Gość: ohh dziennikarze
IP: *.magtel.net.pl
14.02.04, 01:12
Prof. Religa jest kardiochirurgiem. Kardiochirurg to nie kardiolog, to też
nie chirurg (czyli chirurg ogólny). Kardiolog to diagnosta,
farmakolog, "myślący" w pracy mechanizmami biochemiczno-fizjologicznymi serca
i krążenia, kardiochirurg to w pewnym sensie technik kardiologa, który jak
stwierdzi, że w danym momencie pomocne mu będzie nacięcie/wycięcie wymiana
czegoś "anatomicznego" - kieruje pacjenta na zrobienie tego do
kardiochirurga. Pytanie kardiochirurga (jak to każdy dziennikarz robi - prof
Religę) o pracę serca, wpływ miażdżycy, mechanizmy itp. to nieporozumienie i
niezrozumienie.