Dodaj do ulubionych

TOKSYCZNA MATKA...

IP: *.comel / *.metro.comel-it.com 09.08.05, 11:50
Od paru miesiecy tocze "wojnę"ze swoja matką.Dodam na marginesie, że
wychowywalam sie w niepełnej rodzinie(tylko pzrez matke i babcie..).Zaczełam
sie spotykać z chlopakiem, ktory ne mieszka w mojej mijscowosci.Na razie to
ja jezzde do niego bo chce go lepiej poznac zanim ewentualnie przedstawie go
mamie..Moj ostani zwiazek nie nalezal do udanych o czym moja mama wie i cigle
mi to wypomina, że teraz znowu mie ktos oszuka , wykorzysta.Ciagle sie
kłocimy. chwilami zaczynam wierzyc w to co ona mowi.Przestaje czuc
jakiakolwiek przyjemność ze spotykania sie z obecnym -trace chcec do
wszystkiego.Zaczynam byc podejzliwa, nieufna..A spiecia z matka narastaja,
nie docieraja do niej zadne słowa, ze chce go poznac, ze pzrez to co mnie
spotkalo nie mpge zamykac sie nacałą reszte.Na razie stawiam na swoim ale
czuje ze z kazdym dniem moj entuzjazm maleje, trace ochote na widywanie sie z
facetem..
Obserwuj wątek
    • Gość: też matka Re: TOKSYCZNA MATKA... IP: *.interecho.com / *.interecho.com 09.08.05, 12:53
      Pomiędzy córka ma matka nawet w najlepszej rodzinie istnieje podświadoma
      (zakładam,że nikt nie chce swiadomie zrobic tej drugiej osobie krzywdy)
      rywalizacja.Matka często nie umie sie pogodzic z tym,ze Ona odchodzi pomału w
      niebyt a na jej miejscu jest juz młodsza i ładniejsza córka za ,która ogląda
      sie kawalerka. A córka nie może zniesc jesli Matka próbuje się stroić,bo zawsze
      uważa ze jej to nie przystoi.Ale kiedy matka jest mądra potrafi tak prowadzić
      relacje ze córka mimo buntu wejdzie w dorosłe życie jak najmniej,,poobijana,,
      Pozdrawam Cie dziewczyno uszy do góry i więcej wiary w siebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka