Dodaj do ulubionych

Ręce opadają!!!!

01.07.09, 23:13
Mój mąż ma taką pracę że zawsze musi byc pod krawatem i w koszuli.
No i właśnie tu powstaje problem... W zimę jeszcze do zniesienia bo
wszystko ukrywa sie pod marynarką ale latem jest gorzej!
Macie jakieś sposoby aby koszula nie była taka pognieciona, zawsze
staram się ją dokładnie wyprasowac ale po wyjściu z samochodu-
szczególnie na plecach zawsze jest pozagniatana, a teraz gdy jest
ciepło wręcz wymermolona. Nawet te droższe są takie same.
Są jakieś sposoby? Specjalne płyny może? Może jakieś usztywniacze wink
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Ręce opadają!!!! 01.07.09, 23:56
      > szczególnie na plecach zawsze jest pozagniatana,

      A komu to przeszkadza?
      • gacusia1 Dokladnie-komu to przeszkadza???? Mnie nie ,-P 03.07.09, 22:21

    • babcia47 Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 00:19
      niedawno rozmawiałam na ten temat z synem, który ma ten sam problem,
      znaczy musi w pracy być "pod krawatem"..widac te koszule, nawet
      drozsze, nie są warte swojej ceny..trzeba szukac, szukać..a jak się
      dobrą trafi, to kupić w ilosciach hurtowych..syn chwalił się, że
      właśnie takie mu sie udało kupić i trzymają fason, po uprasowaniu
      nawet gdy jeździ autkiem, w gorąc itd..nawiasem mówiąc po
      usztywnieniu łatwiej zazwyczaj powstają "zagniotki"..lepiej juz
      dobry materiał zmiekczyc by łatwiej wrócił do poprzedniego stanu,
      rozprostował się..doby materiał jest wtedy, gdy po wyjęciu z pralki,
      strzepniesz, powiesisz i zdejmując ze sznurka praktycznie wymaga
      pogłaskania żelazkiem a nie mozolnego odprasowywania..i nie musi to
      być syntetyk..niestety to trzeba samej wypróbować i "wyczaić"
      odpowiedni towar
    • anmoko Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 00:23
      Koszule Vistuli tak maja. Drogie, ale prasowanie ich to prawdziwa
      przyjemnosc smile
      • cafe_tee Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 00:31
        Ja pozbyłam się "pralkowego" problemu - zmniejszając obroty na minimum np.400
        albo piorąc w "delikatnym" programie.
        Strzepuję i wieszam na wieszaku - wieczorem tylko śmignę żelazkiem.Po 1000
        obrotów wyjmowane koszule wyglądały jak origami - po wyschnięciu także.
        Prasowanie tragedia.
        Koszule kupuje w Carry, czasem Vistuli, a czasem w jakimś sklepie z męską odzieżą.

        Na zagniecenia z samochodu nie pomogą żadne specyfiki - niestety. Tak jak
        napisała babcia - jakość materiału jest bardzo ważna.
    • madame_zuzu Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 00:35
      moj ex woził zawsze jedną, dwie koszule w zapasie na wieszaczku w samochodzie. W
      razie spotkania służbowego przebierał sie.
      • paniwaz Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 09:37
        Żeby koszula była ze złota, to i tak się pomnie na plecach kierowcy, bez
        względu, czy to upalne lato czy siarcisty mróz. Kupujemy tylko koszule wysokiej
        jakości a z tym niestety idzie w parze cena. Warto zainwestować w porządne
        koszule, bo nawet jak się pomnie na modelu, to nie jest to całkowita szmata i
        zdjęcie marynarki nie przestraszy ludzi. Naturalnie pomięta, ale uprzednio
        uprasowana koszula to w końcu samo życie! Uważam, że najbardziej sprawdzają się
        grube koszule z wyraźnym splotem np. Lambert. Jeszcze nie zgłupiałam, żeby
        mężowi dawać zapas koszul do pracy na jeden dzień.
        Dla męża także takie naturalne wygniecenia nie stanowią problemu. najbardziej
        zależy mu, żeby rękawy były wyprasowane "na okrągło", bez kantów, co mnie przy
        prasowaniu doprowadza do szaleństwa. Pani Wąż
    • madami Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 09:22
      Może wykrochmal wink
      • paniwaz Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 09:42
        I jeszcze jedno tytułem uzupełnienia tematu: krochmalenie tylko pogarsza stan
        techniczny, o ile nie stoi się na baczność. Żaden usztywniacz, proszek, płyn ani
        inne bajery nie pomogą. Pomięta koszula na plecach faceta to jak uśliniony
        śliniak i obdarte kolana u dziecka. Pani Wąż
        • frisky2 Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 15:32
          Ale przecież wszyscy mają jakoś wygniecione koszule w pracy. Nikt na to nie
          zwraca uwagi. Garnitur i koszula w pracy, to taki stroj roboczy, jak w
          warsztacie fartuch. Wiadomo, że musi byc, ale bez przesady z tą elegancją, to
          nie slub, czy przyjęcie krolowej.
    • ollele Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 15:41
      te plastykowe, 100% poliester się nie gniotą big_grin
      mój m też chwali sobie vistulę. i prasuje sam! ja umyłam od tego ręce wink
    • dynema Re: Ręce opadają!!!! 02.07.09, 15:47
      Niech trzyma ubrania w pracy i tam sie przebiera. Wiekszosc duzych
      firm ma pomieszczenia z prysznicami, a szafy na ubrania to juz na
      pewno nawet te male.
    • skorpionica86 [...] 02.07.09, 20:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lilka69 zasadnicza sprawa- maz burak! 02.07.09, 22:38
      nie zdejmuje sie ma marynarki zostajac tylko w koszuli z krawatem( i innych
      czesciach garderoby rzecz jasna)
      • umasumak Re: zasadnicza sprawa- maz burak! 02.07.09, 22:57
        lilka69 napisała:

        > nie zdejmuje sie ma marynarki zostajac tylko w koszuli z krawatem( i innych
        > czesciach garderoby rzecz jasna)

        Niby racja. Ale duże upały usprawiedliwiają ściąganie marynarki. Nawet podczas
        spotkan służbowych.
        • lilka69 umasumak 03.07.09, 08:11
          TY usprawiedliwiasz sciaganie marynarki podczas upalow. TY.
          • kicia031 Milliband i zdejmowanie marynarki 03.07.09, 08:25
            Ostatnio Milliband zdjal marynarke podczas speachu do polskich VIPow,
            rzeczywiscie w CSW bylo tedy tak goraco, ze sama o malo co nie zeszlam.

            No ale on nie wie jak sie zachowac, wysle go po porade do ciebie lili
          • umasumak Lilka69 03.07.09, 11:02
            lilka69 napisała:

            > TY usprawiedliwiasz sciaganie marynarki podczas upalow. TY.

            Ja swoją drogą, ale zasady savoir vivre przede wszystkim.
      • kosmitka06 lilka69 02.07.09, 23:20
        lilka69 napisała:

        > nie zdejmuje sie ma marynarki zostajac tylko w koszuli z krawatem(
        i innych
        > czesciach garderoby rzecz jasna)

        Może zle się wyraziłam. Nie miałam na myśli samej koszuli z
        krawatem. Chodziło mi raczej tylko o koszule smile
        A co do garnituru- za gorąco rzecz jasna, chyba że jasny ujdzie.
        A mąż NIE BURAK! Tylko Łukasz smile
        • umasumak Re: lilka69 02.07.09, 23:35
          kosmitka06 napisała:

          > A mąż NIE BURAK! Tylko Łukasz smile

          Paczpani, to zupełnie jak mój smile.
          • kosmitka06 Re: lilka69 02.07.09, 23:39
            no to extra big_grin
        • lilka69 kosmitka 03.07.09, 08:13
          skoro to sama koszula BEZ krawata to zwracam honor i meza lukasza burakiem juz
          nie nazywam.

          ale problem pozostaje i mysle, ze go nie rozwiazesz.
    • kicia031 Zdumiewajace 03.07.09, 08:23
      Nie wiedzialam, ze jest tyle kobiet, ktore biora na siebie odpowiedzialnosc za
      wyglad partnera...
    • margerytka69 Re: Ręce opadają!!!! 03.07.09, 10:15
      ło matko, Ty nie masz większych problemów, niż ciuchy faceta
      (dorosłego), on tez się przejmuje, że Ci się kiecka pomięła?

      na cholerę wy jesteście takimi służącymi tych swoich mężów?
      • kosmitka06 margerytka69 03.07.09, 13:19
        margerytka69 napisała:

        > [b]ło matko, Ty nie masz większych problemów, niż ciuchy faceta
        > (dorosłego), on tez się przejmuje, że Ci się kiecka pomięła?

        A przejmuje się, jeżeli np. zajdzie taka sytuacja, to takie
        dziwne???
        >
        > na cholerę wy jesteście takimi służącymi tych swoich mężów?

        Wydaje mi się, że wygląd męża podobnie jak i dziecka świadczy
        tylko i wyłącznie o żonie. Jak dla mnie to normalne, nie uważam się
        za kurę domową- wybacz!
        • gryzelda71 Re: margerytka69 03.07.09, 15:16
          > Wydaje mi się, że wygląd męża podobnie jak i dziecka świadczy
          > tylko i wyłącznie o żonie.

          Znaczy jak odpicujesz męża,a on upapra sie w robocie to źle świadczy o tobie?
          • umasumak Re: margerytka69 03.07.09, 15:21
            gryzelda71 napisała:

            > Znaczy jak odpicujesz męża,a on upapra sie w robocie to źle świadczy o tobie?


            Tak. Po to oznacza, że śliniaczka nie dostał wraz z drugim śniadaniem.
        • anorektycznazdzira Re: margerytka69 04.07.09, 06:02
          Wygląd męża świadczy o mężu. Kropka. A o żonie świadczy wygląd żony.
      • babcia47 Re: Ręce opadają!!!! 04.07.09, 13:22
        Ty nie masz większych problemów, niż ciuchy faceta
        > (dorosłego), on tez się przejmuje, że Ci się kiecka pomięła?
        ..za to wymagam, Zebym nie musiała się przejmować gdy zlew się
        zatka, trzeba przenieść coś ciężkiego lub gdy trzeba odśnieżyć..to
        się kochanie nazywa podział obowiązków w ramach rodziny... i
        niekoniecznie musi to znaczyc że mężczyzna nie potrafi sobie uprać
        lub odprasować koszuli..jednak trudno od nich czasem wymagać by
        znali "sztuczki", które konserwuja albo poprawiają wygląd ciucha lub
        zeby wiedzieli, które tkaniny sa lepsze a których lepiej unikac
        kupując ubiory (oczywiście bywają wyjątki)
        • ada828 Re: Ręce opadają!!!! 05.07.09, 12:53
          Jednak prace ogólnodomowe są dla wszystkich członków rodziny a nie dla
          poszczególnych takich jak prasowanie koszul męża (co jest zajęciem tylko i
          wyłącznie na jego rzecz).
    • braktalentu Re: Ręce opadają!!!! 03.07.09, 12:46
      Koszule Da Vinci (chyba marka Vistuli) z Tczewa sprawdzają się przez całe lato.
      Co prawda M wystrojony w gajerek nie zdejmuje marynarki, ale w tymżesz gajerku,
      to tylko do klimatyzowanego biura, więc tragedii nie ma. Koszule mężowi prasuję
      JA, bo tylko JA potrafię to zrobić doskonale. Za to On najlepiej na świecie myje
      podłogę w garażu, co przy naszym zamiłowaniu do majsterkowania musi mieć miejsce
      ze dwa razy w tygodniu i zajmuje mniej więcej tyle, co mnie uprasowanie tych 10
      koszul. Tradycyjny podział obowiązków nie musi oznaczać wyzysku płci pięknej, a
      dbałość o wygląd partnera to w naszym domu jeden z objawów czułości.
      Nie stać nas na codzienne wizyty w drogiej knajpie, gdzie przy świetle świec i
      brylantów mój mąż mógłby mi mówić "kocham cię". Ale śmiem przypuszczać, że po
      kilku miesiącach byłoby to tak samo prozaiczne jak "kocham cię" pod postacią
      wyprasowanych koszul, podanej herbaty, umytego garażu, czy drzwi otwieranych
      przed żoną przy wsiadaniu do samochodu. Wot żyzń parhataja.
    • attiya Re: Ręce opadają!!!! 03.07.09, 14:38
      moze mąz niech sam sobei prasuje...
      • bi_scotti Re: Ręce opadają!!!! 03.07.09, 15:19
        Tak bardziej prozaicznie to jesli pod koszula jest bialy t-shirt (a
        wlochady chlop taki powinien miec zawsze z dbalosci o wrazliwa
        publike wink ), to az tak tych zagniecen nie widac a i ewentualnych
        sladow potow pod pachami (jak facet z tych, co sie nadmiernie poca)
        tez nie. To tylko taka dorazna pomoc gdy brak niemnacych koszul na
        stanie.
        Moj dziadek to sie babci pytal przy stole czy moze zdjac marynarke
        ale to inne czasy byly smile
        ... troche mi zal, troche mi zal babci Ludwiki .... Pamietacie
        Skaldow?
      • iwles Re: Ręce opadają!!!! 05.07.09, 13:55

        attiya napisała:

        > moze mąz niech sam sobei prasuje...



        i co ? wtedy zagniotki nie będą się robiły ???
    • elza78 Re: Ręce opadają!!!! 03.07.09, 16:02
      ja nie moge tego czytac normalnie big_grin dobrze ze moj programista a tam wiadomo smile
      sweter Billa Gatesa big_grinDDD
    • kosmitka06 robicie z igły widły ;) 03.07.09, 22:14
      Nie sądziłam, że wątek przyniesie aż tyle "sporów" wink
      Ale fajnie się czyta, no i przy okazji człowiek wiele może się
      dowiedziec, pośmiac się, itp.
      Ciekawe czy ciąg dalszy nastąpi...
      Pozdrawiam wink
      • gryzelda71 Re: robicie z igły widły ;) 04.07.09, 06:55
        Pośmiać z czego?
        • babcia47 Re: robicie z igły widły ;) 04.07.09, 13:28
          mnie bawi np. sprowadzanie prozaicznej kwestii dbałosci o wygląd
          małża do poziomu niemal politycznego tongue_out, szczegónie gdy fawiryzuje
          sie partnerski podział obowiązków..no chyba, ze wypowiadają sie
          małżonki gdzie kazdy sobie..o kiedy małża zakupi mebke do mieszkania
          to tez sama je taszczy po piętrach
          • gryzelda71 Re: robicie z igły widły ;) 04.07.09, 13:34
            Sama prasuje mężowi koszule,ale już nie martwię się czy będzie miała 3
            zgniecenia,czy 4 zanim dojedzie do pracy.
            A podział obowiązkow może być też taki,ze kazdy zajmuję sie własnymi sprawami i
            potrzebami.I chyba taki obecnie jest na topie.
    • sueellen Re: Ręce opadają!!!! 04.07.09, 13:11
      1. Koszule i garnitur powinny wisieć na wieszaku w pracy. Do biura w dżinsach i
      koszulce i tam się przebierać. Jeśli jest przedstawicielem handlowym, dodatkowa
      koszula w samochodzie na wieszaku. Przyda się nie tylko w razie pogniecenia/
      przepocenia ale jakiejkolwiek "awarii".

      2. Prasowanie to chyba problem męża a nie Twój? Mnie nie przyszłoby do głowy
      prasować dorosłemu facetowi koszul, no chyba że siłą rozpędu gdy prasuję swoje.
      Tak z ciekawości, - twój mąż maluje Ci paznokcie? smile
      • phantomka Re: Ręce opadają!!!! 04.07.09, 13:17
        A ja myslalam, ze tylko moja tesciowa ma takie przekonanie, ze
        wyglad DOROSLEGO meza swiadczy o higienie zony. I ty siebie nie
        nazywasz kopciuchem? To doprawdy zadziwiajace, bo wydawalo mi sie,
        ze kazdy z nas odpowiada sam za siebie, szczegolnie w kwestii
        wygladu.
      • babcia47 Re: Ręce opadają!!!! 04.07.09, 13:32
        u moich "dzieci" prasuje ten na kogo "popadnie"..zarówno koszule
        małża jak i bluzki żony
    • zebra12 Nie przypuszczałam 04.07.09, 13:24
      Nie sądziłam, że w dzisiejszych czasach kobiety nadal tak obsługują dorosłych
      facetów! Nigdy sie nie zastanawiałam nad koszulą męża. Sam sobie je kupował, sam
      prasował, sam woził ze sobą lub nie. Ja też się sama ubieram do pracy, sama
      sobie prasuję i sama kupuje ciuchy.
      Dziwne podejście z tą "troską" o starych koni.
      Rozumiem, gdyby wątek miał tytuł: mnie się koszulka mojego czterolatka...
      Ale tak, to jakiś absurd...
      • sueellen Re: Nie przypuszczałam 04.07.09, 13:41
        Też mnie to rozbawiło, ale moja Mama kupowała i prasowała mojemu Tacie koszule,
        więc wiem, że takie coś istnieje. Podziękował jej rozwodem. Teraz jego nowa żona
        nawet nie myśli o jakimkolwiek nadskakiwaniu mu. Każdy dba o siebie. Moim
        zdaniem zdrowiej, nikt do nikogo nie ma pretensji i nikt nie czuje się
        wykorzystywany.
    • kosmitka06 Re: Ręce opadają!!!! 04.07.09, 23:48
      A dla mnie to normalny podział obowiązków. Nie widzę w tym nic
      złego, że ja prasuję mężowi koszule ale za to on robi coś innego w
      domu. Potrafi umyc okna czy podłogę- niby
      robota pryszcz ale potrafi i nie wydaje mi sie aby to było cos
      gorszącego.
      Rozpoczełam wątek tylko z zapytaniem czy są może jakies środki na
      pomietolone koszule a tu proszę... od razu krytyka.
      Każdy robi tak jak chce i co chce i wydaje mi się, że to jest
      każdego indywidualna sprawa...
      W takim razie po co jest to forum???
      • gabi683 Re: Ręce opadają!!!! 05.07.09, 09:05
        Nawiedzone baby co jest w tym złego ze zona prasuje męzowi
        koszule .Ja prasuje wybieram męzowi krawaty co jest w tym złego.
        Polecam Ci to
        www.allegro.pl/item673649565_plyn_ulatwiajacy_prasowanie_fm.ht
        ml koszule się latwiej prasuja ładnie pachną i sie tak nie gniotą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka