To tak obok wątków o rodzinie W.
Zdaje się, że u każdego bywają tłuste i chude okresy. Pamiętacie z
Waszego życia moment czy dłuższy okres kiedy różowo nie było i gdyby
ktoś tak z boku popatrzył na Was wtedy to mógłby dojść do wniosku,
że niekoniecznie dobrzy z Was rodzice....?
Ja mam w pamięci czas, kiedy nie było nas stać na kupno łózka i
spaliśmy na materacu( w miarę dobrym, ale jednak

P a gotowalismy na
kuchence turystycznej. Pamiętam tez jeden dzień, na szczęście jeden,
kiedy na obiad mały( miał może z jakies 1,5 roku) dostał to samo, co
na śniadanie, bo nie było pieniędzy...Było to dość dawno przecież a
mnie to stoi nadal przed oczami....