Dodaj do ulubionych

Zostałam zwolniona

30.12.03, 15:34
Właśnie przed chwilą kurier dostarczył mi do domu wypowiedzenie umowy o
pracę. Jestem na urlopie wychowawczym, który kończy mi się w listopadzie.
Szczerze mówiąć sądziłam, że moje stanowisko na mnie czeka. Nikt nie
wspominał nic na temat mojego zwolnienia. Odwiedzałam moją firmę i wydawało
mi się, że wszystko jest w porządku. Wzięłam urlop wychowawczy, ponieważ nie
mogłam liczyć na opiekę babć, o żłobku nie myślałam a na opiekunkę nie było
mnie stać. Poza tym chciałam być z Kasią. A może powinnam była wrócić do
pracy po macieżyńskim? Co ja teraz będę robiła? Kto zatrudni matkę, która
przez trzy lata siedziała na wychowawczym? Jest mi przykro, tym bardziej, że
nie sądziłam, że w ten sposób zostanę potraktowana. Nawet nikt do mnie nie
zadzwonił, nie uprzedził. Kocham Kasię i wiem, że tylko ona się liczy. Wiem
też, że mąż będzie w stanie nas utrzymać a jednak jest mi ciężko. Bardzo źle
skończył się ten rok.

Pozdrawiam Jolka
Obserwuj wątek
    • flo5 Re: Zostałam zwolniona 30.12.03, 16:10
      Sprawdz w kodeksie pracy ale wydaje mi sie, ze nie mozna zwolnic kobiety na
      wychowawczym bez powodu, no chyba ze likwidowana jest firma.
      Pozdrawiam
    • vaana Re: Zostałam zwolniona 30.12.03, 16:15
      To akurat bardzo nieciekawy koniec roku sad Musialas sie podle poczuc, zwlaszcza
      ze utrzymywalas kontakty z praca. Postaraj sie podejsc do tego w ten sposob:
      finansowo damy rade tak jak do tej pory, natomiast ja jako matka zrobilam
      wszystko, by mojej coreczce zapewnic najlepsza opieke jaka mozna miec. Pytasz
      co teraz zrobisz? Ja mysle, ze z trzyletnim dzieckiem nie bedziesz miala
      wielkiego problemu ze znalezieniem pracy, a nawet jesli troche to potrwa to w
      tym czasie Kasia bedzie sie rozwijala pod Twoim okiem. Nie rozpamietuj tego,
      czy dobrze zrobilas zostajac w domu trzy lata, to bez sensu, nie zmienisz tego,
      przeciez nie zrobilas tak bez powodu, to bylo bardzo wazne i moglas sobie
      pozwolic na przerwe w pracy. Nawet jesli ona sie wydluzy, to nie przelezysz
      tego czasu. Masz sytuacje o tyle dobra, ze Twoj maz potrafi zarobic na rodzine.
      Glowa do gory, ten rok sie juz konczy, w nowym czekaja Cie wielkie zmiany, a z
      praca slubu nie bralas smile

      ps. co do kodeksu, to oczywiscie mozna, zreszta gdyby nie mozna bylo, to i tak
      zwolnic mozna pierwszego dnia po wychowawczym...
    • ppjw Re: Zostałam zwolniona 30.12.03, 16:33
      faktycznie trochę do kitu, ale też trochę niezgodnie z Prawem. Z chwilą
      złożenia wniosku o urlop wychowawczy pracodawca nie może cię zwolnić, z
      zastrzeżeniem wyjątków, jak podczas urlopu macierzyńskiego, co w praktyce
      oznacza, że do końca trwania urlopu nie może dostarczyć Ci wypowiedzenia.
      pozdrawiam, Paulina
      • kasia_mm Re: Zostałam zwolniona 30.12.03, 22:43
        może może- już po to stworzyli te cholerne wyjątki zeby mozna było zwalniac
        oczywiście nei każdy szef cham i nei kazdy zwolni w takim momencie ale ja
        kwidać się zdarzają
        można zwolnić w przypadku upadłości firmy, likwidacji jej o raz w przypadku
        likwidacji stanowiska pracy co w praktyce oznacza że np pracowałaś jako
        sekretarka - dostajesz wymówienie i na drugi dzień zatrudniają kogoś na TWOJE
        miejsce z tymi samymi obowiązkami i przewaznie niższa pensją na
        stanowisko "asystentka" i można g... zrobicsad takie prawo takie przepisysad((
    • lena99 Re: Zostałam zwolniona 30.12.03, 17:01
      Witaj w klubie!
      Nie martw się tak bardzo, najważniejsze jest przecież twoje dziecko. Nie rób
      też sobie wyrzutów, że mogłaś wrócić po macierzyńskim, ja tak zrobiłam i od
      razu mnie zwolnili. Spójrz na to z innej strony, może coś dobrego z tego
      wyniknie, może lepszą pracę dostaniesz, a może po prostu to będzie wspaniały
      czas spędzony z dzieckiem. Głowa do góry!! Pozdrawiam, Lena
      • agaa5 Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 09:36
        Po pierwsze nie martw się. W ciążę niestety jest wkalkulowane ryzyko utraty
        pracy. Zawsze tak trzeba zakładać. Druga rzecz właściwie rozumiem pracodawcę
        (choć Ci współczuję). Wiesz w tych czasach prawie 4 lata urlopu(z
        macierzyńskim) to b. długi okres. Często spotykałam się z sytuacją, że nawet
        4,6 -m-czny urlop macierzyński powodował decyzję o zwolnieniu. POczątkowo
        zatrudnienie na zastępstwo a później na stałe nowej pracownicy. A 4 lata to
        jednak b. długi czas przez który firma musi jakoś prosperować, przyuczyć czyt.
        zainwestować w nowego pracownika na Twoje miejsce.
        Byłam kiedyś na rozmowie w firmie ubezp. i też zapowiedziano mi, że poszukują
        kogoś na ''stałe'' w miejsce zaciążonej pracownicy (miała długi staż i ponoć
        byli zadowoleni).Wynikało to z faktu, że planowała właśnie urlop wych.W sumie
        niemiło tą rozmowę pamiętam, bo pytano mnie kilkakrotnie czy przypadkiem nie
        jestem w ciąży i czy nie planuję bo oni nie chcą mieć kłopotów, zwolnień itp.
        (no komments!!)
        Pozdrawiam Aga
        • agy Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 10:31


          "W ciążę niestety jest wkalkulowane ryzyko utraty
          pracy. Zawsze tak trzeba zakładać."

          Tak sobie myślę, czy ten kraj jest normalny!!!! Czy to myślenie jest
          normalne? Dokąd to nas zaprowadzi? Do kraju starców, którzy będą musieli
          pracować do 80-tki (po co komu emeretura?) otoczeni geriatrami i rozrusznikami
          serca.
          • ular1 NO CO WY!? 31.12.03, 11:55
            Dlaczego wszystkie stwierdzacie, jak jeden mąż, że dziewczyna MUSI pogodzić
            się z tym, co ją spotkało? Powariowałyście wszystkie, czy co?
            Jeśli rzeczywiście jest tak, że Kodeks Pracy nie pozwala na zwolnienie z pracy
            kobiety na wychowawczym - to są przecież sądy pracy!!! Nie można w życiu
            podwijać ogona pod siebie, pokiwać głową ze zrozumieniem i płakać w domu!
            Proponuję:
            a. wejść na strony www.prawo.lex.pl - tam jest link pt. proszę o pomoc; wpisz
            tam swoje pytanie i czekaj na odpowiedź, odpowiadają zaś bardzo szybko
            zazwyczaj, szczególnie w takiej sprawie - myślę, że nie jest szczególnie
            skomplikowana;
            b. skontaktuj się z prawnikiem specjalizującym się w prawie pracy - w
            Internecie możesz ich znaleźć bez problemu, niektórzy podają swoje maile, więc
            można zadać pytanie i szybko dostać odpowiedź; acha, nie daj się "spławić"
            komuś, kto stwierdzi, że np. "sprawa jest nie do wygrania" czy coś w tym
            stylu; szukaj do skutku - na pewno znajdzie się prawnik, kóry zechce Ci pomóc!;
            c. sprawdź, gdzie jest "Twój" sąd pracy, dowiedz się, czy i ile kosztuje
            złożenie pozwu i złóż go jak najszybciej; myślę, że w takich sądach udzielają
            także jakichś porad.

            Nie spuszczaj, dziewczyno, nosa na kwintę - może wszystko jeszcze można
            odkręcić! Jakie podali Ci w wypowiedzeniu powody rozwiązania umowy??? Nic o
            tym nie napisałaś, a to bardzo ważne przecież.
            Nie ma się co żalić na forum, trzeba pytać o pomoc!

            Głowa do góry, nie poddawaj się!
            • ppjw Re: NO CO WY!? 31.12.03, 12:07
              jest jeszcze coś takiego, jak Inspekcja Pracy smile. W sytuacji, o jakiej
              piszecie, pracodawca może zwolnić pracownicę tylko i wyłącznie w sytuacji
              wyjątkowej - likwidacja firmy, ciężkie naruszenie regulaminu czy też prawa
              pracy przez pracownicę, itp... nie można tego zrobić, bo się znudziło...
              Musi być podana przyczyna wypowiedzenia.
              Nos do góry, Paulina
              • ular1 Re: NO CO WY!? 31.12.03, 12:14
                No właśnie!
                O tym własnie pisałam. Na forum zawsze ktoś pomoże znależć włąściwą drogę smile
                Nie rozdzieraj szat, nie załąmuj się na koniec roku - tylko siadaj do
                komputera i pisz odwołanie do szefa firmy! Szczególnie, jeśli Twój urlop
                wychowawczy nie kończy się dziś - a może wtedy właśnie tym bardziej smile

                Tak czy siak - szukaj prawnika (DOBREGO) i nie daj się wyrolować. Co to za
                zakład pracy, który lekceważy (jak mi się wydaje) kodeks pracy!? Wielu
                pracodawców "jedzie" na tym, że z góry zakładają, że pracownicy się im
                nie "postawią", położą uszy po sobie, a przede wszystkim - nie przeczytają
                dokładnie kodeksu pracy. Zależy Ci na tym, żeby po wychowawczym wrócić do tej
                pracy? No to WALCZ o swoje!!!!

                Ulka
          • agaa5 Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 12:46
            Pewnie, że nie jest to normalne, bo w końcu kto będzie kiedyś zasilał rynek
            pracy, budował ten kraj, leczył itd jeśli nie nasze dzieci. Niestety polska
            rzeczywistość jest taka jak napisałam- tj. oczekuję sie m.in ciągłości
            zawodowej, a każda dłuższa przerwa w pracy (choćby spowodowana chorobą )
            npostrzegana jest przez pracodawcę źle, bo (jak mój poprzedni pracodawca
            twierdził i nie tylko on)powoduje obciążenie innych osób obowiązkami, często
            koniecznośc znalezienia, wyszkolenia nowej pracownicy tj w konsekwencji koszty.
            Z tego co zauważyłam problem ten dotyczy prywatnych przedsiębiorców (w końcu to
            ich pieniędze i firma)z budżetówką jest nieco lepiej (bo to na szczęście nie
            ich pieniądze).
            Szukając pracy też się buntowałam jakim prawem wymuszają na mnie zobowiązanie
            dot. ciąży i te mało przyjemne osobiste pytania- czy nie planuje pani ciązy.No
            taki mamy standard w Polsce.
            Na miejscu założycielki forum nie przejmowałabym się tak pracodawcą, a
            spokojnie poszukałabym nowej posady. Może na początek w budżetówce, gdzie
            patrzą gł na kwalifikacje. Co do propozycji walki do przywrócenie do pracy. Nie
            wiem czy to dobre rozwiązanie, bo jeśli ktoś podjął taką decyzję (podejrzewam
            zatrudnił kogoś) to po (sądowym przywróceniu) i tak znajdzie 1000 sposobów na
            pozbycie się Ciebie. Inna kwestia to ewentualne odszkodowanie, czy papierowe
            przywrócenie do pracy, co może być korzystne bo będziesz miała tzw. ciągłość
            pracy i spokojnie sobie przez ten czas coś znajdziesz.
            Pozdrawiam Aga
    • kwasiuk Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 11:57
      Jolu,
      ja byłam w takiej samej sytuacji. Rzeczywiście dość długo szukałam pracy. Na
      rozmowach kwalifikacyjnych jak słyszano, że miałam trzy lata urlopu to
      właściwie taka rozmowa się kończyła. Jednak udało mi się znaleźć wreszcie pracę
      i mam nadzieję, że trochę tu zostanę.....
      Czeka cię wysyłanie spooorej liczby CV, ale na pewno dasz sobie radę.
      O stycznia już zaczynajsmile
      pozdrawiam K.
    • ann_mart Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 12:53
      Masz 7 dni na odwołanie się od wypowiedzenia. Trudno coś radzić nie widząc
      pisma, ale skontaktuj się ze mną na priv (jeżeli chcesz) i napisz jaką Ci
      podano przyczynę wypowiedzenia. Może coś poradzę. Jeżeli oczywiści chcesz się
      odwoływać. Ale jezeli coś jest nie tak lub pismo ma wady formalne to wygrana
      będzie pewna (choć potrwa)
      Pozdrawiam
      Anka
      • mama_kasi Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 14:46
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Niestety zostałam zwolniona zgodnie z
        prawem. W wypowiedzeniu napisano, że powodem są zmiany organizacyjne w firmie.
        Byc może zostało zlikwidowane moje stanowisko. Najbardziej jednak boli mnie
        to, że nikt mnie wcześniej o tym nie poinformował.
        Próbuję jakość dojść do siebie. Dla mnie to był szok i dlatego jest mi tak
        trudno to zrozumieć.

        Pozdrawiam Jolka
    • julka15 Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 15:36
      Witam,

      Przykro mi Jolu, że straciłaś pracę.

      Życzę Ci powodzenia w szukaniu innej - byc może lepszej - pracy.

      Pewnie nie spodoba sie to co napiszę, ale gdybym jeko pracodawca musiała przez
      kilka lat ponosic koszty związane z pracownikiem będącym na ulopie, to też
      szukałabym możliwości, żeby się go pozbyć.

      Wiem co to znaczy prowadzić własną firmę, wiem też doskonale co dzieje się z
      pracodawcą, którego firma "pada".

      Nikt wtedy nie interesuje się tym co z nim się stanie, czy znajdzie gdzieś
      pracę, jak spłaci swoje zobowiązania wobec dostawców, Urzędu Skarbowego, ZUS-u,
      banku, itd. Nikogo to nie obchodzi. Poza komornikiem oczywiście.

      Kim jest taki człowiek po kilkunastu latach prowadzenia własnej działalności?

      W Polsce jest wiele przepisów, które chronią pracownika przed ewentualnymi
      działaniami pracodawcy. To dobrze.
      Ale dlaczego nasze państwo nie wspiera przedsiębiorców?
      Obarcza się ich kolejnymi kosztami, które w małym i średnim biznesie są nie do
      udźwignięcia bez wykonywania różnego rodzaju nieczystych zagrań.

      Jestem pewna, że dasz radę Jolu. Odpuść tą "robotę". O co się z nimi sądzić?
      Szkoda czasu i nerwów. Jestem pewna, że masz wystarczająco wiele atutów, żeby
      znaleźć pracę.

      WSZYSTKO ZALEŻY OD CIEBIE.

      Pozdrawiam,

      Julia



      • lena99 Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 15:50
        julka15 napisała:

        > Pewnie nie spodoba sie to co napiszę, ale gdybym jeko pracodawca musiała
        przez
        > kilka lat ponosic koszty związane z pracownikiem będącym na ulopie, to też
        > szukałabym możliwości, żeby się go pozbyć.


        O jakich kosztach piszesz? Czy pracownik będący na urlopie wychowawczym
        obciąża pracodawcę? Jeśli tak, to napisz szerzej o co konkretnie chodzi.


        > Ale dlaczego nasze państwo nie wspiera przedsiębiorców?
        > Obarcza się ich kolejnymi kosztami, które w małym i średnim biznesie są nie
        do
        > udźwignięcia bez wykonywania różnego rodzaju nieczystych zagrań.

        To wszystko prawda, niestety.
        Nie wiem tylko skąd założenie, że Jolka pracowała w małej/średniej firmie? Nic
        o tym nie pisze. Poza tym liczy się też forma zwolnienia, inaczej spojrzałaby
        na to gdyby szef z nią porozmawiał na temat sytuacji w firmie, a nie przysyłał
        wypowiedzenie kurierem. Szefowie, trochę dobrego wychowania!
        Poza tym wydaje mi się, że argument o kłopotach w firmie jest często
        nadużywany. Jakże często na miejsce zwolnionego pracownika zatrudnia się
        innego, za mniejszą pensję lub po znajomości.

        Pozdrawiam, Lena
      • agaa5 Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 16:45
        No właśnie dziewczyny jak to jest z tym płaceniem za urlop macierzyński, bo mi
        się wydaje, że to pracodawcy WYPŁACAJĄ 100% wynagrodzenia za czas urlopu i
        dlatego boją się jak ognia przyszłych ciężarnych. Zresztą niedawno była (przy
        mnie dyskusja dwóch pracodawców notabene na biedne firmy nie trafiło), że
        jakie koszty ponoszą w zw. z urlopem macierzyńskim. Rzucali jakimiś kwotami
        rzędu 6000zł i więcej zł. Jeden z nich twierdził, że jak tak dalej pójdzie to
        firma popadnie w ruinę.No właśnie jak to jest z obciążeniami? Może w tym leży
        cała przyczyna tych niefortunnych pytań co do ciąży i zgrozo żadnie jakiś
        zobowiązań.
        Aga
        • kasia_mm Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 18:08
          "Zresztą niedawno była (przy
          > mnie dyskusja dwóch pracodawców notabene na biedne firmy nie trafiło), że
          > jakie koszty ponoszą w zw. z urlopem macierzyńskim. Rzucali jakimiś kwotami
          > rzędu 6000zł i więcej zł. "

          jeśli pracownica zarabiała 6 tysięcy i poszła na zwolnienie lekarskie w ciązy
          to on te 6 tysięcy wypłaca chce czy nie- a pracownika nie ma bo choruje czyli
          musi zatrudnić kogoś innego czyli znowu koszt lub dac obowiązki komuś kto
          pracuje ale i tak musi mu zapłacić prawda?
          a jeśli jesteś na macierzyńskim to przecież też pieniądze wypłaca pracodawca
          więc jeśli : zarabiasz 6 tysięcy i nie ma cię np 5 miesięcy na zwolnieniu i 4
          na macierzyńskim to jest koszt - 6.000zł x9... łatwo policzyć....

          inna sprawa że jak firmę stać na takie zarobki dla pracowników to nie może być
          biedna... no ale to zawsze "pusto" wydane pieniądze..... z jednej strony
          rozumiem pracodawcę bo na jego miejscu tez by mi szkoda chyba tej kasy było...
          takiej!! - a na razie sama siedzę po macierzyńskim na zaległym wypoczynkowym
          hihihhii
          • lena99 Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 18:19
            kasia_mm napisała:


            > więc jeśli : zarabiasz 6 tysięcy i nie ma cię np 5 miesięcy na zwolnieniu i
            4
            > na macierzyńskim to jest koszt - 6.000zł x9...

            Pracodawca płaci za pierwsze 33 dni chorobowego, za następne dni płaci zus. Z
            tego co wiem, również za macierzyński płaci zus. Więc o jakich kosztach tu
            mowa?
            Poza tym nie każdy spędza ciążę na chorobowym. Jedyny minus dla pracodawcy to
            nieobecność przez 4 miesiące macierzyńskiego, w dużych firmach to naprawdę nie
            ma aż takiego znaczenia.

            Pozdrawiam, Lena
    • nika28wawa Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 15:43
      czesć
      nie martw się. Nie jesteś sama. Ja też dostałam taki prezent od firmy pod
      choinkę. Tylko, ze ja jestem na macierzyńskim, a moja firma dobrze prosperuje.
      Prawnik mi powiedział, ze nie mogę nic zrobić, bo dostałąm odprawe, a to że
      zostałam zwolniona zaraz po macierzyńskim to nie jest ważne, bo ustawa mówi,
      zę firma licząca mniej niż 20 pracowników ( moja taka jest) może mnie zwolnić
      z powodów ekonomicznych i w ogóle nie dać mi odprawy. Ja dostałam, na
      szczęście. Trzymaj się mocno, razem będziemy szukać pracy w nowym roku.
      Powodzenia. Życzę ci żebyś ją znalazła, zdrówka dla twojej rodziny i maleństwa
      i zeby ten przyszły rok był szczęśliwszy niż 2003.
      Pozdrowienia
      Monika
      • mama_kasi Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 16:17
        Pracuję w bardzo dużej firmie. Myślę, że firma nie ponosiła żadnych kosztów
        związanych z utrzymaniem mojego stanowiska. Oczywiście decydując się na urlop
        wychowawczy zdawałam sobie sprawę, że mogę zostać zwolniona z firmy. Inaczej
        to sobie jednak wyobrażałam. Sądziłam, że porozmawiam z moją szefową, myślałam
        o przeniesienu do innego działu (firma jest bardzo duża i jest taka
        możliwość). Sądziłam, że znajdziemy jakieś rozwiązanie. Niestety nie dano mi
        takiej możliwości. Nie było żadnej rozmowy. Kurier dostarczył mi wypowiedzenie
        do domu.

        Pozdrawiam Jolka
        • fra_mauro Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 16:39
          Jolu, przykra "niespodzianka" pod koniec roku. Takie dzialania sa
          charakterystyczne dla duzych firm, gdzie decyzje kadrowe sa podejmowane na
          szczeblu zarzadu i czesto nawet szef dzialu nie ma wiele do powiedzenia.
          Calkiem mozliwe,ze Twoja zwierzchniczka takze zostala zaskoczona takim obrotem
          rzeczy. Wbrew pozorom, masz spore szanse na znalezienie zajecia. Dla
          potencjalnego pracodawcy jestes osoba, ktora ma juz ulozone zycie rodzinne w
          przeciwienstwie do bezdzietnych kobiet
    • poleczka2 Re: Zostałam zwolniona 31.12.03, 21:35
      Hej, witaj w klubie. Ja nie mieszkam w Polsce więc o zwolnieniu dowiedziałam
      się chyba w bardziej ludzki sposób ale boli mimo wszystko. Nie zwolnili tylko
      mnie ale całą bazę: 210 ludzi. Można było się przenieść ale to około 70 km od
      domu, to daleko, dojeżdżać nie byłabym w stanie. Teraz żyję na odchodnym i
      szukam drogiej pracy. Współczuję, i to tak przed końcem roku. Trzymaj się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka