Gość: max IP: *.socal.res.rr.com 17.05.07, 18:18 waleso ty czerwony piesku zdradziles nas wszystkichw 1981 i 1998 typowy czrwony BOLUS WSZTSTKO WSZTSTKIM ALE SLOMA WSZEDZIE WYSTAJE . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zenon Wałęsa: odebrać małpie brzytwę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 18:55 powinni odtajnic teczki Moherowego Dziada i Suwnicowej. Ciekawe co tam jest? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Wałęsa: odebrać małpie brzytwę 17.05.07, 18:58 Jak otwierać archiwa? Ujawnić wszystko - jak chce LPR - czy utajnić sprawy z życia osobistego, jak proponują bracia Kaczyńscy? - Jak już ujawniać, to wszystko. Jak jakiś polityk przebierał się za kobietę, chodził w rajtuzach, to dlaczego mamy o tym nie wiedzieć? ****************************************** To nieuchronna konsekwencja otwarcia teczek. Nie czarujmy się. Szantaż esbecji w znacznej części musiał się opierać na wiedzy o rzeczach, którymi szantażowany nie chciał się chwalić. Na pewno SB wiele spraw sprowokowała sama. Nie da się ich jednak rozdzielić. Nie chodzi mi o pikantne szczegóły życia intymnego - wystarczy zaznaczenie, czy podstawą szantażu była korupcja, kradzież, seks. Inną konsekwencją otwarcia teczek będą z pewnością rewelacje od osób, które nie miały cienia świadomości, że SB się nimi interesuje i z nimi rozmawia. Oraz otwarcia teczek osób, które zakończyły już żywot na tym łez padole. Czy wobec takich możliwości kościół zafunduje nam rejtanowską scenę protestu i zablokuje ustawę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hołdys Re: Wałęsa: odebrać małpie brzytwę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 19:00 a propo, kim byl agent CHOMIK i co na jego temat wiedza Kaczynskie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jww Re: Wałęsa: odebrać kaczkom banana. IP: 213.192.75.* 18.05.07, 02:56 no nie wiem, mojej teczki nie ma - więc jestem winny, a że nie jestem winny - to przemawia na moją niekorzyść... ujawnić archiwa w Moskwie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaj Wałęsa: odebrać małpie brzytwę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 20:26 Wałese to juz całkiem pogieło gloryfikuje komuchów w d..e im wchodzi a zwłaszcza Kwachowi a chcial mu podawac noge zamiast reki.Sterość nie radość demencja starcza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogdan Cwany Bolek IP: *.witnet.pl 17.05.07, 22:04 Cwany Bolek wie, że jego teczkę wyczyszczono, więc żąda ujawnienia wszystkich. Ostatnio stał sie bojownikiem o wolność i demokrację razem z takim samym jak on prezydentem "wszystkich Polaków" umacniającym lewą nogę. Wydaje mu się, że mówi wielkie rzeczy a żal go było dziś słuchać. Roztrwonił cały kapitał, który dostał od Polaków w Sierpniu 1980r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baca Wałęsa chce bym się dowiedział z kim spał mój sąsi IP: *.108.192.213.cable.satra.pl 17.05.07, 22:58 ad. Tylko że sąsiad to mr nobody, zwykły sąsiad, nigdzie nie kandyduje. Zwrócę sie do IPN u o te papiery i wówczas Wałęsia zacznie drzeć gębę jaki to biedny ten sąsiad, że mu baca zagląda do rozporka. Ja nie chcę sąsiadowi, chcę prominentom i to zablokował ten polityczny trybunał. Odpowiedz Link Zgłoś
gtw100 Kim był agent BOLEK? Dlaczego IPN milczy? 18.05.07, 08:45 Nawet sam Wałęsa jest za ujawnieniem tej sprawy, by Polacy wreszcie wiedzieli kto ich zdradził. Bolek, Olek i inni byli wczoraj na UW i radzili, jak umacniać demokrację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mak Re: Wałęsa: odebrać małpie brzytwę IP: *.chello.pl 18.05.07, 09:55 max - piszesz z oddziału zamkniętego czy jesteś tylko zwykłym małym ch..kiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zmyk Re: Wałęsa: odebrać małpie brzytwę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 11:30 osobiscie L.W. nie lubie ale szacun mam zat to co zrobil. nawet jak by na prawde sie gdzies z czerwonymi ukladal to efekt jest taki ze ich pogonil. a wiec to wszystko mogly byc negocjacyjne sztuczki i podstepy. jak sie cos robi to zwasze sa koszty. wazne zeby efekt koncowy dawal zysk. a tak na pewno jest. bo wszyscy na tym zyslkalismy i mamy lepiej niz przed 80. i sami mozemy o to dbac lub spie..c jak blizniaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mich. Wałęsa tak ma.Nie myśli tylko bzdury opowiada. IP: *.chello.pl 18.05.07, 12:58 Każdy głupi może mieć fantazyjne pomysły a nawet obiecywać że będzie rozdawał nie swoje miliony.Ujawnienie akt dawnej SB to sprawa zbyt poważna żeby zajmowali się tym nieodpowiedzialni politycy.Moim zdaniem infirmacje "wrażliwe" powinny być zaczernione a ich ujawnianie bardzo surowo karane.Nie trzeba do tego angażować biskupów,rabinów - wystarczą Sądy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sybirak Wałęsa: odebrać małpie brzytwę IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 19.05.07, 17:05 Historii nie mozna falszowac,prawda musi zobaczyc swiatlo dzienne. Ludzie ktorzy nie czerpali zyskow materialnych ze wspolpracy z SB, chociaz kontaktowani byli przez SB,niepotrzebnie sie obawiaja represji ze strony "oszolomow",gdyz nawet podwojni agenci jak Gwiazda,Walentynowicz i reszta tej solidarnosciowej frakcji sa zwolnieni od odpowiedzialnosci karnej gdyz ich dzialalnosc nie posiadala motywacji materialnych lecz polityczne. Obawiac sie o stolki powinni tylko ci ktorzy znajduja sie na liscie plac agentow SB,a obecnie zajmuja objete lustracja stanowiska w administracji panstwa, tym agentom na emeryturach lub obecnie pracujacych w sectorach prywatnych w wyniku lustracji wlos z glowy nie spadnie,gdyz prywatnych obywateli lustrowac nie wolno,chyba ze to figury jak byli prezydenci lub wysocy dygnitarze,ktorych wspolpraca z SB lub UB albo NKWD spowodowala uwiezienie lub smierc obywateli polskich walczacych o wyzwolenie kraju spod opresji Moskwy,czyli ludzi odpowiedzialnych za zbrodnie w Katyniu etc,etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wladyslaw Barylo Bolek, kaczory i teczki IP: *.fbx.proxad.net 20.05.08, 15:46 Teczka Jarosława Kaczyńskiego jest sfałszowana! Ekipa PiSuarowa mocno musiała nad tą teczką popracować zanim Jarek ją udostępnił. Według Jarosława Kaczyńskiego, sfałszowane miały zostać dwa dokumenty, chodzi o notatki, które mówią o podpisaniu przez Kaczyńskiego tzw. lojalki. Obie opisują to samo zdarzenie, czyli spotkanie z funkcjonariuszami służb i próbę skłonienia go do podpisania dokumentu, że będzie on respektował porządek prawny stanu wojennego, w których opisano podpisanie przez niego tzw. lojalki ze stanu wojennego. Twierdzi, że sfałszowano je prawdopodobnie po 2000 roku. I ma racje! Bowiem prawdziwy dokument potwierdzający lojalność wobec PRLu został zastąpiony fałszywym 11 czerwca 2001 roku– spreparowanym przez ekipę bliźniaka, który był wówczas ministrem sprawiedliwości (dokumenty poddano sztucznemu starzeniu w specjalnych grzejnikach przeznaczonych do elektroniki). Tak wiec w teczce znalazł się sfalsyfikowany dokument, by w przyszłości podważyć jego autentyczność i uniknąć kompromitacji. Tu należy zaznaczyć, ze dzięki lojalce Jarosław Kaczyński uniknął internowania w grudniu 1981 roku. Prezes PiS powiedział, że nie będzie komentował dokumentów, które są w jego teczkach. Podkreśla, że nie ma tam niczego kompromitującego. Jarosław Kaczyński nie chce również formułować żadnych zarzutów, co do osoby, która miałaby dokonać fałszerstwa. Dlaczego? Odpowiadając na pytania jednego z dziennikarzy powiedział, że w teczkach nie ma żadnego dokumentu dotyczącego jego jakoby odmiennej orientacji seksualnej, co kiedyś zasugerował Lech Wałęsa. Zapytany o to, czy znajdują się w niej adnotacje dotyczące jego orientacji seksualnej, odpowiedział, że nie. Zapewniał też, że jest to cała dokumentacja, którą IPN dysponuje na jego temat. To znaczy, ze w teczce były dokumenty na ten temat, wiec w jakiś dziwny sposób te adnotacje zostały usunięte, – przez kogo i w jakim celu? Najpierw nie udostępnił swej teczki z IPN jak je udostępniali inni. Potem miał udostępnić już niedługo i długo to trwało. Teraz słyszymy, że jego teczka może być sfałszowana. Dziś ujawniona teczka zawiera około 200 stron, po 2001 było około 900, a przed manipulacja bliźniaka 9021! Gdzie się podziały te wszystkie strony? A ja tak se myślę i się zastanawiam. 1. Co tam jest takiego niewygodnego dla kaczora ? 2. Czy i jak zmieniała się zawartość teczek (w ramach odfałszowywania fałszerstw) i czy ktoś ma wersję pierwotną ? 3. Kiedy poczytamy o niej na pierwszej stronie jakiejś poczytnej gazety ? Może ktoś z Was potrafi mi pomóc w bólu myślenia ? Jak się dobrze poszuka to znajdzie się prawdziwa teczka Prezesa Jarosława, tzn. wersja pierwotna. Dlaczego więc prezes PiS tak długo zwlekał z ujawnieniem tych archiwów? - Komplikacja polega na tym, że są tam ślady działalności pana Lesiaka, prawdopodobnie pana Lesiaka. Takie zupełnie ewidentne - stwierdził Kaczyński. Płk Jan Lesiak kierował na początku lat 90 tajnym zespołem w Urzędzie Ochrony Państwa, zajmującym się inwigilowaniem prawicy. Sprawa ujrzała światło dzienne w 1997 roku. Ujawnił ją ówczesny koordynator służb specjalnych Zbigniew Siemiątkowski. - Mam nadzieję, że teczka, którą pokazał Jarosław Kaczyński, była w całości, a jeśli nie, zapewne znajdą się osoby, które ją w całości posiadają - skomentowała sprawę Hanna Gronkiewicz-Waltz z PO. Przewodniczący SLD Wojciech Olejniczak nie podziela tej nadziei. Uważa, że ujawnienie dokumentów przez Kaczyńskiego jest zupełnie niewiarygodne. - Zawartość tej teczki jest w porównaniu z innymi znikoma i w stu procentach nie jestem pewien, czy jest cała. Wciąż niejasne są tłumaczenia, dlaczego dopiero teraz została ujawniona - powiedział lider SLD. W przypadku wszystkich innych ludzi teczki są prawdziwe, ale w jego przypadku (prezesa PiS - PAP) teczka zawiera dokumenty sfałszowane - powiedział z kolei senator Platformy Obywatelskiej Stefan Niesiołowski. Dodał również, że nie przypomina sobie, aby wcześniej jakikolwiek dokument w sprawie lustracji był sfałszowany, a prezes Kaczyński powiedział to dopiero wtedy, kiedy jego to dotyczy. Zdaniem Komorowskiego, rząd powinien odtajnić i ujawnić w całości zawartość szafy płk. Lesiaka. O tym, że fałszowanie teczek jest możliwe, mówią przeciwnicy obecnej lustracji bez sądu już od dawna. Wzruszająca jest ta troska władz o teczkę i reputację Jarosława Kaczyńskiego. Dlaczegóż jednak tylko jego teczka jest teczką specjalnej troski? Wokół jednej teczki krzątają się najwyższe władze IV RP. A co na to mają powiedzieć inni, duchowni i świeccy “demaskowani” każdego dnia bez prawa do obrony? Jeżeli lustracja miałaby być przeprowadzana tak ostrożnie i delikatnie jak w tym przypadku, to może ta idea nie byłaby tak skompromitowana. Każdy chciałby cieszyć się takimi względami, mniej byłoby krzywdy i mówienia o tym, że mleko się rozlało. Tak, to jest piękne, Kaczor z zatrzaśniętym z oburzenia dziobem. No, bo przecież to oczywiste, jeżeli coś znajduje się brzydkiego we wszystkich możliwych teczkach to są to teczki donosicieli, aferzystów i złodziei, ale jeżeli znalezione coś zostanie w teczce Pierwszego Moralizatora od naprawy RP, to jest to kwaczące fałszerstwo i na pewno zostanie odpowiednio naświetlone i napiętnowane przez drugie w kolejności czynniki moralne, tak, aby społeczeństwo mogło odetchnąć z ulgą, że żadna plamka nie przylgnęła do kaczych piór – oto zawsze będzie dbał Zbigniew Ziobro. Odpowiedz Link Zgłoś