Dodaj do ulubionych

Hotel Gdynia

16.02.05, 16:13
Paskudny,szary,gdzie niegdzie odrapany. Bardzo kiepsko nosi imię naszego
miasta. Czy z tym da się coś zrobić ?? widzę odnowiony, jasny,przyjazny i
miły dla oka..
Po dzisiejszym spacerze próbowałam sobie przypomnieć czy był kiedyś
odnawiany..nie pamiętam..
Obserwuj wątek
    • olusimama Re: Hotel Gdynia 16.02.05, 18:56
      vitalia napisała:

      > Po dzisiejszym spacerze próbowałam sobie przypomnieć czy był kiedyś
      > odnawiany..nie pamiętam..

      Ja też nie.
      Pamiętam za to, jakim był symbolem luksusu kiedyś, dawno temu.
      Żeby poczuć wielki świat chodziłysmy z koleżankami do kawiarni hotelowej na
      szarlotkę i herbatę z cytryną. Albo Pepsi. No i na basen.

      Kurde, gdzie nasza młodość.......
          • olusimama Re: Hotel Gdynia 16.02.05, 23:24
            binka napisała:

            > 4 lata temu próbowałyśmy się pobawić na dyskotece, ale jakoś nie zachęciła nas
            > i nie poszłyśmy w końcu:-(

            W 1996 pracowałam w kasynie w budynku Teatru Muzycznego i chodziliśmy całą ekipą
            na tańce do "Piekiełka". Też skansenowato było, o 1 w nocy wychodziła panienka i
            robiła taki toporny striptiz a przy barze siedziały profesjonalistki i krzywo
            patrzyły na co ładniejsze dziewczyny na parkiecie.

        • windyga Re: Hotel Gdynia 16.02.05, 20:56
          Tak,tak. Budowali go Szwedzi. Dość długo i pechowo. Strażacy nie chcieli
          odebrać go, bo elewacja nie była niepalna. To było juz 22 lata temu..
          Kilka lat temu, 7-8 chyba, podczas Festiwalu Filmów Polskich odbyło sie
          spotkanie z Agnieszką Holland. Zadałam jej pytanie, jakie ma skojarzenia z
          Gdynią, co tu lubi. A ona, że ... hotel GDYNIA, bo jest takim skansenem lat 80-
          tych. Te zimne potrawy,te wyrwane kontakty, ci aroganccy kelnerzy.
          Uff. Jakos łyso mi sie zrobiło. Bo oczekiwalam jakichs zachwytów:( No, ale tak
          było! Czy sie zmieniło? Mam wrażenie, że coraz wieksza konkurencja, choćby
          hotelu Nadmorskiego, czy takiej Willi Lubicz w Orłowie, robia swoje.
        • vitalia Re: Hotel Gdynia 16.02.05, 20:56
          Ach ,gdzie te czasy..Pewex tam był... dawno temu i ten zapach.W barku się
          posiedziało zapaliło Dunchila,, A teraz ? nawet wyglądem nie zachęca do wejścia.
      • rena_gd Re: Hotel Gdynia 17.02.05, 10:04
        narysuj.mi.baranka napisała:

        > O ktorym hotelu mowicie, bo nie kojarze?


        chyba o tym...
        www.orbis.pl/indexH.php4?h=32
        www.ehotele.pl/gdynia/gdynia/
        na zdjęciach nie wygląda tak tragicznie... ale ja nie Gdynianka, wiadomo, więc
        nie znam jego zapachów, smaków i szczegółów.
    • rotos Re: Hotel Gdynia 16.02.05, 22:15
      Kiedy jesienią 2003 roku hucznie obchodzono 25-cio lecie hotelu, kierownictwo
      zapewniało, że w ciągu roku obiekt zostanie zamknięty i poddany gruntownemu
      remontowi. Jak widać - nic z tego. Zastanawiam się co jest tego przyczyną.
      Myślę, że właściciel nie spieszy się z remontem bo......są klienci! Niestety w
      Gdyni nie ma zbyt wiele hoteli, a mozna wręcz powiedzieć, że jest o wiele za
      mało! Dziwne to porównując nasze miasto z Krakowem Wrocławiem gdzie niemalże co
      miesiac oddawany jest do użytku nowy hotel.
      Ostatnio było mi po prostu wstyd, gdy zagraniczni goście opisywali stan
      ćwierćwiecznego wyposażenia pokoi hotelowych:(.
      • vitalia Re: Hotel Gdynia 16.02.05, 22:38
        Faktycznie ,,baza hotelowa w Gdyni jest bardzo marna .Nowoczesny hotel
        Nadmorski nie rozwiąże sytuacji,no chyba że dla zapalonych plażowiczów.Wielki
        wstyd dla Gdyni niestety.Tu na wszystko czeka się latami,,na remont ,na
        wyjaśnienie sprawy z miejscem po basenie na Polance Redłowskiej. Jak ta Gdynia
        ma być nowoczesnym i otwartym miastem z przestarzałą bazą hotelową..?
        • windyga Re: Hotel Gdynia 16.02.05, 22:51
          No,no. Powstały w ostatnich latach hoteliki - własnie ow willa Lubicz,,
          Antares, jest całkim niezły Antracyt, oprócz Nadmorskiego.
          Na Polance - dzierżawca sie juz chyba ostatecznie wycofał - tam trudno jest
          zbudować hotel, który za jednym zamachem bedzie wkomponowany w przyrode, nie
          wysoki, z basenami, otwarty dla szerokiej publicznosci ( a nie dla elyty),z
          koniecznymi parkingami. To sie slabo oplaca. tki inwestor to by chetnie wlnął
          landre na 30 pieter i sru.
          Taki hotel ma powstać jako jedna z owych wież obok Gemini, a także na placu po
          wesołym miasteczku. No i cos w tym kierunku sie dzieje.
          A waszych eleganckich gosci prowżcie własnie do Lubicza albo do Nadmorskiego.
          Na pewno będą zadowoleni.
          • vitalia Re: Hotel Gdynia 16.02.05, 23:02
            Lubicz?? to przecież gdzieś w Orłowie..czy się mylę?? Ale tego miejsca na
            Polance to żal... Pamiętacie stary basen ,ależ tam bło wspaniale.Wtedy nikt się
            nie zastanawiał nad urokami archtektury tego miejsca ino leciał z rana przez
            pół miasta chlapać się w brudnej wodzie..Piękne to było..Kolejka za
            biletami.czerwona oranżada,bułka z serem i jazda..Ech.
    • 18kwie2004 Lubicz, Nadmorski, Gdynia, Bałtyk 17.02.05, 00:31
      co Was pokręciło z tym Lubiczem? Mowa o hotelu z prawdziwego zdarzenia, gdzie
      można ulokować 25-30 osób, zrobić konferencję, przenocować autobus z wycieczką
      etc, a nie o niszowym quasi-pensjonacie na peryferiach. Nadmorski też niewiele
      lepszy, dobry na studniówki i zjazdy maturalne. Zresztą nigdy nie mogę
      zrozumieć, dlaczego tam jest tak pusto - ilekroć przechodzę obok to przez szyby
      widać, że w środku pojedyncze osoby. Czy to aby nie jest jakaś pralnia?

      A co hotelu Gdynia to podejrzewam, że jest on ofiarą tarć na linii Orbis -
      Accor. Orbis pewnie nie ma pieniędzy na jakiś make-up, a Accor nie chce dać
      dopóki nie wymusi odpowiedniej umowy franchisingowej (albo i gorzej). I nie
      narzekać, bo hotel Bałtyk był gorszy - królowe nocy trzeciej świeżości i miasto.

      A tak w ogóle, to ktokolwiek z Was spał w hotelu Gdynia? Bo ja oczywiście
      nigdy, niby dlaczego? Zawsze u mamusi.
      • windyga W kwestii Nadmorskiego 17.02.05, 13:23
        Wbrew temu, co pisze kwiecień, w tym hotelu ciagle coś sie dzieje - zwłaszcza
        jakies szkolenia, konferencje, zjazdy. Poza sezonem, czyli teraz. W sezonie
        jest pełny.. Wiem, bo ...wiem ( nie,nie pracuje w nim, ale mam dobre źródła
        info:))Jest wygodny, pieknie połozony, tuz przy wspaniałych kortach, tuz nad
        bulwarem. Czego ty człowieku chcesz od niego?
        • 18kwie2004 czego chcę od Nadmorskiego? 17.02.05, 20:03
          niczego.

          Fakt, że w Gdyni nie bywam za często. Ale ilekroć jestem, to obowiązkowo
          zaliczam codziennie spacer koło Arki. I przez te wielkie szyby zawsze widzę
          pustki, pustki, pustki. Rodzina też mi mówi to samo. Nie powiem żeby mi to
          przeszkadzało. Wolałbym nawet, żeby tak już zostało.
          • windyga Re: czego chcę od Nadmorskiego? 17.02.05, 23:23
            W zasadzie z reguły hotelowe retauracje są pustawe. Może dawniej, zwłszcza w
            socjlistycznych czasach "okresowych trudnosci rynkowych" restauracje hotelowe
            były szczytem elegancji i snobistycznych zachciewajek. Ale dzis? Goscie
            hotelowi zjadja z reguły śniadanie i pedzą dalej. Jak odbywa sie jakas
            konferencja, to w Nadmorskim tego z ulicy nie widać, no chyba że na parkingu
            stoi duzo aut. I z reguły - stoi duzo.
            • 18kwie2004 lenistwo w Nadmorskim i gdzie indziej 17.02.05, 23:39
              ee tam. Rozumiem w biznesowym hotelu, typu śniadanie i marsz do biura. Ale mi
              nie mów, że Nadmorski to coś w tym guście. To hotel zorientowany typowo
              rekreacyjnie. Tu się leniuchuje.

              A propos leniuchowania. Uprzejmie proszę o urlop od jutra do marca. W zasadzie
              nie zamierzam dotykać się komputera, no chyba że mi się mózg całkiem z
              nieróbstwa zlasuje. Wtedy mogę wypisywać bzdury jeszcze większe niż normalnie,
              za co z góry przepraszam.
              • x2468 Re: lenistwo w Nadmorskim i gdzie indziej 19.02.05, 14:31
                Hotel Gdynia powinno sie jak najszybciej rozebrac.Podobnie jak ta
                "socrealistyczna szafe obok"Nie dosc ze jest niezbyt funkcjonalny,to jeszcze
                obie budowle szpeca okolice.I niestety sa widoczne juz od Helu.Jeszcze ktos
                pomysli ze sa symbolem Gdyni.A tego chyba nikt sobie nie zyczy?Zdaje sie ze
                nasze miasto jest powalone jakas dziwna niemoca.Ktos napisal ze Rzeszow ma ponad
                20 hoteli.Sprawdzilem.Fakt.Tu nawet tego ktory nosi dumna nazwe "Gdynia"nie
                mozna pomalowac.(moze na rozowo?)Mozna powiedziec ze miasto nic do tego
                niema.OK.Lecz dlaczego za mieskie pieniadze buduje sie ziemianke ktora ma byc
                hala sportowa?Czy nie mozna za te same pieniadze postawic czegos bardziej
                ciekawego?Czegos co przyciagnie wzrok i zachwyci?A tak jak w piosence"czy to
                kupa gnoja,czy halupa moja"Przykro mi,lecz jezdze troche po swiecie i...Smutne to.
                • windyga Re: lenistwo w Nadmorskim i gdzie indziej 19.02.05, 18:52
                  Dlaczego hale nazywasz ziemianką? Fakt - do połowy będzie jak kopiec a u góry
                  jak odwrócona do góry dnem łódź z wregami ostentacyjnie widocznymi. Nie bedzie
                  agresywanie odstawać od otoczenia - naszych zalesionych wzgórz, będzie jak
                  termos - latem chłodzić, zima utrzymywac temperature wnętrza, a wśrodku projekt
                  tez fajny i funkcjonlny. Nie marudź, zobaczysz, że bedzie to architektura!
                    • germanus 20 hoteli 20.02.05, 17:06
                      >Rzeszow ma ponad 20 hoteli.

                      Bylem w Rzeszowie w w zeszlym roku i nocowalem w hotelu Laguna.

                      Tu musze przyznac, ze hotele mnie w ogole nie kreca, choc ladna architekture
                      lubie. Rzadko, praktycznie nigdy nie staje w hotelu na dluzej niz jedna noc,
                      czyli 6-8 godzin. Jest mi wiec praktycznie obojetne, czy jest to ziemianka typu
                      "Riverview" w Montrealu, "Georges V" w Paryzewie. Oczywiscie w tym ostatnim
                      stanalbym tylko, gdyby cene zdusili stukrotnie. Nie widze zadnego powodu, by za
                      "luksus" staniecia pod prysznicem na piec minut i przylozenia glowy do poduszki
                      na kilka godzin placic wiecej niz kilkadziesiat zlotych, lub male dolarki / euro.

                      Wjezdzamy wiec do tego Rzeszowa, zdaje sie, ze od strony Lublina, i ciezko
                      myslimy, co nam przyjdzie robic (cztery dorosle osoby), a tu taki szyld, niech
                      ja skonam, hotel Laguna. Znaczy kierunkowskaz. Podazamy za znakiem. W lewo, w
                      prawo, tory jakies, znow w lewo, przemysl, niemal ciezki, hale dokola, znow
                      zakret, rury nad ulica, para bucha, jest ... brama i straznik. To tu ten hotel?
                      Tu, melduje straznik, prosto, w lewo, na koncu tamtej hali jest recepcja,
                      targujcie sie, nocujcie. Pani recepcjonistka "granatem oderwana od pluga" (wie
                      kto, czyje to jest? Mlynarski?). Wystartowala od 120, tanio, skonczylo sie na
                      80, darmo. I tak przenocowalismy 8 godzin w pokoju bez okna, ale czystym i z
                      prysznicem. I o dziewiatej rano juz siedzielismy na sniandanku w Lancucie. A
                      Rzeszow obskoczylismy wieczorkiem i w nocy, ladnie tam, az sie nie
                      spodziewalismy. Od ostatniego pobytu za komuchow - duze zmiany. Ale oni jada na
                      handlu z Ukraina. Az furczy!!!

                      Ale jesli Rzeszow ma 20 TAKICH hoteli, to ja wysiadam. Pozdr mimo to
                        • germanus Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 20.02.05, 21:11
                          Szczerze?
                          Ryzykujac zerwanie resztek wiezi z Gdynia?
                          Nie podoba mi sie. Straszydlo i tyla.

                          Mam powody. I porownania. W Mississaudze swego czasu, a bedzie ze 25 lat juz,
                          zbudowano polski kosciol. Ledwo wystaje nad ziemie, choc w srodku olbrzym, bo ma
                          1500 miejsc siedzacych. Stoi na skrzyzowaniu autostrady i jednej z glownych
                          ulic. Swietna lokalizacja, ale nikt z mieszkancow miasta nie wie, ze to jest
                          piekny polski kosciol. Bo go nie widac, plaski talerz ... wkopany w ziemie.
                          Niedaleko, czesto obok stoja inne koscioly. Ukrainski katolicki na przyklad.
                          Cudowna bryla w tradycyjnym bizantyjskim stylu z nowszymi elementami, wysoka na
                          kilkadziesiat metrow, dobrze widoczna i podswietlona. Dalej kosciol koptyjski,
                          swego rodzaju katolicki, ogromny kompleks z duza kopula, dwiema wysokimi wiezami
                          o swietnych proporcjach i dwiema mniejszymi. Wszystko kryte blacha miedziana.
                          Widac go zewszad. Jest wrazenie. Ale za to polski kosciol przypomnina ksztaltem
                          arke. Tyle, ze w widoku Z GORY. Maja wrobelki swietny widok. I zapewne doceniaja.

                          Nie wiem na czym polega problem budowy hal sportowych w Poslce. 5000 widzow to
                          tu miesci byle arenka, a przecietnie jest ich 20 w miescie. Wiecie ile to jest 5
                          tys miejsc? Kilka rzedow krzeselek dookola lodowiska. Calkiem powaznie,
                          wielokrotnie liczylem, nie mogac uwierzyc folderom. To naprawde jest PARE
                          krzeselek. A jak budowano nowa hale na 20 tys widzow w Toronto to trwalo to ...
                          20 miesiecy. Taki wydumany spodeczek w siedzeniami dla jednej szkolnej klasy
                          wrazenia nie zrobi. Ale ja nigdy nie mam racji, wiec sie nie przejmujcie, ok?
                          • windyga Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 20.02.05, 22:00
                            Hej! Masz prawo tak sądzić. Wiadomo, de gustibus...Ja tylko dopowiem,że Gdynia
                            ma 255 tys. mieszkańców, ale jest częścia aglomeracji. W Gdańsku jest stara,
                            duża Olivia ale juz niebawem rozpocznie sie budowa wspólnej hali na ponad 10
                            tys. widzów, na granicy Sopotu i Gdańska.
                            Germanusie! Przecież te hale trzeba będzie wypełnic trescia, czyli wydarzeniami
                            sportowymi, kulturalnymi, targowymi. Daj Boże żeby było ich wiele, bo to
                            napedzi koniunkture, ale my tu jeszcze na dorobku! I na 20 tak duzych hal w
                            jednym miescie, to zdecydowanie nie ma rynku!W Stanach jest mimo wszystko
                            TROCHĘ lepiej. My w Gdyni cieszymy sie, że a hala powstanie - pierwsza tak duża
                            w miescie. Jak czesto bedzie zapełniona? Zobaczymy,juz za rok..
                            • x2468 Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 21.02.05, 19:04
                              Hala jest jeszcze jednym znakiem czasu.Potwierdzeniem ze brak jest w
                              wspolczesnej Gdyni wizji przyszlosci.Widac ze tzw decydenci sa nastawieni na
                              przetrwanie,zupelnie wbrew tradycji poczatkow budowy miasta.Smutne to
                              niestety.5000,to faktycznie dobra hala dla troche wiekszej szkoly sredniej.Mozna
                              bedzie urzadzic jakas akademie ku czci.Jesli wszystcy uczniowie przyjda z
                              rodzicami,to moze miejsc nie zabraknie.Hala bedzie stala pusta,poniewaz nikt
                              zadnej powaznej imprezy w niej nie zorganizuje.Jest(bedzie zbyt mala).
                              Co do "zamyslu"architekta.Budowle ziemne sa moze termosami,i co jescze?To co sie
                              zaoszczedzi na ogrzewaniu,wyda sie na oswietlenie.Budowle ziemne wymagaja
                              stalej,troskliwej i co sie z tym wiaze b.drogiej opieki.Konstrukcja bedzie
                              droga,poniewaz musi wytrzymac olbrzymie masy ziemi ktorymi bedzie
                              przysypana,nawet te najlepiej wykonane sa od czasu do czasu nieszczelne.O ile
                              zatkanie plaskiegiego dachu czy dachowki trwa godziny to tu kazda poprawka to sa
                              dni a najczesciej tygodnie b.drogich robot.Moglbym wymienic jeszcze wiele
                              problemow zwiazanych z tego typu konstrukcjami.Lecz co to da?Nic.Grochem o
                              sciane.Kiedys napisalem do Prezydenta list w tej sprawie i co.Minelo pare lat i
                              nawet odpowiedzi nie napisali.
                              Mozna inaczej.Gdynia jak czesc mieszkancow wie jest nieodlacznie zwiazana z
                              morzem i gospodarka morska.Najwieksze pod kazdym wzgledem sa stocznie.Wydaje sie
                              byc logiczne ze hala moze i powinna pokazac mozliwosci Gdynskich stoczni.Powinna
                              byc wizytowka ich mozliwosci.Powinien to byc projekt najlepszych
                              architektow,ktorego zdjecia bylyby na stronach zurnali czy podrecznikow
                              architektory z podpisem."Gdynia hala sportowa projektu sir,....".Konstrukcja
                              stalowa i szklo. Uniwersalna i funkcjonalna.A przede wszystkim minimum 10x wieksza.
                              Widzialem taka hale w miescie Arnhem w Holandi.Kiedy pierwszy raz tam
                              bylem,znajomy holender powiedzial"choc pokaze ci cos,czego nikt nigdzie niema".I
                              zaprowadzil mnie do,wlasnie hali widowiskowo-sportowej.Wlasnie takiej,Stalowej,z
                              naturalna murawa pilkarska na wozkach ktora w kilkadziesiat minut wyciagarki
                              elektryczne wyciagaja z hali(a wlasciwie to odwrotnie,wciagaja na potrzebny czas
                              do hali)Pielegnacja,strzyzenie trawy i co tam jeszcze obywa sie poza
                              hala,tanio,przy pomocy zwyklego sprzetu,a hale mozna w tym czasie wykorzystac do
                              czegos innego.Mozna tam organizowac wszelkiego rodzaju imprezy
                              sportowe,widowiska a nawet zabawy taneczne,poniewaz do waposazenia nalezy
                              rowniez parkiet.Trybuna mieszcza jesli dobrze pamietam cos okolo 80000 widzow.Sa
                              tam pod sufitem zawieszone jakby kompletne sale,z ktorych mozna ogladac
                              widowisko,lecz firmy ktore wynajmuja te lokale urzadzaja tam wlasne
                              konferencje,szkolenia,imprezy "na okolicznosc"i "ku czci"itp.Znajomy prcuje w
                              zarzadzie jednego z najwiekszxch Holenderskich bankow,ktory rowniez ma tam swoja
                              sale.Sa bardzo ze tego zadowoleni,poniewaz dysponja tym miejscem na np
                              miedzynarodowych mistrzostwach pilkarskich ktore w tej hali maja miejsce.
                              Samo miasto Arnhem,jest wielkoscia zblizone do Gdyni.Ma okolo 140000 tys
                              mieszkancow.Maja nawet stocznie.Tyle ze rzeczne.Zdaje sie ze brak jest tam
                              pierwszoligowej druzyny pilkarskiej,co nie przeszkadza ze tam rozgrywa swoje
                              mecze np.druzyna Smolarka.W czasie kidy bylem odbywal sie tam mecz w ramch
                              mistrzostw Europy pomiedzy jakas niemiecka a holenderska oboma druzynami klasy
                              swiatowej(niech mi kibice pilkarscy wybacza)Mecz odbyl sie przy pelnych
                              trybunach.Kibicow z niemiec i Holandi.Prwdopodobnie za sume uzyskana z meczu
                              mozna by pobudowac dwie Gdynskie hale.
                              Hale wybudowalo miasto.Z zamyslem ze bedzie jego wizytowka.Nie doklada
                              grosza,wrecz przeciwnie.Przedsiebiorstwo "Hala" ma zyski.Zysk z wynajmu
                              pomieszczen wystarcza na utrzymanie i splate kredytow,z duzych imprez notowany
                              jest "na czarno"( nie na "lewo",lecz w ksiegach po stronie "Ma")Wystarczy
                              popatrzec ile osob przychodzi na mecze naszych koszykarek.Przyszloby pewnie
                              wiele wiecej.Tylko gdzie?Jesli wypadnie Gdyniankom zorganizowac mistrzostwa
                              Europy to gdzie? W Warszawie?W najlepszym przypadku w Gdansku,a gdanszczanie
                              powiedza w podziece ze Gdynia to taka wies nad Kacza.
                              • windyga Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 21.02.05, 22:46
                                Przy okazji daj linka do Arnhem, bo pewnie na ich stronie ta hala jest. Z
                                checia ja obejrzę, bo z tego co piszesz, to faktycznie - rewelka. Ciekawe tez
                                jaki był koszt tej budowli, bo to jednak niebagatelny element gry...
                                Projekt gdyńskiej hali wygrał w otwratym konkursie, do którego zgłosiło sie
                                wielu autorów. Ten realizacyjny stworzył zespół pod kierunkiem Polaka, który od
                                ponad 20 lat pracuje i mieszka we Francji.
                                Twoje obawy wynikaja z Twego doświadczenia i wiedzy, bo jesli tak to faktycznie
                                kiepska prognoza, ale jesli jesteś laikiem, to skąd takie kasandryczne wizje?
                                Gdyńska hala ma słuzyc rozmaitym celom - sportowym miedzy innymi. Daj Boże żeby
                                była wypełniona, kiedy odbywac sie tu beda mecze, koncerty, targi, wystawy. I
                                żeby ich było duzo.
                                Pamietajmy, co powtarzam, że jestesmy w aglomeracji i Gdańsk buduje wielka
                                hale. Obie nowe + stara Olivia moga byc niezłą baza dla jakichs wiekszych
                                wydarzeń, koordynowanych przez wspólnego orgnizatora. Doskonale wiesz, że
                                najłatwiej jest zbudowac taki obiekt, ale zdecydowanie trudniej - utrzymać.
                                Przykładem są w polsce aquaparki i inne obiekty, np. jedyny w Polsce 50-metrowy
                                basen pływacki w małej mieścinie, który wiekszośc czasu jest pusty i generuje
                                ogromne koszty, bo mieszkańcy po prostu nie maja forsy na bilety, a imprez
                                pływackich az tak wielu nie ma (cholerka, nazwa tego miastczka mi teraz
                                umkneła, ale zapytam znajomego...) Zapewne w róznych miastach zach. europy
                                takie wspaniałe i jeszcze wspanialsze hale funkcjonuja i prosperuja. Ale to
                                jednak troche inne realia, przyznasz...
                                • x2468 Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 23.02.05, 13:03
                                  Witam
                                  Jeszcze raz odnosnie hali sportowej.Mam pewne doswiadczenie,zarowno osobiste jak
                                  i posrednie(znajomosci) z uszczelnianiem budowli.Jest to bardzo cikawa
                                  dziedina,o ktorej mozna godzinami mowic.Jedno jest pewne.B. zadko sie zdaza ze
                                  cos takiego jest szczelne.Nawet przy zaangazowaniu olbrzymich oieniedzy i
                                  czasu.znam przypadek basenu plywackiego,budowanego 20 lat(!),ktory po
                                  napelnieniu woda okazal sie nieszczelny.Szczegolnie niebezpieczne sa tzw
                                  najnowoczesniejsze sposoby uszczelniania.
                                  teraz co do samej koncepcji.Kwiatkowski i wenda w grobie sie przewracaja slyszac
                                  tego rodzaju argumentacje.I to wlasnie w Gdyni.Tego typu budowle buduje sie nie
                                  na dzisiaj,lecz dla przyszlych pokolen.Gdyby w ten sposob mysleli budowniczowie
                                  Gdyni,to powstalby port wielkosci tego w Kolobrzegu(w najlepszym przypadku)To
                                  wizja przyszlosci kazala budowac port ktory nawet dzisiaj jest w stanie
                                  przyjmowac "baltimaxy".Przed siedemdiesieciu laty o tak wielkich jednostkach na
                                  Baltyku nikt nawet nie myslal.Tak argumentowala,piszac o "chorobliwej mani
                                  wielkosci"prasa niemiecka.Historia i dzien codzienny uczy ze nalezy liczyc na
                                  siebie,a nie na konkurentow z sasiednich miast.Jestesmy sasiadami,nasze miasta
                                  tworza jedna aglomeracje,jednak sa rowniez konkurencja.Przed 15 laty nie
                                  mazylismy o wielu rzeczach i sprawach,ktorych dzisiaj nawet nie
                                  zauwazamy,poniewaz staly sie codziennoscia.Dlatego uwazam ze nalezy budowac Duza
                                  hale,uniwersalna piekna,zdolna przyjac np uczestnikow przyszlych mistrzastw
                                  swiata w pilce noznej.Zauwzcie prosze,ze ubieglej zimy nie bylo w Polsce miejca
                                  gdzie mozna by rozegrac mecze eliminacyjne o mistrzostwo swiata czy Europy.Gdyby
                                  Gdynia miala taka hale,to zawody odbylyby sie tu.I wszystkie swiatowe stacje w
                                  wiadomosciach sportowych powiedzialyby o Gdyni.Czy ktos w Urzedzie pomyslal ile
                                  kosztowalaby taka promocja miasta?Moze w koncu polscy komentatorzy telewizyjni
                                  przestaliby mowic o "festiwalu filmowym w Gdansku",dziennikarze pisac o "malym
                                  obok duzego",a serwisy informacyjne o nie podalyby informacji o budowie przez
                                  Hutchisona terminalu kontenerowego w "Gydyni kolo Gdanska"(!)Czy zrobiono
                                  rozeznanie,obejrzano podobne budowle w innych miastach choc by Europy?Mysle ze
                                  nie.Kryzys nie bedzie trwal wiecznie.Co wtedy?Poddac sie czy budowac jeszcze
                                  jedna hale?Czym zachecic inwestorow?Przeciez to sa rowniez ludzie ktorzy nie
                                  sama praca zyja.Zreszta z tym kryzysem to rowniez przesada.Bylem przed paroma
                                  miesiacami w Krakowie.Mieszkalem z moim synem(13 lat)obok tamtejszego
                                  Aquparku.Ten Aquapark byl chyba jedynym argumentem za podroza mlodego.Dlugo
                                  przed i caly czas podrozy cieszyl na przjemnosci zwiazane z woda.Oczywiscie
                                  pobigl natychmaist po przywitaniu sie z rodzina.Wrocil po 2 godzinach.Drugi raz
                                  poszedl po 2 dniach. Byl godzine.I nigdy wiecej nie wspomnial ze chce tam
                                  pojsc.Sam aquapark jest swietny.Jedyny mankament to chuliganstwo.Droga
                                  inwestycja swieci pustkami podobnie jak stadiony pilkarskie.Rzadza chuligani i
                                  przecietny czlowiek omija je z daleka.
                                  Jeszcze o samym Arnhem.Miasto wg encyklopedi jest 130 tysieczne.Mysle ze miasto
                                  mogloby nawiazac z tamtejszymi nieszkancami blizsze,partnerskie stosunki.Tym
                                  bardziej ze Polacy sa tam cieplo odbierani.To tereny gdzie polacy walczyli i
                                  gineli za wolnosc Holandi.Co roku organizuje sie tam uroczystosci zwiazane z
                                  rocznica desantu pod Arnchem a w sasiednim Driel,gdzie ladowali Polscy
                                  Spadochroniarze,jest pomnik im poswiecony,ulice noszace nazwy np.Gen.
                                  Sosabowskiego,i wiele innych dowodow pamieci i wdziecznosci.Wystarczy zajrzec na
                                  strony Driel,Grave,Oosterbeek czy Nijmegen.Dla nas,wspolczesnch szczegolnie
                                  interesujace wydaje sie byc jak finansowane jest utrzymanie tej hali(maja
                                  jeszcze jedna,wielkoscia zblizona do tej planowanej w Gdyni.Nazywa sie
                                  "Rijnhal"W necie jest wiele linkow zwiazanych z ta mniejsza.To rowniez jest
                                  interesujace.Odnosnie tej "prawdziwej" znalazlem tylko jedno.Niestety male
                                  zdjecie.Adres;www.arnhemonline.nl.Jest tam fotografia z wciagnieta murawa i
                                  otwartym dachem(dach jest zamykany i otwierany).Widac rowniez te lokale-galerie
                                  pod sufitem o ktorych pisalem i one wlasnie finansuja utrzymanie "codzienne"
                                  obiektu.
                                  Moze w tym roku uda mi sie pojechac na uroczystosci do Arnhem.Bylem ta dwa
                                  razy,i jestem pod wrazeniem.Szczegolnie ze pokazowy desant spadochroniarzy byl
                                  wykonany przez spadochroniarzy Holenderskich i naszych z Krakowa.
                                  Niestety jako nie potrafilem znalezc
                                    • x2468 Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 25.02.05, 15:09
                                      Jako maly przyczynek do wymiany pogladow na temat wielkosci Gdynskiej
                                      hali,zachecam do przeczytania artykulu w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".Na
                                      koncert U2 sprzedano wszystkie bilety jakie byly dostepne.Razem bagatela
                                      60000.Cena od 150 do 300 Zlotych.Poniwaz w spodku jest zbyt malo miejsc ceny na
                                      czarnym rynku osiagaja nawet 1500 zl.
                                      • windyga Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 25.02.05, 15:41
                                        Koncert w Warszawie odbedzie sie na stadionie zapewne, bo tak wielkich hal nie
                                        ma w kraju. A w Gdyni takie imprezy odbywaja sie ew przepieknej scenerii Skweru
                                        Kosciuszki, który może przyjąc i 50 i 100 tys. ludzi, jesli tylko bedzie wielka
                                        gwiazda, która przyciagnie taki tłum, a także organizator, który zdecyduje sie
                                        na to miejsce.
                                        Piszesz, że panowie Wenda i kwiatkowski przewracaja sie w w grobie. Pamietaj
                                        njednak, że port był NARODOWĄ inwestycja, a hala - to wydatek GMINY.
                                        Budowa hal jest dla wielu tematem... kontrowersyjnym. Vide sprawa hali w
                                        Gdańsku-Sopocie! Choc sama budowa generuje miejsca pracy i konunkture firm
                                        budowlanych, a potem - nalezyta eksploatacja - koniunkture w hotelach,
                                        sklepach, obsłudze turystycznej, to nie brakuje przeciwników wydawania
                                        njiemałych przeciez pieniędzy na taki cel. Od razu informuje - ja jestem ZA
                                        budowa zarówno gadńskiej, jak i gdyńskiej hali. I uważam że w tym tandemie
                                        mozna bwedzie organizowac różne fajne imprezy.
                                        Nadal, trudno mi podjąć jakąś dyskusje na temat konstrukcji - jak piszesz -
                                        ziemianki gdyńskiej. Zakładam, że projektowali i budowac beda fachowcy! A
                                        projekt nie jest odkrywaniem Ameryki, czyli - sprawdzony i "przetarty".
                                        Moge zabrać głos w kwesti urody tejże hali, choc jak wiadomo o gustach sie nie
                                        dyskutuje... Mnie sie jej forma podoba. Własnie dlatego, że nie jest agresywnie
                                        nowoczesna, czytaj - pretensjonalnie udziwniona, przeciwnie - wkomponowana w
                                        otoczenie lasu i wzgórz. Gdynia jest miasteczkiem na ludzka skale i jakieś
                                        ogromniaste budowle od razu budza we mnie ( i chyba nie tylko we mnie) pewne
                                        obawy i wątpliwosci. Np. witomińska Witawa - fajny z niej jest widok, ale skala
                                        tej "maszyny do mieszkania" jest dość przerazajaca .
                                      • vinja Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 25.02.05, 21:38
                                        x2468 napisał:

                                        > Jako maly przyczynek do wymiany pogladow na temat wielkosci Gdynskiej
                                        > hali,zachecam do przeczytania artykulu w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".Na
                                        > koncert U2 sprzedano wszystkie bilety jakie byly dostepne.Razem bagatela
                                        > 60000.Cena od 150 do 300 Zlotych.Poniwaz w spodku jest zbyt malo miejsc ceny na
                                        > czarnym rynku osiagaja nawet 1500 zl.

                                        Jasne , że każde miasto chciałoby , żeby to u nich wystapił U2 ((:
                                        I nie sadzę , żeby przeszkodą na tego rodzaju koncert był brak ogrooooomnej hali
                                        lub stadionu. Przecież takie imprezy organizuje się np na ...lotnisku ( Bemowo )
                                        lub na torach wyscigów konnych
                                        do tego nie jest niezbedne zadaszenie.
                                        a nasz Skwer Kościuszki z sezonu na sezon staje sie coraz bardziej atrakcyjny
                                        dla imprez.

                                        A teraz się pewnie narażę jak powiem, że powstająca hala dla mnie osobiscie
                                        wydaje się w sam raz ( wielkość ) dlatego , że nie lubię brać udziału w
                                        imprezach wielo,wielo tysięcznych.
                                        Podobnie jak nie mam pewności , czy kochałabym tak Gdynię jak obecnie , gdyby
                                        miała milion mieszkanców;))
                                        Tak mam :))
                                        I uważam , ze prestiż imprezy nie zawsze idzie w parze z przeogromną ilością
                                        miejsc na widowni .
                                        v.
                                        • x2468 Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 09.03.05, 14:51
                                          Rozumie.Jest super.Wedlug W.Encyklopedi Arnchem to 130 tys. miasto.Nie milionowe.
                                          Skwer Kosciuszki jest jedyny w swoim rodzaju.Tylko ze 3 miesiace w roku pod
                                          warunkiem ze pogoda dopisze.Przez pozostala czesc roku tak jak na finale
                                          Wielkiej Orkiestry.Teoretycznie masowa impreza.W praktyce przyszlo niewiele
                                          ludzi.Gdyby mialo to miejsce pod dachem przyszloby kilka-kilkanascie a moze
                                          kilkadziesiat tysiecy.
                                          przyszlosc to wlasnie takie wielofunkcyjne hale.Mozna w nich organizowac imprezy
                                          sportowe zarowno lekkoatletyczne jak i pilkarskie a nawet hokejowe.Koncerty
                                          muzyki pop jak i symfoniczne(jak w Arnheim od Britney Spiers do
                                          Pawarotiego),wystawiac sztuki teatralne,organizowac targi itd.Coraz wiecej
                                          inwestorow zdaje sobie z tego sprawe.Podobna hale zafundowalo sobie male
                                          austriackie miasteczko Siezenheim jak i bogata niemiecka Kolonia.Mozna zobaczyc
                                          w internecie zarowno Siezenheim jak i Kolonska (ArenaKöln)Taka hala to nie tylko
                                          boisko czy plac pod dachem(lub nie)To rowniez centa handlowe,hotele,sale
                                          konferencyjne gabinety odnowy ,sauny itd.To miejsca pracy.Przy budowie jak i
                                          odsludze w Koloni pracuje tam okolo 1200 osob.Podobnie w innych.To wreszcie
                                          promocja miasta.Arnheim w swiecie jest znane z dwuch rzeczy.Wydazen II wojny
                                          swiatowej i wlasnie tej hali.Na jej wzor buduje sie podobne w calym
                                          swiecie.Zobaczcie pod www.Worldstadiums.com(pewnie lepiej przez wyszukiwarke)
                                          Oryginal mozna zobaczyc pod haslem "gelredome".
                                          Zyjemy w swiecie gdzie wszystcy biegna do przodu.Jedni szybko.Inni jeszcze
                                          szybciej inni wolno.Ci co biegna wolno,praktycznie sie cofaja.Jak to sie dzieje
                                          z Gdynia?
                                          • windyga Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 09.03.05, 16:05
                                            A wiesz, co bedzie u nas najwiekszym problemem? Zapełnic te hale publicznościa,
                                            która zechce zapłacic bilety!
                                            Ta,tak. te wielkie sponsorowane koncerty "za bezdurno" ZDEMORALIZOWAŁY LUDZI -
                                            NIE CHCA PŁACIC ZA SZTUKE! Jak zatem miałyby sie zwrócic koszty tak poteżnej
                                            hali? Bo, powtarzam - zbudować jest stosunkowo prosto, ale utrzymać taka
                                            budowle, to dopiero sztuka! Nasz rynek jest jednak o kilkanascie lat
                                            biedniejszy niz na Zachodzie nawet tak nieduże miasteczka jak Arnnhem...
                                            Zresztą, pozyjemy, zobaczymy. na razie - cieszmy sie ta hala, która będzie
                                            miała widownie 4,5 tysieczna:))
                                            • x2468 Re: Gdyńska hala sportowo-widowiskowa 10.03.05, 00:31
                                              Wbrew pozorom latwiej napelnic hale 50 tysieczna niz ta dla pieciu tysiecy.Aby
                                              oplacic impreze wysokiej,(drogiej) rangi bilety musialyby kosztowac
                                              astronomiczne sumy.Na U2 pojedzie tysiace ludzi z Trojmiasta.Pomimo wysokiej
                                              ceny biletow.Rozpoczela sie sprzedaz wejsciowek na nastepny koncert(niestety nie
                                              pomne nazwy)cena troche nizsza a ida jak woda.Pod podanym przezemnie
                                              adresem(gelredome)mozna zobyczyc kogo oni goscili.Wiem ze tysiace Polakow jezdzi
                                              na imprezy do Berlina.Jezyk Polski slyszy sie prawie tak czesto jak niemiecki.Na
                                              mecze midzypanstwe jedzie po kilkadziesiat tysiecy fanow,i trzeba ograniczac
                                              liczbe biletow dla gosci.Te wielkie hale nie sa dotowane,lecz daja bardzo
                                              wymierne korzysci swoim wlascicielom.Dlatego oplacalo sie wybudowac cos takiego
                                              w malej miescinie austiackiej.Zreszta dochody z imprez to nie wszystko.Alianz
                                              wylozyl 90 milionow euro za prawo do nazwy nowego stadionu pilkarskiego w
                                              Monachium.Beda mieli prawa do 2021 roku.Dotychczas wlascicielem nazwy byla firma
                                              Daimler(tak tak mercedes)zaplacili tylko 9,5 miliona,co uwaza sie za
                                              darmoche.(Neckarstadion).Oczywiscie miasto samo nie udzwignie takiej
                                              inwestycji.Moze jednak zorganizowac zainteresowanych,wejsc z wlasnymi srodkami w
                                              postaci gruntu,ewentualnie parkingow,drog dojazdowych,kanalizacji itd.Mozna
                                              probowac przekonac jakiegos inwestora majacego zamiar budowy np supermarketu ze
                                              moza zarobic wiecej laczac supermarket z hala.PKS ze dokladajac do parkingu beda
                                              mieli np dworzec autobusowy.Jeszcze kogos ze w Gdyni brak jest dobrego hotelu,a
                                              tu mozna wybudowac o wiele taniej.Widze i znam z autopsji wiele
                                              mozliwosci.Zaluje ze brak ludzi z wizja w Gdynskim Magistracie.Moze sa nawet
                                              bardzo dobrymi gospodarzami(nie krytykuje tego co robia)Mam jednak zal ze robia
                                              zbyt malo.To znaczy nie maja tego co mieli nasi ojcowie czy dziadkowie,Gdynscy
                                              "Juniorzy"
                                                • rotos Wstyd 25.05.05, 19:34
                                                  Właśnie dzielni strażacy dogasili kolejny już (po kilku latach) pożar na basenie
                                                  hotelowym. Ponownie paliła się sauna. Trzy wozy strażackie, ewakuowani goście
                                                  hotelowi koczujący na murkach wokół hotelu, okropny zaduch spalenizny.... i to
                                                  wszystko w centrum Gdyni, w czasie gdy sezon turystyczny praktycznie się już
                                                  rozpoczął.
                                                  Na co czeka właściciel tego przybytku?! Na prawdziwą tragedię?.
    • kroqus Re: Hotel Gdynia 26.05.05, 17:50
      Zastanawiałem się nad wieloma wypowiedziamii i nasuneły mi się takie
      przemyślenia:
      -winą władz miasta jest że w ofercie inwestycyjnej nie ma oficjalnie
      przedstawionych propozycji miejsc pod budowę nowych hoteli bo żaden inwestor
      sam się nie będzie prosił. Miejsce po wesołym miasteczku na skwerze nie
      zakończona sprawa własności terenu i stąd brak inwestora ajest to miejsce
      marzenie. Polanka redłowska "dziwny" interes z firmą Echo( nie ma w trójmieści
      ładniejszej lokalizacji pod obiekt hotelowo-basenowy).
      -Hotel Gdynia paradoksalnie ma prawie cały czas pełne obłożenie. A obecny
      konflikt między Orbisem a firmą która przejeła hotele orbisowskie i na dodatek
      brak konkurencji odpowiedź jest prosta.
      -Hala widowiskowo-sportowa: gdy budowano na świecie wiele nowoczsnych obiektów
      wyrywano sobie włosy z głowy a później okazywało się że nie jest tak najgorzej.
      Co do arhitektury jak to mówią z gustami się nie dyskutuje. Wśród moich
      znajomych zdania były podzielone lecz mimo pewnych uwag większośc głosów była
      na tak.Myślę że wielkość hali jest po prostu adekwatna do możliwości
      finansowych miasta. Trzeba się cieszyć z tego że taki obiekt już niedługo
      powstanie bo pod tym względem w Gdyni był dramat. A mimo krytyki z danych
      technicznych wynika że będzie to bardzo nowoczesny obiekt i to jest
      najważniejsze.
      Nie wiem czy ktoś kiedyś zwrócił uwagę na to jak porównuje się to co dzieje sie
      w Gdyni do innych miast jak Poznań, Kraków czy Wrocław a już nie powiem o
      Warszawie. Jest to dla Gdyni wielka nobilitacja choćby z tego powodu że są to
      miasta wojewódzkie oraz ludnościowo o wiele większe co powoduje że mają dużo
      większe możliwości jeśli chodzi o ofertę dla inwestorów oraz pozyskiwania
      pieniedzy z zewnątrz.A tych wielkich krytykantów chciałbym zapytać aby pokazali
      mi drugie miasto w Polsce które nie jest miastem wojewódzkim i równie prężnie
      się rozwija.

      Gdynia moje miasto
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka