Dodaj do ulubionych

Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ...

    • Gość: kompletna paranoja Czy nie lepiej kupić Wam mgr. z wpisem? IP: *.dynamic.lte.plus.pl 17.02.13, 21:38
      Niż przez 5 lat tracić tyle weekendów ?
      Znam takich, którzy piszą magisterki, a i wielu z moich znajomych miało napisane licencjaty i magisterki. To totalne głąby, ale dumy z posiadania mgr. nikt im nie zabierze.
      Nie dziwię się, że później studenci nie mogą znaleźć pracy, bo ich papiery są g... warte, a poziom umiejętności żaden.
      • Gość: Sanosis Re: Czy nie lepiej kupić Wam mgr. z wpisem? IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.13, 21:54
        Gość portalu: kompletna paranoja napisał(a):
        > Niż przez 5 lat tracić tyle weekendów ?
        > Znam takich, którzy piszą magisterki, a i wielu z moich znajomych miało napisan
        > e licencjaty i magisterki. To totalne głąby, ale dumy z posiadania mgr. nikt im
        > nie zabierze.
        > Nie dziwię się, że później studenci nie mogą znaleźć pracy, bo ich papiery są g
        > ... warte, a poziom umiejętności żaden

        Problem właśnie w tym, że poza nielicznymi przypadkami napisanie/kupienie mgr nie ma najmniejszego znaczenia dla wartości człowieka na rynku pracy. Umiejętności potrzebne do napisania pracy, szczególnie humanistyczne nie są specjalnie potrzebne na rynku pracy.
        • Gość: maruti Re: Czy nie lepiej kupić Wam mgr. z wpisem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.13, 00:19
          Szkoda, ze dozylem czasow, gdzie znajomosc jezyka ojczystego 'nie jest potrzebna do niczego'.

          Do tego z wlasnego doswiadczenia wiem, ze miedzy deklarowana znajomoscia jezykow obcych a realna znajomoscia jest przepasc. No bo po cholerę 'wiedza humanistyczna'? Najbardziej mnie zreszta wkurzają inżynierowie, którzy znajomość gramatyki mają w nosie, za to nadęci są niewspółmiernie do znajomosci jezyka obcego (tylko spróbuj takiemu zwrócić uwagę...).
        • Gość: cehaem Re: Czy nie lepiej kupić Wam mgr. z wpisem? IP: *.bb.sky.com 18.02.13, 14:26
          > ie ma najmniejszego znaczenia dla wartości człowieka na rynku pracy. Umiejętnoś
          > ci potrzebne do napisania pracy, szczególnie humanistyczne nie są specjalnie po
          > trzebne na rynku pracy.

          Myslenie krytyczne, umiejetnosci argumentowania i formulowania wnioskow, zarzadzanie czasem i zasobami to "umiejetnosci niepotrzebne"? Nic dziwnego, ze ten kraj pada...
    • Gość: talsen Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... IP: *.icpnet.pl 17.02.13, 21:40
      Niech pisze. Jeżeli debil ,który kończy studia ,nie jest w stanie sam wymęczyć pracy, to niech sobie gość zarobi. Tylko co absolwent debil, pokaże swoim dzieciom? Cudzą pracę? Moja od 30 lat stoi na półce i jest w każdej chwili do wglądu.
      • Gość: Sanosis Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.13, 21:52
        > Niech pisze. Jeżeli debil ,który kończy studia ,nie jest w stanie sam wymęczyć
        > pracy, to niech sobie gość zarobi. Tylko co absolwent debil, pokaże swoim dziec
        > iom? Cudzą pracę? Moja od 30 lat stoi na półce i jest w każdej chwili do wglądu

        To trochę smutne, że przez 30 lat nie wydarzyło się nic ważniejszego i bardziej wartościowego, a przynajmniej nie tyle by już nie mieć czasu na rozwodzenie się nad pracą mgr/dr.
        No jeśli jest tak wybitna i ponad czasowa, że naprawdę warto to pewnie można ją też kupić w co drugiej księgarni...
    • baby1 Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... 17.02.13, 21:52
      Takie cuda to tylko na "tzw. uczelniach" i goowiannych kierunkach.
    • Gość: Lucy Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 17.02.13, 21:55
      1) Piszę swoją pracę po angielsku
      2) Raczej nikt mnie nie wyręczy bowiem ludzie po polskich uczelniach są za durni żeby temat objąć
      3) Mam porządnego promotora
      4) Praca z finasów, ale masa obliczeń, symulacji itd.
      5) Po co zlecać pracę komuś? Przecież bez umijętności tylko skompromituję się w pracy, czasy gdy dymplom coś znaczył już mineły.
      6) Raczej uważam 90% ludzi za degeneratów i nie zamierzam zniżać się do ich poziomu.
      • Gość: Sanosis Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.13, 22:07
        Gość portalu: Lucy napisał(a):
        > 5) Po co zlecać pracę komuś? Przecież bez umijętności tylko skompromituję się w
        > pracy, czasy gdy dymplom coś znaczył już mineły.

        Co do posiadania umiejętności się zgadzam, tyle że praca magisterska nie musi się na nie przekładać - akurat do napisania pracy potrzeba umiejętności na które jest mniejsze zapotrzebowanie (pisanie długich tekstów), bo przeważnie w pracy trzeba pisać teksty bardzo syntetyczne i zwięzłe.

        > 6) Raczej uważam 90% ludzi za degeneratów i nie zamierzam zniżać się do ich poz
        > iomu.

        Gratuluje samopoczucia, ja mogę się odważyć i powiedzieć tak o 20-30%, szczególnie, że wartość człowieka to nie jest jeden wskaźnik... a bardzo duży zbiór - czyli porównujemy macierze. Dla nie inżynierów i nie finansistów - nie odważyłbym się powiedzieć, że ktoś jest ode mnie gorszy bo ja lepiej zarabiam, lepiej znam komputery, literaturę i nawet lepiej się wysławiam, skoro ta osoba choćby lepiej gotuje, albo w swojej działce bije mnie na głowę, nawet jeśli nie specjalnie jest mi ona potrzebna do życia.
    • Gość: pytajniczek głupi ghostwriter... IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 22:04
      nie może pisać prac dyplomowych i się tym nie chwalić gazecie?
      po tym artykule może być gorąco...
    • dzielanski 20-30 PLN za stronę? Żenada! 17.02.13, 22:08
      Może dlatego, ze na co dzień nie mam do czynienia z pracami magisterskimi, najbardziej przeraziła mnie w tym artykule podana przez tego "autora" cena za stronę. Żeby brać taką cenę, trzeba być albo bardzo zdesperowanym, albo poświęcać na pracę bardzo niewiele czasu. Zatem gość albo jest tak słaby, że nie potrafi robić niczego innego, żeby sobie dorobić po godzinach, albo jest bardzo dobry, ale na pisanie tych prac poświęca bardzo niewiele czasu.
      I to przeraża najbardziej: siłą rzeczy ten autor musi tworzyć gnioty, które mimo to są akceptowane przez uczelnie, albo - jak sam sugeruje - pisze po prostu pod dyktando promotora. Tak czy inaczej dosyć słabe świadectwo wystawia to polskim uczelniom.
      • Gość: maruti Re: 20-30 PLN za stronę? Żenada! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.13, 00:24
        Mowi, ze pisze 2-5 prac miesiecznie. Srednia praca to pewnie ze 120 stron, czyli ze 300 stron miesiecznie. Sensowne napisanie jednej strony to ok. 30 minut (samo pisanie). Wychodzi 150 godzin miesiecznie... pisane po godzinach pracy (przed pracą, po pracy, w weekendy). Tyle na temat 'jakości' tych prac.
      • dr.hayd Re: 20-30 PLN za stronę? Żenada! 19.02.13, 10:06
        dzielanski napisał:

        > Może dlatego, ze na co dzień nie mam do czynienia z pracami magisterskimi, najb
        > ardziej przeraziła mnie w tym artykule podana przez tego "autora" cena za stron
        > ę. Żeby brać taką cenę, trzeba być albo bardzo zdesperowanym, albo poświęcać na
        > pracę bardzo niewiele czasu. Zatem gość albo jest tak słaby, że nie potrafi ro
        > bić niczego innego, żeby sobie dorobić po godzinach, albo jest bardzo dobry, al
        > e na pisanie tych prac poświęca bardzo niewiele czasu.
        > I to przeraża najbardziej: siłą rzeczy ten autor musi tworzyć gnioty, które mim
        > o to są akceptowane przez uczelnie, albo - jak sam sugeruje - pisze po prostu p
        > od dyktando promotora. Tak czy inaczej dosyć słabe świadectwo wystawia to polsk
        > im uczelniom.

        A teraz się zapytaj ile promotor dostaje za wypromowanego magistranta?
        Różnie to jest na różnych uczelniach, ale mówimy o kwotach od 70 do 500zł. Jakim trzeba być desperatem, żeby być promotorem na polskiej wyższej uczelni?
        • dzielanski Re: 20-30 PLN za stronę? Żenada! 19.02.13, 14:51
          Zgadzam się, kwoty, które podałeś są żałosne, ale ten promotor jest jednak zatrudniony na etacie, a praca z magistrantami to część obowiązków związanych z pracą na uczelni. U "desperata" z artykułu dochód z pisania prac na czyjeś konto nie jest związany z żadnym innym źródłem dochodu, a przy tym samo pisanie tych prac jest formalnie rzecz biorąc przestępstwem. Jak wynika z artykułu, przestępstwo to jest co prawda praktycznie niewykrywalne, ale mamy tu jednak do czynienia z dobrze wykształconym człowiekiem, który za grosze wykonuje nielegalną robotę.
    • wari Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... 17.02.13, 22:19
      Liczba studentów w ostarnich 15 latach wzrosła kilkukrotnie, liczba wykładowców na wielu wydziałach pozostała bez zmian. Studenci stali się numerami, nie ludźmi z którymi się pracuje. O tym, że żadne państwo w Europie nie może tak jak Polska mieć 400 prywatnych szkół wyższych nie warto wspominać. To są w większości szkoły na poziomie gimnazjum!
    • modestyblaise83 Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... 17.02.13, 22:20
      Dla mnie kompletne science fiction... Straszne dno musi być na tych uczelniach. Przecież jest egzamin magisterski, wcześniej spotkania raz w tygodniu z promotorem, przecież my znamy możliwości studentów!!! Ostatecznie znamy ich 5 lat. Już widzę, jak Bartek pisze porządną pracę na zlecenie np. z fenomenologii...nie betonu, rzecz jasna.
      • needmoney Tu ziemia ... widać masz słabą wyobraźnie 18.02.13, 12:50
        Tu ziemia ... widać masz słabą wyobraźnie.
        Ukończyłem zaocznie raczej mało renomowaną polibudę i pisanie pracy to był spory stres.
        A potem pisałem "opracowania do prac" na (dzienne i zaoczne) "renomowane" uczelnie i nigdy nie miałem żadnego problemu ...
    • Gość: Fandorin Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 22:26
      Mamy efekty tego oszustwa i prześlizgiwania się:
      1) wyższe wykształcenie znaczy coraz mniej a renomowane uczelnie państwowe się kompromitują
      2) rynek pracy jest nasycony przez takich absolwentów z kupionym dyplomem (normalnie te osoby nie wzięłyby udziału w rekrutacjach na stanowiska specjalistyczne bez spełnienia kryterium wykształcenia wyższego)

    • perculator bardzo latwo napisac na zamowienie 17.02.13, 22:29
      kilka prac na miesiac, co wskazuje zalosny poziom polskich uczelni i brak ich niewiarygodnosci, niestety. Obrona to zwykle pare latwych pytan, brak dyskusji. Leniwym profesorom nie chce sie zadawac trudu czytania pracy i wysilenia na odpowiednie pytania/dyskusje. Gdy jest inaczej, to raczej wyjatek, a nie zasada.
    • Gość: pr Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.13, 23:08
      Zjawisko to duża zagwozdka i diabli wiedzą, jak je ocenić.

      Magisterka to taka tam formalność na zamknięcie kilku lat studiów, więc umówmy się, nie jest jakimś tam specjalnym wyznacznikiem wartości przyszłego specjalisty. Jak się w miarę przykładał do nauki ale na koniec kupił pracę (bo np. nie miał czasu pieprzyć się w samodzielne pisanie - różne bywają koleje losu) i ją obronił, nie ma dramatu.

      Z drugiej strony jest to zwyczajne kanciarstwo i zasługuje na naganę.
    • Gość: a Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.13, 23:10
      Strach pójść do lekarza...
      • Gość: obserwator Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si IP: 217.148.122.* 17.02.13, 23:50
        wydaje mi się jednak że medycyna to tak szczególna dziedzina nauki, gdzie jest wiele etapów weryfikacji i w końcu głąbom powinie się noga, bo to nie tylko kwestia napisania pracy, ale zrobienia staży, praktyk i różnych form egzaminów również po studiach, które muszą być skontrolowane przez bardziej doświadczonych specjalistów, którzy uważnie patrzą na ręce - takie jest moje zdanie, ale może jestem zbytnią optymistką
      • jottsp Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si 18.02.13, 00:16
        studia med. nie koncza sie praca magisterska a LEP-em. Caly artykul mocno niewiarygodny - nie da rady pisac kilku prac mgr. z ROZNYCH dziedzin i to bez podania literatury przez zamawiajacego - samo zebranie literatury do pracy z dziedziny nieznanej >>pisarzowi<< zajmie za duzo czasu by sie oplacilo, nalezy tez poznac slownictow fachowe - inne do betonu a inne do trenow Kochanowskiego. Mozna by klepac prace z 1 branzy ktora sie zna - z tym ze w wersji opisanej w artykule - ze piszacy wymienia uwagi z zamawiajacym , gdy jest jakas wymiana informacji - jest to wlasciwie nieodroznialne od intesywnego wsparcia typu "korepetycej" z danego tematu - a kazdemu wolono je brac, ba wrecz - gdy jest w danej dziedznie slaby - to powinien .
        • Gość: as Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.13, 08:46
          Nikt nie mówi tutaj o pisaniu magisterek z medycyny, "Bartek" sam przyznał, że z chemii pracy nie napisze.
          Jesteś w błędzie - opisana historia jest jak najbardziej realna. 90 % prac to streszczenia książek. Sam napisałem pracę korzystając z 3 źródeł i po prostu przepisując akapity własnymi słowami.
          Na liście literatury miałem ok. 20 pozycji.
          Moja praca nie odbiegała poziomem od innych.
      • Gość: kokoko Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si IP: *.89.121.126.ip.vitnett.no 19.02.13, 14:16
        bez obaw, na studiach medycznych nie ma magisterek:-)
    • Gość: MiX To, że studentka z Krakowa kupuje pracę IP: *.dynamic.chello.pl 17.02.13, 23:17
      na temat związany z tym co studiowało się przez kilka lat to akurat nikogo chyba nie dziwi.Znam kilka osób z tego miasta i muszę stwierdzić, że gość pewnie pisze też z prawa i medycyny bo przecież nie może być kretynem ktoś kto samodzielnie napisał i obronił pracę.
      • Gość: PiotrB Re: To, że studentka z Krakowa kupuje pracę IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.13, 12:23
        Z medycyny nie pisze się pracy magisterskiej. Dlatego po ukończeniu 6 studiów i roku stażu dostajesz tytuł lekarza medycyny, nie magistra medycyny.
    • Gość: Matura to bzdura Równie dobrze można zarabiać na maturach IP: 91.225.135.* 17.02.13, 23:27
      Jestem studentem i piszę maturzystom prace na kształt tych maturalnych. Oczywiście wmawiam im, że piszę jedynie "przykładową pracę", na podstawie której mogą napisać swoją. Jednak to, co z nimi robią później, mnie już nie obchodzi. Miesięcznie w taki sposób wyciągam około 1500zł - jak dla studenta bardzo dobre zajęcie. Można rozwinąć umiejętności pisania, poszerzyć horyzonty i dodatkowo zarobić.
      Nie uważam się za jakiegoś przestępce, bo sprzedaję jedynie swoją własność intelektualną, a to co klient robi z tym później, mnie już nie obchodzi i nie ponoszę za to odpowiedzialności.
      • Gość: sebeq Re: Równie dobrze można zarabiać na maturach IP: *.multimo.pl 19.02.13, 02:13
        podatek zapłacony, składki ZUS ? uważaj, to masz normalną działalność gospodarczą, jeśli ogłaszasz się w internecie to tylko kwestia czasu jak dotrze do Ciebie skarbówka.
    • krytyk-systemu-edukacji Edukacja wyższa w Polsce to fikcja 17.02.13, 23:35
      Ja już nie mam siły ani czasu pisać kolejnych elaboratów w tej kwestii, dlatego ograniczę się tylko do jednego zdania: Edukacja w Polsce, zwłaszcza tzw. wyższa, to fikcja. Dziękuję za uwagę.
    • suwmiara Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si 17.02.13, 23:37
      A smutne jest to, że nauczyciel na Politechnice raczej z takim problemem się nie spotka, zwłaszcza taki nie od betonu a od urządzeń, stanowisk i wzorów. Bo na Politechnice to pracę się robi a nie pisze. Opis jest sprawą wtórną.

      A jednak my też ponosimy skutki plagiatów. Sprawdza się nas i patrzy na ręce, czy aby pilnujemy studentów. Już nie wystarcza recenzja (która przestała być wynagradzana). Teraz i promotor pracy musi pisać opinię, bo mu się nie ufa, że zna pracę, którą dopuścił do obrony.
      A obiło mi się o uszy, że recenzje też mają podlegać jakimś kontrolom. Pewnie będzie to "recenzja recenzji" :/

      A może warto byłoby podnieść cenę studiowania, dając poziom. Zacząć wynagradzać jakość kształcenia a nie "ilość". Zorganizować system finansowania tak, by nauczycielowi nie zależało na specjalnym przepychaniu nikogo. Po kilkudziesięciu godzinach wspólnej, indywidualnej pracy (a taki charakter mają lub mieć powinny prace magisterskie techniczne) nagły przebłysk niespodziewanego geniuszu nie ujdzie uwadze.
    • flamengista rozumiem, że duma tego Pana 18.02.13, 08:06
      to rodzaj tej dumy, który odczuwa prostytutka po obsłużeniu celebryty?

      Bo nazwijmy rzecz po imieniu: to nie "ghostwriting", tylko intelektualna prostytucja. W dodatku prostytucja bardzo niskiej jakości. Jak czytam: "W weekend jestem w stanie napisać objętość jednej pracy" - to już wiem, że taka praca jest do niczego. A wiadomo, że jaka praca, taka i płaca.

      Nie mogę wykluczyć, że część moich seminarzystów korzystała z usług takich ludzi. Ale jeśli, to słono za to zapłacili. Bo każdy etap pracy jest wielokrotnie sprawdzany i poprawiany. Poprawki nie dotyczą tylko przecinków - często student musi napisać od nowa pół rozdziału, dopisać inną część. Poprawki nanoszę tylko na wydrukowanym tekście (tu akurat chodzi o moje oczy, nie o ew. plagiaty). Więc oszukujący student musi albo dostarczyć poprawki do piszącego mu pracę osobiście, albo za pośrednictwem poczty elektronicznej (skanując moje uwagi, co jest czasochłonne i męczące). To wszystko znacznie wydłuża proces. A czas piszących na zamówienie też kosztuje.

      Nie wierzę w prace "pisane przez weekend". Sam jako naukowiec zawodowo piszący różne teksty w weekend (tyle że pod własnym nazwiskiem!) jestem w stanie napisać max. 20-30 stron spójnego tekstu. Ale po wcześniejszej kwerendzie i przemyśleniach. To jaka jest jakość takiej "pracy" napisanej na kolanie w weekend, a więc pisanej po kilkanaście godzin dziennie dzięki litrom kawy i dopalaczy? Mizerna...

      Zadziwia mnie też taryfikator. Pracę licencjacką można ponoć "kupić" w internecie za 1000 zł. Przeciętna praca licencjacka ma 50 stron. Wychodzi więc 20 zł za stronę, wliczając niezbędne poprawki. I to ma być "łatwy zarobek"? Zarobek jest łatwy, jak za mały wysiłek dostajemy nieproporcjonalnie duże pieniądze.

      Ja wierzę głównemu bohaterowi w to, że mu się to opłaca. Jeśli informatyk pisze prace na zamówienie, to musi na tym nieźle zarabiać. Ale nie wierzę w jakość tych prac. To musi być totalny chłam: wystarczy regularny nadzór promotora nad seminarzystą, by taki proceder ograniczyć. Więcej czasu poświęconego na poprawki oznacza konieczność podniesienia stawki przez piszącego, a kolejne spóźnienia w oddaniu prac oznaczają konieczność poniesienia dodatkowych opłat na uczelni. W rezultacie oszust-student rzadko kiedy dostanie dyplom z przekonaniem, że mu się "opłaciło".

      I jeszcze jedno: moim zdaniem należy zrezygnować z prac licencjackich na rzecz egzaminu. Za to na magisterskich ograniczyć grupy seminaryjne i solidnie monitorować prace studentów.
      • Gość: as Re: rozumiem, że duma tego Pana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.13, 09:01
        Wychodzisz z błędnego założenia, że ogół promotorów pracuje tak jak Ty.
        A tak nie jest. Większość traktuje seminaria po łebkach i zadowala się odtwórczymi, kiepskimi pracami swoich studentów.

        Bohater reportażu nie twierdzi, że jego prace są wysokich lotów lecz, że są pozytywnie oceniane przez promotorów. To wystawia ocenę kadrze naukowej - nie jemu.
        Skoro napisanie kiepskiej, sztampowej pracy wystarczy do uzyskania magisterki to nie ma potrzeby bardziej się wysilać.
        Myślę, że ktoś kto napisał już kilka prac ma pewien system i się go trzyma.

        Jeśli w ciągu weekendu jest w stanie napisać z grubsza całą pracę i bierze za to 1500 pln to nie jest mało pieniędzy za 2 dni pracy.
        Czemu więc piszesz - jaka praca taka płaca? To nie pasuje.
    • Gość: krzysiek Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.02.13, 08:14
      Autorom tych prac (zleceniobiorcą) życzę aby jeden z tych "magistrów" został w przyszłości ich szefem.
    • Gość: gość Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... IP: 78.133.249.* 18.02.13, 08:27
      "Gdy na Facebooku na profilu klienta widzę zdjęcia z wakacji w Egipcie, podnoszę stawkę o 30 proc. - przyznaje Bartek."

      To głupi ten Bartek jak but. Nie od dziś wiadomo, że do Egiptu jeździ biedota, bo co bogatsi wybierają inne kierunki - choćby wyspy kanaryjskie, Karaiby, Azję itd.
    • Gość: Rafal Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... IP: 192.193.116.* 18.02.13, 09:49

      Praca magisterska to najprostszy etap na studiach. Dyplomant cały czas prowadzony jest za rączkę. Promotor wskazuje wszelkie błędy i niedoskonałości pracy na bieżąco. Wystarczy tylko pilnować jego wytycznych i nanosić sugerowane korekty, stosować się do zaleceń.

      Bzdura... chyba, ze na Wyzszej Szkole Zdobywania Papierka...
    • divak2 Czy jest wyższe? 18.02.13, 10:04
      No jak pytają na rozmowach "Czy jest wyższe?" to znaczy że jest im potrzebny papierek dla świętego spokoju (czyli do niczego), a nie jako potwierdzenie wiedzy czy kwalifikacji. Więc ludzie robią sobie takie papierki żeby móc je pokazać. Jeżeli ktoś chce się dowiedzieć co kandydat do pracy naprawdę umie, to pyta o konkrety.
      • burina Re: Czy jest wyższe? 19.02.13, 02:24
        A jeszcze lepiej jest w sytuacji, gdy ktoś już pracuje, sprawdza się i dowiaduje się, że aby utrzymać swoje stanowisko, musi dorobić papier.

        Weźmy na przykład pielęgniarki. Parę lat temu w moim mieście wszystkie pielęgniarki zapisywały się na zaoczne studia na jakieś ochrony środowiska. Po co były takie studia paniom 40+, już pracującym w innym zawodzie? Jaka była jakość tych studiów? Jaka była jakość magisterek? W tym roku okazało się, że jednak aby utrzymać pracę w szpitalu nie wystarczy byle jaki tytuł i trzeba dorabiać wykształcenie kierunkowe: panie pracujące jako pielęgniarki muszą w ramach studiów odbyć 120h darmowego stażu jako... pielęgniarki. Jaką motywację mają tacy studenci do pisania samodzielnie prac, do robienia badań, do innowacyjności? No a przede wszystkim, jaką motywację do rzetelnego nauczania mają wykładowcy?
    • 121uchatka Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si 18.02.13, 10:16
      Działa prawo popytu i podaży - niestety! Z drugiej strony ile prac można pisać na dany temat nie powtarzając się. Przecież teraz doktoraty robi się z "taśmy". Czy te tytuły(magistra,doktora, inżyniera itd. moim zdaniem warte tyle i oryginalnej pracy w nie włożono, dają coś więcej po za prestiżem(oczywiście względnym)?
      A co ma wreszcie robić np. magistrant, który powinien umieć się wysłowić i przedstawić swoje wnioski na piśmie jezeli "kochający rodzice" załatwili mu zwolnienie w szkole z powodu dysgrafii i dysleksji, której w gruncie rzeczy nie było? Pozdrawiam
      PS Nie potępiam i oczywiście nie pochwalam żadnej ze stron?
    • Gość: Anna Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... IP: *.toya.net.pl 18.02.13, 11:36
      Osoby które piszą takie prace dla studentów, sprzedają im WZÓR pracy, który ma stanowić pomoc w pisaniu pracy właściwej, a to co kupujący robi z nią dalej, to już nie jest problem sprzedających. Czy jeśli ktoś zakupi nóż kuchenny i zabije nim kogoś, to powinno się winić sprzedawce oraz producenta tego noża bo "odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie..."?

    • Gość: em Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara się ... IP: 193.108.73.* 18.02.13, 11:46
      A ja swój dyplom na architekturze robiłem blisko rok, tracąc zdrowie, nerwy i robiąc sobie masę zaległości w pracy. Ale nie wyobrażam sobie mimo tego zlecenia komuś wykonania projektu. To zwykłe oszustwo.
    • forumowicz_pospolity Re: Ghostwriter od magisterek: "Uczelnia stara si 18.02.13, 12:50
      informatyk musi dorabiać pisaniem prac magisterskich?
      to chyba swiadczy o tym ze studia inzynierskie są przereklamowane:)

      a powaznie to artykuł wyglada na wyrzezbiony w wyobrazni autora plus dorzucone zostały cytaty z osób z nazwiskami i to są jedyne elementy do których trudno miec zatrzezenia

      a gawęda o Bartku
      matematycznie raczej kuleje
      opisany tryb zycia wydaje sie wydumany


      w kazdym razie mnie ta story jakos nie przekonuje
      raczej chodzi o to żeby odgrzac kotleta a potem moze w komentach pojawią się jakies
      ciekawsze tresci do wykorzystania w pozniejszych artykułach :]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka