Dodaj do ulubionych

Dzien swira

05.02.03, 19:49
Rano zaspalem, smochod przyparkowany przez ciezarowke: k...mac, ja pier...
W drodze do roboty pospiech + radar: k...mac, ja pier...
W robocie klotnia z kolezanka: k...mac, ja pier...
Kilka godzin spokoju a wieczorem ukoronowanie tego swirnietego dnia:
Na parkingu pod Auchan podjebano mi radio z auta: kurwa mac, ja pierdole.

A teraz ide sie dowysikac - co za dzien
Obserwuj wątek
    • Gość: grzech Re: Dzien swira IP: *.gdan.gazeta.pl 05.02.03, 20:32
      Wyraźnie ci chłopie nie przyfarciło. Na pocieszenie zapewniam, że podobnie
      prze... dni też mam co jakiś czas - wiem jak to jest gdy wszystko leci mi na
      łeb. Ale co pewien czas wszystkim zdarzają się dni szczęśliwe, które
      przywracają wiarę w sens istnienia. W takim dni czego się nie dotkniesz to ci
      przyfarci. Ja ostatnio miałem taki dzień we wtorek. Nie rozumiem jak to się
      stało, ale zaledwie w ciągu trzech godzin udało ki się zalatwić wiecej spraw
      niż normalniew w cdiągu miesiącda, m.in. opłaciłem rachunki za prąd i gaz
      (nigdzie nie było kolejek), w serwisie usunęli mi usterkę w samochodzie i nie
      kazali płacić (to niepojęte, ale powiedzieli, że tym razem usługa gratis),
      potem wyrobiłem książeczkę w kasie chorych, wypełniłem i złożyłem wniosek na
      paszport (też nie było kolejki), a na koniec kupiłem kilka rzeczy do domu, o
      które żona i teściowa nie mogły doprosić się od miesiąca. Wieczorem wyjąłem ze
      skrzynki listy i... same dobre wiadomości, np. z banku - zamiast normalnego
      upomnienia o spłatę debetu - przyszła informacja, że maleje oprocentowanie
      kredytu.
      O k... ja pier...:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka