Dodaj do ulubionych

Szef salonu samochodowego kontra klient

IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 21.05.04, 22:16
Popieram p.Mariusza Hube,co za bezczelnosc,takiego chama moze oducza w wiezieniu podobnych zachowan,nie dosc ze czlowiek uciula jakis grosz,to ci gowno sprzedadza i rece umyja.Bardzo dobrze ze zajela sie tym Policja.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 00:34
      Niestety w wiezieniu go nie oduczą bo dostal wyrok w zawiszeniu :(. A
      ta "czesc" pensji to tez pewnie nie zaduza jak dla tego kolesia kwota. Mam
      nadzieje ze po apelacji do wyroku gdanskiego sadu, Mariusz dostanie chociaz
      zwrot kasy za ten samochod. Chociaz moim zdaniem powinien dostac od Citroena
      dodatkowo jeszcze jakies odszkodowanie.
      • Gość: Zenon Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 10:40
        Citroen winien w trybie natychmiastowym pozbawic owego dealera licencji na
        sprzedaz swych samochodow. Niech burak sprzedaje buraki.
        Nie rozumiem ponadto zachowania tego prostaka - przeciez koszty wszelkich
        napraw w okresie gwarancji wynikajacych z wad produktu pokrywane sa przez
        producenta a nie sprzedawce!
        • Gość: Stopa Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 12:25
          Odpowiada producent ale na koszt dilera który z tego powodu dostał pewno niezły
          upust. Z tego wynika że najlepiej poinformować przedstawiciela Citroena na
          Polskę, któremu rozgłos tej sprawy na pewno nie jest na rękę.
          • Gość: Zenon Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 17:06
            Chyba nie do konca u Citroena i napewno nie w przypadku Mitsubishi, ktorej to
            marki samochod posiadam. Moj dealer wrecz prosi o zglaszanie wszelkich usterek
            gwarancyjnych.Naprawia je na koszt producenta bez zmruzenia oka i bez
            jakichkolwiek komentarzy. Byc moze, w jakims stopniu, jest to sposob na
            przywiazania klienta. Jesli nawet, to mily i efektywny. Kolejny samochod kupie
            wlasnie u niego.
      • Gość: voila ograniczenie wolności to nie więzienie!!!! IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 22.05.04, 11:29
        Do więzienia się trafia jesli zasądzi się POZBAWIENIE wolności. Warto o tym
        pamiętać.
        • Gość: uncle davey Re: ograniczenie wolności to nie więzienie!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.04, 13:14
          Wiec faktycznie jakie jego wolnosci zostaly ograniczone?

          Mam nadzieje ze palant zbankrutuje i traci franczyzyngu od cytrusow, ale moj
          wyrok rowniez nie jest prawomocny.

          Best,

          Uncle Davey
          www.usenetposts.com

        • hdp Re: ograniczenie wolności to nie więzienie!!!! 22.05.04, 15:13
          Gość portalu: voila napisał(a):

          > Do więzienia się trafia jesli zasądzi się POZBAWIENIE wolności. Warto o tym
          > pamiętać.
          ________________________________________________________________________________

          .. tak,warto o tym pamietac.
          Gdyby mnie ktos w twarz w podobnej sytuacji uderzyl-dzisiaj gryzlby ziemie,-to
          pewnik,pewniejszy niz Amen w kosciele.
    • Gość: samochodziarz Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 05:24
      sam pracowałem u takich chamowatych szefów w serwisie autoryzowanym
      fiata.Jeszcze kilka lat temu sprzedawali majtki na targowisku, dorobili sie
      grosza, otworzyli interes a ludzi mieli w d... Ale na szczęście już padają na
      pysk. opolanin
    • Gość: zdzisiek Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.jasien.net 22.05.04, 08:58
      Powinni chama wsadzić do pudła bez zawieszenia.
      Ciekaw jestem jak zareaguje citroen - bo to napewno robi mu dobrą reklamę.
      Ja obiecuje że już dzisiaj puszczę to na forum niech wiedzą w całej europie że
      w salonach citroena leją po ryju, będzie niezły ubaw.
      Mam bardzo złe wspomnienia z kooperacji w salonie Zdunka 0 Renault (dzięki Bogu
      nie dostałem po pysku) mam chasło na przyszłość
      MASOCHISCI KUPUJCIE FRANCUZY
      • Gość: WinNieT Każdy przypadek jest trochę inny IP: *.swarzedz.sdi.tpnet.pl 22.05.04, 12:30
        Bardzo miło wspominam współpracę z salonem EuroCitroen w Poznaniu, kupiłem tam
        kilka Berlingo. Niestety, ten salon już nie istnieje.
        Tak na marginesie nie raz zostałem określony kilkoma niezbyt cenzuralnymi
        przymiotnikami przez ''klientów'', których poprosiłem o nie zwracanie się bez
        istotnej potrzeby o pomoc telefoniczną w godz. nocnych. Oczywiście, klient ma
        zawsze rację, nawet wtedy gdy wyłudza usługę.
      • Gość: Tadeusz Zdunek Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.ca.pl.renault.com / *.crowley.pl 22.05.04, 14:54
        Jeżeli ktoś coś komuś zarzuca to powinien to być konkretny przykład, a osoba
        nie powinna ukrywać się za inicjałami lub imieniem jak P. Zdziesiek. Język
        korespondencji świadczy o osobach biorących udział w tej dyskusji: ryj, gówno,
        burak, cham, gównozjad, pysk itp. Czasami trzeba miec naprawde stalowe nerwy,
        żeby przy kontaktch o Państwa kulturze nie zareagować na tym samym poziomie.

        Tadeusz Zdunek
        Renault Zdunek
        • Gość: Janek Wejher Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.04, 21:48
          "...Język korespondencji świadczy o osobach biorących udział w tej dyskusji..."
          to prawda. Czytajac panska opinie (opinie jednego z dealerow) odnosze wrazenie
          ze nie zaglebil sie Pan w istote problemu Pana Mariusza Huby, tym samym
          utwierdza mnie Pan w przekonaniu ze istnieje swego rodzaju solidarnosc
          dealerow, ktora nie uznaje praw klientow do reklamacji, roszczen i.t.p. Pan
          Huba zachowal "stalowe nerwy" gdy po trzech godzinach czekania na prezesa W.M.
          uslyszal: "...wypierd**aj głupi ch*ju..." w serwisie przy salonie Citroena
          gdzie kupowal swoje Berlingo. Zachowal "stalowe nerwy" kiedy został uderzony i
          odmówiono mu przyjecia auta do przegladu. Zenujace bylo tlumaczenie Pana
          prezesa, ze odmawia mu, bo Pan Huba wniosl pozew przeciwko Citroenowi.
          Apeluje do Pana Panie Zdunek niech sie Pan nie solidaryzuje z kolega po fachu
          tylko wykorzysta ten fakt do poprawy wlasnego wizerunku. I niech mi Pan uwierzy
          to my klienci musimy miec naprawde stalowe nerwy, żeby przy kontaktch z takimi
          firmami jak Wasze skutecznie doprosic sie wlasnych praw.

          Pozdrawiam, potencjalny klient...
          Ps. Mario zycze powodzenia przy apelacji, moze trafisz na sedziego "z
          prawdziwymi jajami".... :-)
    • Gość: pracownik fizyczny To samo w Porcie Lotniczym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 09:57
      Miał ktoś kiedyś NIEprzyjemność poznaćWłodka Machczyńskiego i posłuchać jak
      traktuje szeregowych pracowników? Nie polecam.
    • Gość: juzek A co na to Citroen Polska? IP: *.blich.krakow.pl 22.05.04, 10:09
      ?
    • Gość: Vincent Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.37.215.189.cgg.com 22.05.04, 10:10
      To skandal, jak mozna dopuscic, aby sklepikarz uderzyl swojego klienta, malo
      tego sprzedaje mu wadliwy towar. Uwazam, ze kara jest za mala, powinny go
      wsadzic przynajmniej na rok.
      • Gość: sasza Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.nwn.pl / *.nwn.pl 22.05.04, 10:23
        Klient chyba należał do tzw. upierdliwych. Jeżeli został potraktowany
        niewłaściwie za pierwszym razem, powinien zmienić serwis. A tak dealer poczuł
        się niezastąpiony.
        • Gość: bosman Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 11:26
          Też mam wrażenie, że klient dziwnie domagał się dobrej obsługi chociaż nie
          dostawał jej od początku. I dostał za to w ryja :D Nie pochwalam absolutnie
          zachowania dealera ale więzienie byłoby przesadą, wystarczy odebranie licencji.
    • Gość: bloody hary Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.csk.pl 22.05.04, 10:18
      to jest typowy przykład zachowania się nowobogackiego czyli pospolicie
      nazywanego GÓWNOJADEM,bo żeby być buiznesmenem nie wystarczy mieć tylko
      pieniądze trzeba posiadać także kulturę osobistą i to najlepiej wrodzoną a nie
      nabytą.W tym wypadku niema co się dziwić że tak się zachował zwykły burak i to
      nie cukrowy ale pastewny.
    • Gość: leon ciekawe: Mariusz Huba pobity przez Witolda S. IP: *.acn.waw.pl 22.05.04, 10:26
      pismaki mają inny sposób postrzegania świata niż normalni ludzie, pamiętam taką
      wiadomość: Joanna Kowalska, uczennica III klasy liceum we Wronkach została w
      zeszłym tygodniu zgwałcona przez Zbigniewa S i Krzysztofa K. Biedna dziewczyna
      (jej dane fikcyjne) nie wiedzała gdzie się schować a gwałciciele pozostali
      anonimowi. Toż to paranoja
    • Gość: rados Cóż za fantastyczna reklama firmy Citroen? IP: *.itpp.pl 22.05.04, 10:54
      Trudno o lepszą.
      Ale nie dotyczy to tylko tej firmy, to jak traktowani są klienci to skandal.
      Jesteś dobry do czasu sprzedaży, potem mają cię w dupie.
    • Gość: Skilo Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.gdynia.mm.pl 22.05.04, 11:13
      Chcialem kiedys kupic C3 w tym salonie.

      Pani nam wszystko wytlumaczyla ale wlasciciel mial cos przeciwko dociekaniu
      wszystkich cech samochodu
    • Gość: bawarczyk Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.net-serwis.pl 22.05.04, 11:16
      w Warszawie natomiast u jednego z dealerow od dyrektora do szefa serwisu
      personel jest wymieniany co miesiac. Serio! i tak jest od paru lat!!!!
      Wystarczy przesledzic ogloszenia w GW - dam prace...ten sam numer telefonu.
      BYł rok ze zmienionych bylo 15 dyrekotrow.Ten serwis to juz legenda;-)
    • Gość: greg Trzeba być skończonym frajerem, żeby kupować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 11:18
      francuskie samochody. Wszystkie firmu typu citroen, renault, peugeot to gówno
      zapakowane w złotko co udaje bombonierkę. Taki samochód rozpada się po 3
      latach. Na rynku wtórnym można je kupić za psie pieniądze bo samochody z
      przebiegiem powyżej 100tyś kilometrów to już są wraki.
      • Gość: grdyń To prawda, do tego nawala elektronika. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.04, 11:36
        Szczególnie w citroenach. Taka jest opinia i już będzie bardzo ciężko ją
        zmienić. W Warszawie, przed 1 maja, kiedy wymiotło samochody z salonów, tylko
        citroenów można było kupić ile kto chciał. I nie pomogła natrętna reklama. Inni
        wyczyścili magazyny i nie wydawali pieniędzy na reklamę, a citroen do końca się
        reklamował. I nic. Zresztą teraz jest podobnie, stoi to gówno i nikt się tym
        nie interesuje.
        • Gość: Gren Frog Re: To prawda, do tego nawala elektronika. IP: *.ferrodo.com.pl 24.05.04, 13:11
          ach jak ja lubie takie generalizowanie
          w tym przypadku nie ma na swiecie marki, ktora nie miala czegos wadliwego i to
          w calej serii
          ja mam Xm'a 2.0TCT ma 10 lat i 210tys. i jezdzi i to jak
          moze ja szczesciarz jestem
          GF
          • Gość: alfa Re: To prawda, do tego nawala elektronika. IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 08:33
            Masz po prostu starszy, prostszy samochód. Teraz auta nafaszerowane są tyloma
            czujnikami, że szkoda słów. Jak niektóre z nich wysiądą, to świecą się
            kontrolki wysyłające cię do serwisu. U jednych producentów dzieje się to
            częściej, u innych rzadziej. O citroenach też słyszałem, że trykają częściej
            niż inna auta. Nie wiem czy to prawda, ale jeżeli miałbym podejmować decyzję
            kupna, to nie wybrałbym c. Natomiast to, że stoją w salonach w Warszawie o
            niczym nie świadczy. Volkswageny też stoją, chociaż nie słyszałem, żeby się
            psuły.
      • Gość: il Re: Trzeba być skończonym frajerem, żeby kupować IP: *.chello.pl 22.05.04, 11:41
        Głupoty gadasz. Przejechałem megane 120 tys. (wymiany części zgodnie z
        serwisem) i chodzi jak zegarek. Zawieszenie trochę za delikatne na nasze
        dziury, ale silnik i komfort jazdy bez zarzutu.
        • Gość: Zenon Re: Trzeba być skończonym frajerem, żeby kupować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 17:27
          Jak widze mamy rozne doswiadczenia. Ja nowym Clio przejechalem okolo 35 tys.km
          i zaczal sie rozpadac. Szybko go wiec sprzedalem za w miare godziwa cena i
          kupilem japonczyka.Leje benzyne i nic wiecej mnie nie interesuje.Samochod jak
          zloto a dealer i serwis slodziutcy jak dojrzale ulegalki. W odroznieniu od
          serwisu Renault, gdzie nawet sie nie zorientowli,ze w dokumentach wpisano z ich
          winy bledny numer silnika.Gdyby nie spostrzegawczosc mojego syna, to mielibysmy
          niezly pasztet na trasie podczas kontroli przez policje. Gdy poinformowalem o
          tym dealera jedyne na co go bylo stac to wzruszenie ramionami.A jest to jeden z
          najwiekszych w Polsce dealerow Renault.
      • Gość: Irek Re: Trzeba być skończonym frajerem, żeby kupować IP: 80.111.54.* 23.05.04, 11:21
        Jesli chodzi o tego dealera to rzeczywiscie licencje powinni mu zabrac i
        posiedziec ze 3 miesiace moglby dla przemyslenia swojego zachowania. A co do
        samochodu Citroen?? Uzywam BX rocznik 1992, juz mam przejechane ponad 198
        000km, i jezdze dalej bez problemowo i wiekszych napraw. Kazdy samochod bedzie
        jezdzil jak sie o niego dba. A nastepny nowy to znow pedzie Citroen lecz tylko
        hydropneumatyk. A co do Twojej wypowiedzi na temat samochodo francuskich to
        widocznie masz za mala wiedze i to na dodatek nie potprta DOBRA historia tej
        marki.
        Pozdr
        Irek
    • Gość: bawarczyk Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.net-serwis.pl 22.05.04, 11:18
      w Warszawie natomiast u jednego z dealerow Citroena od dyrektora do szefa
      serwisu personel jest wymieniany co miesiac. Serio! i tak jest od paru lat!!!!
      Wystarczy przesledzic ogloszenia w GW - dam prace...ten sam numer telefonu.
      Byl rok ze zmienionych bylo 15 dyrektorow.Ten serwis to juz legenda;-)
      • fullman Re: Szef salonu samochodowego kontra klient 22.05.04, 11:26
        Dlaczego nie odebrano koncesji na handel samochodami.Ktos kto nie potrafi
        wspolpracowac z drugim czlowiekiem nie powienien sie zajmowac handlem.
        F.
        • awcz Re: Szef salonu samochodowego kontra klient 24.05.04, 16:18
          Nie znam klienta ale znam szefa salonu (spokojny i sympatyczny gość) - jeśli
          dał w dziób klientowi (karygodne) - to ten oststni musi być niezłym gnojkiem.
          I nie ma to nic wspólnego z taką czy iną jakością cytryn.
          Andrzej
    • Gość: Obywatel Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.spx.pl / 213.155.175.* 22.05.04, 11:35
      Co za idiota kupuje Citroena ????
    • Gość: Krzysztof K. Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 22.05.04, 11:42
      Powinno się podać nazwisko szefa salonu do publicznej wiadomośći jako człowieka
      pozbawionego honoru.
    • Gość: eryk Re: Taki wyrok to promowanie chamstwa i bandytyzmu IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.05.04, 11:45
      To skandal wymiaru sprawiedliwości, podejrzewam podpłacenie.
      Jak można za takie poniżenie człowieka ( udrzenie w twarz, sprzedaż wadliwego
      samochodu, brak reakcji na reklamacje, traktowanie klienta jak natręta, itd)
      wydać tak śmieszny wyrok. Przecież to jest jawne promowanie chamstwa,
      bandydytzmu, przyzwolenie na czynną napaść ze strony właścicieli warsztatów,
      salonów, hipermarketów.
      Życzę aby taki sędzia doznał takiego poniżenia, może zrozumiałby powagę
      sytuacji.
      Przecież to jest nagminne przestępstwo, że osoba poszkodowana w transakcji jest
      jeszcze dodatkowo poniżana. Dlatego sądy powinny wydać takiemu chamstwu,
      bandytyzmowi zdecydowaną walkę.
    • Gość: zeus ŚWIAT NIE JEST TYLKO CZARNO-BIAŁY IP: *.ca.pl.renault.com / *.crowley.pl 22.05.04, 11:51
      ŚWIAT NIE JEST TYLKO CZARNO BIAŁY, NIE WIEMY JAK BYŁO NAPRAWDĘ. KLIENT MA TEŻ
      ZA USZAMI.
      • usenetposts Re: ŚWIAT NIE JEST TYLKO CZARNO-BIAŁY 22.05.04, 13:29
        Klient jest nasz pan, matey boy.

        And don't you forget that if you want to live in an advanced society.
    • Gość: Igl@ck Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 22.05.04, 11:56
      Niestety ten koleś nie pójdzie do więzienia, bo po pierwsze kary ograniczenia
      wolności nie odbywa się w więzieniu a po drugie i tak dostał zawiasy. Ale to
      tylko gwoli informacji:)
    • Gość: arahat Zdesperowni klienci strzelaja do biznesmenow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.04, 12:30
      w wykonaniu polkim..
    • Gość: JJ Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.chello.pl 22.05.04, 13:11
      Standarty Obsługi Klienta po Polsku...
    • Gość: Kagan Nie kupujcie francuskich samochodow! IP: *.e-loko.pl 22.05.04, 13:12
      Nie kupujcie francuskich samochodow: marna jakoc, wysokie ceny i chamska
      obsluga.. :(
    • Gość: Marynia Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 13:16
      Nie doczytałam do końca opinii wszystkich, którzy sie tu wypowiedzieli.
      Niestety, niezależnie od pojedynczych doświadczeń ja mogę powiedzieć o zwyczaju
      na rynku samochodowym. Mam już trzecie auto z tego samego salonu /też francuz/.
      Przy zakupie i urabiani klienta były sympatyczności. W dniu wyjazdu nówka
      szampan w lodówce samochodowej, czekoladki na siedzeniu i kwiaty dla żony.
      Niestety na przeglądy trudno się doczekać i brak jest uprzejmości ze strony
      pracowników i są niedoróbki. Ponadto gubia dokumenty, zagubili moje opony,
      które dałem na przechowanie a na remont po wypadku czekałem 3 miesiące, bo jako
      inwalida uzależniłem oddanie uszkodzonego auta od samochodu zastepczego. PS. w
      trakcie likwidacji szkody okazało się,że zapas ma w oponie gwóźdż, a drzwi były
      już klepane i szpachlowane. Odpowiedź brzmiała, kupił pan samochód salonowy,
      ale w stanie jak przy zakupie, to tylko techniczny szczegół, ze żona /dilera/
      przytarła i nie uznała zaSADNE ZGŁOSIĆ SZKODĘ skoro mechaników za darmo ma na
      miejscu. W ten sposób straciłem mośliwośc wymiany drzwi na nowe na koszt
      ubezpieczyciela. Jak widać to wszystko to norma, liczy się klient, który ma
      małe szanse na dochodzenia swego. Kupiłem nówkę okazał sie klepak z gwożdziem w
      zapasie.
    • Gość: rowerzysta A co na to Citroen? IP: *.aster.pl / 212.76.33.* 22.05.04, 13:16
      Czy Citroen Polska poczul sie w obowiazku zrekompensowac poszkodowanemu jego
      krzywdy?
      To przeciez wada ich samochodu spowodowala cala sytuacje.
      Czy wogole jest sens kupowac Citroeny skoro moze sie to skonczyc mordobijstwem?
      Prosze tylko nie pisac ze zarzuty wobec firmy Citroen to przejaw
      antysemityzmu :)
      • usenetposts Re: A co na to Citroen? 22.05.04, 13:26
        Gość portalu: rowerzysta napisał(a):

        > Czy Citroen Polska poczul sie w obowiazku zrekompensowac poszkodowanemu jego
        > krzywdy?
        > To przeciez wada ich samochodu spowodowala cala sytuacje.
        > Czy wogole jest sens kupowac Citroeny skoro moze sie to skonczyc
        mordobijstwem?
        > Prosze tylko nie pisac ze zarzuty wobec firmy Citroen to przejaw
        > antysemityzmu :)


        Ja bym nie kupilem cytrusa ani innego francuskiego samochodu.

        Kupcie lepiej s-chody od rynkow, gdzie wasza praca jest akceptowana.

        To znaczy szwedzkie i angielskie samochody, lub krajowe, lub z innych nowych
        panstw czlonkowskich.
        • Gość: ja Re: A co na to Citroen? IP: *.core.lanet.net.pl 24.05.04, 02:35
          A kogo na Saaba stać? Volvo, niewiele tańsze, już amerykańskie jest.
          Chyba że ciagnik siodłowy, ale bardzo drogie to i dużo pali ;-) Fakt,
          bagażnik ma niczego sobie, ale zaparkować cięzko.
    • Gość: Jacek Artur Re: Szef salonu samochodowego kontra klient IP: 80.71.103.* 22.05.04, 13:19
      Bardzo bylbym ciekaw poznac reakcje Citroen Polska. Czy ta firma powinna nadal
      byc
      przedstawicielem marki? Bylaby to chyba dotkliwsza kara.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka