Dodaj do ulubionych

Odesłanie ze szpitala przed porodem

13.05.09, 23:10
...można się uprzeć, ze nie? Coś to da? Tak się zastanawiam, na sucho smile
Byłyście w takiej sytuacji? No ja rozumiem, że szpital z gumy nie jest. Sama
miałam taką sytuację w poprzedniej ciąży i gdyby nie "mój" lekarz, odesłanoby
mnie jak nic (choć "sytuacja była tragiczna, absolutnie zero miejsc!" - tak
prawiła lekarka przyjmująca. A jednak się znalazło, i chyba nie tylko tego
wieczora dla mnie smile
Moją koleżankę z poważnymi komplikacjami odesłano do innego miasta. Dziwiłam
się, ze się dała odesłać.
Stanęłybyście okoniem?
Ja sobie myślę, że bym się z miejsca nie ruszyła, grożąc, ze urodzę w
poczekalni smile Ale wiem, ze to może być dość naiwne myślenie...
A jak ma się to do rzeczywistości? Wiecie?
Obserwuj wątek
    • aniakoles Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 00:21
      gdzieś czytałam, że wystarczy poprosić o zaświadczenie, na piśmie, z podpisem
      lekarza, że cie nie przyjmą z takiego i takiego powodu. masz dowód że byłaś i
      nie udzielili ci pomocy, a nikt nie chce brać odpowiedzialności, ze coś się
      stanie jak wyjdziesz ze szpitalawinkwięc na ogol przyjmują jakimś cudem miejsce
      się znajduje...
    • majenkir Re: 14.05.09, 01:08
      jomamma napisała:
      > Ja sobie myślę, że bym się z miejsca nie ruszyła, grożąc, ze
      urodzę w poczekalni smile

      Pierwsze slysze, zeby rodzaca odeslali do domu....


      --
      Charty
      Ola i Wiktor
    • musia2002 Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 05:25
      Boze!!Kiedy w tych polskich szpitalach bedzie normalnie-to chyba jak
      czekanie na cud.
      • mamawojtka26 ...... 14.05.09, 07:40
        U moich rodzicow był przypadek ze młoda,dwudziestoparoletnia
        rodzącą odesłano do innego szpitala z powodu braku miejsc-lekarz w
        karte wpisal ze kiedy przyjechala na izbe przyjec to miala rozwarcie
        dopiero na 3 centymetry-wtedy jeszcze mozna przewozic kobiete
        karetka.Pech chciał ze kobieta urodziła w karetce bo odległosc do
        drugiego szpitala jest dosyc duza a malenstwo potrzebowało
        natychmiastowej pomocy-i niestety skonczyło sie to najgorszym.
        Pozniej jak wkroczyła policja i prokuratura to okazało sie ze
        pielegniarka "wydała" lekarza...okazało sie ze kobieta juz na izbie
        przyjec miała rozwarcie na 8,5cm i silne skurcze parte.zwykłe
        oszustwo i zaniedbanie pacjentki..z takim rozwarciemniemozna odesłac
        rodzacej do innego szpitala.jak powiedziala moja ciocia pracujaca w
        szpitalu jako połozna-jesli brak miejsc w szpitalu to w takiej
        sytuacji musi urodzic kobieta nawet na krzesle w izbie
        przyjec..wazne aby pozostała w szpitalu.A niestety takie oszustwa w
        Polsce sa coraz czesciej sad((
    • wieczna-gosia Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 07:51
      po pierwsze nie w Polsce musia, bo w UK Polka w metrze urodzila smile wlasnie
      dlatego ze ja odeslali.

      Mnie nie odsylaja bo ja sama do szpitala okrezna droga zdarzam. Przy pierwszym
      dziecku wyladowalam ze skurczami co 2 minuty bo zjadlam jeszcze obiad, poszlam
      na spacer, po pocilku are godzin i tak nie mozna cesarki robic wiec sie nie
      speszylam smile przy nastepnych okazalo sie ze rodze raczej szybciej niz wolniej. A
      przy ostatnim trafilam do szpitala i chcieli mnie zatrzymac a ja jak sie
      dowiedzialam ze raczej jeszcze nie- to sama sie usilowalam wypisac. Lekarz
      pracowal nade mna z godzine zeby mnie przekonac, w koncu skusil mnie perspektywa
      wyspania smile
      • joanna29 Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 08:29
        Ja zjadłam placki ziemniaczane (2 sztuki) i musiałam jechać do
        szpitala w trakcie kolacji. Lekarze nie byli zachwyceni plackami,
        ale miałam odklejanie sie łozyska i cesarka natychmiastowa. Czasem
        mimo posiłki robi się cesarkę, wszytsko zależy od zagrożenia.
        Co do odsyłania to ja się z tym nie spotkałam ani z widzenia ani ze
        słyszenia. U mnie w mieście cieżarne mogą przychodzić do szpitala
        juz tydzień przed terminem porodu na KTG, co dziennie, jak coś się
        dzieje to zostają.
        • kiraout Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 09:50
          Eeee..., no nie wierzę, że nie słyszałyście o odsyłaniu rodzącej, szukanie jej
          (czyli obdzwanianie po kolei przez panią w rejestracji) szpitala, który by przyjął.
          Na Karowej w Warszawie zdarza się to bardzo często. Oblegane szpitale tak
          niestety mają. I panie o tym wiedza i w jakimś sensie są na taką ewentualność
          przygotowane. I jadą tam.
          ja sobie szczerze mówiąc nie wyobrażam takiej sytuacji, ale ja muszę mieć takie
          rzeczy jak poród dopięte na ile dopiąć się mogą, więc pewnie zapłaciłabym za
          położną i miałabym gwarancję przyjęcia w ten sposób. Jesli nie stać by mnie
          było, zrobiłabym osiołka i też nie wyszła smile
          • estelka1 Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 13:36
            Przed porodem, czy w trakcie porodu, bo to jest zasadnicza różnica.
            Jeśli przyjdziesz do szpitala, bo akurat wypada Ci termin porodu, a
            nie ma jeszcze skurczów porodowych, mogą Cię odesłać. Ale jeśli
            rodzisz???
            • pan_i_wladca_mx Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 13:40
              tez odsylaja, bylo kilka afer wlasnie o akcje porodowe, rozwarcie rosnie a panne
              do plocka sla, na jej miejscu z tych nerwow chyba bym ich pogryzla
            • memphis90 Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 24.05.09, 23:28
              > Jeśli przyjdziesz do szpitala, bo akurat wypada Ci termin porodu, a
              > nie ma jeszcze skurczów porodowych, mogą Cię odesłać. Ale jeśli
              > rodzisz???
              To też mogą. Przecież poród może 20h trwać, nie trzeba od razu kłaść na samolocikwink
          • fajnyjagodka88 Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 24.05.09, 15:56
            mnie odesłano ze szpitala z powodu braku miejsc, mąż musiał mnie zawieść do szpitala bo nawet karetki nie chcieli dać...
      • patrice7 Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 24.05.09, 21:13
        PRZEDE WSZYSTKIM!! odmawiają Ci przyjęcia powiedz ze poprosisz o decyzje na pismie!
        I w nim zawarte zdanie ,ze Tobie i dziecku nie zagraza zadne niebezpieczenstwo.

        Ja w zeszlym roku takie bralam bo nie chcieli mnie przyjac .
    • mam_to_w_nosie Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 14:27
      Nie wiem czy można się uprzeć, ale zapewne zażądanie wyjaśnienia na piśmie
      może pomóc, bo w razie komplikacji będziesz miała czarno na białym, że odmówili
      przyjęcia. Niestety zdarza się często, zwłaszcza w tych bardziej obleganych
      szpitalach. Ja jestem sobie spokojnie w stanie wyobrazić, że rzeczywiście
      nie mają miejsca w danym momencie. Ostatnio koleżankę rodzącą przyjęli
      dopiero w trzecim szpitalu, ale nie znam szczegółów jak dokładnie kształtowała
      się sytuacja kiedy odmawiali.
    • osa551 Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 14:37
      Mnie się w zasadzie nie zdarzyło. Raz z marnym ktg kazali mi przyjść za kilka
      godzin, ale moja lekarka prowadząca pracowała w tym szpitalu i jak jej pokazałam
      KTG to po chwili już nagle znalazło się łóżko na patologii a potem od razu
      cesarka. Wolę nie wiedzieć, co by było jakby mnie odesłali.

      Drugi raz pojechałam na dwa dni przed planowaną cesarką z takimi niby skurczami
      niby nie. Ale mnie nie olali tylko wypchnęli od razu na porodówkę. Sama byłam
      zdziwiona, bo ja bym się odesłała. Pojechałam bo miałam zaproszonych gości i
      chciałam się przed imprezą upewnić, że nie rodzę, a te skurcze jakieś takie
      dziwne były. (Znali się definitywnie lepiej ode mnie, bo po 4 godzinach młody
      już był na świecie).
    • deodyma Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 14:39
      jednej z moich kolezanek blisko rok temu, nagle odeszly wody w 28 tyg ciazy.
      pojechala do szpitala a tam dowiedziala sie, ze szpital nie ma dzialu dla
      wczesniakow i odeslali ja do szpitala w innym miescie, ktore znajduje sie 40 km
      stad.
      i co miala zrobic? pojechala do tamtego szpitala.
      na dodatek sasiad ja wiozl, poniewaz nie mogla doczekac sie na karetke, ktora
      miala ja tam zawiezc...
      • majenkir Re: 14.05.09, 14:51
        deodyma napisała:
        > jednej z moich kolezanek blisko rok temu, nagle odeszly wody w 28
        tyg ciazy.
        > pojechala do szpitala a tam dowiedziala sie, ze szpital nie ma
        dzialu dla wczesniakow i odeslali ja do szpitala w innym miescie,

        Rany boskie.... W Stanach juz by byla multimilionerka wink.
        • musia2002 Re: 14.05.09, 15:08
          Dokladnie-odszkodowanie ogromne.
        • hanalui Re: 14.05.09, 16:57
          majenkir napisała:

          > deodyma napisała:
          > > jednej z moich kolezanek blisko rok temu, nagle odeszly wody w
          28
          > tyg ciazy.
          > > pojechala do szpitala a tam dowiedziala sie, ze szpital nie ma
          > dzialu dla wczesniakow i odeslali ja do szpitala w innym miescie,
          >
          > Rany boskie.... W Stanach juz by byla multimilionerka wink.

          Szczerze powiedziawszy watpie ze ktos cokolwiek noga w Stanach
          kopnal gdyby nie mial na to odpowiednich warunkow wlasnie ze wzgledu
          zeby nie byc oskarzonym ze podejmuje sie zadan do ktorych nie jest
          przygotowany. Conajwyzej wyslano by ja karetka, a jesli bytej nie
          bylo nawet i taksowka czy wozem strazackim (bo i taksowkarze i
          strazacy sa przygotowani do odbioru porodow) do odpowiedniej
          placowki.
          • ledzeppelin3 Re: 14.05.09, 17:12
            Jesli szpital nie ma zaplecza dla wcześnaików, to pewnie lepiej
            byłoby, gdyby ją przyjęli ze 100% pewnością co do zgonu dziecka?
            Wtedy dopiero byłoby odszkodowanie
    • hellious Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 14.05.09, 17:35
      Mnie odeslali choc oddzial byl pusty. Stwierdzili, ze slabe skurcze, mam wziac
      prysznic i powinno przejsc. Nie przeszlo i za godzine bylam spowrotem z 8 cm
      rozwarcia...
    • demonii.larua Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 24.05.09, 16:49
      A mnie to cholery na siłę trzymali no - z jednego to normalnie zwiać musiałam, z
      drugiego wypis na własne żądanie i sobie rodziłam w innych szpitalach niż te do
      których początkowo trafiłam big_grin
      Odmowę przyjęcia trzeba brać na piśmie z uzasadnieniem odmowy - jeśli odsyłają
      do innego szpitala (bo pacjent jednak wymaga hospitalizacji)z braku miejsc albo
      akurat zaraza szpital nawiedziła lub szpital nie ma odpowiedniego sprzętu, to
      muszą dać transport do tego innego szpitala. W rzeczywistości to pewnie bywa
      różnie.
      • gorgolka demonii.laura 24.05.09, 21:00
        a masz jakąś podstawę ?
        pytam tak na przyszłość, mnie odsyłali w trakcie poronienia,
        rozkrwawiłam całą izbę przyjęć, mdlałam, nie było miejsc więc kazali
        jechać gdzie indziej. O karetce nawet nie wspomnieli, małż się nie
        zastanawiał tylko wsadził w samochód i zawiózł gdzie indziej.
        Ale wkrótce będę znów rodzić i chciałabym być przygotowana i nie dać
        sie odesłać, tym bardziej że wyż się rodzi i miejsc brak wszędzie
        • mamamira Re: demonii.laura 24.05.09, 21:33
          Moja córka zgłosiła się 11.05 do szpitala z bólami co piec minut,niestety nie
          miała rozwarcia dano jej dwa czopki i kazano wrócić jak rozwarcie będzie ,tylko
          powiedzcie jak miała to sprawdzić.Męczyła się cala noc.Na następny dzień
          pojechała,nie dala się zbyć,bo też chciano ja odesłać,dostała zastrzyk i po paru
          godzinach zostałam babcia.Tacy mądrzy lekarze są w De.

          https://emoty.blox.pl/resource/tuxout.gif
        • demonii.larua Re: demonii.laura 24.05.09, 21:51
          Ustawa o świadczeniach zdrowotnych i ustawa o zakładach opieki zdrowotnej. Każdy
          szpital ma też wewnętrzny regulamin.
    • memphis90 Re: Odesłanie ze szpitala przed porodem 24.05.09, 23:26
      > Ja sobie myślę, że bym się z miejsca nie ruszyła, grożąc, ze urodzę w
      > poczekalni smile Ale wiem, ze to może być dość naiwne myślenie...
      I co- mieliby inną rodzącą wykopać z sali na korytarz? Zamknąć w wucecie?

      > A jak ma się to do rzeczywistości? Wiecie?
      Ma się tak, że jak nie ma miejsc, to się odsyła. Przy czym "nie ma" dotyczy nie
      tylko samej porodówki, ale też sali pooperacyjnej czy oddziału poporodowego. Bo
      jak te są pełne, to i tak na porodówkę nie przyjmą- bo co zrobią z kobitą po
      porodzie? Do domu odeślą? Poza tym czasem trzeba zostawić rezerwę na trudne
      przypadki, przynajmniej w moim szpitalu, który jest szpitalem specjalistycznym,
      III stopień referencyjności. Ja weszłam tak trochę "po znajomości", bo
      pracowałam w tym szpitalu- i porodówka naprawdę była pełna, czekałam 4h w
      korytarzu, bo fizycznie NIE było mnie gdzie położyć. DObrze, że w tym czasie nie
      urodziłamwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka