Dodaj do ulubionych

MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA!

IP: 195.94.213.* 20.04.01, 15:44
Niby nic mi nie brakuje - niepryszczata, niegłupia,
niebrzydka. Dogadam się w czterech językach obcych,i
PIT'a potrafię wypełnić, nie mówię "pisze", kiedy coś
jest napisane i seriali brazylijskich nie oglądam. A
jak nic czeka mnie staropanieństwo! No i gdzie tu
logika! A w dodatku już budyniu nie przypalam!
Obserwuj wątek
    • Gość: Teodor Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 193.59.192.* 20.04.01, 15:55
      Ja jestem mężem ! Zanalazłaś, gratulacje !!!
      • Gość: anna Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.nr.ip.pt 31.05.01, 12:31
        czesto jezdze za granice. Czy dlatego nie znalazlam meza? Za dwa dni koncze 39
        lat. Chce miec meza Polaka. Wyslij do mnie sms 0605 653 492
        pozdrawiam a.
        • Gość: Polak Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA!Do Annytem IP: 212.191.70.* 09.06.01, 10:32
          Ja tez jestem mezem . Podaj e-mail, bo komorkowego nie
          mam.
    • goahead Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! 20.04.01, 16:26
      A po co Ci ten mąż?
      • Gość: irena Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.proxy.aol.com 27.04.01, 02:22
        nie martw sie opinia ludzi , ja mam 25 lat i juz niedlugo 26 i moj
        tata jedyna modlitwe ktora ma to o najszybsze zamazpojscie swojej corki .zalewa
        mnie pytaniami o przyszlego ziecia , mysle po staremu to niech chlop mnie
        szuka - pozniej nie bedzie narzekal . sam znalazl i sam chowa .pozdrawiam
        • Gość: abc Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 192.168.50.* / *.tsp.com.pl 29.05.01, 18:15
          Gość portalu: irena napisał(a):

          > nie martw sie opinia ludzi , ja mam 25 lat i juz niedlugo 26 i moj
          > tata jedyna modlitwe ktora ma to o najszybsze zamazpojscie swojej corki .zalewa
          >
          > mnie pytaniami o przyszlego ziecia , mysle po staremu to niech chlop mnie
          > szuka - pozniej nie bedzie narzekal . sam znalazl i sam chowa .pozdrawiam

          zejebiste zdanie irena. dokladnie - sami znajdujemy i sami chowamy...
          pozdrawiam.
        • Gość: PIMPEK Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.*.*.* 16.08.01, 14:44
          Gość portalu: irena napisał(a):

          > nie martw sie opinia ludzi , ja mam 25 lat i juz niedlugo 26 i moj
          > tata jedyna modlitwe ktora ma to o najszybsze zamazpojscie swojej corki .zalewa
          >
          > mnie pytaniami o przyszlego ziecia , mysle po staremu to niech chlop mnie
          > szuka - pozniej nie bedzie narzekal . sam znalazl i sam chowa .pozdrawiam
          Irena!
          ...-Zgoda , ale Ty tez Troszke sie zaangazuj...-jesli obecny stan Ci nie
          odpowiada.
          pozdrawiam
          Pimpek
    • Gość: Ped Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 212.191.70.* 20.04.01, 17:19
      Podaj adres e'mail'a.
      • mariposa I CO? wyślesz mi go mail'em? 26.04.01, 15:59
    • Gość: Leslaw Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.uk.neceur.com 20.04.01, 20:34
      Tja ze inteligentne kobiety nie maja latwo to prawda stara jak swiat a
      inteligentne i do tego wyksztalcone to poprostu hoffnungslos ;)
      Ale nie przejmuj sie ja przesadzam jak zwykle. Wiesz nie musisz szukac on sie
      sam znajdzie.
      Pytanie tylko czy Ty aby nie jestes wybredna..........;))
    • Gość: ayay Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.01, 20:59
      A mi dużo brakuje-pryszczaty,głupi(czyt.naiwny).
      PIT?-czarna magia!
      Brazyliana,Big Brother-Buee.......
      Żona...???
      No cóż - brak.Bardzo...
    • Gość: Peter Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.dialup.goconnect.net 21.04.01, 14:25
      Hm.... budyniu nie przypalasz?????
      Warte zastanowienia.... jestes dobrym materialem na zone(przepraszam zabrzmialo
      troche glupio)...szkoda jestem juz zonaty ale jesli chcesz to podaj swoj e-mail
      to porozmawiamy ....z powazaniem P...
      • Gość: ArtDar A moze tak podasz swoj!!!!!!!!!!!!! IP: *.uhhs.com 30.04.01, 16:48
      • Gość: ArtDar Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 206.244.25.* 30.04.01, 16:48
    • vismajor Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! 21.04.01, 20:11
      In magnis et voluisse sat est.I może na tym poprzestać?Jestem w podobnej
      sytuacji, zegar biologiczny tyka gdzieś za rogiem, a wolna wola trzyma się
      ostatkiem sił.Bo bije mocniej mi pikawka, gdy czytam o imponujących mi
      egzemplarzach przeciwnego gatunku, które stać na mentalną alienację poza krąg
      kultury seriali nieopatrzonych w tym miejscu stosownymi eufemizmami.Imponujące,
      nawet dla starego kawalera gustującego w potrawach nieco bardziej wyszukanych
      niż budyń.Pozdrawiam serdecznie i nie zrzędzę !




      • Gość: Maurycy Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 30.04.01, 01:18
        Czy mógłbyś ten bełkot przełozyć na romantyczny polski? Kobiety kochają miłe
        słowa, choc nie zawsze są dobrymi słuchaczemi.
        A może Petrarka w oryginale?
      • Gość: Iza Re:Do Vismajor IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.01, 10:17
        Myślałeś, że nikt tutaj nie zna łaciny? Nie zgadzam się z Propercjuszem: w
        tym przypadku sama chęć nie jest żadną zasługą. Poza tym, jaki sens ma twój
        pseudonim? Kto i co jest dla Ciebie siłą wyższą? Może Ty chciałbyś nią być
        dla kogoś? Oczekuję odpowiedzi.
    • Gość: Artur Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.sasknet.sk.ca 22.04.01, 21:46
      Moze jestes za dobra. Chlop nie czuje sie dobrze, niestety, jak kobieta nad
      nim goruje we wszystkim.
    • Gość: MARIPOSA Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 195.94.213.* 23.04.01, 09:18
      Gość portalu: MARIPOSA napisał(a):

      > Niby nic mi nie brakuje - niepryszczata, niegłupia,
      > niebrzydka. Dogadam się w czterech językach obcych,i
      > PIT'a potrafię wypełnić, nie mówię "pisze", kiedy coś
      > jest napisane i seriali brazylijskich nie oglądam. A
      > jak nic czeka mnie staropanieństwo! No i gdzie tu
      > logika! A w dodatku już budyniu nie przypalam!


      Jak to dziś rano przeczytałam, to aż się zdziwiłam, że mi nikt tu nie nawymyślał
      od ckliwych blondynek o zawyżonej samoocenie. Bo tak naprawdę to mi nie brak męża
      przeszkadza, tylko tzw. "opinia publiczna", która postrzega to jako pewny objaw
      jakiś "wad ukrytych".
      • hocest Żałosna jesteś !!! 23.04.01, 17:49
        Powstrzymywałem się z zabraniem głosu ale Twoja druga wypowiedź M. sprowokowała
        mnie.
        Twój problem to nie brak kogoś naprawdę bliskiego ale opinia otoczenia, do
        której przywiązujesz zbyt wielką wagę.
        Mężczyzna nie jest Ci potrzebny byś czuła, że jesteś dla kogoś, że jesteś mu
        potrzebna, że chcesz czuć się potrzebna ale dlatego by inni nie postrzegali Cię
        jako "niepełnowartościową". Takie zachowanie jak Twoje znamienne jest ludziom z
        małych miast, wsi gdzie opinia społeczna niejednokrotnie ma decydujące
        znaczenie dla podejmowanych decyzji.
        Pomyśl po co Ci mąż?
        Rodzina?
        jeszcze do tego nie dojrzałaś.
        Dzieci?
        j.w. + są przecież banki spermy.

        Pomyśl co jest dla Ciebie ważne w życiu, porzuć zawistne nieraz opinie
        otoczenia i wybacz me gorzkie słowa.


        • mariposa DZIĘKI! :-))) 24.04.01, 13:28
          Właśnie to chciałam usłyszeć! (no może poza nagłówkiem ;-))) ). Też przeważnie
          mam gdzieś opinię publiczną, ale jak na Homo Sapiens Sapiens przystało, zdarza
          mi się pomyśleć. No i czasami przychodzi mi do głowy, że istnieje pewne
          prawdopodobieństwo, że większość ma rację. W końcu na tym założeniu oparto
          demokrację. Że nie wspomnę o tzw. "mądrości ludowej".
          A jak ktoś mi spróbuje wmówić, że go opinia otoczenia w ogóle nie "rusza", to i
          tak nie uwierzę. W końcu człowiek - istota społeczna...

          Pozdrawiam ciągle panną pozostając :-)))
          • Gość: vismajor Re: DZIĘKI! :-))) IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 25.04.01, 13:43
            mariposa napisał(a):

            > Właśnie to chciałam usłyszeć! (no może poza nagłówkiem ;-))) ). Też przeważnie
            > mam gdzieś opinię publiczną, ale jak na Homo Sapiens Sapiens przystało, zdarza
            > mi się pomyśleć. No i czasami przychodzi mi do głowy, że istnieje pewne
            > prawdopodobieństwo, że większość ma rację. W końcu na tym założeniu oparto
            > demokrację. Że nie wspomnę o tzw. "mądrości ludowej".
            > A jak ktoś mi spróbuje wmówić, że go opinia otoczenia w ogóle nie "rusza", to i
            >
            > tak nie uwierzę. W końcu człowiek - istota społeczna...
            >
            > Pozdrawiam ciągle panną pozostając :-)))

            Duża dziewczynka, wykształcona, a pisze takie rzeczy.Większość pozostaje
            zwykle bez racji, za to z dojmującą dla jednostki siłą presji społecznej.Dzięki
            tym wszystkim pojedyńczym ludziom, którzy posiądą tego świadomość i zaczną
            wybijać się na "niepodległość"/niezależność/, ten nasz kruchutki system
            cywilizacyjny ewoluje. Poza granice poznania dostępne dziś dla ogółu.Demokracja,
            w stadium kiedy już dawno wiedza ludowa doszła do etapu myśli socjologicznej, to
            żadna rewelacja.Mieliśmy takiego króla, ktory choć mówił w kilku językach, w
            żadnym nie miał nic do powiedzenia/ 10 pkt. za nazwisko/.Może więc zmienić
            literaturę,zerknąć na początek na Hobbsa i przestać postrzegać siebie jako istotę
            społeczną.Swiat wtedy układa się w pewną spójną całość i przestajemy się dziwić
            skąd w nim tyle zła.Olej społeczeństwo, a przynajmniej nie pozwól,żeby Ci z
            butami właziło do życia.Rozszerz swoje pole wolnośći wewnętrznej, zmień
            światopogląd i odrzuć te wartości moralne ,które mają charakter
            ograniczający.Wtedy opinia otoczenia,cioć i innych życzliwych będzie dla Ciebie
            jak pył na wietrze.To bardzo przyjemne.Sam tak robię, choć niektórym życie poza
            utartymi schematami nie mieści się w głowie.Na początek bierz na stałe raczej
            faceta niż męża.Dobra to rada sługi Temidy. I rób to wtedy kiedy odczujesz nie
            tylko wewnętrzną potrzebę dawania, ale i dopełnienia, bo ten ktoś będzie Ci
            niezbędny dla dalszego rozwoju.Wszystko ma swój czas, choć nie u każdego o tej
            samej porze.Rodzina,wbrew feministycznym konotacjom też rozwija.
            Ze starokawalerskim
            pozdrowieniem!
            P.S:Gdyby nie te seriale tobym nie napisał.
          • Gość: ANKA NIE WIERZE!!! IP: *.proxy.aol.com 25.04.01, 16:26
            A ja Tobie nie wierze. Tak mi sie jakos wydaje, ze to nie tylko o opinie
            publiczna chodzi. Sadze, ze Ty sama, chcialabys tego meza znalezc. W koncu tak
            rozpoczelas te dyskusje. Nie uwazam rowniez, ze zycie bez rodziny (i meza, czy
            zony) jest dla kogokolwiek dobre. Mysle, ze i Ty sie ze mna w glebi "serca"
            zgadzasz. Wydaje mi sie, ze jesli czlowiek jest zdesperowany i nie moze znalezc
            swojej drugiej polowy, wtedy zaczyna wmawiac sam sobie, ze wlasciwie tego nie
            potrzebuje. Tak jest lzej. Tyle tylko, ze taka postawa moze czasem odstraszyc
            niejednego (niejedna) zainteresowanego. Zatem uwazam, ze po pierwsze sama przed
            soba powinnas sie przyznac, czego naprawde chcesz.
            Pozdrawiam.
            • mariposa nie twierdzę, że nigdy... 25.04.01, 17:14
              ale jeszcze nie teraz. A tu już powoli wszyscy na około zaczynają "dyskretnie"
              się dopytywać. A ja jeszcze tyle chciałabym zobaczyć, tyle się nauczyć, tyle
              zdobyć. Ja się czuję (i podobno wyglądam też) jakieś 5-6 lat młodziej!!!
              Ale ja obawiam sie, ze sie w koncu poddam presji otoczenia i zeby nie wyjsc
              na "stara panne" wezme slub z pierwszym lepszym. A rodzina to juz jakas
              odpowiedzialnosc i to od kobiety wymaga sie, zeby sie karierze i ambicjom meza
              podporzadkowala. I chocbyscie tu wszyscy zgodnie zaoponowali, to i tak
              stanowimy mniejszosc, nawet wsrod tzw. internautow (ktorych opinia tez jest w
              skali spolecznej malo reprezentatywna).
              • Gość: pimpek Re: nie twierdzę, że nigdy... IP: *.*.*.* 16.08.01, 14:59
                mariposa napisał(a):

                > ale jeszcze nie teraz. A tu już powoli wszyscy na około zaczynają "dyskretnie"
                > się dopytywać. A ja jeszcze tyle chciałabym zobaczyć, tyle się nauczyć, tyle
                > zdobyć. Ja się czuję (i podobno wyglądam też) jakieś 5-6 lat młodziej!!!
                > Ale ja obawiam sie, ze sie w koncu poddam presji otoczenia i zeby nie wyjsc
                > na "stara panne" wezme slub z pierwszym lepszym. A rodzina to juz jakas
                > odpowiedzialnosc i to od kobiety wymaga sie, zeby sie karierze i ambicjom meza
                > podporzadkowala. I chocbyscie tu wszyscy zgodnie zaoponowali, to i tak
                > stanowimy mniejszosc, nawet wsrod tzw. internautow (ktorych opinia tez jest w
                > skali spolecznej malo reprezentatywna).
                do mariposa!
                Mama nadzieje ze ten dla Tego Pierwszego-lepszego tez bedziesz piersza-lepsza...
                pozdrwawiam. Pimpek
                P.S
                z kad tyle optymizmu na przyszłość?
      • Gość: pimpek Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.*.*.* 16.08.01, 14:51
        Gość portalu: MARIPOSA napisał(a):

        > Gość portalu: MARIPOSA napisał(a):
        >
        > > Niby nic mi nie brakuje - niepryszczata, niegłupia,
        > > niebrzydka. Dogadam się w czterech językach obcych,i
        > > PIT''a potrafię wypełnić, nie mówię "pisze", kiedy coś
        > > jest napisane i seriali brazylijskich nie oglądam. A
        > > jak nic czeka mnie staropanieństwo! No i gdzie tu
        > > logika! A w dodatku już budyniu nie przypalam!
        >
        >
        > Jak to dziś rano przeczytałam, to aż się zdziwiłam, że mi nikt tu nie nawymyśla
        > ł
        > od ckliwych blondynek o zawyżonej samoocenie. Bo tak naprawdę to mi nie brak mę
        > ża
        > przeszkadza, tylko tzw. "opinia publiczna", która postrzega to jako pewny objaw
        >
        > jakiś "wad ukrytych".


        -Moze to nie wady ale cos jest na rzeczy...
        pimpek
    • Gość: Tomasz Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 193.59.192.* 23.04.01, 16:11
      No, nie radzę. Moja żona znalazła mnie i najszczęsliwsza była przed ślubem, bo
      mówiła: "rób tak..", po ślubie było: "Tomek, tylko nie kurz !" a dalej "Nie
      śmiej się śmierdząco !" a ostatnio: "Wyp... do swojej mamuśki, na ... !".
      To są stadia rozwoju przeciętnego małżeństwa ale może z Wami będzie inaczej ???
      • Gość: ewa Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.proxy.aol.com 26.04.01, 14:47
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > No, nie radzę. Moja żona znalazła mnie i najszczęsliwsza była przed ślubem, bo
        > mówiła: "rób tak..", po ślubie było: "Tomek, tylko nie kurz !" a dalej "Nie
        > śmiej się śmierdząco !" a ostatnio: "Wyp... do swojej mamuśki, na ... !".
        > To są stadia rozwoju przeciętnego małżeństwa ale może z Wami będzie inaczej ???

        Ja tez najszczesliwsza bylam przed slubem:teraz 4 lata po moj maz wraca z
        pracy ,je, oglada telewizje,odgania sie od dziecka(z ktorego jest b.dumny)jak od
        natretnej muchy,brzuszysko ma godne pozazdroszczenia o 22 idzie spac.Rzadko
        wychodzimy(po co??),ja mam wlasciwie swoje zycietylko nieraz mysle po co mi to
        bylo???Dodam jeszcze ,ze pobralismy sie po kilku latach wspolnego zycia kiedy
        dziecko juz przyszlo na swiat z wlasnej i nieprzymuszonej woli.
        Pozdrawiam.Ewa
        • Gość: anna Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.nr.ip.pt 31.05.01, 12:33
          jejku, a ja myslalam, ze to tak rozowo.
        • Gość: WSTAWKA Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 195.205.36.* 18.06.01, 09:08
          Gość portalu: ewa napisał(a):

          > Gość portalu: Tomasz napisał(a):
          >
          > > No, nie radzę. Moja żona znalazła mnie i najszczęsliwsza była przed ślubem
          > , bo
          > > mówiła: "rób tak..", po ślubie było: "Tomek, tylko nie kurz !" a dalej "Ni
          > e
          > > śmiej się śmierdząco !" a ostatnio: "Wyp... do swojej mamuśki, na ... !".
          > > To są stadia rozwoju przeciętnego małżeństwa ale może z Wami będzie inacze
          > j ???
          TO JAKBYM SŁYSZAŁ SWOJĄ ŻONĘ !!!

          > Ja tez najszczesliwsza bylam przed slubem:teraz 4 lata po moj maz wraca z
          > pracy ,je, oglada telewizje,odgania sie od dziecka(z ktorego jest b.dumny)jak o
          > d
          > natretnej muchy,brzuszysko ma godne pozazdroszczenia o 22 idzie spac.Rzadko
          > wychodzimy(po co??),ja mam wlasciwie swoje zycietylko nieraz mysle po co mi to
          > bylo???Dodam jeszcze ,ze pobralismy sie po kilku latach wspolnego zycia kiedy
          > dziecko juz przyszlo na swiat z wlasnej i nieprzymuszonej woli.
          > Pozdrawiam.Ewa

          OJ EWO, MAM WRAZENIE JAKBY TO O MNIE BYŁO, TAKIE TO JUŻ JEST TO ŻYCIE, MAM 9
          LETNI STAŻ,TROCHE PO 30-STCE, A CZUJĘ JAKBY EMERYTURA ZA PROGIEM. NUDA !!!

      • Gość: Maurycy Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 30.04.01, 01:21
        Znaczy, że to nie jest ta kobieta
    • Gość: zbyszko Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.01, 16:49
      ...."mężczyźni wolą blondynki" - słyszałaś o tym?????

      A tak na poważnie to po co ci ten maż? Tylko budyń będzie ci podrzerał. I co to
      znaczy "muszę"???? NIC NA SIŁĘ - nie daj ulegaj presji środowiska, bądź sobą
      • Gość: Bruno Zł Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.unregistered.formus.pl 24.04.01, 08:09
        Może za dużo testosteronu <sprawdź czy nie jesteś mężczyzną>
        • Gość: a71 Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.01, 15:52
          A co, zgubił się???
          • Gość: goahead Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 212.244.163.* 25.04.01, 14:14
            Nie, nie zgubił się, uciekł ze smyczy Pańci...
    • Gość: ALFA Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 194.92.199.* 25.04.01, 14:49
      Droga Mariposo (Motylu),
      Nic na sile! Ja tez szukalam, ale to bylo dawno, taka
      byla presja otoczenia, nie wypadalo nie wyjsc za maz.
      Dzis chyba jest inczej, przemysl, czy naprawde
      musisz...
      Po 20 latach malzenstwa wnioslam pozew o rozwod - nie
      chcialam tylko dawac, szukalam partnera, a okazalo sie
      inaczej.
      ALFA
      PS. Tez jestem niepryszczata, dzieci odchowane, piec
      jezykow, kuchnia opanowana w najdrobiejszych
      szczegolach, ale na malzenstwo juz nie
      reflektuje...Problem wystepuje wlasciwie tylko raz w
      roku: zajete kolezanki jada na urlopy
      z "przyleglosciami", a ja z kim?!?..
      • mariposa Podziwiam za odwagę! 26.04.01, 16:09
        Naprawdę trzeba mieć dużo odwagi cywilnej, żeby przyznać sie do chyba jednej z
        najwiekszych porazek jakie mozna poniesc w zyciu - nieudanego malzenstwa. I
        zeby uwierzyc, ze sam/a to nie zawsze samotny/a. Dla mnie to okropne, kiedy
        widze ludzi tkwiacych przy sobie bez odrobiny uczucia czy nawet
        zainteresowania. Ale dlaczego ludzie to robią? Z przyzwyczajenia? Ze strachu
        przed samotnoscia? Z lenistwa?
        A z drugiej strony, dlaczego widzac takie "zwiazki", jak to sie dzieje, ze
        kazda panna mloda wierzy, ze ja takie zycie nie czeka, ze jej malzenstwo bedzie
        wyjatkowe?

        W kazdym razie chyle czola!
    • Gość: libi Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 192.168.0.* / 212.160.156.* 26.04.01, 15:15
      Ja może nie musze ale zastanawiam sie jak to jest.Uważam sie za interesującą
      kobiete,młodą,wykształconą,znającą j.obce,podróżująca po świecie,świetnie radze
      sobie z gotowaniem jak i z męskimi koszulami:)Jestem wyrozumiała,z poczuciem
      humoru,ambitna ,posiadająca wiele zainteresowań i grono znajomych.Ale też
      bardzo cieżko jest mi znaleść partnera.
      • Gość: mariposa do libi :-))) IP: 195.94.213.* 26.04.01, 16:30
        No to jestes zapewne osoba myslaca. A idac tym tropem, pomyslalas pewnie sobie,
        ze cos tu jest nie tak. Bo niemozliwe przeciez, zeby Ci wszyscy Wspaniali
        Mezczyzni pochowali sie w szklanych drapaczach chmur, a dostepu do nich broni
        cala masa ochroniarzy. No bo w to, ze wola plastikowe (plastykowe? niechze sie
        jakis ekspert wypowie ;-) ) Britney'ki to nie chce mi sie wierzyc.

        Bardzo mnie interesuja Twoje refleksje na ten temat.

        Pozdrawiam.
        • Gość: vismajor Re: do libi :-))) IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 27.04.01, 00:29
          Żadnych plastykowych babek!Nam tak samo trudno znaleźć
          partnera, jak i wam.Nie z tego powodu,że w szklanych
          domach do wind mieści się mniej osób niż przeciętnie.Z
          tego połowa to kobiety,choć pewnie i mniej,gdy się
          weźmie pod uwagę ile kobiet tu pracuje.Myślę, że
          ludzie przeciętni ,bez negatywnych konotacji tego
          słowa, łatwiej akceptują podobnych sobie czyli
          większość. Mają niższy próg doboru.Oferując więcej
          mierzymy innych nawet podświadomie własnymi
          kategoriami.Dlatego tak trudno się odnależć i
          dobrać.Nawet jeśli przewartościowujemy ideał i tak
          pozostaje nam czekać.Może kiedyś zejdziemy się z kimś,
          z kim można i sensownie pożyć i pogadać.
          • mariposa czyli co - minimax czy maximin? 27.04.01, 08:23
            Wybieramy najlepszy dostępny wariant? Czy najgorszy z
            niedostępnych i w ten sposób próbujemy wspiąć się
            szczebelek wyżej. No, bo chyba każdy, niezależnie od
            płci chce "mieć się czym pochwalić".

            Pozdrawiam i życzę pogodnego dnia
          • Gość: sunnypol Do vismajor IP: 192.168.0.* / 212.160.156.* 27.04.01, 10:32
            Ciesze sie że mnie rozumiesz.
        • Gość: sunnypol Do mariposa IP: 192.168.0.* / 212.160.156.* 27.04.01, 10:30
          Nie wiem kogo wolą, ale napewno kobieta która jest pewna siebie i ma coś do
          powiedzenia nie jest najlepszą partią.Dlaczego? Ponieważ ona zna swoją
          wartość ,nie pozwoli sie poniżać .Męszczyzna z którym sie spotyka jest dla niej
          partnerem,a ona nie jest tylko Jego dopełnieniem.To nie jest dla męszczyzny
          wygodna sytuacja.
    • Gość: Maurycy Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 30.04.01, 01:15
      Brmi to tak idealnie. Szkoda, że jestm żonaty i cholernie kocham swoją żonę, a
      jestem tutaj dzięki Mary z Danii.
      Nie martw się, na pewno znajdziesz wartościowego mężczyznę. W międzyczasie, nie
      treba kupować browaru aby się napić piwa.

      Maurycy
      • Gość: sunnypol Do Maurycego IP: 192.168.0.* / 212.160.156.* 30.04.01, 12:03
        Hej
        Dzieki,wszystkiego dobrego
        Pozdrawiam
        • Gość: Ped Re: Do mariposy IP: 212.191.70.* 30.04.01, 17:23
          Czy jeszcze nikt sie nie zglosil ? Bo jak dla mnie to
          za duza roznica wieku.Pozdrawiam.
    • Gość: mery Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.modogroup.com 09.05.01, 12:32
      I ja jestem ladniutka, zgrabniutka, wyksztalcona,
      kobieta z ktora mozna "konie krasc" i ciagle egzystuje
      w samotnosci. Oczywiscie, ze mam wymagania, nie moze
      to byc jakis pierwszy lepszy z brzegu, facet musi miec
      w sobie to cos, cos zniewalajacego, to musi byc love,
      w przeciwnym razie nic z tego nie bedzie. Kiedys
      przytrafil mi sie taki zwiazek, ale to bylo bardzo
      dawno i w dodatku sama doprowadzilam do upadku, a
      teraz same przelotne znajomosci. Z calego serca pragne
      znalezc meza, stworzyc rodzine. Ale chyba najwyrazniej
      przesladuje mnie pech. Milego Dnia dla faceta, ktory
      mysli podobnie do mnie.
      • Gość: mariposa może jakiś klub założymy, albo bazę danych ;-))) IP: 195.94.213.* 09.05.01, 14:09
        ... a na pośrednictwie to jeszcze można na lody zarobić ;-)
        • Gość: Sonia Re: może jakiś klub założymy, albo bazę danych ;-))) IP: 157.25.119.* 24.05.01, 17:58
          Gość portalu: mariposa napisał(a):

          > ... a na pośrednictwie to jeszcze można na lody zarobić ;-)
          To jest pomysł))

          • Gość: Woland Re: kandydat IP: *.scm.de 28.05.01, 10:56
            Uprzejmie donoszę (taki ze mnie donosiciel), że ja się nadaję (do tej bazy danych oczywi�cie) Tzn. nie wiem, ale tak mi się wydaje..., bo ja także szukam...
            Nie będę się rozpisywać, bo może nie warto.?
            Woland
            • Gość: anna Re: kandydat IP: *.nr.ip.pt 31.05.01, 12:36
              czesc, kotku
              za dwa dni koncze 39 lat, jestem bardzo inteligentna i ambitna, obecnie na
              kilka miesiecy za granica. Ale sama.
              Wyslij do mnie sms 0606 653 492
              pozdrawiam, a.
              • mariposa HALO!!!! 13.06.01, 16:39
                TO MIAL BYC MAZ DLA MNIEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
          • Gość: anna Re: może jakiś klub założymy, albo bazę danych ;-))) IP: *.nr.ip.pt 31.05.01, 12:39
            swietnie, ze wpadlas na taki pomysl. Ja chcialam nawet zalozyc Cafe Solo,
            napisalam o tym do Wysokich obcasow, nawet wydrukowali (pod ksywka Solistka), i
            o dziwo, napatoczyl sie jeden bardzo stary marynarz, ale to nie bylo to.
            Teraz jestem za granica, ale wracam jesienia i chce wznowic poszukiwania, bo
            chce miec meza Polaka. to bardzo serio. no coz, za dwa dni moje 39 urodziny,
            zapracowalam sie na smierc. A moze to los, ze jestem sama.
            wyslij do mnie sms 0605 653 492. a.
            • Gość: maciek Re: do anny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 18:36
              Czy szukasz jeszcze meza??? Moge ci wyslac sms'a.
          • Gość: TOM Re: może jakiś klub założymy, albo bazę danych ;-))) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 13:10
            Załóżmy firmę IBM ( Internetowe Biuro Matrymonialne )!!! Ja tu czuję niezły
            biznes !!
        • Gość: Oicug Re: Do mery i mariposy IP: 212.191.70.* 24.05.01, 18:16
          Znam takiego jednego na wydaniu, a moze i dwoch . A czy
          zglosil sie juz jaki do bazy danych ?
          • mariposa kazdy sposob jest dobry 31.05.01, 13:57
            tylko jak to zrobic, zeby nie bylo wulgarnie (wyszukiwarka ofert seksualnych) i
            przedniotowo (jak przelewy bezgotowkowe) i zeby nie bylo sztucznie, a miło i
            symatycznie.
            CZY TO SIE MOGLOBY UDAC?????

            Przeciez i w Globalnej Wiosce ludzie jakos musza zrobic "ten pierwszy krok"...

            pozdrawiam wszystkich w kolorze blue ;-)))
            • Gość: Sonia Re: kazdy sposob jest dobry IP: 157.25.119.* 31.05.01, 14:02
              włąśnie? czy rzeczona nbaza danych juz istnieje, czy jest tylko famtomem pomysłu??????
              • vismajor Re: kazdy sposob jest dobry 31.05.01, 14:14
                Moje panie,dawno tu nie byłem,ale kandydatów jakby nie przybyło.Może jakiś
                podzbiór dla kohabitantów?
      • Gość: Polak Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA!Do mery IP: 212.191.70.* 09.06.01, 10:37
        Jestes smacznym kaskiem , w sam raz dla mnie.
      • Gość: Polak Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! Do mery IP: 212.191.70.* 09.06.01, 14:29
        Wlasnie mysle podobnie do Ciebie i co z tego ?
    • Gość: Oicug Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 212.191.70.* 31.05.01, 19:56
      A ile razy wachalas kwiatki na wiosne ? Dla mnie
      wystarczy 40.
      • Gość: Iza Re:Do Vismajor IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 14:50
        Na drugim miejscu licząc od twojej pierwszej wypowiedzi w tej dyskusji,
        znajdują sie moje pytania do ciebie (nie da się ich przenieść na koniec).
        Odpowiedz! Pozdrawiam - Iza.
    • Gość: Misiu Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 10.0.238.* / 212.244.110.* 13.06.01, 14:09
      Bardzo chciałbym cię poznać.
      • Gość: joasia Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 212.160.128.* 13.06.01, 14:22
        ... a ja szukam miłości...... męża już miałam:))
        • Gość: Dzidek Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! Do joasi IP: 212.191.70.* 16.06.01, 15:46
          A ja mialem juz 3 zony i szukam tego samego . Podaj
          e-mail.
          • Gość: joasia Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! Do Dzidka IP: 212.160.128.* 18.06.01, 09:16
            Gość portalu: Dzidek napisał(a):

            > A ja mialem juz 3 zony i szukam tego samego . Podaj
            > e-mail.

            Może ty mi pierwszy podasz??:))))
            • Gość: Dzidek Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! Do joasi IP: 212.191.70.* 18.06.01, 09:43
              Boje sie tej M z D. :-))))) A Ty mnie nie ?
              • Gość: joasia Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! Do Dzidka IP: 212.160.128.* 18.06.01, 10:06
                Gość portalu: Dzidek napisał(a):

                > Boje sie tej M z D. :-))))) A Ty mnie nie ?

                Noo wiesz widziałam:))) ale trochę nie rozumiem:))) pod wszystkimi postaciami nie
                wyróżniasz się szczególną krwiożerczością:)) A pozatym czegóż można się bać
                mailowo??:))) Czyżbym miała ujrzeć w monitorze coś co mnie
                zadziwi/przestraszy??:)))Blade ociekające krwią ręce które mnie będą chciały
                udusić, wampirzy wzrok, który mnie zahipnotyzuje?
                • Gość: DZidek Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! Do joasi IP: 212.191.70.* 18.06.01, 17:49
                  Jesli bedziesz stac w kacie to Cie nikt nie znajdzie.
                  Nie o mnie tu chodzi , bo ja jestem "Bednarski na
                  klopoty" i prawie emeryt. Zobacz watek "22 letnia
                  dziewica ". Chyba juz jej nic nie trzeba , bo sie nie
                  odzywa. Pozdrawiam .
    • Gość: vismajor Re: Do Izy :-) IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 15.06.01, 15:09
      Używanie określeń,które pozostaną niezrozumiałe w sferze werbalnej uważam za
      bezcelowe.Cieszy mnie Twa reakcja, Izo dociekliwa.Myslę,że to nie słodki
      Propercjusz, a moja nim manipulacja zrodziła Twój sprzeciw.Pobełkotałem sobie
      podówczas nieco i słusznie mnie skarcono.Po godzinach pracy oderwać się wprost
      od jezyka analiz,nawet w konwencji żartu,niesposób.Ad meritum, odpowiedz
      łaskawie, w jakich to kwestiach wolna wola bez czynu starczy za nagrodę.W
      żadnych jeśliś cyniczna,w każdych jeśli niekonsekwentna.Osobiście skłaniam się
      ku poglądowi,świadom gdzie wyją chęci sięgnąwszy bruku,że w obszarze ducha i
      uczuć sam fakt ich istnienia ubogaca wewnętrznie.Pozostając na gruncie
      behawioralnym posunąłbym się do konkluzji,że myślenie o mężu uszlachetnia,a
      nawet wyszczupla.No, może poza panną Jonnes.Co zaś się tyczy Propercjusza,to
      idealnie w jego koncepcję wpisuje sie myśl Baden-Powella.Nie pamiętam
      dokładnie,byłem wtedy pacholęciem,ale chodzi o to,że nie jest ważne czy obrane
      cele są realne.Istotne, by byłe wielkie i byśmy ustawicznie ku nim dążyli.Co do
      pseuda cóż, może po prostu jestem silnym majorem.Perspektywa nicku Iza66 trąci
      banałem,a me imię popularnym jest.W kwestii rozkładu sił wyższych,dawno
      posiadłem przeświadczenie,że mój Bóg pośród sumień umarł wieki przed
      Nitschem.Zadziwienie,że się wykończył pod kołami historii poczytuję u
      humanistów za wysoce niestosowne.Osobiście nie ulegam ambicji i nie aspiruję ku
      siłom wszechmocnym.Jeśli je spotkam to jedynie pod Filippi.Kiedyś zawiodłem
      świat.Nie obroniłem go za żołd.Nie ległem w proch.Ale tam gdzie byłem doznałem
      władzy absolutnej.A potem przyszły dni szaleństwa i gorycz porażki. Nie
      starczyło ludzkiej mocy aby obdzielić tych wszystkich biednych
      ludzi.Życiem.Nigdy potem nie tęskniłem za taką odpowiedzialnością.Trauma
      cieńkiej czerwonej linii pozostała jak fundament świata niczym z Plauta.Jeśli
      Tobie Cyntio śnią się takie siły,to ja wysiadam.Pozdrawiam serdecznie i nie
      uchylam się od każdej poważnej dyskusji.Z szacunkiem dla poniekąd wspólnej nam
      kultury.Vismajor
    • mkol Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! 15.06.01, 21:02
      Kochana jesteś minimalistką.Jeszcze ze dwa języki, deklaracje ZUS, dobra
      jajecznica i parę innych umiejętności i będą się o Ciebie zabijać.Pozdrawiam!
      • Gość: Michal Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.210.210.7.Dial1.NewYork1.Level3.net 15.06.01, 21:33
        To wszystko nic, czy ty potrafisz wyjsc z psem na spacer?, tak aby pies
        byl po powrocie zadowolony? ,to bardzo wazne w malzenstwie.
        Znam pare ,ktora sie rozwiodla przez pieska (jamniczka).
        On spi, ona z psem rano na siku..........i tak cztery lata
        na sali rozpraw, Powod : maz niechce wychodzic z psem na spacer.
        Musisz sie dobrze zastanowic biorac sobie psiego meza.
        A w stanach to juz w ogole kicha bo kazda kupke trzeba recznie zbierac.
        Duzo ludzi nie ma psow bo chce ocalic malzenstwo, jesli juz to zolw albo male
        rybki, ew patyczaki, przy nich nic nie trzeba robic.
        • Gość: Iza Re: Do Vismaior IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.01, 22:15
          To, co piszesz o przełomowym wydarzeniu w Twoim życiu, jest głębokie i brzmi
          autentycznie, ale zastanawiam się, czy można pytać o szczegóły?...
          Voluisse sat est - tylko w przypadkach, gdy cel okazuje się nieosiągalny.
          Samo dążenie, ars pro arte, nie stanowi żadnej wartości. Myślę jednak, że dla
          niektórych permanentne „wycie chęci” (zaraz przestanę się śmiać, jeszcze
          moment... No, już.) bywa jakimś substytutem spełnienia. Naturalnie, może
          ono przejść w sublimację, powszechnie opatrywaną walorem szlachetności, ale po
          co maltretować wolę, która chyba nie jest już w pełni wolna, skoro „trzyma się
          ostatkiem sił”? (Niech tylko nikt nie zrozumie mnie źle - nie mam na myśli
          samowystarczalności).
          Jak Ci się podoba moje naśladownictwo Twojego stylu? Nie wiem, kim jest Iza66
          i nigdy nie uzywałam tego nicku. Natomiast Cyntia (lub Kyntia) kojarzy mi się
          z przydomkiem Artemis, pani dzikiej natury, przestrzeni, świstu w uszach i
          tętniącego życia; staję się nią od czasu do czasu, by zawsze z rezygnacją
          wracać do swojej "polis", tak, jak właśnie przed chwilą. (Szkoda, że tu nie
          ma pochyłych czcionek.) Poza tym jestem delikatną istotą i boję się silnych
          majorów; marzy mi się szczęśliwe małżeństwo, wspólne poznawanie rozmaitych
          obszarów myśli i twórczości, nieco romantyzmu, od czasu do czasu płatki róż na
          pościeli i dużo dobrego seksu. Do wszystkich zainteresowanych: oprócz budyniu
          jest jeszcze wiele potraw, których nie przypalam.
          Pozdrawiam i życzę owocnego spotkania z Siłą Wyższą, w mniej traumatycznych
          okolicznościach niż tego oczekujesz.
          Iza
          • Gość: vismajor Re: Do Izy IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 20.06.01, 03:39
            Szczegółów nie zna nikt,kto nie stawał z nami w dzień próby.I nikt nie
            pozna,choćby Doliną Łez po nas kroczył.I na forum nas prowokował.Wracając z
            frontu,szczerze mi dogodziłaś obśmiawszy się z wycia chęci.Taki oklep jak "
            sięgają " nie komponuje się z dyskursem o nieżywych i już nielotnych ptakach
            poezji.Studenci zawsze mi rżą,kiedy rzucam takie zlepki.A tu coś
            tak "spełnionego" jak chęci.Toż to musi wyć!A jakie to wycie częstokroć
            pokutne.Znam paru artystów.Często wyją i chyba to forma spełnienia.Takie widać
            ich ubożuchne jestestwo.Ja zas wolę mam wolną, niestety.Czasem, to nawet
            przeszkadza, gdy odmawiam sobie prawa wyboru,żeby nie ograniczać pola tej
            wolnosci.Ale czy Ty wiesz ile z Was, pięknych i mądrych/?/ kobiet, ogląda te
            seriale o pięknych i mniej mądrych kobietach.Te z Was,które tak nie czynią są
            jak ostatnie szańce straconej sprawy.A rewolucja porywa i takie skamieniałe
            serca jak moje.Cóż znaczy wtedy wolna wola,która się łamie.A styl wyszedł Ci
            bomba!Niestety nagrody twórców wszechswiata chaosu porwali moi byli
            nauczyciele.Iza66 nie istnieje.To proste.Nie odpowiadał mi nick i mail
            np.Jasiu66.Potem kupa ludzi robi siebie lub nas w żabę.Ale i ja mam pytanie.O!
            Czym jest Twe polis?Dobędę oręża i Cie uwolnię.My Grecy jestesmy narodem
            wolnych żeglarzy.Córo zagłebia, nie mam też na wyposażeniu łap jak bochny
            chleba.Nawet dwa.Ino takie krzywe wielkopolskie kajzerki.Silny kiedy podpieram
            dach świata, w obejściu nie płoszę zapachu z igieł cedru.Ty wstręciucho! Już
            sie robiło tak romantycznie, mimozowato, a Ty buch z tym seksem.I dużo. I
            dobrze.Jak na zakupach w hipermarkecie.Chyba nie spodziewałaś się od gentelmena
            pytania, ile masz we władaniu swych boskich piersi.I czar prysnął,a rozmarzyłem
            się zupełnie obok.Wkrótce wyjeżdżam do Grecji historycznej.Napisałem gdzieś
            wyżej,że gustuję w potrawach nieco bardziej wyszukanych niż budyń.Zawiniesz mi
            co na drogę?Bo nie ku skąpanym w słońcu brzegom Kolchidy złe wiatry poniosą.
            Wszak panno A.,czyś Ty nie bogini niespokojnych żeglarzy i spokojnych portów?
            Pozdrawiam optymistycznie i zazdroszczę,bo Twój Bóg chyba żyje.
            • vismajor Re: Do Izy 20.06.01, 11:28
              P.S:Kumple z GW upierają się,że pochyłe trzcionki wchodzą.Pozdro z traktu do
              Poznania.
              • Gość: Iza Re:Do Vismaior IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.01, 17:23
                Widzę, że to, co napisałam, głęboko cię dotknęło i poczułeś się zraniony.
                Zdaje się, że natrafiłam na bolesne miejsce (samowystarczalność...) Na jedno,
                bardzo bolesne miejsce i na cały szereg innych. I proszę, jakie konsekwencje
                może pociagnąć za sobą beztroskie użycie niezrozumiałego dla siebie
                wyrażenia. Pomysleć, że do tej pory cię oszczędzałam; byłeś jednak zbyt mało
                inteligentny, by zdać sobie z tego sprawę. W takim razie do dzieła. Śpieszę
                powiadomić rzekomego nauczyciela akademickiego i w dodatku „Greka” (!) , że
                grecki wyraz „polis” jest rodzaju żeńskiego, nie zaś nijakiego jak napisałeś, a
                oznacza miasto, ojczyznę lub państwo - ja miałam na myśli rzecz jasna to
                pierwsze. Więc dlaczego miałbyś mnie uwalniać, i to przy pomocy oręża?
                Nie tylko tutaj dowodzisz, że nie znasz sensu uzywanych lub powtarzanych przez
                siebie słów. Podobnie w przypadku nicku „Vis Maior”, do którego naprędce
                wymysliłeś opowiadanie, aby go uzasadnić. Na marginesie: czy ktoś, kto
                chociażby otarł się o łacinę może nie wiedzieć, że w tym języku nie wystepuje
                litera „j”, a tylko krótkie „i”?. Przejdżmy do błędów i udziwnień
                stylistycznych: „Me imię popularnym jest” - gdzie i wśród kogo? Po co ta
                zmiana szyku zdania? Poza tym, mówi się (a tym bardziej pisze) „jest
                popularne” (mianownik) a nie „jest popularnym” (narzędnik). Albo ta
                amfibolia (nie denerwuj się, wiem, że nie znasz tego pojecia, juz wyjaśniam:
                błąd logiczny, wynikajacy z wadliwej konstrucji zdania) „Wracając z frontu,
                szczerze mi dogodziłaś, obśmiawszy się...” Pomyliły ci się podmioty w zdaniu
                złożonym, przecież to nie ja wracam z frontu, nawet, jesli uwzględnić
                przenośnię. „Obśmiać kogo, co”, a nie „się z czego” itd. Można by tak
                jeszcze długo, ale szkoda czasu. Nie trzeba dodawać, że wszystko to mocno
                zgrzyta w tak emfatycznych wypowiedziach. Proponowałabym ci wysnuć z tego i
                zapamiętać na przyszłość nastepujący wniosek: JEŚLI KTOŚ CHCE UCHODZIĆ ZA
                ERUDYTĘ, MUSI WYKAZAĆ SIĘ RZECZYWISTĄ WIEDZĄ, A GDY NIE UMIE
                POPRAWNIE MÓWIĆ WŁASNYM JĘZYKIEM, TO EFEKT JEST ZAWSZE ŻAŁOSNY.

                Mam całkowitą pewność, że nie uczysz żadnych studentów (najwyżej uczniów w
                podstawówce). Przede wszystkim dlatego, że studenci nie tylko rżeliby, ale
                wręcz umarliby ze śmiechu. Studenci są wymagający (w kazdym razie tacy są w
                mojej „polis”) i nie darowaliby ci tych wszystkich nadętych elukubracji, całej
                tej maniery i pretensjonalności. Spisywaliby sobie wszystko i czytywali dla
                przyjemności we własnym gronie, jak robią to moje koleżanki na roku
                z „kwiatkami” sypanymi przez niektórych asystentów. Nawiasem mówiąc, otaczam
                się osobami, które tak jak ja, nie oglądają wspomnianych seriali i w ogóle
                rzadko oglądają telewizję, ale nie jest to jedyna rzecz, od której uzależniają
                wartość swojego intelektu. Nie pochodzę Zagłębia, ale z Opola (to pewnie też
                uruchomi jakieś stereotypy w twojej głowie); nie cenię silnych łap, ale
                autentyczną wiedzę, jak to zresztą wynika z moich wcześniejszych słów.
                Niczego ci nie zawinę ani nie ugotuję, słowa o tym, że umiem gotować, nie były
                skierowane do ciebie i trudno tego nie zauważyć (te kajzerki masz chyba zamiast
                półkul mózgowych); nigdy nie zrobiłabym nic dla kogoś takiego jak ty,
                ponieważ GARDZĘ CHAMSTWEM, RÓWNIEŻ TYM OPAKOWANYM W POZORNĄ ERUDYCJĘ.

                Co do seksu w małżenstwie, jest on i był akceptowany i zalecany przez wszystkie
                tradycje i chyba wszystkie religie świata, a stary kawaler, mówiący, że
                to „wstrętne”, jest albo pruderyjny do kwadratu, albo popada w hipokryzję,
                albo... cóż, moje dobre serce weżmie chyba górę i nie powiem, jakie domysły
                ludzie snują w podobnych przypadkach. Ale jeśli będziesz się o to prosił, to
                złamię się i powiem.
                • Gość: vimajor Re:Do Izy IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 22.06.01, 02:28
                  Fakt ten zapewne niemile zaskoczy tak inteligentną osobę, ale nie czuję się
                  dotknięty Twym smoczym jadem, moja droga interlokutorko.Nie każdy Izo traktuje
                  świat tak zabójczo serio jak Ty i przejawia nieustanną potrzebę udowadniania
                  własnej wartości.Kobieca próżność, czy raczej dowód chorobliwej ambicji?Być
                  może dlatego nie potrafiłas odnależć sie w zaproponowanej przeze mnie konwencji
                  żartu. Osadzonej w wyrażnych i czytelnych realiach historycznych.A może przez
                  brak wrodzonej subtelności? Rzeczy nie do nabycia.Pomyśl o jakimś forum dla
                  niedowartościowanych.Nad lingwistykę dobrze byłoby liznąc nieco
                  filozofii,historii doktryn politycznych,socjologii i psychologii.Coś tu pisałem
                  o królu poliglocie,z którego była straszna niemota.Znalazłabyś odpowiedż, czym
                  w życiu Greka była jego polis, choćby po powierzchownej lekturze Platona.Wyłazi
                  stamtąd czerno na białym, jak państwa-miasta ograniczały mentalnie w pędzie ku
                  światu.A przecież nie po kim innym jak po Plutarchu zostalo nam navigare
                  necesse est / dobrze?/.Taki dysonansik?Chcialem Cię uwolnic z sympatii,ale
                  teraz to już chyba raczej nie.Męcz sie sama z sobą w tym Opolu.Nic mi do
                  ślązaków,ale niektóre slązaczki strasznie po belfersku upierdliwe.Oj,boli.Kto
                  to lubi?Nie było mnie długo w kraju i rzeczywiście tu i tam zdarza mi sie jakiś
                  językowy lapsus.Nie wiem ile Ty masz lat,ale ja jestem z pokolenia,które
                  swobodniej myśli i wypowiada się z biglem po angielsku,amerykańsku.W mowie i
                  piśmie może być jeszcze hiszpański,rosyjski,serbo-chorwacki i niemiecki.Głupi
                  jestem,wiec pozostałe trzy czy cztery opanowałem cieniutko.W metrze nie zginę.A
                  polski,ach ten polski.Polska, to centrum świata.Tu jestem i staram się ten
                  polski/napisz jak to brzydko,źle i fe oraz gdzie najbliższe
                  przedszkole/.Kobiety , niekoniecznie te samotne cenią odrobinę emfazy i
                  protekcjonalizmu.To pierwsze daleko od granic grafomanii,a to drugie nie
                  dlatego,żebym był męskim szowinistą.Choć przesympatyczny ton Twojej wypowiedzi
                  rozżewnia nie tylko mnie na wspomnienie 3K.Kirche,Kuche und Kinder.Szkoda,że
                  niezbyt często wznosisz się na wyżyny autoironii.Nastepnym razem mniej jadu i
                  wiecej eufemizmów.Ku chwale ojczyzny znalazłem obce Ci słowo.Twa kultura urąga
                  Twej wiedzy.Konstatuję to z
                  zawodem.Pozdro :)
                  P.S:Chylę czoła przed Twoją wiedzą i tylko dlatego to co poniżej.Głupiej
                  bym tego oszczędził.Dobijam 30 i jestem majorem / jak zniesiesz długie"j"/
                  WP.Absolwent Westpoint,doktor nauk humanistycznych.Więcej nie mogę napisać i aż
                  mi żal.Ażeby fale wyobraźni nie zrobiły Ci krzywdy, wykładam także na UAM / nie
                  tylko łysi, ogoleni,zieloni /i miewam raczej komplety/ nie,nie puszczam listy i
                  nie strugam idioty/.Także "Laude !" smutna księżniczko. Koincydencja tak
                  rozczarowującej korespondencji już się nam nie przytrafi.Ty na sesję,ja do
                  Macedonii.Krainy wolnej od nadętych samotnych panien.Aluzję o wieku sobie
                  daruję.Pocieszmy sie oboje, podróże kształcą.
                  • Gość: Ped Re:Do vismajora IP: 212.191.70.* 22.06.01, 08:38
                    Brawo vismajor ! Ales utarl nosa zarozumialej
                    smarkuli.! W jej wieku wiekszosc sie tak glupio
                    zachowuje . Minie troche lat i bedzie sie wyplakiwac na
                    Forum lub kolezankom na piersi , ze poszukuje milosci a
                    dostaje tylko seks . To taka "madrosc " calej tej
                    babskiej plci . Wiekszosc z nich to takie wlasnie
                    "Bridget Jones " .
              • Gość: pimpek Re: Do Izy IP: *.*.*.* 16.08.01, 15:45
                Iza!
                Bardzo mi sie podabała Twoja wymiana "poglądów" z vismaior''em.
                Pozdrawiam.
                Pimpek30
                • Gość: Iza Re: Do Pimpka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 22:28
                  Dzięki! Już myślałam, że nikt nie weźmie mojej strony.
    • Gość: MISSKITY Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: *.pro-futuro.com 09.08.01, 13:58
      Najgorsza rzecz na świecie dla kobiety to zakochać się tak bardzo, że nawet
      utrzymuje się partnera, gdy ten jest gorzej wykształcony!
      Czy któraś z Was zna ten problem? Jak mozna pogodzic się z taką sytuacją, że
      partner jest gorszy od nas, że jedynie majsterkowanie mu wychodzi.....
    • Gość: Xena Re: Do MARIPOSY IP: 212.160.239.* 10.08.01, 17:23
      Nie musisz.Bądż bardziej samodzielna.Wydaje mi się, że to pozorne uleganie
      presji społecznej to jeszcze coś więcej do czego może przed sobą samą nie
      chcesz się przyznać.Może myślisz jednak o dzieciach których posiadanie w miarę
      upływu czasu staje się dla kobiety coraz mniej możliwe? Przemyśl to sobie bo to
      przecież żaden wstyd.Jeśli Ci na tym zależy to faktycznie sprawa wraz z upływem
      czasu staje się coraz trudniejsza - i taka jest prawda, chyba nikt nie
      zaprzeczy. Nie twierdzę absolutnie, że życie bez mężczyzny jest fajne.Nie ale
      jak już ktoś tutaj powiedział, a ja troszkę zmienię nie trzeba kupować
      mleczarni żeby napić się mleka.Jestem w podobnej troszkę sytuacji jak Ty nie
      wiem co prawda ile masz lat/, mam mężczyznę /jeszcze/ ale choć nasza znajomość
      trwa już 8 lat a nie jesteśmy małżeństwem (więc nie mamy problemów
      "małżeńskich" - czytaj problemów dnia codziennego) widzę że nieuchronnie
      zmierzamy do końca.A co byłoby gdybyśmy ślubowali sobie na dobre i złe ?
      Tragedia bo do tego wszystkiego doszłyby pewnie dzieci. Tak, że właściwie nie
      wiem gdzie leży przepis na tzw. "udane" życie.I był czas,że byłam naprawdę
      szczęśliwa nawet wtedy myślałam jak to jest cudownie kiedy ma się wszystko co
      się chce.Sądzę, że sama głęboko musisz zastanowić się czego Ty tak naprawdę
      chcesz.Przecież oprócz śmierci nie ma rzeczy niezmiennych.
    • Gość: Frodo DOBRA RADA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.01, 12:05
      Gość portalu: MARIPOSA napisał(a):

      > Niby nic mi nie brakuje - niepryszczata, niegłupia,
      > niebrzydka. Dogadam się w czterech językach obcych,i
      > PIT''a potrafię wypełnić, nie mówię "pisze", kiedy coś
      > jest napisane i seriali brazylijskich nie oglądam.


      Kochanie...
      Czasownik "pisać" używany w odniesieniu do tego co "napisane" od ładnych kilku
      lat jest przyjętą normą językową. Spytaj prof. Miodka jeśli nie wierzysz. Chyba
      nie zwracałaś ludziom uwagi gdy mówili "zobacz co tam pisze" ?




      A
      > jak nic czeka mnie staropanieństwo! No i gdzie tu
      > logika! A w dodatku już budyniu nie przypalam!

      A do czego właściwie potrzebny Ci mąż skoro sama wypełniasz PITy? ;-))
      To trochę przerażające że ludzie pobierają się tylko dlatego że w pewnym wieku
      tak wypada...
      Ciesz się życiem, kochaj i szanuj ludzi, czasem wypal z nimi jointa -z zobaczysz
      że wszystko się jakoś ułoży.

      *pozdrawiam*
    • Gość: ******* Re: MUSZĘ ZNALEŹĆ MĘŻA! IP: 63.94.130.* 17.08.01, 22:56
      Gość portalu: MARIPOSA napisał(a):

      > Niby nic mi nie brakuje - niepryszczata, niegłupia,
      > niebrzydka. Dogadam się w czterech językach obcych,i
      > PIT''a potrafię wypełnić, nie mówię "pisze", kiedy coś
      > jest napisane i seriali brazylijskich nie oglądam. A
      > jak nic czeka mnie staropanieństwo! No i gdzie tu
      > logika! A w dodatku już budyniu nie przypalam!
      Jezeli nie jestes w wieku w ktorym ludzie juz nie zyja to nawiazanie kontaktu
      moze byc nawet dobrym przerywnikiem codziennosci,nie mowiac o wspolnych posilkach
      zakaczonych deserem/fuj budyn/Jezeli jestes z Wawy to wielokrotnosc ich nalezy
      pomnozyc przez dwa /zawsze po przylocie i przed/a to juz jest atut ktory
      przemawia za spotkaniami z Toba.Pozdrawiam i Przyjemnego dnia Zycze
      PS. Moze kiedys?
      Wyluzuj sie i usmiechnij to tylko zarty!!/a moze nie?/
  • Gość: ilumi Re:Do vismajora IP: 172.16.2.* / *.aarhus.dk 22.06.01, 00:00
    Masz racje baby sa GLUPIE , ha, ha
    Cierpa na chroniczny brak... wszystkiego. ha, ha!!!
    Taka rozhisteryzowana wieczna ruja malolata i nie tylko ona nie jest w stanie
    samodzielnie zyc, musi miec Ramie do oparcia, tylko ze te ramie bedzie ja
    regularnie lalo jak nie fizycznie bo mu prawo moze ukrocilo to psychicznie. A
    jesli to ramie jest instytucja spoleczana to zabroni jej wszystkiego, glupie
    baby, zamiast byc samodzielnym czlowiekiem chca byc tylko dodatkiem do
    czlowieka / meskiego samca/ ha ha
    Ilumi Natis
    • Gość: vismajor Re:Do ilumii IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
      Podobno wszystko co kluczowe postrzegamy w życiu przez pryzmat własnych
      doswiadczeń.Tylko dlaczego ich charakter ma rzutowac na oceny bardziej
      ogólne.Mnie kobiety nigdy nie biły, a tym bardziej ich nie
      maltretowałem.Faceci,którzy w wiadomy sposób rozwiązują swoje problemy to
      zwyczajne dupki.Honor oficera powoduje,że w moim środowisku w najlepszym razie
      dotyka ich ostracyzm.Osobiscie, z powodu zwyklej ludzkiej uczciwości wgnaitam
      takie anananasy w ziemię.Myslę jednak,że samotność kobiet to jedną z poważnych
      zdobyczy wojującego feminizmu.Bo agresja już dawno zrównała obie płcie, w akcie
      utylitarnego równouprawnienia.O czym można sie przekonać, w wypowiedziach
      niektórych pań powyżej.Niestety.Buźka!
      • Gość: Iza Re:Do szowinistów IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
        Brawo! Bużka dla jednego z najbardziej wulgarnych prymitywów na forum. To
        iście po wojskowemu. Ciekawe - jest tutaj pełno rozmów o seksie oralnym,
        analnym, jak smakuje sperma, jak sie robi konia itd. (nie chce mi sie
        sprawdzać o czym jeszcze). Ale nic nie budzi tak żywego sprzeciwu, jak mowa o
        udanym seksie małżeńskim. życzę wszystkim tych pierwszych rodzajów seksu.
        Do przesytu. Do obrzydzenia. Ja jestem feministką. A za kilka miesięcy
        tez wyjeżdżam w podróż. Poślubną. Cześć.
        • Gość: vismajor Re:Do groźnej feministki IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
          Nie wiadomo o co Ci chodzi.I niech tak pozostanie.Chyba masz ochotę kogoś
          pobić.Spróbuj z mężem.Może ulży.Pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka