Dodaj do ulubionych

Pies też chce kawałek parku dla siebie. Psi wyb...

IP: *.toya.net.pl 26.09.12, 07:02
dlaczego tylko pies!? Otworzyć parki dla krów, świnek i baranów! A tak w ogóle to po co parki - urządzić pastwiska i wybiegi dla psów i innych zwierzat!!! Tylko taki mój cichy głos - parki to zieleń w miastach DLA LUDZI ! Jak ktoś chce psa to niech najpierw pomyśli czy ma co z nim zrobić!?
Obserwuj wątek
    • Gość: (gość portalu) Pies też chce kawałek parku dla siebie. Psi wyb... IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.12, 08:39
      Jestem za ale dopiero gdy na chodnikach nie będzie psich kup.Kolejna "sralnia" niczego nie zmieni.
    • Gość: Hau Hau Pies też chce kawałek parku dla siebie. Psi wyb... IP: *.ip.attu.pl 26.09.12, 09:56
      "Dog friendly", pet pitting, Frisbee a psy szczekają po angielsku. Mieszkamy w Polsce ???
    • Gość: Makary Pies też chce kawałek parku dla siebie. Psi wyb... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.12, 10:21
      Brawo Pani Ewo. 3mamy kciuki, aby się udało. I na pewno będziemy "na tak". A co do obaw o "dewastację parku": bardziej obawiałabym się amatorów taniego wina, niż sopockich psiarzy, bo akurat Ci ostatni w znakomitej większości sprzątają po swoich zwierzakach i pilnują, aby nie niszczyły krzewów i trawników.
    • Gość: Sopocianka Re: Pies też chce kawałek parku dla siebie. Psi w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.12, 10:24
      Drogi użytkowniku er,
      Po pierwsze, to poziom społeczeństw i danego człowieka można łatwo ocenić po jego stosunku do ludzi starszych, niepełnosprawnych oraz do zwierząt. Już Święty Franciszek z Asyżu głosił przesłanie Chrystusa: "Cokolwiek uczyniłeś moim braciom mniejszym, mnieś to uczynił".
      Wg Ciebie, tereny zielone w miastach są tylko dla ludzi, więc osoby niepełnosprawne z psami asystentami, osoby samotne, dla których pies, to jedyna rodzina, powinny tam najlepiej nie wchodzić. Proponuję, żeby jeszcze, w sopockim parku wystrzelać: ptaki, wiewiórki, zające, lisy i odwiedzające go sarny i dziki, za to postawić więcej budek z pamiątkami i wyszynków z wódką i piwem.
      Po drugie, nie ma takiego prawa, które mówiłoby o tym, że tereny zielone w miastach są wyłącznie dla ludzi, a ludzie mieszkający w nich nie powinni adoptować zwierząt, jeśli nie dysponują własnym dla nich wybiegiem. W uzdrowisku Ustroń ludzie, a w szczególności rodzice z dziećmi płacą 17,00 zł za to żeby wejść do "parku dla ludzi", czyli "Leśnego parku niespodzianek", by obcować ze zwierzętami. W uzdrowisku Sopot, właściciele psów do 70 roku życia płacą 60,00 zł rocznie podatku, od luksusu posiadania psa i w zamian nie mogą liczyć na zbyt wiele oprócz dyskryminacji i kary...
      Po trzecie, gdybyś w Świecie bywał, to wiedziałbyś, że w parkach miejskich zwierzęta są mile widziane, a nawet celowo tam wprowadzane. Mieszkałam "trochę" w USA, Wielkiej Brytanii, Irlandii i widziałam różne założenia parkowe i rozwiązania dla, chociażby psów. W parku Królowej Brytyjskiej, dostępnym dla obywateli, w Sandringham, jest nawet psi cmentarz, no ale Tobie do tego poziomu rozwoju intelektualnego i społecznego, wykształcenia i wychowania, z wiadomych względów (jak widać nie jesteś członkiem humanistycznej elity), wiele brakuje.
      W jednym miejscu muszę Ci jednak przyznać rację! "Wredne świnie", "głupie krowy" i "tępe, uparte barany" i tym podobne "stwory", przypominające Ciebie, nie powinny być na tereny zieleni miejskiej w Sopocie, przeznaczonej dla LUDZI, w ogóle wpuszczane.
      • Gość: Zza granicy Re: Pies też chce kawałek parku dla siebie. Psi w IP: *.dsl.amrltx.sbcglobal.net 30.10.12, 03:24
        Mieszkam w USa, w 200 000 miescie. Psich parkow mamy trzy. Kazdy obejmuje ok pol ha , z drzewami, trawa i lawkami, aby psy mogly hasac a wlasciciele, zwlaszcza starsi, posiedziec. Jest tez fontanna dla psow uruchamiana naciskiem nogi a wejscie jest podwojne tzn dwie bramki z kawalkiem ogrodzonego korytarza-aby pies nie uciekl kiedy ktos otworzy jedna bramke.
        W innym parku sa dwie czesci-jedna, mala z tabliczka ze jest przeznaczona dla malych pieskow, i druga olbrzymia tylko dla psow srednich i duzych, ze 2 ha, z rzeczka przez srodek, oczywiscie wszystko ogrodzone.
        Codziennie sa sprzatane. Przy wejsciu stoi kosz na odchody i dwa podajniki woreczkow.

        W parku do ktorego chodze, codzinnie pod wieczor spotyka sie spora grupa zaprzyjaznionych osob w roznym wieku, ktorych psy wspolnie sie ganiaja. Przynosza oni tez pileczki do zabawy, ktore potem zostawiaja w parku dla wszystkich.

        Dlaczego nie mozna zrobic takiego parku i w Polsce? Czy rzeczywiscie koszt jest taki olbrzymi?
    • Gość: Ania Pies też chce kawałek parku dla siebie. Psi wyb... IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.12, 11:11
      Doskonały pomysł !!! Brawo !!! To nie tyle miałoby być miejsce dla psów, im jest obojętne czy biegają w parku legalnie czy nie...to MIEJSCE DLA LUDZI, właścicieli piesków, żeby czuli się tam komfortowo i nie obawiali się że dostaną mandat.
      Kupy zbieramy, to naprawdę nie jest problem, my właściciele psów też nie lubimy śmierdzących niespodzianek na podeszwach.
      Popieram
    • Gość: Smyk Nowość ... nie tak nowa IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.12, 18:36
      Cenna inicjatywa.
      Niby nowość (w skali miasta Sopotu - tak), ale jak się rozejrzeć dookoła - wcale nie nowość. Miasto Sopot jest prężne, widać w nim pęd ku nowinkom, racjonalizacji, udogodnieniom. Wierzę, że będzie jednym z pierwszych także jako miasto posiadające miejsce wydzielonego* terenu dla wspólnych spacerów i harców psów i ich właścicieli. Żeby było jasne jak bardzo na czasie jest ta sprawa, cytuję aktualności za pierwszej miedzy i dalszych:

      "Wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe mają wydzielić na swoich osiedlach specjalne wybiegi dla czworonogów. Prawdopodobnie będą utrzymywane z podatków od posiadania psów. Pomysł utworzenia miejsc, gdzie czworonogi będą mogły załatwiać swoje potrzeby, pojawił się kilka tygodni temu."

      "Mieszkańcy dzielnicy III zawiązali komitet obywatelski. Chcą mieć w dzielnicy specjalnie wydzielony wybieg dla psów. - To najbezpieczniejsze rozwiązanie i dla ludzi, i dla czworonogów - mówią"

      " Miłośnicy psów chętnie widzieliby specjalny park dla swoich pupili. Urzędnicy mówią: - Czemu nie, ale - dodają - trzeba w takim razie wydzielić też osobne miejsca dla biegaczy, rowerzystów, matek z dziećmi i rolkarzy
      Miłośnicy i przeciwnicy psów dyskutują, czy warto założyć dla nich specjalny park. Po wczorajszym tekście "Psie Pole Mokotowskie" czytelnicy nadesłali dziesiątki opinii na ten temat, rozmawiali też na forum."

      "Na miano prawdziwe bezpiecznego osiedla zasługuje takie, na którym psy mają swój wybieg, a goście - miejsca do parkowania."

      "Czworonogi będą mogły się swobodnie wyhasać tylko na wybiegach dla psów. - Takie tereny muszą wydzielić administratorzy osiedli - oświadczył wiceprezydent. Psy nie mogą przebywać na placach zabaw, w piaskownicach i na terenie obiektów sportowych."

      "Czy będzie można spacerować z psami po odrestaurowanym Parku Skaryszewskim? Aleksander Haber: - Myślimy o wydzielonym wybiegu dla psów."
      ___________________________
      *) Wydzielonego - czytaj: wygrodzonego, albowiem psy trochę inaczej niż ludzie pojmują granice samokontroli, dyscypliny i konieczne jest materialne wyznaczenie granic psiego rozbiegania
    • Gość: Jagoda Pies też chce kawałek parku dla siebie. Psi wyb... IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.12, 15:41
      Od kilku lat mieszkam w mieście. Moje dzieci bardzo chcą mieć psa. Pies to obowiązek, tym bardziej w mieście. Gdy mieszkałam na wsi moje pieski miały dużo swobody. Nie wyobrażałam sobie mieć psa w mieście, w małym mieszkaniu, bez podwórka, a spacery głównie na smyczy. Gdyby projekt pani Ewy został zrealizowany, łatwiej zdecydowałabym się na posiadanie jakiegoś pieska dla moich dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka