spora część logiki i sztuki konstruowania
                > logicznych wywodów została "wymyślona" na potrzeby teologicznych
                > dyskusji.

                a na przykład jakie?
                jeśli masz na myśli paradoksy omnipotencji, to nikt poważny się już
                tym nie zajmuje
                • mamamonika Re: mniemanologia 13.05.09, 07:49
                  Jasne, ze nie - ale "narzędzia" takich dyskusji zostały i są używane
                  do tej pory wink
    • mamamonika Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 08:43
      Jest w KK "wierzę" i "przyjmuję do wiadomości"
      Trudno np powiedzieć o "wierze" w nauke społeczną. To akceptacja lub
      nie pewnych zasad i nakazów obyczajowych uzasadnianych religijnie,
      ale jednak wtórnych.
      Ja akurat tej części nauczania zupełnie nie trawię. Mimo, czytania,
      drążenia i rozmów. Mniej mam trudności z "metafizyką", chociaż tez
      miejscami mam.
    • denea Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 10:02
      Nie sad
      Mam problem z nauką społeczną Kościoła, bo zupełnie nie potrafię
      sobie zaszczepić takich poglądów, są mi kompletnie obce (seks przed
      ślubem, antykoncepcja, in vitro, edukacja seksualna itd). Co gorsza,
      zwątpiłam również w wiele dogmatów (nieomylność papieża,
      niezmienność kościoła, postacie i rola świętych i wiele innych. A
      także, o zgrozo, mam wątpliwości co do Marii, co samą mnie przeraża,
      czkawką odbija się tu chyba katolickie wychowanie).
      Wierzę, że Bóg jest bardziej w nas i wokół nas niż w konkretnym
      budynku, który zresztą można "odświęcić" i przeznaczyć np na
      dyskotekę. Jest raczej w każdym człowieku, w doskonałości świata niż
      w pozłacanych figurach, które wydają mi się pogańskie i takie "dla
      maluczkich".
      Wychodzi, że katoliczka ze mnie jak z koziego tyłka trąba...
      • echtom Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 10:08
        > Wychodzi, że katoliczka ze mnie jak z koziego tyłka trąba...

        Nie jesteś sama, jeśli to Cię pocieszy.
        • kasia191273 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 10:34
          mysle, ze 99% katolikow wlasnie takich jest- naleza, do kosciola
          chodza, ale zasad nie przestrzegaja

          dla mnie to dziwne- zadeklarowanie przynaleznosci do niego przez
          rozne sakramenty to akceptacja wszystkiego, co Kosciol glosi.
          Kosciol to nie jest karta dan, z ktorej sie wybiera to, co nam
          odpowiada

          ja sie z naukami KK nie zgadzam i mam w kwestii antykoncepcji,
          aborcji, seksu przed slubem identyczne zdanie jak wiekszosc
          przedmowczyn, w zwiazku z tym w momencie, jak zaczelam lamac zasady
          KK, odeszlam od kosciola, swiadomie nie bralam koscielnego slubu i
          swiadomie nie ochrzcilam dziecka

          dla mnie byloby hipokryzja deklarowac cos publicznie, a potem tego
          nie przestrzegac
          • szyszunia11 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:23
            kasia191273 napisała:


            >
            > dla mnie to dziwne- zadeklarowanie przynaleznosci do niego przez
            > rozne sakramenty to akceptacja wszystkiego, co Kosciol glosi.
            > Kosciol to nie jest karta dan, z ktorej sie wybiera to, co nam
            > odpowiada
            >
            dokładnie tak jest. Własnie "filozofia" Kościoła polega między innymi na zaufaniu i na posłuszeństwie, nawet, jeśli wszystkiego sie nie rozumie. Ta wiara w naukę Kościoła nie jest wiara typu "wierzysz w ufo czy nie?" a raczej decyzją wiary.
            • joxanna Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:35
              Mam problem z dwoma dogmatami: o nieomylności papieża i o niepokalanym poczęciu.
              Nie ma ich w piśmie świętym, nie wywodzą się z tradycji, tylko zostały
              przegłosowane w końcu XIX wieku, czyli w zasadzie niedawno.

              Może niepokalanym poczęciem głowy sobie za bardzo nie zawracam, nie ma to dla
              mnie dużego znaczenia. Ale dogmat o nieomylności papieża mnie wpienia. Nawet
              ostatnio - jeden papież wykluczył lefebrystów, ze względu na niezgodność z
              doktryną, a drugi ich przywrócił, mimo, że nic się nie zmieniło. Który był
              bardziej nieomylny?

              Poza tym drażni mnie i nie angażuję się w kult świętych, przesadny kult Maryi i
              kult JPII. Wydaje mi się, że KK w PL trochę tu odbiega od doktryny - na
              szczęście doczytałam się w katechiźmie (ale już nie pamiętam gdzie), że
              religijność ludowa nie jest 'obowiązkowa'.

              Kwestię antykoncepcji uważam za drugorzędną i wchodzi mi to w 'nieomylność
              papieża'. Za jakiś czas będzie drugi nieomylny i zarządzi coś innego. Nie widzę
              uzasadnienia. Żadnego. Dla ograniczania antykoncepcji.

              A jeśli chodzi o aborcję to zgadzam się z KK, ale w mojej opinii (w moim
              sumieniu) aborcja w obronie życia, zdrowia, w sytuacji gwałtu jest uzasadniona.
              może nie dobra i sprawiedliwa, ale uzasadniona.

              Całkowicie zgadzam się natomiast z KK jeśli chodzi o doktrynę opartą na miłości
              bliźniego, wybaczeniu i pokorze. Nie za bardzo do niej dorastam, ale to jest
              wielka nauka. Nie mam tylko pewności, czy KK w PL dorastasmile

              No i mój największy problem jest taki, że po tym wszystkim to ja bardziej pasuję
              do luteranizmu, może do anglikanizmu, niż do katolicyzmu...smile
              • szyszunia11 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:41
                joxanna napisała:

                > Mam problem z dwoma dogmatami: o nieomylności papieża i o niepokalanym poczęciu
                >
                tematy na dłuższa romowę, ale co do nieomylności papieża, to ynjmniej nie dotyczy ona wszystkich jego wypowiedzi (patrz: np. lefebryści). przeczytaj pl.wikipedia.org/wiki/Ex_cathedra
              • mamand Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:47
                > Może niepokalanym poczęciem głowy sobie za bardzo nie zawracam,
                nie ma to dla
                > mnie dużego znaczenia. Ale dogmat o nieomylności papieża mnie
                wpienia. Nawet
                > ostatnio - jeden papież wykluczył lefebrystów, ze względu na
                niezgodność z
                > doktryną, a drugi ich przywrócił, mimo, że nic się nie zmieniło.
                Który był
                > bardziej nieomylny?

                ale jaki to ma związek z dogmatem o nieomylności papieża?

                nie wszystko co papież powie jest prawdą objawioną,

                a to, że jeden ich wykluczył, a drugi przyjął - no cóż, bywa papież
                nie musi się zgadzać ze swoim poprzednikiem, zwłaszcza jeśli ma
                bardziej konserwatywne poglądy
              • vocativa Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:21
                Joxanna napisała:
                Nawet
                ostatnio - jeden papież wykluczył lefebrystów, ze względu na niezgodność z
                doktryną, a drugi ich przywrócił, mimo, że nic się nie zmieniło.

                Z Lefebrystami to nie do końca tak.Papież Jan Paweł II nie nałożył na na nich
                ekskomuniki tylko stwierdził,że zostali objęci oni ekskomuniką latae
                sentetiae(czyli wiążącą z mocy samego prawa). Czyli nikt nie musiał na nich
                nakładać ekskomuniki,bo przez sam fakt,że Lefebvre wyświęcił bez zgody Stolicy
                Apostolskiej 4 biskupów powoduje,że Lefebvre i ci 4 biskupi są objęci ekskomuniką.
                Natomiast rzeczywiście Benedykt XVI ją zdjął.Nie znam szczegółów sprawy,ale
                zasady są takie,że żeby ekskomunika była zdjęta,to osoba objęta musi spełnić
                określone warunki i podejrzewam,że w tym przypadku tez tak było.
                Pozdrawiam Cię serdeczniesmile
          • maroco1977 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:25

            dla mnie to dziwne- zadeklarowanie przynaleznosci do niego przez
            rozne sakramenty to akceptacja wszystkiego, co Kosciol glosi.
            Kosciol to nie jest karta dan, z ktorej sie wybiera to, co nam
            odpowiada

            uprzejmie, ze to Kosciol twierdzi, ze przynalezymy do niego po odbyciu
            sakramentow.Z reszta do chrztu, komunii czy bierzmowania przystepuje czlowieke,
            bo katolicka rodzina tak chceuncertain watpie czy duzo dzieci wogole rozumie po co im
            komunia i dlaczego sie ja przyjmuje.

            Jestem ochrzczona itd. ale zasad nie stosuje, czli wedlug mnie nie jestem
            katoliczka.Ja wierze w Boga, bez religii takiej czy siakiej.
            • szyszunia11 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:30
              maroco1977 napisała:


              > uprzejmie, ze to Kosciol twierdzi, ze przynalezymy do niego po odbyciu
              > sakramentow.Z reszta do chrztu, komunii czy bierzmowania przystepuje czlowieke,
              > bo katolicka rodzina tak chce

              no ale czy dalej, świadomie będzie nalezeć do Koscioła, to już tylko i wyłacznie decyzja zainteresowanego. Zreszta nie chodzi tylko o czysto formalna przynaleznośc a raczej o postawę tzw. chodzenia do Kościoła i jednoczesnie negowania jego nauki.
              • kasia191273 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:42
                szyszunia11 napisała:

                > maroco1977 napisała:
                >
                >
                > > uprzejmie, ze to Kosciol twierdzi, ze przynalezymy do niego po
                odbyciu
                > > sakramentow.Z reszta do chrztu, komunii czy bierzmowania
                przystepuje czlo
                > wieke,
                > > bo katolicka rodzina tak chce
                >
                > no ale czy dalej, świadomie będzie nalezeć do Koscioła, to już
                tylko i wyłaczni
                > e decyzja zainteresowanego. Zreszta nie chodzi tylko o czysto
                formalna przynale
                > znośc a raczej o postawę tzw. chodzenia do Kościoła i jednoczesnie
                negowania je
                > go nauki.
                >

                dokladnie to mialam na mysli: to rodzice za mnie zecydowali, ze mnie
                ochrzcza, posla do komunii, ale potem przeciez dorasta sie do
                wlasnych decyzji. Ja doroslam do odejscia, bo nie wyobrazalam sobie,
                ze podczas koscielnego slubu publicznie zdeklaruje przynaleznosc do
                Kosciola, z ktorego nauka sie nie umiem zgodzic i nie umialabym jej
                przestrzegac
              • maroco1977 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:04
                Zreszta nie chodzi tylko o czysto formalna przynale
                > znośc a raczej o postawę tzw. chodzenia do Kościoła i jednoczesnie negowania je
                > go nauki.

                jakby sie uparl to praktycznie wiekszosc neguje, bo do kosciol chodza,
                antykoncepcji uzywaja, to czy tamto wbrew zasadom KK zrobia, to chyba sa
                grzesznicy o ile sie nie mylebig_grin
                • szyszunia11 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:06
                  maroco1977 napisała:


                  > jakby sie uparl to praktycznie wiekszosc neguje, bo do kosciol chodza,
                  > antykoncepcji uzywaja, to czy tamto wbrew zasadom KK zrobia, to chyba sa
                  > grzesznicy o ile sie nie mylebig_grin

                  grzesznikami są wszyscy łacznie z papieżem i męczennikamismile taka ludzka natura od czasu grzechu pierworodnego. Ale co innego wierzyć i powstawac z upadków a co innego świadomie odrzucać.
                  • maroco1977 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:12
                    moze swiadomie odrzucaja, ale zawsze moga sie nawrocic, i byc moze chodza do
                    kosciola, by zmienic zdanie.Dusza ludzka jest niezbadana.Mi tam ksiadz
                    rozgrzeszenia nie dal, wiec Kosciol omijam szerokim lukiem.
              • mamamonika Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 15:26
                Idąc tym tropem nikogo by w Kościele nie było. No może paru
                zakonników.
                Nic nie zwalnia człowieka od myślenia, wątpliwości są rzeczą
                naturalną. Kwestia co z nimi zrobimy. Decyzja o odejściu bo
                cośtamcośtam mi nie pasuje jest trochę pochopna.

                Ja się sama zastanawiam, na ile ta nauka, którą "widzimy" jest
                przetworzona - przez ludzi. Czuję ze strasznie dużo w tym
                naleciałości obyczajowych, zakonserwowanych i podniesionych do rangi
                świętości.

                Mi np trudno jest zaakceptować coś, czego "nie czuję", stosowac się
                do reguł których nie rozumiem. Staram sie dojść do źródła, nie
                wystarczy mi że coś "powinnam".
                Ale też nie robię instytucji samej w sobie z faktu posiadania
                wątpliwości jako objawu ponadprzeciętnej inteligencji tongue_out
                • maroco1977 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 15:41
                  skoro nie mam rozgrzeszenia tzn. ze nie moge przyjac Komunii, skoro nie moge to
                  to sensu nie ma.Z reszta wkurzaja mnie ci czarni co sobie wlasne teorie
                  dorabiaja do PS.
                  • mamamonika Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 19:39
                    Ja miałam ostrą fazę odrzucenia, ale jednak w pewnym momencie
                    stwierdziłam, że sfera wiary mnie jednak "obchodzi", że tego
                    potrzebuję i mimo braków i dziwactw jest mi to bliskie. Na wiele
                    pytań pewnie nie znajdę odpowiedzi, ale dobrze mi z szukaniem.
                    • maroco1977 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 19:56
                      ciesze sie, ze kosciol mnie sam odrzucil, nie mam rozterek
                      • mamamonika Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 20:06
                        Ja myślę, ze wyrzucić tak naprawdę się można tylko samemu. A ksieża
                        nie biorą sie z nieba, zdarzają się mądrzy i mądrzy inaczej.
                        • maroco1977 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 20:32
                          dwoch nie dalo mi rozgrzeszenia , blagac nie bede, do kurii latac mi sie nie
                          chce, w doopie to mam, nie to nie, nawet i lepiej, podatek drogi, tak nie place
                          • vocativa Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 13.05.09, 08:57
                            Maroco1977, z tego co napisałaś to dokonałaś aborcji.Aborcja w KK jest objęta
                            ekskomuniką,do której zdjęcia potrzebne są specjalne uprawnienia.Gdybyś kiedyś
                            zmieniła zdanie i jednak chciała iść do spowiedzi,to radzę Ci,żebyś poszła,np.do
                            dominikanów,bo oni jako zakon żebraczy mają prawo do zdejmowania ekskomuniki.
                            pozdrawiam Cię serdeczniesmile
                            • maroco1977 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 13.05.09, 09:23
                              wiem, ze dobrze radzisz, ale nie bede blagac o rozgrzeszenie za to, ze
                              uratowalam sobie zycie.Dla mnie to nie byl grzech, a ze tego czarni pojac nie
                              moga ich problem, mnie to juz dawno ani parzy ani ziebi.Nie bede mowic, ze
                              zaluje, bo nie zaluje!ojscie i wyspowiadanie sie z czegos czego nie uwarza sie
                              za grzech i czego sie nie zaluje to obluda i jeszcze wiekszy grzech.
          • echtom Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:49
            > dla mnie byloby hipokryzja deklarowac cos publicznie, a potem tego
            > nie przestrzegac

            W moim przypadku to nie hipokryzja, tylko zupełnie inny problem -
            problem wierności, która jest dla mnie osobiście jedną z
            fundamentalnych wartości. Odchodząc z Kościoła czy przyjmując inną
            religię czułabym, że popełniam zdradę - tak, jakbym wyrzekła się
            własnej rodziny, ojczyzny, zdradziła męża itp. Widzę, co złego
            dzieje się w Kościele, niektóre jego wymagania są sprzeczne z moim
            sumieniem i zdrowym rozsądkiem, ale nie potrafię tak po prostu
            zabrać swoich zabawek i odejść.
      • mamand Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 10:58
        > zwątpiłam również w wiele dogmatów (nieomylność papieża

        a dlaczego?
        • echtom Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:41
          A bo np. czasem historia papieskie twierdzenia weryfikuje. Któryś
          papież w XIX w., chyba Pius IX, uzasadniał w swojej encyklice, że
          niewolnictwo jest zgodne z Prawem Bożym.
          • angazetka Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:47
            Papież jest nieomylny w kwestiach wiary, a nie niewolnictwa.
            • echtom Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:52
              W kwestiach wiary i moralności. Z tym pierwszym mogę się zgodzić, z
              drugim niekoniecznie.
              • vocativa Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:36
                Tak, tylko,żeby nawet zgodnie z dogmatem o nieomylności papieża, dana wypowiedź papieża była nieomylna,czyli stała się dogmatem z uroczystego nauczania musi zostać wygłoszona ex cathedra.

                pl.wikipedia.org/wiki/Ex_cathedra
          • mamand Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:50
            > A bo np. czasem historia papieskie twierdzenia weryfikuje. Któryś
            > papież w XIX w., chyba Pius IX, uzasadniał w swojej encyklice, że
            > niewolnictwo jest zgodne z Prawem Bożym.
            >


            no dobrze, ale ja ko się ma do dobmatu o nieomylności papieża?
            • echtom Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 11:53
              Sugeruje, że dogmat jest co najmniej dyskusyjny.
              • mamand Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:00
                > Sugeruje, że dogmat jest co najmniej dyskusyjny.
                >

                a ja nie, bo:

                1. wiem czego dotycz,
                2. wiem co to jest wypowiedź "z urzędu"
                3. wiem ile razy został wykorzystany i przez kogo
                4. wierzę, że skoro cała biblii została napisana pod natchnieniem
                Ducha Świętego to, ten sam Duch Święty może natchnąć papieża do
                powiedzenia czegoś istotnego dla wiary, a co nie zostało w PŚ zawarte
              • paszczakowna1 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:11
                > Sugeruje, że dogmat jest co najmniej dyskusyjny.

                Ale on tego nie głosił ex cathedra (co nie znaczy oczywiście, że dogmat
                dyskusyjny nie jest). Zresztą w bodaj tej samej encyklice b. ostro potępiał
                współczesną mu postać niewolnictwa a handlarzy niewolnikow w szczegolnosci,
                czyli wymowa byla raczej taka, ze choc sama koncepcja jest niesprzeczna z prawem
                Bozym (nb, JP II twierdzil zdecydowanie inaczej), to praktyka jest.

                Akurat w sprawie niewolnictwa Kościol Katolicki ma w miare czysta kartoteke (w
                miare, tzn, w porownaniu z protestantami, ze szlachetnym wyjatkiem kwakrow), co
                nawet Harriet Stowe (z zacisnietymi zebami, jak przystalo na XIX-wieczna
                amerykanska protestanke) przyznawala. Moze glownie dlatego, ze akurat tam, gdzie
                na niewolnictwie robilo sie najwieksze interesy (poludnie Stanow) nic do
                powiedzenia nie mial, wiec nie bardzo jest sie czym chwalic.
    • panna_piszczka Re: mam pieklo na ziemi.... 12.05.09, 11:48
      Za zycia.. to moze po smierci nie trafie do czysca? Pojde od razu do
      nieba ?
    • szyszunia11 Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:02
      Z tego co mi wiadomo w XX wieku tylko raz użyto formuły nieomylności - uczynił to Sługa Boży Ojciec Święty Pius XII ogłaszając dogmat o Wniebowzięciu NMPanny. I nikt więcej.
      • mamand Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 12:09
        > Z tego co mi wiadomo w XX wieku tylko raz użyto formuły
        >nieomylności

        powiem więcej, to był jedyny przypadek w ludzkości wink
        • lonskab Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 13:22
          Wracając do źródeł pytania: ja wierzę, choć nie zawsze postępuję tak
          jak głosi KK. Cóż, jestem tylko człowiekiem i popełniam błędy.Mój
          pogląd na ten temat zmienił się po przeczytaniu pewnego art., a
          mianowicie wyznania Glorii Polo. Polecam wszystkim, jak się czyta,
          to aż dostaje się gęsiej skórki.
    • anorektycznazdzira Re: Wierzycie we wszystko, w co powinnyście w KK? 12.05.09, 22:33
      Kościół to pokrecona instytucja, której różni przedstawiciele o tym
      samym problemie mówia w rózny sposób. Już tylko w kraju tak jest, a
      rozejrzyj się po swiecie!
      Nie mam więc problemu z fanaberiami hierarchów, oddzielam to od
      głównego nurtu wiary i nie wracam na to uwagi W OGÓLE. Albo wierzymy
      w Boga albo w księdza. Wolę to pierwsze, religia nie jest najwyższym
      dobrem, ma nim być Bóg.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka