kancelaria.prawicza
23.12.06, 14:30
cóż to za dziwoląg gastronomiczny nam powsatł?Ni to kawiarnia ,bądż
restauracja,a jakowyś "prywatny klub" rzekomego mecenasa
Koprowskiego.Skandalem roku należałoby okrzyknąć to w jaki sposób traktuje on
swoich,nawet przypadkowych gości,kiedy to do karafki,dla kamuflażu wlewa
jakiegoś "sikacza"i kasuje za to ok.80 zł.a przy tym kawałeczek koziego sera
za 20 zetów.Takowe wino kosztuje w pobliskim sklepie ok kilku
złociszy.Wypadałoby przyjrzeć się tej radosnej twórczości naszej
skarbówce-wszak ten lokal podatków za taką omalże "złodziejska"działalność
zdaje sie nie płacić...