Gość: facepalm
IP: 213.17.198.*
07.10.10, 08:14
siedziały dwie koleżanki przy kawie, jedna mówi "co tam słychać u was w urzędzie?". "nic ciekawego", odpowiada druga. "no, ale weź coś mi daj, wierszówkę muszę wyrobić", jęczy pierwsza. "wiesz... zapisałam się na taki uniwersytet trzeciego wieku...", przypomina sobie druga.
i kolejny bohaterski tekst Katarzyny Fryc poświęcony gdyńskiemu samorządowi, szczery, obiektywny, rzeczowy i absolutnie nie kumoterski, znalazł swoje miejsce na łamach "gazety".
PS. "urzędniczka" - co tak skromnie? szczerze i po komsomolsku - "główna specjalistka w samodzielnym stanowisku ds. miejskiego portalu internetowego" to brzmi dumnie!