Dodaj do ulubionych

szukam ekipy - parki narodowe USA 2007

12.11.06, 18:15
Szukam ekipy na wyjazd - parki narodowe (i nie tylko) USA 2007.
Chciałabym pojechać na jakieś 21-24 dni do Stanów, ale na dzisiaj nie mam z
kim.
Jak to widzę? Wynajęty samochód. Namiot. Jedzenie – raz dziennie coś na
ciepło w knajpie ;-) Maksymalnie dużo zwiedzania. Standard – raczej
ekonomiczny ;-)
Miejsce: start w Arizonie: Antelope, Saquaro… dalej to jakaś pętla 3.000-
4.000km…
O mnie: po 30-tce, mówię po angielsku, prowadzę samochód (chociaż z automatem
nie mam doświadczenia), rozstawiam namiot, nie trzeba mnie nosić na rękach ;-
), znam trochę Stany, wiem (mniej więcej jak to zorganizować), mam wizę.
Byłam dwa lata temu na podobnym wyjeździe (California, Arizona, Nevada,
Utah). Pozostał mi niedosyt i ochota na więcej. Nie chciałabym powielać
ostatniej trasy (jakiś pojedynczy park – ok., ale więcej raczej nie, myślę,
że rozumiecie).
Dwa lata temu wydałam ok. 7.000-8.000zł (total, łącznie z drobnymi zakupami
różnej treści).
Kogo szukam? Albo grupy – łacznie 5-6 osób (aby wynająć coś w rodzaju
Chryslera Voyagera), albo 1-2 osób (wtedy samochód osobowy).
Lepiej żeby były to osoby z Polski (wypadałoby się wcześniej spotkać, ale
może też ktoś dołączyć w USA). Ludzi sensownych, komunikatywnych,
zorganizowanych, dobrych kompanów podróży, chętnie z angielskim, prawem
jazdy… Niepalących i raczej mało pijących ;-)
Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: kazik Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.bois.qwest.net 12.11.06, 18:26
      przemierzylem Stany,Kanade i polnocny Meksyk.z zona.tak najlepiej.radze ci wiec
      najpierw sie ozenic,a potem wspaniale wyprawy.tym bardziej,ze szukasz osoby o
      bardzo przyzwoitych walorach.nie zawiedziesz sie.bo swiat stworzony przez Boga
      jest piekny,nawet jezeli go ogladamy teraz przez nie doskonale oczy w tym
      niedoskonalym systemie,ktorego bogiem jest przeciwnik prawdziwego Boga,Szatan.
      wspanialych wrazen i powodzenia w calym twym zyciu codziennym.
      • Gość: klik Re: Kazik - lecz się i to intensywnie:-/ n/t IP: *.gdynia.mm.pl 12.11.06, 19:27
      • awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 12.11.06, 20:01
        dzięki za radę
        mi udało się odwiedzić 5 kontynentów (prócz Australii) i czerpię radość z
        poznawania nowych ludzi w podróży
        w Stanach byłam cztery razy i udało mi się nie zgubić
        a na granicy nigdy nie pytali o małżonka, więc chyba nie jest obowiązkowy
        podczas podróży przez Stany
        jeśli zaś idzie o walory osobowe, to mam uczulenie na dym tytoniowy, zaś
        alkohol obniża kondycję podczes kilkunastokilometrowych wędrówek w upale...
    • Gość: awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.centertel.pl 14.11.06, 19:45
      up
    • Gość: Banita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 14.11.06, 22:52
      Ciekawy zamiar i temat.Tylko jak na niektore gusty to zaduzo zwiedzania.W
      Stanach parki narodowe sa tak olbrzymie,np"Wielki Kanion lub Dolina Smierci"ze
      na zwiedzenie jednego czesto nie wystarczy calych wakacji,a zatrzymywac sie w
      parku na dzien lub dwa to ta jakby lizac lizak przez celofan.
      • ba_nita Re: Jakiś debil się podemnie podszył.n/t 15.11.06, 00:07

      • awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 15.11.06, 08:42
        Witaj Banito (podszywaczu?),
        dwa lata temu odwiedziłam chyba 8 parków (narodowych i stanowych), w każdym
        spędziłam dzień (tylko w Grand Canyon bylismy dwa dni, ale "zaliczaliśmy"
        zarówno North, jak i South Rim). Zwyczajowo wybieralismy jakąś trasę,
        najczęściej najdłuższą z proponowanych w danym miejscu. Robiliśmy tonę zdjęć i
        niestety dalej... Oczywiście były miejsca, gdzie chętniej zostalibyśmy dłużej.
        Ale mieliśmy tylko 23 dni, więc inaczej się nie dało... Wiem, że fajnie byłoby
        robić kilkudniowe wypady do parków z okazji długich weekendów, ale nie stety
        daleko...
        Niedosyt pozostał, więc chcę wrócić... Ale zwiedzać chciałabym podobnie... Mi
        podobało się jednego dnia chodzić po Arches, a następnego odkrywać Bryce...
        Czasem żeby dowiedzieć się, że dana bombonierka jest pyszna wystarczy zjeść
        jedną czekoladkę ;-)
        • Gość: onebanita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 15.11.06, 17:17
          Parkow Narodowych w Ameryce jest wiele i napewno kazdy znajdzie cos dla siebie,
          nawet ten z najskromniejszym budzetem.Duzo przyjemniej i bezpiecznej jest
          podrozowac w dobranej grupie,bo w parkach zyja glodne niedzwiadki i kotki,
          tylko jak zgrana grupe dobrac to "zupelnie inna para kaloszy".
          • awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 16.11.06, 08:13
            W Kings Canyon, Yosemite i w kilku jeszcze miejscach były ostrzeżenia, a
            rangerzy chodzili i sprawdzali czy jedzenie zostało na noc zamknięte w
            specjalnych metalowych pojemnikach. Udało się nam ;-)
            W grupie lepiej zgadzam się w całej rozciągłości :-) w dobranej jeszcze
            lepiej ;-)
            • Gość: onebanita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 16.11.06, 15:46
              Nic innego nie pozostaje jak zyczyc dobranej grupie spelnienia tego
              szlachetnego zamierzenia.Na taka wyprawe moznaby chyba otrzymac jakis
              finasowy sponsorship z amerykanskiej lub polsko-amerykanskiej corporation lub
              osob prywatnych,trzeba sie tylko dobrze rozgladnac.
              • Gość: awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.centertel.pl 16.11.06, 16:50
                stawiam na grupę samofinansującą się
                chyba, że jesteś przedstawicielem bogatego sponsora ;-)
                • Gość: onebanita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 16.11.06, 19:16
                  Tylko bardzo dobrze zgrana grupa potrafi sie samofinansowac.Sponsorow na
                  takie eskapady to naprawde nie brakuje,trzeba tylko wiedziec czego sie chce,
                  czyli miec solidny plan finansowy w ktorym znajdowalaby sie marchewka dla
                  bogatego sponsora.
                  • Gość: awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.centertel.pl 16.11.06, 21:12
                    łanBanito podziel się, podziel Twoimi doświadczeniami sponsorskimi :-)
                    jak sobie pomyslę, że moje ostatnie Stany, a ostatnio Amerykę Południową mógł
                    sfinansować jakiś możny kapitalista to łza mi się w oku kręci ;-)
                    • Gość: onebanita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 16.11.06, 23:16
                      Trzeba tak myslec zeby polaczyc przyjemne z porzytecznym.Ludzie ktorzy
                      maja odwage na tego rodzaju eskapady napewno posiadaja talent (czesto
                      ukryty) do zgromadzenia potrzebnego kapitalu.Na banicji niestety nie
                      kazdemu bylo znalesc zyle zlota,ja wciaz szukam swojej i jak znajde napewno
                      dam Ci znac.Obecnie w Californii jest zarejestrowanych ponad dziesiec
                      tysiecy poszukiwaczy zlota.Wielu ludzi zarabia plukaniem zlota lub
                      zbieraniem grzybow na zycie (w Oregonie mozna wyciagnac ponat 100 tys.$ w
                      sezonie),wiec jak ktos jest zrowy i pragnie powiazac przygode z zarobkiem to
                      parki narodowe Ameryki stoja dla takich smialkow otworem.
                      • awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 17.11.06, 09:09
                        byłam w starej kopalni złota w Californii
                        na terenie Joshua Tree NP - nic nie było, a szliśmy w upale tak daleko... ;-(
                        Zatem stawiam tylko na środki własne ;-)
                        • Gość: onebanita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 17.11.06, 16:03
                          Kopalnie zlota sa przewaznie niebezpieczne do zwiedzania i tylko
                          doswiadczeni gornicy i grotolazy zapuszczaja sie glebiej.W Californi jest
                          tysiace pstrago i zlotonosnych strumieni,gdzie co wiosny splywa z gor Sierra
                          wraz z woda zloty piasek,te strumienie sa znana atrakcja dla wielu turtystow z
                          calego Swiata,przewaznie z Niemiec.Dokladniejszych informacji na ten temat
                          mozna uzyskac na stronach Sierra Club.
                          • Gość: awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.centertel.pl 17.11.06, 16:52
                            wzięliśmy to niebezpieczeństwo pod uwagę i nasza penetracja zakończyła się
                            ostatecznie spacerkiem wokół szybu w poszukiwaniu tego co mogło wypaść z
                            kieszeni doświadczonym górnikom...
                            Niestety... :-( Płukanie złota z Niemcami... To juz wolę Złoto do zuchwałych z
                            Donaldem Sutherlandem i Clintem Eastwoodem :-)
                            • Gość: onebanita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 17.11.06, 19:47
                              Niemcy to tylko ci biedniejsi i silniejsi za kilka gramow zlotego piasku,
                              potrawia caly dzien,zauroczeni goraczka zlota zginac krzyz i stac w zimnej
                              gorskiej wodzie,natomiast ci drudzy zadawalaja sie innymi atrakcjami jak
                              lowienie pstagow,czy polowanie na wiewioreczki (bardzo smaczne z rozna),lub
                              sarenki,ale na to potrzebne sa licencje lowieckie lub karty wedkarskie,
                              (do wykupienia w sklepach sportowych).
                              www.sierraclub.org
            • antypolityk1 Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 17.11.06, 00:49
              Jak wrócisz to zdaj relację, jeśli można prosić. Może być na e-maila. Chcę wbić
              klin wszystkim ćwokom, co to uważają nasze polskie Parki Marodowe za przedmiot
              swojej adrenalinki. Już mówię. Chodzi mi o crossowców i quadowców, którzy
              rozjeżdżają nasze kochane polskie góry, głównie Beskidy i którzy uważają, że
              mają resztę turystów w d..., bo robią co chcą i mają na to ochotę. Powiedz, czy
              w USA jest coś takiego możliwe, jak jeżdżenie sobie motocyklami lub quadami,
              gdzie się podoba? Byłbym naprawdę wdzięczny za odpowiedź.
              • awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 17.11.06, 09:19
                co chcesz wiedzieć? ja już tam byłam na podobnym wyjeździe...
                Jeśli idzie o parki to obowiązuje w nich zasada: environment first - than people
                dlatego też:
                1. zdarza się, że na campingach bieżąca woda jest bardzo limitowana - toalety
                sa chemiczne typu toi, a woda leci jednym kurkim tylko do celow spozywczych,
                może jeszcze zeby ;-) - co ciekawe, nikt nie próbuje pod takim kranikiem zrobić
                sobie prysznica,
                2. łazi się tylko po szlakach,
                3. camping tylko w miejscach oznaczonych,
                4. ranger to jest "szycha" - wszyscy się słuchją
                5. po 22.00 potrafią zwrócić na campingu uwagę, żeby zgasić światła w
                samochodzie (nie świeciliśmy nikomu do namiotu, było ciemno, w pośpiechu
                rozbijaliśmy nasz namiot),
                6. na campingach nocują "fanatycy" natury - wczesnym rankiem ruszają na szlak,
                7. zero śmieci w parkach,
                8. super informacja turystyczna.
                tyle.
                chce się wracać :-)
                • antypolityk1 Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 17.11.06, 09:53
                  Tak myślałem. Dzięki za informację.
                • Gość: Yoga Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.11.06, 22:44
                  To prawda. Bylam w USA dwa razy, za kazdym razem miesiac. Glownie zachodnie
                  wybrzeze. To wspanialy kraj. Jest dziko, rzeczywiscie natura jest na pierwszym
                  miejscu, olbrzymie przestrzenie, gdzie nikogo sie nie spotyka, trzymanie sie
                  szlaku nie oznacza jakiejs masowej turystyki, to po prostu koniecznosc i wyraz
                  pokory i szacunku wobec przyrody. Zreszta naprawde bywa niebezpiecznie.
                  Wszystko jest fantastycznie zorganizowane, bo jest dziko, ale tez jest to dzicz
                  w cywilizowanym kraju i wsrod bardzo, bardzo zyczliwych ludzi. Swietny poziom
                  informacji na kazdym kroku, czysto, nie ma knajactwa. I wlasnie wszechobecny
                  usmiech na ustach i wielka zyczliwosc. Zycze udanego wyjazdu
                  • Gość: onebanita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 18.11.06, 13:17
                    Ameryke tylko ten doceni kto kocha ten kraj jak swoj wlasny,
                    bo wiele razy bylem na spotkaniach polonijnych i tylko zlorzeczenia na
                    wszystko co amerykanskie slyszalem.Jak ci ludzie maja czelnosc?
                    Czytajac to az mnie zadziwia,ze sa Polacy ktorzy na Ameryke nie narzekaja.
                • Gość: eryk Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.aster.pl 18.11.06, 13:44
                  Na jednym z kampingow na pd. stronie Wielkiego K wieczorem zachcialo nam sie
                  ogniska, paleniska ograniczone stalową obręczą wysokości ok. 15 cm z zamykaną
                  kratą - grillem. Ruszyliśmy w las celem przytargania chrustu, po kilku minutach
                  wrocilismy z naręczem gałęzi i zaczęliśmy układać ognisko. Widząc to nassz
                  sąsiad rozbity nieopodal, podszedł do nas wyraźnie poruszony i stanowczo
                  zwrócił nam uwagę, że w parku narodowym nie można zbierać gałęzi a jeśli chcemy
                  rozpalić ogień to powinniśmy udać się do sklepu/baru/informacji turystycznej i
                  kupić wiązki drewna. Nie mogliśmy w to uwierzyć :). Zebrane drewno, zanieśliśmy
                  z powrotem do lasu :)

                  Kurcze chcialbym jeszcze raz tam pojechać <marzy>

                  Zyczę Ci udanej wyprawy !!
                  • Gość: onebanita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 18.11.06, 16:01
                    Zwrocic uwage na to co wolno lub czego nie wolno robic w parkach moze tylko
                    "park ranger" (lesniczy).Zwracanie uwagi nieznajomemu w Usa nalezy do bardzo
                    zlych i niebezpiecznych manier,czyli znajomosci z takimi sasiadami nalezaloby
                    unikac,bo tylko klopotow mozna sie nabawic.
                    Jak jest palenisko to znaczy ogien jest dozwolony,jakby nie wolno
                    bylo by zbierac chrustu to by byla tablica informujaca.
                    • Gość: eryk Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.aster.pl 18.11.06, 16:32
                      Informacje, ktora podal nam sasiad z kempingu potwierdzono w informacji
                      turystycznej a nastepnego dnia, kiedy bylo juz jasno ( przyjrchalismy po
                      zachodzie) sami przeczytalismy to info na tablicy z regulaminem. pzdr.
                  • Gość: awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.centertel.pl 18.11.06, 23:16
                    Przyznaję ze wstydem, że my korzystaliśmy z tego źródła energii. Spalismy na
                    North Rim, było piekielnie zimno (7C) - a my letnie ciuchy i lekkie śpiwory,
                    drewka ciągnelismy z lasu. Camping był "samoobsługowy", a współcampingowicze
                    jacyś wyrozumiali ;-)
                    Takie same paleniska ze stalową obreczą tam mieli ... Łza się w oku kręci ;-)
                    • Gość: kazik Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.bois.qwest.net 19.11.06, 18:24
                      a wiec teraz podbudowana doswiadczeniami,bedziesz wozila drewno w
                      samochodzie.rowniez to obowiazuje na wszystkich plazach.
                      przyroda na tym zyskuje jak rowniez sklepikarz.kapitalistyczne zycie w kazdym
                      detalu zycia codziennego.polecam sie wybrac na przejazdzke droga nr 1,
                      wzdluz calego zachodniego wybrzeza,az po kanade do plazy rialto.nie ominie sie
                      wtedy,jedynego deszczowego lasu w usa.cos wspanialego.
                      jednak z mego punktu widzenia podroze z wspolmalzonkiem o wiele
                      przyjemniejsze,rowniez w kilka takich par.
                      mocnych wrazen.
                      acha,i jeszcze polecam lowy w idaho.teraz jest akurat sezon.kazdemu wolno
                      [oczywiscie w ramach kapitalistycznej procedury],sporo miejscowych ludzi z
                      tego powodu nawet sporo dni w pracy opuszcza.
                      • Gość: awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.centertel.pl 19.11.06, 20:51
                        Ostatnio, procz zbierania ;-) wozilismy drewno w samochodzie - potem nie
                        moglismy wyodkurzać bagaznika (pełno było wszędzie tego drewnianego drobiazgu).
                        Jedynkę od SF do LA przejechałam :-)
                        Poza tym dzięki za rady :-)
                        • Gość: onebanita Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.ipt.aol.com 19.11.06, 23:49
                          W Californii bardzo popularne sa ogniska na plazach,gdzie jest
                          mnostwo wyrzconego przez ocean i wyschnietego sloncem drzewa roznych
                          drzew,od eukaliptusa po redwood,zezwolenie na ognisko mozna otrzymac
                          bez problemow w lokalnych centrach turystycznych,wielkosc ogniska jest
                          praktycznie nieograniczona,niektorzy to buduja stosy nawet kilkumetrowej
                          wysokosci.
                          • awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 20.11.06, 06:10
                            też to przerabiałam ;-)
    • Gość: alice75 Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.chello.pl 15.11.06, 21:21
      Super! Świetny pomysł! Ja właśnie wróciłam ze stanów i również nie był mi do
      tego potrzebny mąż,nie były to co prawda parki, ale zawsze. pojechałam z
      koleżanką, ale zwiedzałam sama, do NY z Chicago pojechałam truckiem i jakos
      wilki mnie nie zjadły.
      Chętnie wybrałabym się na taką wyprawę, ale kupiłam w tym roku mieszkanie, więc
      przyszły rok to niestety będą innego typu wydatki.
      A szkoda..tez jestem po 30-tce, świeżo.
      Pozdrawiam Cie i zyczę powodzenia
      • Gość: Urk Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.net-htp.de 16.11.06, 21:31
        Moze przelozysz twoja USA wyprawe na 2008 i podlaczysz sie do nas 4 tygodnie
        (sierpien 2007) Baikal i okolice samochodem, pociagiem i autobusem.
        • Gość: Miś Yogi Kary w parkach IP: *.chello.pl 18.11.06, 21:28
          Jak ktoś słusznie poprzednio napisał - w USA i Kanadzie, w parkach nie tykać
          gałęzi i darów natury. Kary są wyjątkowo wysokie i egzekwowane surowo. Wziąć se
          do serca !!!!!
          • Gość: onebanita Re: Kary w parkach IP: *.ipt.aol.com 18.11.06, 21:59
            Nalezaloby zaznaczyc,ze tylko w niektorych parkach obowiazuja takie
            przepisy oraz dla nieswiadomych nie ma zadnych kar tylko pouczenie.
            Kary sa tylko dla miejsowych vandali i szalbiercow,a nie dla turystow z Europy
            za chrust na ognisko,w koncu tu jest Ameryka i duzo wiecej wolno anizeli nie
            wolno.
    • Gość: Aga Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 IP: *.171.53.22.crowley.pl 22.11.06, 13:25
      a możesz przybliżyć kiedy chcesz pojechac?
      • awok Re: szukam ekipy - parki narodowe USA 2007 22.11.06, 13:45
        w czerwcu zmieniają się taryfy lotnicze - dobrze byłoby jechać przed zmianą
        ale tak na prawdę to zależy od dogadania się ewentualnej ekipy... urlopów...
        wydarzeń losowych... etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka