Dodaj do ulubionych

7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelików

10.08.09, 19:15
Najprawdopodobniej pękła łysa opona.
Skutek? 5 osób nie żyje, w tym dzieci.
I niech ktoś napisze, że to, czym się jeździ, ma niewielkie znaczenie uncertain.
Obserwuj wątek
    • agazagie Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:20
      Nie aż tak wielkie jak to JAK się jeździ. Po pierwsze dzieci mają obowiązek
      jeździć w fotelikach, a po drugie - nie sądzę aby vw golf był przystosowany do
      przewożenia siedmiu osób. Tu nie tyle maszyna, co głupota ludzka zawiniła.
      • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:22
        I to czym, i jak.
        W Polsce, gdzie średni wiek samochodów to ponad 10 lat - a samochody takie
        często tylko pozornie jeszcze w niezłym stanie są - stan techniczny jest bardzo
        istotny.
        Oczywiście, że golf nie jest dla 7 osób, a dzieci muszą być w fotelikach.
        Ale wypadku by nie było prawdopodobnie, gdyby samochód był technicznie sprawny.
    • moofka Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:21
      widzialam dzisiaj - wstrzasajace
      zlamali tyle przepisow naraz, ze az nie chce sie wierzyc, ze z 5 doroslych osob
      zadna nie powiedziala, ze moze by jednak inaczej do domu dotrzec
    • joanna266 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:25
      alez oczywiscie ze to czym sie jezdzi ma znaczenie.mam
      szescioosobowa rodzinke i podstawowym kryterium w wyborze samochodu
      był fakt ze jest bezpieczny ,duzy i wyposazony we wszystkie mozliwe
      urządzenia wspomoagajace kierowce na drodze.a z tym jakimi
      samochodami ludzie jezdza mam do czynienia na co dzien.i naprawde to
      przeraza.a ludzi szkoda ale moze choc to jakiegos kierowce
      zastanowi.samochod to nie perpetum mobile.
    • 18_lipcowa1 nie, no co Ty 10.08.09, 19:27
      Nie, no przeciez byl tu niedawno watek wychwalajacy stare graty.
      I to jak swietnie emamom chodza.
      I w ogole sa super, bo sie nie psuja.
      I emamy na marki, cene i rocznik auta nie zwracaja uwagi.
      No przeciez.....
      • joanna266 Re: nie, no co Ty 10.08.09, 19:30
        bzdura jakas.10 letni samochod sie psuje i to kazdy.sporo zalezy od
        tego kto nim jezdzi,jak,gdzie i po czym.ale ktos kto wmawia ze mu
        sie 10 latek wcale nie psuje sciemnia moim zdaniemsmile
        • e_r_i_n Re: nie, no co Ty 10.08.09, 19:36
          Poczytaj ten wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,97254559,97254559,Dochody_a_kredyty_napiszcie_prosze_.html
        • 18_lipcowa1 Re: nie, no co Ty 10.08.09, 20:06
          joanna266 napisała:

          > bzdura jakas.10 letni samochod sie psuje i to kazdy.sporo zalezy
          od
          > tego kto nim jezdzi,jak,gdzie i po czym.ale ktos kto wmawia ze mu
          > sie 10 latek wcale nie psuje sciemnia moim zdaniemsmile


          No jak to, emamy tak pisaly. Ze w ogole rocznik i marka to nie ma
          znaczenia, ze one w ogole na to uwagi nie zwracaja. Bo po co?

          Ja zawsze zwracam i zwracalam.
          Im nowsze i wieksze auto tym lepiej. I nie dla szpanu tylko wlasnie
          dla bezpieczenstwa. Tylko niektorzy ludzie tego nie zrozumieja nigdy.
        • lila1974 Re: nie, no co Ty 11.08.09, 09:05
          Nie ściemnia.
          Jeździliśmy do niedawna ale za to przez ponad 3 lata VW Gofem kombi z listopada
          1997.
          Nie dość, ze się nie psuł, do warsztatu trafiał wyłacznie na wymianę części,
          które się zużywają - klocki, płyny, to jeszcze przechodził kontrole techniczne
          śpiewająco.

          Oczywiście, że najlepiej mieć auto w miarę nowe, bo z założenia powinno być
          bardziej bezpieczne niż stare, ale jeśli kogoś na takie nie stać, to rozsądny
          zakup nawet nie najnowszego auta nie jest podpisaniem na siebie cyrografu.

    • figrut Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:31
      Erin, 3 letni samochód może mieć łyse opony, wytłuczone amortyzatory i ślady po
      klockach i tarczach hamulcowych. Stan techniczny nie zależy tylko od rocznika,
      choć nówka czy roczniak siłą rzeczy jest w idealnym stanie technicznym (bądź
      niemal idealnym). Moja dojazdówka to rocznik 93 i choć blacha z zewnątrz prosi
      się o kosmetykę, to konstrukcja, opony, hamulce, układ kierowniczy i
      amortyzatory są w naprawdę świetnym stanie, bo to jest to, o co bardzo dbam. Tu
      zawinił kierowca i bezmyślni pasażerowie. Kierowca podwójnie, bo pomijając
      oczywistą głupotę dotyczącą ilości pasażerów, jechał niesprawnym technicznie
      samochodem.
      • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:34
        Oczywiście.
        Ale przyznasz, jako osoba z samochodami pracująca, że często jest tak, że cena +
        wygląd są głównym kryterium wyboru samochodów. A wstawianie do warsztatu na
        przeglądy to wyłudzanie kasy przez producentów.
        Dla mnie auto za np. 2 tysiące to jest jeżdżąca trumna - bo nie wierzę, że w
        pełni sprawny samochód tyle może kosztować.
        • figrut Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:50
          Erin, dojazdówkę kupiłam za 100 zł. tak sobie z biegu, bo wzięłam ją na
          warsztat, sprawdziłam podłużnicę, sprawdziłam co wymaga wymiany, przeliczyłam
          koszty części do wymiany i spisałam umowę. Wisiało mi to, że ma przetarcia
          lakieru ze starości, bo to jest kosmetyka. Niestety, ale często padliny kupują
          kobiety które z mężami wybierają się do komisu czy na giełdę. Facet chce
          samochód, a kobieta upiera się, że właśnie ten a nie inny, bo lakier błyszczy
          nowością, opony wypastowane śmierdzą pastą do butów, a w środku pełno gadżetów
          typu ładne pokrowce na fotele. Później takie padła przyjeżdżają i co się okazuje
          ? Kolumna kierownicza nie ma się czego trzymać i ów luz do zlikwidowania to nie
          kwestia wymiany drążków, a przegniłej ściany grodziowej, podłużnica jak papier,
          a przy wymianie progów mało kto wymienia progi wewnętrzne, bo tego nie widać
          (wewnętrzne są niezwykle ważne, zewnętrzne to tylko kosmetyka). Bywały padliny 5
          letnie i 20 letnie, ale bywały też zadbane pięciolatki i 20 latki za które ja
          osobiście byłabym skłonna zapłacić bardzo wysoką cenę, bo właściciel pojawiał
          się na konserwacji co 4 lata, wymieniał wszystko co trzeba na czas.
          Przeczytaj dzisiejszy wątek o skrywaniu przed mężem zakupów. To, co mnie
          ruszyło, to wydatek 300 zł. u mechanika na samochód. Większość kobiet niestety
          nie zdaje sobie sprawy z tego, że te głupie 300 zł. (hamulce, amortyzatory,
          drążek kierowniczy ?) mogą decydować o być albo nie być na tym świecie.
          Przedwczoraj był facet z kanciastą, staruszką corsą. Samochodzik w cukierkowych
          kolorach, trochę śmieszny, ale jak obejrzałam tą corsę od spodu, to
          zadeklarowałam się jako pierwszy potencjalny klient gdyby facet chciał ją w
          szybkim czasie sprzedać. Tam wszystko jest jak spod igły, choć do takiego
          kanciaka pewnie niewiele z Was by wsiadło wink
          • figrut Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:51
            Ups, za 1000 zł. miało być tongue_out Wpakowałam w nią grosze, bo robocizna w własnym
            zakresie wink
            • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:03
              Osoby takie, jak Ty - będące w stanie własnym sumptem zadbać o samochód - to
              'inna kategoria' wink.
              Sama skutecznie, na szczęście, przekonałam własnego tatę, że przy jego zerowych
              umiejętnościach w temacie mechaniki samochodowej bez sensu jest zakup auta
              używanego, bo ani nie będzie w stanie dobrze wybrać, ani w razie czego
              bezkosztowo naprawić.
      • joanna29 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:38
        Widziałas zdjęcia wypadku?
        Samochód, w który wjechali nie wiem czy był prosto z salonu, ale na
        pewno nie miał więcej niz 10 lat i kierowca wyszedł z niego bez
        szwanku. Zdaje sobie sprawę, że trudno nawet przed soba a co dopiero
        kims obcym przyznać się, że nie stać człowieka na drozszy i nowszy
        samochód, ale czasem warto dla własnego bezpieczeństwa.
    • chicarica Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:34
      W ten oto sposób natura eliminuje słabe geny z puli.
      Słabizna umysłowa też podlega temu okrutnemu prawu.
      Przykro by było, gdyby kogoś postronnego zabili - a tak, to po prostu zapłacili
      cenę za własną głupotę.
      • joanna266 okrutna jestes.... 10.08.09, 19:37
        mnie ludzi zal zwłaszcza dzieci.niestety czesto jest tak ze ludzie
        oszczedzaja bo po prostu nie maja na naprawy.wtedy robia tylko to co
        uniemoziwia im jazde wogóle a na łysolcach latem ds sie
        posmigac.taka prawda.
        • e_r_i_n Re: okrutna jestes.... 10.08.09, 19:38
          Wyobrażasz sobie oszczędzanie na bezpieczeństwie? Ja nie.
          • joanna266 Re: okrutna jestes.... 10.08.09, 19:41
            jasne ze nie wyobrazam sobie na moim przykładzie na innych
            oczywiscie ze tak. poniewaZ niektórzy oszczedzaja na czym sie
            da.szkoda mi tych ludzi.nie moge ich sprowadzic to jedego szeregu z
            pijakami i sscigaczowymi motocyklistami.
            • 18_lipcowa1 Re: okrutna jestes.... 10.08.09, 20:19
              nie moge ich sprowadzic to jedego szeregu z
              > pijakami i sscigaczowymi motocyklistami.


              a ja tak
              wszak laczy ich totalna glupota
          • protozoa Re: okrutna jestes.... 10.08.09, 19:43
            Tu nie mielismy do czynienia z oszczędzaniem, ale z rozumowaniem "jakoś to
            będzie". Powszechnym, niestety.
            • umasumak Re: okrutna jestes.... 10.08.09, 20:45
              protozoa napisała:

              > Tu nie mielismy do czynienia z oszczędzaniem, ale z rozumowaniem "jakoś to
              > będzie". Powszechnym, niestety.

              Nie wiemy z czym tu mieliśmy do czynienia, czy z oszczędzaniem, czy z czymś
              innym. Generalnie bardzo źle się stało, a dzieci najbardziej żal
        • chicarica Re: okrutna jestes.... 10.08.09, 19:46
          To nie ja jestem okrutna, tylko natura. Odwieczne prawo, które powoduje, że
          słabe osobniki mają mniejszą szansę na przetrwanie.
          Co do oszczędzania - takim ludziom przeważnie na piwko i papieroski starcza,
          tylko na opony nie. Na łysych oponach NIE DA się pośmigać, bo wystarczy że
          spadnie deszcz.
          Żal mi ludzi, którzy giną zabici przez pijanego kierowcę czy przez nieszczęśliwy
          zbieg okoliczności. Tutaj - cóż, może tylko dzieci trochę szkoda, ale z drugiej
          strony, to ich opiekunowie nie zadbali o ich bezpieczeństwo.
          • elza78 Re: okrutna jestes.... 10.08.09, 22:04
            chica ty jestes za prawem do aborcji... szkoda ze twoja matka z tego prawa nie
            skorzystala serio smile
            • chicarica Re: okrutna jestes.... 10.08.09, 23:01
              Moja matka, kiedy mnie rodziła, miała wybór.
              A co do tego czy szkoda - pozwolisz że twoim zdaniem na ten temat wytrę sobie
              tyłek, bo liczy się w tym momencie wyłącznie zdanie mojej matki. Z tego co wiem,
              ona jest zadowolona ze swojego wyboru. A ty zajrzyj sobie w majtki, nie komu
              innemu.
            • super.kolo Re: okrutna jestes.... 11.08.09, 10:20
              elza78 napisała:

              > chica ty jestes za prawem do aborcji... szkoda ze twoja matka z tego prawa nie
              > skorzystala serio :

              Prymityw uncertain
    • wieczna-gosia Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:38
      erin nawet w gracie mozna miec opony nowe.
      • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:40
        Można.
        Ale niestety często jest tak, że póki auto jeździ, to nie ma co się nim przejmować.
        • 18_lipcowa1 moim zdaniem. 10.08.09, 20:09
          e_r_i_n napisała:

          > Można.
          > Ale niestety często jest tak, że póki auto jeździ, to nie ma co
          się nim przejmo
          > wać.



          osoby ktore nie stac na lepsze auta, serwis, dbanie o nie
          zdecydowanie powinny przesiac sie na transport publiczny

          mam gdzies to ze zgineli, byli nieodpowiedzialni trudno
          ale nie przezylabym gdyby przez takich wlasnie kretynow zginal ktos
          mi bliski
    • protozoa Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:41
      I tu po raz kolejny kłania sie to o czym napisałam 5 sekund temu - brak
      odpowiedzialności i wyobraxni. Czy jest to stary golf czy nora Astra nie ma
      znaczenia. Ważne jest to, ze do samochodu zarejestrowanego ( nie dlatego, ze
      ktos miał taka wizję) na 5 osób wsiadło 7. Ważne jest to, ze 2 dzieci jechało
      bez fotelika.
      Rozsądek a raczej jego brak i tyle....
      • joanna266 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:44
        jesli pisząc "zarejestrowany samochód" miałas na mysli po
        przegladzie to od razu spiesze powiedziec ze wiele samochodów nigdy
        nawet na kanał w stacjach kontroli nie wjezdza...
        • protozoa Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:54
          To dowód kolejnej głupoty. Takiej samej jak jazda bez zapięcia pasów, kasków (
          dot. motocykli) czy 7 osób.
    • laminja Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 19:55
      mnie zastanawiam matka, która wsiadła z dziećmi do tego samochodu...
      • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:01
        Znam matkę, która wolała wieźć dziecko siedzące na podłodze na poduszce w
        dwuosobowym vanie, żeby nie jechać pociągiem.
        • milka_milka Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 22:04
          A co to jest dwuosobowy van????
          • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 22:16
            Na przykład takie coś
            autogielda.money.pl/fiat;uno;van,sprzedam,262076.html
        • crises Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 09:23
          Widziałam ostatnio w Polsce, na trasie za miastem, samochód z
          francuską rejestracją, taki własnie dwuosobowy, gdzie pani trzymała
          na kolanach dziecko circa półroczne. Ciarki przeszły mi po plecach.
      • triss_merigold6 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:02
        Mnie nie zastanawia. Ot, jedna z wielu głupich osób, które sądzą, że
        skoro zawsze łamały przepisy i jakoś to było to i tym razem się uda.
        Natura broni się przed przeludnieniem eliminując jednostki w trybie
        nagrody Darwina.
        Dzieci szkoda.
        • grave_digger Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:10
          nie każdego stać na nowe, wypasione auta z tysiącem poduszek powietrznych etc.
          etc. etc. niektóre emamy stać jedynie na tego golfa za 4 tys. a niektóre nawet i
          na to.
          • triss_merigold6 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:21
            Czy twierdzisz, że jest to powód wsiadania do owego golfa w 7 osób i
            przewożenia dzieci bez fotelików?
            • grave_digger Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:32
              "Czy twierdzisz, że jest to powód wsiadania do owego golfa w 7 osób i
              > przewożenia dzieci bez fotelików?"

              a gdzie tak napisałam?
          • 18_lipcowa1 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:21
            grave_digger napisała:

            > nie każdego stać na nowe, wypasione auta z tysiącem poduszek
            powietrznych etc.
            > etc. etc. niektóre emamy stać jedynie na tego golfa za 4 tys. a
            niektóre nawet
            > i
            > na to.


            to wtedy jest PKP, PKS, MPK,itp
            • grave_digger Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:34
              jeśli nie było by mnie stać na lepsze i miałabym tego golfa to na pewno pkp bym
              nie wybrała. ale i nie przewoziła swoich dzieci bez zabezpieczenia. i w życiu
              nie jechała w tyle osób w samochodzie, bo mam klaustrofobię wink
            • wieczna-gosia Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:54
              lipcowa wyjdz poza schemat wielkiego miasta- na wsi samochod zazwyczaj rowna sie
              wolnosc, bo PKS jest jeden.
              • super.kolo Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 10:22
                Nawet w małych wioskach są jeszcze busy.
          • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:23
            Nie musi być nowe i wypasione. Wystarczy, że będzie sprawne i sprawdzone.
            • 18_lipcowa1 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:33
              Wystarczy, że będzie sprawne i sprawdzone.



              co przy aucie starym juz nigdy pewne nie bedzie, niestety
              • grave_digger Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:34
                jak stare musi być auto, by nazwać je starym?
                • 18_lipcowa1 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:38
                  grave_digger napisała:

                  > jak stare musi być auto, by nazwać je starym?

                  10 lat
                  • umasumak Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:53
                    18_lipcowa1 napisała:
                    >
                    > 10 lat

                    Ale co Ty opowiadasz. Nawet dwu - trzy letnie auta, źle eksploatowane nie nadają
                    się często do ruchu. Natomiast dobrze utrzymany kilkunastolatek zwłaszcza takich
                    marek jak mercedes, volvo,honda, toyota czy właśnie volkswagen zazwyczaj okazuje
                    się być bardzo bezpieczny i nie do zdarcia.
                    >
                    >
                    • osa551 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 11:18
                      Natomiast dobrze utrzymany kilkunastolatek zwłaszcza takic
                      > h
                      > marek jak mercedes,

                      Mój mąż jako hobby ma takiego 20-paroletniego mercedesa (Samochód ma nawet ABS).
                      Nie wpadłam na to, żeby wsadzić do niego dzieci - bo jak dla mnie to nie jest
                      samochód do wożenia dzieci. Od tego mam kombi z mocowaniem fotelików, poduszkami
                      powietrznymi które ma 5 gwiazdek w teście ADAC.

                      Nikt mi nie wmówi, że stary dobrze utrzymany samochód może być równie bezpieczny
                      jak nowy, to wszystko zależy od technologii i wielkości samochodu. Karakany typu
                      Matiz pomijam, bo to dla mnie nie jest samochód dla rodziny.

                      Z drugiej strony to co opisuje erin to po prostu potworna głupota i
                      nieodpowiedzialność ludzi. Na pierwszym miejscu w tym wypadku jest to, że w
                      samochodzie przeznaczonym dla 5 osób jechało 7 w tym dzieci bez fotelików, że
                      samochód był niesprawny technicznie, a dopiero później grał rolę jego wiek.
                  • super.kolo Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 10:16
                    18_lipcowa1 napisała:

                    > grave_digger napisała:
                    >
                    > > jak stare musi być auto, by nazwać je starym?
                    >
                    > 10 lat
                    >
                    >

                    Dla mnie trzy lata.
                    Nigdy nie wsiadłem za kółko samochodu starszego niż dwa lata.
          • laminja Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 09:17
            cena i klasa auta ma tutaj drugorzędne znaczenie! Dzieci narazili ich
            nieodpowiedzialni opiekunowie.
    • deela Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:12
      nic mi nie mow
      lby bym pourywala przy samej dupie
      • fabryka.lodow.napatyku Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:26
        znalam, znam,3 matki, moje kolezanki, ktore przewozily swoje dzieci bez fotelika
        (jeden argument: a bo to blisko)!!!
        i to matki, ktore za przeproszeniem trzesa sie nad dzieckiem nad byle
        drobiazgiem, a tu taki kompletny brak wyobrazni, gdzie w gre wchodzi zycie dziecka
        i za kazdym razem w szoku bylam, bo myslalam, ze taka glupota to istnieje gdzies
        tam, daleko, a tu w kolo tyle jej jest
        oj nawkladalam im, nawkladalam(mam nadzieje, ze juz tak nie jezdza)
    • umasumak Erin 10.08.09, 20:38
      Ma ogromne znaczenie. Gdyby jechali starym golfem w PIĘĆ osób, gdyby dzieci
      miały foteliki, gdyby opony były wymienione, gdyby auto było regularnie
      przeglądane i konserwowane, to najprawdopodobniej do wypadku by nie doszło.
    • e_r_i_n Info 10.08.09, 20:41
      Link do informacji z Faktów, który mnie natchnął do założenia wątku:
      www.tvn24.pl/28377,1614084,0,1,drogi-smierci,fakty_wiadomosc.html
      • figrut Re: Info 10.08.09, 21:54
        Na to wygląda, że przyczyną wypadku były łyse opony i nie chodziło tu wcale o
        przyczepność, a prawdopodobnie druty puściły w oponie i ta pękła. To jest między
        innymi powód, dla którego nigdy nie kupowałam tańszych opon "odnowionych", czyli
        z nowym bieżnikiem. Taka opona jest spracowana i bieżnik co najwyżej zwiększy
        przyczepność, ale ze starości druty będą puszczać i opony pękać przy większej
        prędkości. Śmiem twierdzić, że w takim przypadku przy dużej prędkości nikt i w
        żadnym samochodzie nie miałby szans uncertain Zimą jechałam po ciotkę która wraz z
        wujem dachowała w polu. Uratowała ich prawdziwa ślizgawica, bo gdyby nie to,
        jechaliby dużo szybciej i by nie przeżyli. Wuja nie posłuchał, że jego samochód
        nadaje się tylko na złom, bo podłużnica była tak przeżarta rdzą, że nie warto
        było samochodu naprawiać, tylko wyzłomować i kupić lepszy. Wjechali w dziurę
        przy prędkości 30 km. na godzinę, podłużnica pękła, koło się zapadło i
        sklinowało, po czym samochód przekoziołkował na dach. Gdyby nie mieli zapiętych
        pasów i przy tak małej prędkości by się zabili.
    • madziaaaa Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 20:58
      A to wszystko dlatego, ze każdemu się wydaje, że im się wypadek nie zdarzy, że
      to dotyczy innych...
      • anulka.p Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 21:24
        Akurat, że to było stare auto w wypadku tego akurat wypadku
        stawiałabym na dalszym miejscu.
        Jak i innych.
        Księżna Diana jechała opancerzonym mercedesem i wszyscy sie zabili.
        Najtragicznieszy ostatnio wypadek we Wrocławiu to smierć 3 chłopaków
        w nowiutkim wielkim BMW.
        Bezmyślnośc, brawura, brak wyobrażni i umiejetnosci, często alkohol
        i zmęczenie - stąd najczęsćiej się biorą wypadki. A nie, że ktoś
        jeździ 10-letnim samochodem (8-letnim rozumiem już jest bezpiecznie?)

        • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 21:27
          anulka.p napisała:

          > Akurat, że to było stare auto w wypadku tego akurat wypadku
          > stawiałabym na dalszym miejscu.

          Prawdopodobną przyczyną było pęknięcie opony. Łysej i starej.
          • anulka.p Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 21:34
            Przy takim zderzeniu jak pęknięcie opony ważna jest tez prędkośc z
            jaką się jedzie. Jak z umiarkowaną - masz szanse z tego się
            wykaraskac.
            A łyse opone, to już wieczna gosia napisała mogą być i w dwulatku.
            Tak jak napisałam - bezmyślność. Jechanie w podróż z łysymi oponami
            przeciążonym samochodem (siedem osób?)i jeszcze dzieci bez
            fotelików?? Masakra
          • umasumak Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 21:42
            e_r_i_n napisała:

            > anulka.p napisała:

            > Prawdopodobną przyczyną było pęknięcie opony. Łysej i starej.

            Erin, ale w autach, nawet tych starych można wymieniać opony tongue_out
            • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 21:45
              Tak, ale jak się jeździ truposzem, to się często w nosie ma opony.
              • umasumak Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 21:58
                e_r_i_n napisała:

                > Tak, ale jak się jeździ truposzem, to się często w nosie ma opony.

                Ty mówisz o tym konkretnym przypadku. Tutaj oprócz opon, było sporo innych
                zaniedbań, łącznie z prowadzeniem po alkoholu. Czyli jak widać, ludzie bardzo
                nie odpowiedzialni.
                Nie oznacza to jednak, że wszyscy jeżdżący leciwymi autami mają w nosie
                bezpieczeństwo i związane z nim regularne przeglądy, zmiany opon, klocków, świec
                itp. Nie generalizujmy.
                • ja_inaczej ........................a ja znałam ich sama... 10.08.09, 22:24
                  A ja...znam tych ludzi osobiscie.WCZORAJ WIDZIALAM JAK(zmarła)
                  wracała z mezem z koscioła.Zreszt ja co niedziele. Mieszkała w domu
                  takim z desek jak na ukrainie ale teraz budowali(skonczyyli parter)
                  taki betonowy , sliczny.)Ostatnio z wypiekami powiedzialam ze
                  zaskakuje mnie ta kobieta jaka sie stała sie poprostu piekna.

                  Kiedy ja rodzilam swojego ostatniego syna ona uradzila swoje
                  przedostatnie dziecko ...potem miala jeszcze corke .Jedyna ktora
                  teraz odeszla.

                  Ona opiekowala sie trojka uposledzoych ludzi.Wojek(zginal w wypadku)
                  i rodzice.

                  Pewnie ze jazda bez fotelika to glupota.Ale oni zaplacili juz wsoka
                  cene.I wiekszosc z was obchodzi tylko by nietknelo to nigdy
                  jego .reszta nie wazna.

                  DZis jej ojciec chodzil po podworku krzyczal, placzac..Za 3tygodnie
                  jej syn spotk a moja corke w klasie..
                  W ub tygdniu dalam jej do wozka siatke by nie musiala niesc zakupow
                  rekach i pchac wozka jednoczesnie ..

                  JA ich znalam ...ta corci ktora zmarla to ostatnie jej
                  dziecko..przedtem sami synowie. BYla szcesliwa ze odmienil sie jej
                  los.. mial ich tlko podwiesc do domu wieczorem znajomy..
                  • 18_lipcowa1 Re: ........................a ja znałam ich sama. 10.08.09, 22:30
                    BYla szcesliwa ze odmienil sie jej
                    > los.. mial ich tlko podwiesc do domu wieczorem znajomy..



                    oh boze jakie to ckliwe i lzawe
                    taka szczesliwa, a nie pomyslala o bezpieczenstwie...o foteliku dla
                    dziecka.....
                    • ja_inaczej Re: ........................a ja znałam ich sama. 10.08.09, 22:38
                      Masz racje lipcowa. Wsiadla do samochodu ktory na noc mial dowiesc
                      ja do domu. Jej wina.Zaplacil za to.Ona jej dziecko, jej rodzice..
                      Sporo ich no nie?.. Po co obrzucac ja głownie wyziwskami i
                      epitetami.Ona nas juz nie slyszy.A jutro w lokalnym kosciele bedzie,
                      rozaniec za zmarlych. Moze i bezmyslnych ale zaplacili "frycowe"
                      wiec po co lac na nich , nia jad?

                      Była Ci cos winna?Pewna jestem ze nie..łzawe? Moze dla Ciebie dla
                      mnie szczere..JA ich znałam a ty czytasz i piszesz o kolejnych
                      bezmyslnych kierowcy, pasazerce.
                      • chicarica Re: ........................a ja znałam ich sama. 10.08.09, 23:12
                        Ja wiem tylko jedno. Ja nie chcę takich jak oni, jadących przeładowanym
                        samochodem zespawanym pewnie z trzech innych (ponoć rozpadł się przy uderzeniu),
                        na rozwalających się ze starości oponach, spotkać na swojej drodze, ponieważ
                        kiedy pęknie im opona, to mogą trafić we mnie.
                        • ja_inaczej Re: ........................a ja znałam ich sama. 10.08.09, 23:16
                          ponoc ponoc ponoc.. Wszystko oparte na podstawie tego co sie
                          czyta .A dziecko nie mial 3 a 4 lata.. a na zdjeciach w tvn 24
                          nawet niema tego golfu a jest jakis citroen..itd itd..
                        • figrut Re: ........................a ja znałam ich sama. 10.08.09, 23:16
                          > samochodem zespawanym pewnie z trzech innych (ponoć rozpadł się przy uderzeniu)
                          A co za związek z trzema innymi samochodami i spawaniem ma rozpadnięcie się
                          samochodu ???
                        • czar_bajry Re: ........................a ja znałam ich sama. 11.08.09, 01:43
                          chicarica napisała:

                          > Ja wiem tylko jedno. Ja nie chcę takich jak oni, jadących przeładowanym
                          > samochodem zespawanym pewnie z trzech innych (ponoć rozpadł się przy uderzeniu)
                          > ,
                          > na rozwalających się ze starości oponach, spotkać na swojej drodze, ponieważ
                          > kiedy pęknie im opona, to mogą trafić we mnie.

                          A ja nie chcę spotkać na swojej drodze żadnego idioty za kierownicą i nie ważne
                          czy będzie w wypasionym merolu czy w składanym golfie.
                          Każdy z nich jest potencjalnym zabójcą a pisząc idiota mam namyśli tych co gnają
                          na złamanie karku, wyprzedzają na trzeciego i wydaje im się że biorą udział w
                          rajdzie. I nie ma tu znaczenia czy to auto jest przeładowane czy nie wystarczy
                          że za kierownicą siedzi debil.
                    • czar_bajry Re: ........................a ja znałam ich sama. 11.08.09, 01:37
                      lipcowa nie bądź taka cyniczna.
              • anulka.p Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 22:08
                Tak to ujmę - tysiąc razy wolę "spotkać się" na drodze z kimś
                spokojnie jadącym w truposzu, jak to ujęłaś, niż z naspidowanym
                debilem (sorry za dosadność) w nowej beemce czy innym audi, który
                wyprzedza na podwojne ciagłej, na łuku, pod gorkę, jedzie 150 tam
                gdzie jest ograniczenie do 50, zmienia pas co 10 sekund, zajeżdża ci
                drogę - wielokorotny obrazek z mojej ostatniej podróży nad nasze
                kochane morze.
          • crises Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 09:20
            A przyczyną zgonu pasażerów to, że samochód po uderzeniu po prostu
            się rozsypał.
    • ja_inaczej Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 22:32
      A skad wieszze stary golf?? widziałąs znałas ich.. A ja wiem ze
      opona nie pekla w starym golfi i co?..
      fakt nie wszystkie dzieci siedzialy w fotelikach ale po co
      przesadzasz?.. Masz cos z sensacji jaka ty wywolasz?..
      • 18_lipcowa1 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 22:34
        ja_inaczej napisała:

        > A skad wieszze stary golf?? widziałąs znałas ich.. A ja wiem ze
        > opona nie pekla w starym golfi i co?..


        No widac bylo w TV
        Golf sie rozpadl na pol

        > fakt nie wszystkie dzieci siedzialy w fotelikach ale po co
        > przesadzasz?.. Masz cos z sensacji jaka ty wywolasz?..

        ja rozumiem ze teraz sie wasza wies w zalu jednoczy
        ale prawda jest taka ze ludzie Ci glupi byli i tyle
        i na swoja odpowiedzialnosc tam wsiedli
        • ja_inaczej Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 22:40
          Oki ale wsiedli i zaplacili na kiedy im Twoj jad?..Zmarł kierowca
          jego dziecko , zmrla ta matka, i jej dzieci/(to nie malzenstwo).. po
          co im dowalac?lepiej komus..przeciez to prwada zrobili zle ale po co
          obelgi?
          • 18_lipcowa1 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 09:13
            ja_inaczej napisała:

            > Oki ale wsiedli i zaplacili na kiedy im Twoj jad?..Zmarł kierowca
            > jego dziecko , zmrla ta matka, i jej dzieci/(to nie malzenstwo)..
            po
            > co im dowalac?lepiej komus..przeciez to prwada zrobili zle ale po
            co
            > obelgi?



            jezu przestan juz byc taka lzawa i egzaltowana
      • e_r_i_n Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 10.08.09, 22:36
        ja_inaczej napisała:

        > fakt nie wszystkie dzieci siedzialy w fotelikach ale po co
        > przesadzasz?.. Masz cos z sensacji jaka ty wywolasz?..

        W którym miejscu przesadzam?
        • a-ronka a co ma kościół do tego? 11.08.09, 08:57
          co mnie obchodzi,że zmarła latała co tydzień do kościoła?
          Była nieodpowiedzialna bo ja swojego 7 latka,nawet 2 km na działkę
          wożę w foteliku.
          Stan samochodu ma tu wielkie znaczenia,nie wiek,nie wyposażenie ale
          stan.Wiadomo,że emerycki golf bedzie miał przegląd,wykupione oc i
          ac ,wymieniony olej i płyn hamulcowy.Dziadek jedzie prawidłowo(no
          czasem kapelusz zasłania ale wybaczamy mu to).Gó...arz kupuje
          klepaną 2 letnią calibrę,zero przeglądu bo podblili na znajomej
          stacji,na opony nie starczyło no ale jest boom box i palenie gumy.

          Wiek samochodu i info od kogo go kupujemy to podstawa.Nie
          generalizujmy,że auta roczne są super bezpieczne od tych 10
          letnich.Bo mają poduszke i kurtynę boczną?
          Wszystko zależy od kierowcy i regularnych przeglądów.
          Mercedesem też można zaliczyć drzewo szczególne jak ukraiński tir
          wali na trzeciego.
          Tu jest ewidentna wina rodziców,ojciec kierowca?,matka nie myśląca o
          dzieciach.
          • seniorita_24 Re: a co ma kościół do tego? 11.08.09, 09:49
            Nie każdego stać na nową X5 czy chociażby nowego Golfa(tak wiem, że w Poznaniu
            czy Wrocławiu na każdym osiedlowym parkingu co drugi samochód do nówka z
            salonu)a ludzie muszą, chcą i będą się przemieszczać. Fotelik dla dziecka,
            zapięte pasy, sprawne auto po przeglądzie powinno być priorytetem dla kierowcy a
            zwłaszcza dla rodzica-kierowcy.
            Też nie chcę spotykać na swojej drodze śpiących, pijanych, nie panujących nad
            autem kierowców, ale tych którzy zginęli już nie spotkam i wy też nie, więc może
            już dajcie im spokój.

            Tak z innej beczki - czy jadąc taxówką lub planując nią jechać z dzieckiem
            nosicie przy sobie fotelik, a może są one w korporacjach z których korzystacie??
    • atena12345 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 09:27
      Ja jeżdże 6-letnim matizem smile no wiem, ze wiele osób powie, ze to
      nie samochód. Służy mi on głównie do dowożenia dziecka na zajęcia i
      po zakupy. Na dłuższe trasy jeździmy męża samochodem. Oboje robimy
      dwa razy do roku przeglady techniczne przy wymianie opon - czy
      trzeba czy nie. Nie znamy sie na samochodach i zdajemy sie na
      uczciwosć warsztatów. Opony wymieniamy na birzaco, zawsze nowe i z
      górnej półki. Dzieci wożę w fotelikach, jeżdże bezpiecznie (nie za
      wolno/nie za szybko) majac na uwadze fakt, że mój samochód to
      konserwa.
      Ale czy mam wpływ na to jak jezdżą inni? Czy moge zrobić coś jeszcze
      nie mając obecnie funduszy na lepszy samochód?
      • umasumak Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 11:36
        atena12345 napisała:

        > Ale czy mam wpływ na to jak jezdżą inni? Czy moge zrobić coś jeszcze
        > nie mając obecnie funduszy na lepszy samochód?

        Zamień sie z mężem n samochody. Serio mówię. W końcu to Ty wozisz dzieci.
        • osa551 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 12:41
          > Zamień sie z mężem n samochody. Serio mówię. W końcu to Ty wozisz dzieci.

          W sumie racja, u mnie tak faktycznie było jak mieliśmy jednego grata i jeden
          nowy. Dziecko gratem nie jeździło.
    • jowita771 Re: 7 osób w starym golfie, 2 dzieci bez fotelikó 11.08.09, 10:37
      Myślę, że ważne, czym się jeździ, ale jeszcze ważniejsze, jak. Niektórzy jeżdżą,
      jakby nie mieli mózgu. Ostatnio jechaliśmy z mężem, Trzy pasy, my na środkowym,
      trochę przed nami na lewym pani w Tico, z prawego za 30 metrów można skręcić w
      prawo. Pani na lewym zorientowała się, że chce jechać w prawo, więc wskoczyła
      mojemu mężowi przed maskę, chłop po hamulcach i odbił w lewo, a pani się
      zatrzymała na środkowym pasie i myśli. Z tyłu dwójka albo trójka dzieci,
      oczywiście luzem, bez żadnych fotelików. I tacy kretyni wyjeżdżają na trasę.
    • kali_pso Po co te bezproduktywne gadki? 11.08.09, 10:59

      Toż jak ludzie wozili dzieci bez fotelików tak wozić będą- bo to
      tylko kawałek, bo przecież nam się nic złego stać nie może. Bo
      ludzie lubią się usprawiedliwiać, zaklinać rzeczywistość.

      Stała się tragedia, i chciażby powstał wątek na 1000 wpisów
      poświęcony brakowi odpowiedzialności, głupocie i temu, że " nie
      chciałabym, żeby taki zdezelowany samochód uderzył we mnie"- TO NIC
      NIE DA- nie rozumiecie tego? Ile jeszcze potrzeba Wam tych
      biczujących wpisów, by samemu się uspokoić?winkp Idzcie, przytulcie
      własne dzieci, męża czy kolegę w pracy i cieszcie się kolejnym
      dniem, zamiast wylewać tutaj te pomyje, które niczemu nie służą.

      Nienawidzę takich wątków- po raz setny te same argumenty, po raz
      setny bez żadnego znaczenia.
      • e_r_i_n Re: Po co te bezproduktywne gadki? 11.08.09, 11:35
        Po to, że może jedna z drugą pani, co to na forum dla dobrego imidżu pisze, jak
        to o dziecko dba, a w rzeczywistości wozi je na podłodze w samochodzie,
        zastanowi się jednak. I nie przyzna na forum (bo po co?), ale przynajmniej w
        realu pomyśli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka