Dodaj do ulubionych

Generał musiał odejść

08.02.06, 21:57

- Nie było zastrzeżeń, jeśli chodzi o wyniki pracy dotychczasowego szefa
policji na Pomorzu - mówi Paweł Biedziak, dyrektor biura prasowego Komendy Głównej

*************************************

Ale za mało słuchał Radia Maryja.

Obserwuj wątek
    • Gość: Nowy Jork Serdeczne gratulacje dla nowego szefa IP: *.ny325.east.verizon.net 09.02.06, 05:43
      Mam nadzieje,ze dzieki Pana obecnosci Trojmiasto bedzie bezpieczniejsze..
      • Gość: ludwik Re: Serdeczne gratulacje dla nowego szefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 09:48
        Ludwik nadaje się do rondla,a pracowac sumiennie dla Polski nie warto co widac
        na załączonym obrazku . Jeżeli odwoluje sie komendanta ktory wyprowadzil komende
        z 14 miejsca na 2 , pozyskał najwiecej pieniedzy z samorzadow na remonty,docenil
        zaangazowanie funkcjonariuszy /podwyzki / to jak widac szkoda zycia i czasu dla
        takiego kraju w ktorym przy kazdej zmianie wladzy wiatr historii wymiata
        wartosciowe jednostki.Borysewicz i inni chwdp.

      • Gość: polak Re: Serdeczne gratulacje dla nowego szefa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 11:03
        Nadzieja matka glupich. przeciez nie ma zastzezen do pracy Bienkowskiego tylko
        nazwisko nie pasowalo to trzeba bylo cos znalezc no i okazalo sie ze to opcja
        jest najwazniejsza a nie to co robisz dla tego Kraju.Szkoda gadac I rozumiem
        dlaczego NEW YORK.
    • Gość: kot Re: Generał musiał odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 10:53
      To jest straszne jak można budować kraj nie biorac pod uwage kompetencji i
      zaangazowania tylko jakies weksle Borusewicza.Najepsi musza odejsc wy tez
      polecicie z hukiem tylko dlaczego Polacy musza na tym cierpiec i przygladac sie
      tej zalosnej farsie. Powodzenia. Mam nadzieje ze nazwisko porzadnego czlowieka
      nie bedzie kojarzone z obecnym komendantem glownym.
    • jacek.69 "Został generałem za rządów SLD"; co za idiotyzm? 09.02.06, 11:04
      Należał mu się awans, to i dostał, nieważne za czyich rządów. I to ma być
      apolityczność Policji? A ile porządzi ten komendant? Też do wyborów? A jak się
      okaże niebywałym fachowcem, to go też posuną? Syf i tyle, karuzela stanowisk.
    • Gość: jozek Re: Generał musiał odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 11:19
      To jest bardzo wazne nie bylo zastrzezen do pracy gen.Janusza Bienkowskiego
      i tylko to sie liczy!!!!!!!!!!!!!. Z tego jestesmy dumni, za to mu
      dziekujemy!Powodzenia na dalszej drodze zycia, niech inni pokaza co potrafia
      dostali w spadku pieknie wyremontowane obiekty, nowe placówki,funkcjonariusze
      podwyzki za swoja ciezka prace .
    • Gość: tomek Re: Generał musiał odejść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 11:43
      Only New York....
      Zapier... jak wół, masz wyniki, nie udzielasz się towarzysko, starasz się być
      ponad, albo obok polityki i przyjdzie taki jeden z drugim, legitymizowany
      przez co dziesiątego obywatela, podetrze się opinią tzreciego mruczka i cię
      kopnie w d...
      Wszystkiego dobrego Panie Generale Bieńkowski.
    • Gość: filut Bo pani Senator nie chciał przeprosić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 12:22
      Ja wiedziałem, ze tak będzie. Ja wiedziałem, ze tak będzie.
      Po tym jak sie postawił pisowskiej senatorce arciszewskiej i nie chciał
      grzecznie przeprosić jego los został przypieczetowany.
    • chr82 Szkoda inspektora Gajewskiego 09.02.06, 12:27
      Mówi po francusku, próbuje rozbrajać bomby i nie lubi, gdy policjanci siedzą za
      biurkiem. Mowa o młodszym inspektorze Krzysztofie Gajewskim, który w środę
      został komendantem policji w województwie kujawsko-pomorskim


      - Został najwyżej oceniony spośród wszystkich kandydatów na to stanowisko,
      którzy wzięli udział w konkursie - nie kryje Paweł Biedziak z Komendy Głównej
      Policji. Pozytywnie kandydaturę Gajewskiego zaopiniował wojewoda Józef Ramlau.
      Wojewoda nie krył w rozmowie z "Gazetą", że jego poparcie mógł uzyskać tylko
      kandydat spoza regionu. A Gajewski sześć ostatnich lat był komendantem miejskim
      policji w Gdańsku. I w środę nominację dla nowego szefa policji w naszym
      regionie - a także siedmiu innych nowych komendantów - podpisał wicepremier
      Ludwik Dorn.

      Gajewski rozpocznie pracę w Bydgoszczy 23 lutego. Zastąpi mł. ins. Barbarę
      Horbik-Piazdecką, która w środę w stolicy odebrała pisemne odwołanie ze
      stanowiska (od połowy grudnia jest na zwolnieniu lekarskim; dochodzi do siebie
      po wypadku, jakiego doznała po tym, jak w jej służbowy samochód wjechał pijany
      kierowca).

      Pod wodzą nowego komendanta powinna bardzo dobrze układać się współpraca
      policji ze strażą miejską w Bydgoszczy. - Pracowaliśmy razem, znamy się dobrze.
      To świetny fachowiec - przyznaje komendant municypalnych Andrzej Kaszubowski,
      także pochodzący z Gdańska.

      47-letni dziś Gajewski służbę w policji rozpoczął w maju 1983 roku jako
      referent operacyjny sekcji operacyjno-dochodzeniowej komisariatu III MO w
      Gdańsku. Dwa lata później rozpoczął naukę w Wyższej Szkole Oficerskiej MSW w
      Szczytnie - był już wtedy politologiem po studiach na Uniwersytecie Gdańskim. W
      1988 roku powrócił do pracy w III Komisariacie MO w Gdańsku, gdzie kolejno był
      inspektorem, a następnie kierownikiem sekcji operacyjno-dochodzeniowej. We
      wrześniu 1990 roku szkolił się w Szkole Wyższej Inspektorów Policji Narodowej
      we Francji. Następnie trafił do Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego KRP Gdańsk-
      Południe, gdzie pełnił funkcję naczelnika. W 1991 roku awansował na zastępcę, a
      dwa lata później na komendanta rejonowego policji Gdańsk-Południe. Na początku
      1994 roku objął funkcję zastępcy komendanta rejonowego policji w Gdańsku. Od
      stycznia 1999 roku był pełniącym obowiązki zastępcy komendanta miejskiego
      policji w Gdańsku.

      Jest żonaty, ma dwoje dzieci - w wieku 22 i 12 lat. Hobby nowego komendanta
      wojewódzkiego jest sport. Gra w koszykówkę i piłkę nożną.



      Podwładni z Gdańska o odchodzącym komendancie

      • Potrafi zaimponować. Przed kilku laty w Gdańsku popisał się brawurową akcją
      na ulicy. Wszedł pod auto, gdzie miała być ukryta bomba, nim na miejsce z
      pomocą przyjechali pirotechnicy.

      • Pod jego rządami w Gdańsku spadła liczba kradzieży w centrum miasta.
      Zmniejszyła się liczba rozbojów i kradzieży „na wyrwę”, szczególnie dotkliwych
      dla turystów krajowych i zagranicznych.

      • Nie lubi, jak policjanci siedzą za biurkiem. Kiedy trzeba, a przede
      wszystkim w czasie Jarmarku Dominikańskiego, wysyła na patrole nawet tych
      funkcjonariuszy, którzy na co dzień zajmują się typową papierkową robotą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka