Dodaj do ulubionych

Po co te sygnaturki...?

28.07.09, 00:20
Drogie mamy. Czy mozecie mi wytlumaczyc po co niektore z Was umieszczaja
zdjecia swoich dzieci w sygnaturkach? Pytam, bo zawsze mnie to zastanawia.
Nie, nie chce byc zlosliwa (no moze troche), ale kogo w zasadzie interesuje,
ze ta, czy inna "dzidzia" ma juz 8 miesiecy, piec dni, dwie godziny i 44
sekundy? Kogo to interesuje, oprocz matki? Skad wynika taka potrzeba
pochwalenia sie przed swiatem swoim dziecieciem? Szczerze? Dzieci jak to
dzieci - dla matki pewnie kazde jedyne i najpiekniejsze, ale dla innej matki,
osoby postronnej, jedno z miliona podobnych. Raczej nie wywoluje zadnych
emocji. Ciekawi mnie czego oczekuje matka umieszczajac taka sygnaturke - ze
ktos cieszy sie razem z nia, ze sledzi losy dziecka i nie moze sie doczekac,
az suwaczek pojdzie w gore? Przyznam, ze nie rozumiem. Przeciez forum czytaja
zupelnie obcy ludzie, ktorzy ani matki, ani dzieciecia raczej nie znaja.
Trudno oczekiwac, ze na widok sygnaturki wszyscy zaczna puchnac z dumy razem z
matka. Tak wiec po co, drogie mamy? Skad wynika ta potrzeba poinformowania
swiata o swym dziecku? Przeciez chyba wiecie jak wygladaja oraz ile lat maja
Wasze dzieci. Po co ta wiedza innym?

Aha, dlaczego jest to domena kobiet? Na e-tacie takich sygnaturek nie ma.
Czyzby panowie nie mieli potrzeby chwalenia sie, ktora godzine zycia zaliczylo
juz ich dziecko?
Obserwuj wątek
    • an52 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 06:12
      No włanie , też się pytam. Ja tam wcale nie zaglądam bo po prostu nie
      mam na to czasu.
      • buszynska Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 07:31
        moze z nudow.......?
        • asiula1987 Re: Po co te sygnaturki...? 29.07.09, 17:12
          duma duma duma!!! duma z dziecia malego, to normalne a nienormalne jest twoje
          pytanie
    • matysiaczek.0 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 08:02
      ot tak, lubią chwalić się dzieckiem...a po co na NK wystawia się zdjęcia dzieci?
      Suwaczki? Może to pierwsze dziecko, może każde kolejne jest traktowane jako pierwsze i mam jest z nich duuumna, tak duuumna, ze ma ochotę podzielić się radością z całym światem.
      Ja też jestem dumna ze swoich dzieci, i choć nie mam ich zdjęć w sygn (kiedyś miałam i zdjęcia i suwaczki) to często pokazuję pociechy innym ludziom, chwalę się, bo uważam, że mam czym. Jak Tobie przeszkadza to, ze mama jest dumna ze swoich dzieci, to raczej Twój problem, nie matki, która dziecie pokazuje całemu światu
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/pe/fj/vebm/4MR2jtBMRlsqyPYglB.jpg
      • emissy Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 08:17
        Matysiaczek, masz się czym chwalić - super chłopięcie!!!

        Patryk 27.06.2008 g. 15:55
        • dziubeq23.pl Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 08:33
          a wlasnie po to ze jak sie pisze po roznych forach to jest bardzo duze
          ulatwienie bo doradzajac komus lub oczekujac na pomoc pomagamy w szybkim
          zidentyfikowaniu ile ma dziecko i wtedy unikasz pytan a ile ma dzidzia?
          dziwie sie ze zadajecie takie pytanie
          • apple_isle Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 09:09
            dziubeq23.pl napisała:

            > a wlasnie po to ze jak sie pisze po roznych forach to jest bardzo duze
            > ulatwienie bo doradzajac komus lub oczekujac na pomoc pomagamy w szybkim
            > zidentyfikowaniu ile ma dziecko i wtedy unikasz pytan a ile ma dzidzia?

            Dokładnie tak.
          • carolina01 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 09:41

      • semi-dolce Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 08:46
        smile

        Gdzie byłaś jak cię nie było tyle czasu?

        A ja tez mam dziecię smile

        https://images41.fotosik.pl/164/a57c02880ac72e00.jpg
        • matysiaczek.0 semi... 28.07.09, 09:17
          to to istne wcielenie...mhm sama dopisz, ale cudny jest
          • semi-dolce Re: semi... 28.07.09, 09:36
            Elf big_grin
        • matysiaczek.0 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 09:18
          zachodziłam w ciążę...big_grin byłam bardzo zajęta, a poza tym mój dzieć to już nie niemowlę, ale ciągnie na stare śmieci wink
          • semi-dolce Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 09:36
            Jesteś w ciąży teraz?
            • matysiaczek.0 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:24
              no smile
              • semi-dolce Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:27
                Brawo smile
        • dordulka Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 09:58
          Semi, co za kawaler!!!
        • dordulka Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:09
          Semi, mam Myszę na wydaniu, chcesz dla Borysa? smile))))))


          http://images40.fotosik.pl/166/08f9ed1f2fd6dab6.jpg
          • semi-dolce Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:14
            Jasne big_grin

            Cóż za dama w kapeluszu smile
            • dordulka Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:18
              Na razie trwa upojny romans z motylem Emanulem z rodu Lamaze, ale znając Myszę zaraz go porzucismile
              • atena12345 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 21:32
                tez bym sie dzieciem pochwaliła, ale nie umiem wstawić zdjątka :-
                )))))))))
        • erin7 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 12:41
          Supersmile
    • d.o.s.i.a Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 09:52
      Szczerze? Wasze dzieci sa dla Was powodem do dumy. Ale tak naprawde dla nikogo
      innego nie. I to jest fakt smile Bo kazde dziecko jest w gruncie rzeczy takie samo.
      Nic specjalnego i nie ma sie czym chwalic smile

      Ale dziekuje za wytlumaczenie odnosnie tego, ze pozwala to uniknac ciaglych
      pytan o wiek dziecka. Ma to sens. Tylko po co suwaczki i inne infantylne
      pierdulki zajmujace pol strony (ktore nota bene tylko wkurzaja), skoro wystarczy
      w stopce napisac imie i wiek dziecka?
      • dordulka Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:00
        A ja tam lubie ogladac zdjecia/suwaczki i inne pierdółki, o ile nei zajmuja pol strony i nie swiecą sie tudzież nie migocząwink

        Oczywiscie, jedne dzieciaczki interesują mnie bardziej ("znajome" z forów), inne mniej, inne wcale. Ale fajnie wiedziec, ile ktore ma miesięcy, jak wyglada, itp.
      • embeel Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:04
        a ja myślę, że się czepiasz. gdzie mamy mają się pochwalić, jak nie "na niemowlu"?
        Ja tam lubię sobie czasem pooglądać inne bobasy - wtedy łatwiej 'przyłożyć
        twarz' do opisywanego 'stwora'. Rozumiem natomiast, że mogą Cię ewentualnie
        drażnić rożne glittery, zdjęcia na pół strony i historia życia malucha opisana w
        sygnaturce.
        Osobiście sobie odpuszczam, jeśli mama jest dumna i szczęśliwa, to co w tym
        złego, tylko się z tego cieszyć.
      • zona_mi Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:11
        > Tylko po co suwaczki i inne infantylne pierdulki zajmujace pol
        strony (ktore nota bene tylko wkurzaja), skoro wystarczy w stopce
        napisac imie i wiek dziecka?

        Mogą sobie być suwaczki, ale całość sygnaturki nie
        powinna przekraczać wysokości ok. 4 wersów
        - zatem jeden suwaczek, albo dwa szczupłe, albo małe
        zdjęcie, a nie odpowiedź - 1 wyraz,a pół wątku to sygnaturka.
      • pikka6 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 11:12
        To że Ciebie to denerwuje to Twoja sprawa, myślę że większość nie ma z tym
        problemu. Ja lubię oglądać te pierdółki i wiedzieć z kim rozmawiam, choćby
        widząc zdjęcie dziecięciasmile I wcale nie wszystkie są identyczne.. Semi bombowa
        fota!wink Ale masz problemy kobito....
        • d.o.s.i.a Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 11:26
          > problemu. Ja lubię oglądać te pierdółki i wiedzieć z kim
          rozmawiam, choćby widząc zdjęcie dziecięciasmile

          Ale przeciez nie rozmawiasz z dziecieciem, tylko z jego matka! Moze
          w takim razie wszyscy powinni wrzucic swoje zdjecie do sygnaturki.

          Poza tym nie chodzi mi o malenkie zdjecie, ale o te brzydkie
          suwaczki z informacja, ktora dobe zycia skonczyl dziec.

          > I wcale nie wszystkie są identyczne..

          Pliiizzzz.
      • atena12345 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 21:35
        d.o.s.i.a napisała:

        > Szczerze? Wasze dzieci sa dla Was powodem do dumy. Ale tak
        naprawde dla nikogo
        > innego nie. I to jest fakt smile Bo kazde dziecko jest w gruncie
        rzeczy takie samo
        > .

        nie jest

        > Nic specjalnego i nie ma sie czym chwalic smile


        jest się czym chwalić

        >
        > Ale dziekuje za wytlumaczenie odnosnie tego, ze pozwala to uniknac
        ciaglych
        > pytan o wiek dziecka. Ma to sens. Tylko po co suwaczki i inne
        infantylne
        > pierdulki zajmujace pol strony (ktore nota bene tylko wkurzaja),


        mnie tam nie wkurzaja - lubię popatrzyć na inne dzieciaczki
        • d.o.s.i.a Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 21:52
          > jest się czym chwalić

          A czym konkretnie?
    • deela Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:07
      zaraz zostaniesz zbluzgana
      oto lista rzeczy ktora moze cie spotkac
      - a co cie to obchodzi?
      - nie chcesz to nie patrz!
      - pewnie masz syndrom niedpochniecia
      i takie tam bo tak wyglada rzeczowa merytoryczna dyskusja na nieowlaku :o
      ja tam sie z toba zgadzam, choc twoje pytanie to glos wolajacego na pustyni
      ja nie mam zadnych suwaczkow zdjec i t d bo dzieci to moja prywatna sprawa i
      choc rzecz jasna dla mnie sa najzabawniejsze, najpiekniejsze i najmadrzejsze
      zdaje sobie sprawe ze reszte swiata to one gie obchodza
      jeszcze mnie wkurzaja te oczojebne zdjecia blyszczace i na rozowym tle
      nie dosc ze naprawde mam gleboko w powazaniu jak cudze dziecko wyglada to
      jeszcze te oczojebne migajace zdecia w sygnaturkach osiagaja szczyt najgorzej
      pomowanego kiczu i dziadostwa bleeeeeeeee
      i jeszcze ze mamuski uwazaja ze ich dieci sa slodkie a jak widze ten nierozumny
      wyraz twarzy tlustego cudzego niemowlaka to mnie odgina przez oparcie
      błeh
      • dordulka Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:12
        deela napisała:

        > zaraz zostaniesz zbluzgana
        > oto lista rzeczy ktora moze cie spotkac
        > - a co cie to obchodzi?
        > - nie chcesz to nie patrz!

        A co, nieprawda? smile Jak nie chcesz, to nie patrzsmile, choc nie przeczę, ze trudno sie przebić przez niektóre wątki z powodu sygnaturek.
      • zona_mi Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:14
        Mówiąc szczerze to na Niemowlęciu nie zauważyłam migających,
        brokatowych sygnaturek na pół kilometra - gdzieś na innym, prywatnym
        forum dają po oczach...
        Ale rzeczywiście niektóre mamy muszą zmniejszyć, bez względu na
        twoje nie/zainteresowanie ich dziećmi, jedynie patrząc na
        obowiązujące zasady wink
        • deela Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:25
          teraz uz ich dzieki bogom nie ma ale najlepiej pamietasz mamuskowy amok i
          usuwanie, upominanie, naklanianie, wycinanie, proszenie
          prawda?
          • zona_mi Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 10:45
            Pamiętam, a jakże - to było energetyzujące przeżycie, takich na
            przykład pięc suwaczków - troje dzieci, ile od ślubu i ile jestem na
            forum...
      • d.o.s.i.a Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 11:17
        Deela. Dosadnie, ale jak trafnie smile Dokladnie tak mysle. Czym sie
        chwalic - dziecko, jak to dziecko: glowa, raczki, nozki. W czym ten
        powod do dumy niby? Ciekawe dlaczego facetom nie odwala i nie bawia
        sie w te "oczojebne" (jak to ladnie okreslilas), infantylne
        sygnaturki.

        Wchodze na forum niemowlak, bo mnie zwyczajnie interesuje i chce sie
        dowiedziec paru rzeczy. Ale jak widze te cieple kluchy i dzieciecia
        z glupiutkim wyrazem twarzy obnoszone jak osmy cud swiata, to mi sie
        odechciewa macierzynstwa. Najgorsze, ze te sygnaturki rowniez
        pojawiaja sie na innych forach i wtedy to juz ku...ca czlowieka
        trafia.
        • super-mikunia chwalmy się :) 28.07.09, 12:43
          Nie wiem czy zauważyłaś, ale etatowie poruszają trochę inne temty
          niż ememy. Dyskutują jak spowolnić moment wytrysku, garniturze do
          ślubu, alimentach itp. nie ma tam tematów o jedzeniu w danym
          miesiącu życia
          , zabawach itp. więc im syganturka rzeczywiście
          się nie przydaje...A nam tu czasem ułatwia życie smile Jak ktoś już
          zauważył.
          Po wtóre ja np. bardzo lubię oglądać zdjęcia, wiedzieć z kim
          rozmawiam itp. ale jakoś nie wpadłabym żeby rozpocząć wątek
          "Proszę umieszczajcie swoje zdjęcia na forum" Nie śmaiłąbym
          tego żądać tongue_out

          TROCHĘ TOLERANCJI

          Ps. Forum naprawdę nie musi wyglądać tak jak jedna osoba to sobie
          wymyśliła (TY). Rzyczywistość często odbiega od naszych
          wyobrażeń, pogódź się z tym, a łatwiej Ci się będzie żyć smile
          • d.o.s.i.a Re: chwalmy się :) 28.07.09, 13:01
            OK. To nie jest tak, ze ja Wam zabraniam. Ale moze odrobina
            samokrytycyzmu by sie przydala? Moze ciut mniej oczojebnego rozu. Bo
            pozniej mowi sie o matkach, ze mleko im mozg zalewa. I niestety,
            taka chyba prawda. Czasem po prostu wstyd i zenada zwyczajnie.
            Czy nie uwazacie, ze suwaczek pt. "Mam 13 (!) lat, 11 miesiecy i 5
            dni" to jest zwykle przegiecie i ze swiadczy chyba o totalnym
            zinfantylizowaniu matki?

            Ja nawet nie mowie o idiotycznych watkach, ktore czasami sie tu
            pojawiaja pt. moj maluszek podnosi nozke, ale nie tak wysoko jak
            dziecko sasiadki, czy mam biec do neurologa. Bo jak to czytam to mi
            zwyczajnie wstyd. Faceci takich problemow nie maja, to dlaczego
            kobiety robia z siebie idiotki. Ale moze chocby sie udalo te
            sygnaturki zreformowac, coby infantylizmem nie walilo po oczach?
            • super-mikunia Re: chwalmy się :) 28.07.09, 13:25
              Ale moze odrobina
              samokrytycyzmu by sie przydala? Moze ciut mniej oczojebnego rozu


              o gustach się nie dyskutuje smile na ulicy też podchodzisz do jakiejś
              pani i prosisz, żeby zdjęła tą sukienkę bo jest jak dla Ciebie zbyt
              różowa... wink

              Czy nie uwazacie, ze suwaczek pt. "Mam 13 (!) lat, 11 miesiecy i
              5
              > dni" to jest zwykle przegiecie i ze swiadczy chyba o totalnym
              > zinfantylizowaniu matki?


              a czy pod tym suwaczkiem, nie ma drugiego z wiekiem mniejszego
              dziecka??

              Bo jak to czytam to mi
              > zwyczajnie wstyd


              wstydzić to się trzeba przede wszystkim za siebie

              Faceci takich problemow nie maja, to dlaczego
              > kobiety robia z siebie idiotki.


              tak mają czasmai idiotyczniejsze i robią z siebie gorszych
              bezmózgów, ale ja tam od czasu do czasu zaglądam przynjamniej mam z
              czego się pośmiać smile
          • deela Re: chwalmy się :) 28.07.09, 13:13
            miesiącu życia[/u], zabawach itp. więc im syganturka rzeczywiście
            > się nie przydaje...A nam tu czasem ułatwia życie smile Jak ktoś już
            > zauważył.
            bo to strasznie traumatyczne przezycie zaczac posta od "moja corka/moj syn ma 11
            m-cy"
            wprost nie do przeskoczenia, ale nie lepiej walnac durny suwaczek i dreczyc nim
            takze ludzi na forach "o pracy", "automaniak", "Wrocław i okolice" gdzie uz
            ludzie naprawde maja w de czy ty posiadasz dziecko czy nie
            > Po wtóre ja np. bardzo lubię oglądać zdjęcia, wiedzieć z kim
            > rozmawiam itp
            lubisz ogladac zdjecoa cudzych niemowlakow? no sa rozne zboczenia
            > TROCHĘ TOLERANCJI
            a wlasnie, przydaloby wam sie, poki zadrecacie ludzi tymi fotkami/suwaczkami
            wszystko jets ok
            ale smiej czlowieku podniesc reke (glos w sprawie) na ich swiety suwaczek,
            zaujadają cię na smierc
            • super-mikunia Re: chwalmy się :) 28.07.09, 13:18
              ale smiej czlowieku podniesc reke (glos w sprawie) na ich swiety
              suwaczek,
              zaujadają cię na smierc


              nie po prostu też wyrażą swoje zdanie...
              • deela Re: chwalmy się :) 28.07.09, 13:25
                ale jak je wyrazaja moja droga JAK
                • super-mikunia Re: chwalmy się :) 28.07.09, 13:27
                  a czy uważasz, ze krytyka suwaczków była krytyką konstruktywną wink
                  • deela Re: chwalmy się :) 28.07.09, 13:30
                    jak najbardziej
                    a czy ty uwazasz ze kotrargument typu "to nie patrz" jest konstruktywny?
                    jesy kiedys mozna bylo tylko linka do sygnaturki wrzucic - jak kto byl ciekaw
                    wchodzil jak kto nie byl ciekaw nie wchodzil
                    a dzisiaj ludzie juz pierd...ca dostaja z tymi suwakami, moga nawet po 5 sztuk miec
                    • super-mikunia Re: chwalmy się :) 28.07.09, 13:57
                      oj to znamy inne definicje konstruktywnej krytyki wink
    • agatracz1978 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 13:31
      Mój suwaczek, moja sprawa!
      • deela Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 13:35
        to go zabieraj do domu
        wlasnie zglaszam adminowi ze twoja sygnaturka przekracza dopuszczalny rozmiar
        • agatracz1978 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 14:12
          Cóż, niektórym urodzenie dziecka dodało wrażliwości a innym głupoty.
          Nie wiem po co te złośliwości, nie chcesz to nie oglądaj i nie
          czytaj - nikt Cię nie zmusza. Po co napady na matki, które w
          sygnaturkach mają zdjęcie dziecka? Nie chcesz nie masz - twój wybór.
          • d.o.s.i.a Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 14:26
            Agatracz. Akurat Twoja sygnaturka jest tak rozowa, ze zwyczajnie
            przeszkadza normalnym ludziom w czytaniu. A Twoja Wiktorke mam
            gdzies. Wiec moze przez wzglad na innych wywal ta obrzydliwosc.
            • agatracz1978 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 14:31
              Zwyczajnie to trzeba umie czytac i wtedy sygnaturka nie przeszkadza.
              Ty masz z tym ewidentne problemy, bo moja córka to Weronika a nie
              Wiktoria. I akurat przez wzgląd na Ciebie nie mam zamiaru nic
              wywalac. Nie pasuje to nie patrz, nikt Cię nie zmusza. Jest taka
              opcja jak wygaszanie i wtdy nie będziesz widziała ani moich postów
              ani sygnaturki.
              • d.o.s.i.a [...] 28.07.09, 14:47
                Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • agatracz1978 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 14:57
                  Skoro masz gdzieś, to zwyczajnie się nie wypowidaj a skoro się
                  wypowiadasz przywołując jakieś dane to przynajmniej rób to bez
                  błędów. A co do czytania informacji to ja rzadko piszę na tym forum,
                  więc akurat moja sygnaturka nie powinna Ci przeszkadzac bo
                  zwyczajnie jej nie widzisz. Przyczepiłaś się do mnie personalnie nie
                  mając do tego podstaw. Taj jak Ty masz prawo robi i pisa co chcesz
                  tak i ja mam prawo umieszczac w sygnaturce co chcę. Ja akurat jestem
                  prawnikiem i drażni mnie zakazywanie mi przez kogoś kto kompletnie
                  nie ma do tego prawa robienia czegoś co jest dozwolone. To byłoby na
                  tyle a następnym razem czep się personalnie kogoś innego.
                  • d.o.s.i.a [...] 28.07.09, 15:15
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • agatracz1978 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 15:30
                      Kobieto, odczep się wreszcie i przestań mnie personalnie obrażac.
                      Twoja opinia na mój temat i temat mojego suwaka nic mnie nie
                      interesuje. Nie znasz mnie, wiec nie wiesz co mi padło czy nie na
                      mózg i nie masz pojęcia czy znam ZWS i ich przestrzegam. Zajmij się
                      sobą a nie dokopywaniem innym bo mnie to nie wzrusza. Głupotą jest
                      dla mnie przyczepianie się do kogoś że ma serduszka w sygnaturze -
                      chcę to mam BO MI WOLNO! A wpływ macierzyństwa na mój mózg to raczej
                      nie Twoja sprawa, więc bądź łaskawa odczepic się bo robisz się już
                      nudna.
                    • lillaj Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 18:57
                      d.o.s.i.a napisała:

                      > Czyli jestes klasycznym przypadkiem kobiety, ktorej macierzystwo
                      > rzucilo sie na mozg. Niestety. To nic, ze Twoja dzidzia gowno kogo
                      > obchodzi, wazne, zeby ludziom pojechac rozem po oczach, nawet jak
                      > tego nie chca. W imie czego? A kto to wie. Sama tez nie wiesz. Nie
                      > wiesz tez, najwidoczniej, co oznacza kultura, wspolzycie w
                      > spoleczenstwie, albo nienarzucanie sie innym ze swoimi dziwactwami.

                      Zależy co kto uważa za dziwactwo. Dla mnie dziwactwem jest upierdliwe czepianie
                      się o takie pierdoły jak sygnaturka. Pobiegaj kobieto po parku może minie ci ta
                      frustracja i przestaniesz tak truć. Smutna z Ciebie postać skoro taką agresję
                      wzbudza w Tobie radość innych.
                      Fajnie dziewczyny, że chwalicie się swoimi dziećmismile
                    • kitkitkitkit [...] 29.07.09, 12:04
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • monikaa13 agatracz1978 i reszta z większą sygnaturą 28.07.09, 13:51
        No, nie całkiem. Pisząc na forum zgadzasz się na zasady tu panujące.
        Proszę Cię więc o zmniejszenie sygnatury.
        Przypominam, że zgodnie z netykietą nie może ona przekraczać 4
        linijek tekstu.
        • agatracz1978 Re: agatracz1978 i reszta z większą sygnaturą 28.07.09, 14:13
          Wielkośc sygnaturki o jedno a jej treśc to zupełnie co innego. Co
          komu do tego, że mam tam zdjęcie swojej córki?
          • monikaa13 treść dowolna byleby zgodna z regulaminem 28.07.09, 14:17
            Oczywiście tu masz rację. W sygnaturze można posiadać wszystko co
            jest zgodne z regulaminem forum. Nie można zamieszczać wulgaryzmów,
            treści obrażających, no i oczywiście treści komercyjnych.
            Zdjęcia są jak najbardziej ok. byleby nie za duże smile
            • agatracz1978 Re: treść dowolna byleby zgodna z regulaminem 28.07.09, 14:21
              zmniejszyłam, powinno by ok.
              --
              https://www.suwaczki.com/tickers/iv09upjyg0dgvirs.png
              • monikaa13 dziękuję i pozdrawiam 28.07.09, 15:03
                dziękuję i pozdrawiam
            • d.o.s.i.a Re: treść dowolna byleby zgodna z regulaminem 28.07.09, 14:33
              Czy nie mozna dopisac do regulaminu: zabronione oczojebne kolory. Co
              z tego, ze cztery linijki. Spojrzcie na ten watek, rozwincie go i
              zobaczcie co sie rzuca w oczy. Naprawde jak sie patrzy na sygnaturke
              Agatracz, to mozna oczoplasu dostac. To zwyczajnie przeszkadza w
              czytaniu! Dlaczego ktos mnie zmusza, zebym to ogladala? Forum to nie
              parada niemowlakow z rozowymi serduszkami, tylko zrodlo informacji.
              Chcecie byc infantylne, porysujcie sobie serduszka na scianie w
              domu, a nie walicie innym po oczach mimo, ze nie maja na to ochoty.
              Czy naprawde macierzynstwo tak niektore kobiety oglupia, ze staja
              sie gluche i slepe na otaczajacy swiat?
        • d.o.s.i.a Re: agatracz1978 i reszta z większą sygnaturą 28.07.09, 14:50
          Moniko13. Po przyjrzeniu sie, widze, ze niemal wszystkie sygnaturki
          przekraczaja szerokosc czterec linijek tekstu. Czy mozesz to jakos
          zmienic pls?
          • monikaa13 re: 28.07.09, 15:02
            Ja nie mogę. Mogą to zrobić jedynie właściciele tych sygnatur.

            W netykiecie forum pojawił się punkt dotyczący wielkości sygnatur,
            by właśnie takie wielkie, bijące po oczach sygnatury nie opanowały
            naszego forum.
            Niestety zakaz różowych serduszek w sygnaturze nie wchodzi w grę.
            • d.o.s.i.a Re: re: 28.07.09, 15:07
              > Ja nie mogę. Mogą to zrobić jedynie właściciele tych sygnatur.
              >

              Czy mozna ich chociaz poprosic?
              • monikaa13 Re: re: 28.07.09, 15:08
                Oczywiście. Właściciele zbyt dużych sygnatur są zawsze proszeni o
                ich zmniejszenie.
                • d.o.s.i.a Re: re: 28.07.09, 15:17
                  Te sygnaturki sa wieksze niz 4 linijki tekstu:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,572,98345522,98352927,Re_Po_co_te_sygnaturki_.html?wv.x=2

                  forum.gazeta.pl/forum/w,572,98345522,98352277,Re_Po_co_te_sygnaturki_.html?wv.x=2

                  forum.gazeta.pl/forum/w,572,98345522,98351434,Re_Po_co_te_sygnaturki_.html?wv.x=2

                  • dordulka Re: re: 28.07.09, 16:17
                    Skarżypyta bez kopyta, język lata, jak łopata, na języku czarna szmata, brudna szmata do podłogi, przyjdą goście wytrą nogi tongue_outPPPPPP
                    • dordulka Re: re: 28.07.09, 16:18
                      A to tylko tak dla przypomnienia tongue_out
    • kate_8 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 13:56
      DLA MNIE sygnaturki to skrajny kicz...i dlatego ich nie mam tongue_out jeśli
      ktoś lubi to niech ma ale niech będą one w
      granicach "przyzwoitości" ( czyli niech rozmiary nie przekraczają
      dozwolonych). Co do podawania wieku to jesli ktoś zapyta to napiszę,
      jeśli wymaga sytuacja podaję a nie umieszczam czegoś takiego (to
      jest nic jak chwalenie się...ale przecież tego nikt nikomu zabronic
      nie możeuncertain )Co do zdjęc to coż....są mamy które całemu światu muszą
      pokazac dziecko...ja do nich nie należę....mój syn dla mnie jest
      cudem ( dla innych nie musi), dla mnie jego minki, grymasy są fajne
      ( dla innych nie muszą) ale rzeczywiście dawanie zdjęc na połowę
      strony to już dla mnie przesada !!!!!!
    • vanmovinia Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 19:44
      ja rozumiem, ze panie, ktorym nie pasuja sygnaturki czy inne bzdety formalne, to
      chca zaistniec na forum, bo innego tematu nie maja w zanadrzu?
      To naprawde glebokie, by podnosic sobie poziom kortyzolu z powodu sygnaturki. Az
      mi sie wierzyc nei chce.
      • ana-74 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 20:43

        "i jeszcze ze mamuski uwazaja ze ich dieci sa slodkie a jak widze
        ten nierozumny
        wyraz twarzy tlustego cudzego niemowlaka to mnie odgina przez
        oparcie
        błeh "
        Pani Deela czy jak tam, ja sygnaturke bede miala z tlustym, cudzym
        niemowlakiem, bo mi sie akurat ten niemowlak baardzo podoba i inne
        tluste niemowlaki tez sa przesliczne i bardzo chetnie bede ogladala
        sygnaturki ze zdjeciami.
        Chyba niedawno przezyty porod niezbyt dobrze wplynal na Pani stan
        psychiczny, skoro zdjecie dziecka wywoluje u Pani az tak negatywne
        emocje.
        Pani dosia wogole nie jest warta napisania na jej temat choc jednej
        literki.
        Pozdrawiam wszystkie dziewczyny ze zdjeciami i suwaczkami, macie
        przesliczne kruszynki big_grin
        • monikaa13 ana-74 28.07.09, 20:48
          No tak ale twoja sygnatura może i jest ładna ale zdecydowanie za
          długa. Proszę o zmniejszenie do wielkości 4 linijek tekstu, jak to
          napisano w netykiecie.
          • izzzkaaa Re: ana-74 28.07.09, 21:19
            widze ze nie którym osobom to sie bardzo nudzi...
        • d.o.s.i.a Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 21:17
          Mam nadzieje, ze mnie sie tak nigdy macierzynstwo na mozg nie rzuci. Kruszynki,
          dzidzie, malenstwa, suwaczki. Ja pierdziele. Rzyg normalnie. Szkoda, ze zamiast
          merytorycznych wypowiedzi trzeba przegrzebywac sie na tym forum przez stosy tego
          infantylizmu. Dorosle kobiety... A przeciez moznaby po prostu zamiescic link do
          suwaczka, zamiast innych zmuszac do ogladania. Ale nie. Niech kazdy bedzie
          zmuszony ogladac mojego bachora, jaki piekny! Powiedzmy sobie szczerze, niektore
          dzieci prezentowane w tym watku do szczegolnie pieknych nie naleza, a na
          niektorych zdjeciach i tak nic nie widac. Czym sie wiec chwalic? Po co?
          • ana-74 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 22:07

            "Wchodze na forum niemowlak, bo mnie zwyczajnie interesuje i chce
            sie
            dowiedziec paru rzeczy. Ale jak widze te cieple kluchy i dzieciecia
            z glupiutkim wyrazem twarzy obnoszone jak osmy cud swiata, to mi sie
            odechciewa macierzynstwa. Najgorsze, ze te sygnaturki rowniez
            pojawiaja sie na innych forach i wtedy to juz ku...ca czlowieka
            trafia."
            do "swinki"
            a jak ja czytam Twoje teksty to zastanawiam sie czy czasem ci czegos
            w zyciu nie brakuje .I na przyszlosc prosilabym zebys nie obrazala
            cudzych dzieci nazywajac je bachorami, poniewaz moze Twoje dzieci
            sa bachorami i moze nie masz sie czym pochwalic, lub nie wiesz jak
            wkleic zdjecie swojego bachora, ale wiec o tym , ze nie kazda z nas
            ma bachory i nie kazda rzyga na widok niemowlecia.
            Jezeli chodzi o slowo tolerancja to zajrzyj do slownika jezyka
            polskiego bo nawet nie znasz znaczenia tego slowa.
            Do moderatorek- pierwszy raz mi sie zdarzylo, ze ktos mi zwrocil
            uwage na wielkosc sygnaturki, likwiduje zdjecie by wymiary byly
            prawidlowe. Za przekroczenie limitu linijek bardzo przepraszam.
            Postaram sie jak najmniej wypowiadac na tym forum, by moja sygnatura
            nie zasmiecala i nie klula nikogo w oczy a limit linijek zostal
            wykorzystany w prawidlowy sposob.
            • d.o.s.i.a Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 22:11
              > Postaram sie jak najmniej wypowiadac na tym forum, by moja sygnatura
              > nie zasmiecala i nie klula nikogo w oczy a limit linijek zostal
              > wykorzystany w prawidlowy sposob.
    • camii22 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 22:04
      he he ojj dosia dosia co ta zazdrość robi z ludzmi big_grin
    • eluna2006 Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 22:12
      agatatracz i mini1981- jestem z wami.
      ps. pani tak wykształcona (dosia), a używa języka prosto z PGR-u i nie umie
      uszanować innych... ehhh ........
      • vanmovinia Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 22:24
        gwiazda socjometryczna na forum urosla to korzysta wink
        dajcie dziewczynie poplynac, musi byc bardzo samotna, skoro z takim
        zaangazowaniem prowokuje z tak durnego powodu.
    • tasia_tk Re: Po co te sygnaturki...? 28.07.09, 22:53
      To o takich bzdurach ma być to forum?
    • kitkitkitkit Re: Po co te sygnaturki...? 29.07.09, 12:11

      Coś tam śmierdzi wokoło chyba...

      mikołaj ur. 19 marca 2008
    • karro80 Re: Po co te sygnaturki...? 29.07.09, 14:29
      Mnie sygnaturki nie przeszkadzają - nie mogę napisać że czyjeś
      dziecko mnie g. obchodzi bo takie zachowania są skrajnie chamskie -
      moim zdaniem(żeby nie było).
      Równie dobrze ktoś na Twoje zapytanie odnosnie czegokolwiek może dać
      taką odpowiedź...bez sensu takie przepychanki.
      Zamiłowanie do kolorów też jest indywidualną sprawą - nie każdy kto
      kocha róż jest głupi jak i nie każdy kto ma "ambitniejsze"
      preferencje kolorystyczne tudziez inne "poraża" mądrością czy innymi
      cnotami...

      Ja nie wstawiam mojego dziecia do netu nigdzie - też mam prawosmile

      Cokolwiek ktoś chce przez to wyrazić ma prawo skorzystać z tych 4
      linijek jak sobie chce - napewno suwaczek ułatwia połapanie się ile
      czyje dziecko ma - mnie osobiście wkurza pisanie zwłaszcza, że
      posługuję się wiekiem urodzeniowym i korygowanym, ale wstyd przyznać
      umiem tylko link do suwaka wstawić...wink
      • kannama Re: Po co te sygnaturki...? 29.07.09, 14:44
        Ja też nie wstawiam dziecka zdjęć do netu. Ale przyznam, że jak czytam czyjeś
        posty z zdjęciem czy suwaczkiem- jakoś to uczłowiecza rozmówce- przestaje być
        taki anonimowy. Co do "tępego wyrazu twarzy dzieci"- jakoś na żadnym nie
        zauważyłam. Chyba po prostu mam inne kryteria tępoty. A jeśli chodzi o
        "oczojebność" (osobiście nie znam takiego słowa, ale skoro autorce się spodobało
        smile)- jakoś mi się nie rzuca nic w oczy. Odkąd nauczyłam sie czytać już tak
        bardzo nie zwracam uwagi na obrazki wink. Dopiero po wszczęciu tego tematu
        zaczęłam analizowac kolory i wielkości sygnaturek...
        • karla134 Re: Po co te sygnaturki...? 25.09.09, 11:47
          nie macie innych problemów zresztą bardzo głupie pytanie i tym właśnie
          zaśmiecacie forum, a nie zdjęciami czy suwaczkami bo to dobra informacja dla
          tych co udzielają porad i pytających, ja chętnie oglądam takie rzeczy choć sama
          nie wstawiam takich zdjęć czy suwaków, pozdrawiam mamy które dzielą się
          największym szczęściem jakim jest oczywiście dziecko/dzieci.
          • e-zalamka Re: Po co te sygnaturki...? 25.09.09, 12:12
            hmmm w jakim celu odkopujesz wątek o którym już wszyscy dawno
            zapomnieli? Skoro wg Ciebie zaśmieca on forum to raczj trzeba
            zakopywać a nie wykopywać tongue_out
            • aneczka_x0 Re: Po co te sygnaturki...? 25.09.09, 12:17
              a czy któras z was moze mi wytłumaczyc krok po kroku jak sie umieszcza takie
              sygnaturki ze zdjęciem bo próbowałam i nic z tego zielona jestem:smile)) bede
              wdzieczna bo tez chce sie pochwalic jak kazda z nas
              • uleczka.pl aneczka_x0 25.09.09, 13:05
                Jeśli chcesz to napisze Ci na poczte smile
              • uleczka.pl Re: Po co te sygnaturki...? 25.09.09, 13:14
                aneczka_x0 napisała:

                > a czy któras z was moze mi wytłumaczyc krok po kroku jak sie
                umieszcza takie
                > sygnaturki ze zdjęciem bo próbowałam i nic z tego zielona
                jestem:smile)) bede
                > wdzieczna bo tez chce sie pochwalic jak kazda z nas


                Napisałam Ci przed chwilą , sprawdź poczte smile
                pozdrawiam.

                A co do sygnaturek , to mam bo mi się tak podoba i tyle smile
            • karla134 Re: Po co te sygnaturki...? 25.09.09, 14:35
              heh dobrze powiedziane ale czy nie uważasz ze takie cóś jest bez sensu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka