Dodaj do ulubionych

słynni gdańszczani 2 (post 120.)

IP: *.pppool.de 04.12.01, 16:09
Kasia napisala:
„Jaro:) Moze by uporzadkowac tych slynnych? Bo tak trudno sprawdzic i wpisac )
kogos. Byl czy nie byl - oto jest pytanie ;)))))”



No to porządkujmy!
Na początek proponuje na jednej stronie wszystkie istotne informacje zawarte w
dotychczasowych 119 postach.
Będzie się szybciej otwierało!
W wolnych chwilach można np. oczyszczać z obcych (jak np. Cichowski, Peter),
umieszczając ich pod kreską na końcu.
A nowych dodawać w nowych postach - do następnego remanentu ;-)
Większość nazwisk pojawia się przynajmniej dwa razy, a wiec było tych
gdańszczan ze dwa razy mniej niż nam wyszło :-(

PS Jest to oczywiście nadal watek Beasta.
Ja się tylko trochę poszarogęsiłem na życzenie oddolne ;-)


***************

Jan Heweliusz,Daniel Fahrenheit,Daniel Chodowiecki,Artur Schoppenhauer,i
pózniej ...Andrzej Szarmach,Lech Walesa,Jan Krzysztof Bielecki,Dariusz
Michalczewski.

Grass, Kinsky (Sopot), Huelle, Chwin, Mytnik (od pedalowania), a nawet Konjo i
Skiba. I jeszcze Ciechowski (chociaz on jest z Tczewa) i Stalinska...

Mokwa ( malarstwo ),Leonid Teliga(zeglarz),Peter von Danzig ?(mial swoj pomnik
we Wrzeszczu)

Jesli traktowac Gdansk razem z "przyleglosciami" to jest jeszcze tczewianka
Jola Kwasniewska(w Gdansku studiowala) zdaje sie ideal kobiety wg. polskiego
spoleczenstwa;)

czy to maja byc gdanszczanie z urodzenia - czy z zaslug ?

Z urodzenia;z urodzenia i zaslug;

dodam Guentera Grassa

w gdansku byly bardzo znane cechy zlotnikow ( piotr van der rennen -sarkofag
sw. wojciecha w gnieznie i sw. stanislawa w krakowie ). wybitni rytownicy (
chodowiecki, hondiusz, deisch ). nie mozna zapomniec o gdanskich stolarzach i
ich wspanialych meblach.no i jeszcze j. dantyszek ( choc obrazil sie na nasze
miasto bo sprzyjalo reformacji)

no co milczycie? A Baka, a Bista, a Cybulski, a Kobiela? A Gruza, Hubner?

Andrzej Grubba

Grubba wlasciwie tez nie z samego Gdanska a z okolic Starogardu. Cale(chyba)
sklady Czerwonych Gitar,Kombi(he,he) a teraz ONA.Poza tym cale zastepy
polityków z gdanskiego desantu z
A.Hallem,B.Borusewiczem,J.Lewandowskim,D.Tuskiem a takze J.Rybicki(AWS) i z
lewej strony poslowie F.Potulski i "gdanszczanin co 4 lata" L.Pastusiak. Aneta
Kreglicka jako gdanszczanka zdobywala tytuly Miss Polonia i Swiata,ale
urodzona w Szczecinie. Jest jeszcze ciekawa postac Jana Kostki,kasztelana
gdanskiego przewodniczacego Komisji Morskiej z casów Zygmunta
Augusta.Kandydata na tron polski tej czesci szlachty która chciala
miec "Piasta" za króla(w czasie elekcji 1574)

kaminski na biegunach

Pilkarze Lechii Gdansk - zdobywcy Pucharu i Superpucharu Polski w 1983 roku:
Tadeusz Fajfer, Marek Wozniak, Lech Kulwicki, Andrzej Salach, Dariusz
Raczynski, Zbigniew Kowalski, Roman Jozefowicz, Marek Kowalczyk, Jacek
Grembocki, Dariusz Wojtowicz, Krzysztof Gorski, Ryszard Polak, Stefan Klinger,
Boleslaw Blaszczyk, Jerzy Kruszczynski.

;-) Ciekawe,ze nikt nie wymienil ks.Jankowskiego...

To moze ja dla ozywienia wrzuce do wora slynnych i naszych paru grajkow:
Tymon, Trzaska, Desiglasoff

Detektyw Bednarski"na klopoty"...;-) ...przyznaje,ze koncza mi sie pomysly.

jednym z najslynniejszych gdanszczan jest kkf-casey- z jednej z
najwygodniejszych dzielnic gdanska,chelma. w swoim czasie mial wielki sad
owocowy izachwycal trojmiejskich ludzii ich zoladki w bez zadnej chemicznej
skazy owoce.lubil gdanska gedanie,a lechii zawsze zyczyl wymazanie zwszelkiej
gazety. teraz rowniesz zyczy lechii nie tylko tegorocznego spadku ale
corocznego az do wykorzenienia tam ducha komunistyczno-wschodniopolskiego.

Malarz Stryowski(o którym ostatnio glosno,choc chyba tylko w Gdansku).Rysownik
Z.Jujka gdanszczanin od kilkudziesieciu lat.Jacek Fedorowicz tez podpada pod
slynnego gd. choc urodzil sie w Gdyni(ale taka "szeroka"koncepcje przyjelismy).

Ha,ha po przeczytaniu podobnego tematu w Szczecinie przypomnial mi
sie ...Nikodem S.(no co slawny to on byl;)

gdanszczanie, czy ich pamietacie? oni tez.jablonski, niedziela, pastula,
juzwiak, januszczyk,lukowski, szymanski, filbrandt, meler, szerscien, kornela,
groszewski,plewa, gorski, gawecki, suchecki, f.wolos, lis, korwel, tajak,
marian kusmierek, w. kaczorowska, i. kowalczyk, w. zglinska oraz mularczyk.

Ale za to dorzuce Petera Konfederata - nie zyje, ale wielu go pamieta z
Monciaka

Do slaw lokalnych Sopotu nalezal tez Parasolnik - dlugo przed Peterem -
niestety znam tylko z przekazu, a Gdansk ma skromnego Czlowieka Rowera.

Peter byl z Sopotu! Ale zdaje sie ze z Gdanska byl (niedoszly) kandydat na
Prezydenta RP: Pan Witek Z Atlantydy ("Mój kon nie miesci mi sie w dlon").

Kobiela + Fedorowicz!!! Bista + Baka Konjo + Skiba ;-)

a co ,13 ma racje, ja ich znam. dorzuce jeszcze tych wszystkich ,zktorymi
rozmawialiscie albo nie chcieliscie a ktorzy to byli i sa perla w min.
gdanskiej spolecznosci.oni maja w prawdziwy pokoj obute swe stopy.

slynny Gdanszczanin-piotrek szczerbowicz. oczywiscie z pod zielonej bramy.
kiedy wychodzil z za rogu to od razu bylo widac nos, potem dlugo, dlugo nic,
wreszcie piotr w calej swej krasie,ku uciesze rzeszy wybranej. daj znac znow o
sobie zawsze w pozytywnym tego slowa znaczeniu.

Jak moglismy o nim nie pamietac - o panu Witku, przybyszu z Atlantydy, znanym
jako WITEK DISCO. Kariere zaczynal w przejsciu pod torami SKM-ki w Oliwie,
potem wystepy w Zarnowcu i wreszcie na Monciaku. Obecnie kontynuuje kariere w
stolicy - przed zejsciem do stacji Metro-Centrum. Miejmy nadzieje, ze sie
zbytnio nie rozbisurmani i da latem pare koncertow u nas! Co do podsumowania,
to zawlaszczylismy sobie kilka slaw osciennych, ale i pewnie zapomnielismy o
jakis: teraz dorzucam Anne Walentynowicz (czy bylby bez niej Sierpien?).

Andrzej Gwiazda

A Korynt slynny zawodnik Lechii

a " dziadek " zdzisiek puszkarz

a co wy nato=krzysztof januszczyk.

a ci rowniez slynni gdanszczanie,kazdy na swoj sposob:zdzisio lukowski-znany
inz.w kregach kaplanskich,oraz z naprzeciwka irus niedziela,oj znany,znany.

A marszalek "Przerwa" Plazynski?Jest jeszcze minister Biernacki.

Zglaszam kandydature NIkodema S. ps. Nikos W odróznieniu od Jana Uphagena zna
go cala Polska (przede wszystkim policja) i policja niemiecka. Tu juz jest
chyba cos.

Sylwia Gruchala :)))))))))))))))

A czy o Jerzym Haffnerze oraz o Uphagenie cos wspominaliscie???

Moze zachece Cie do wycieczki na Dluga do Domu Jana Uphagena (Muzeum Historii
Gdanska) oraz na Morene by obejzec dworek rodziny Uphagenów (zamieszkiwali tam
w XVII i XVIII w.). Na Twoja obrone pozostaje mi tylko fakt, ze Jan Uphagen
zmarl bezpotomnie ;-)

o Uphagenie mozna przeczytac w ABC gazeta ludzie. Mial facet niezly gust jak
na swoje czasy. A obecne muzeum w miejscu jego dawnego domu - cacko. I te
nazwy pomieszczen - pokoj kwiatow, owadow. Brakuje troche sprzetow, ale moze
jeszcze dokupia.

Artur Schopenhauer (pierwsze piec lat zycia, ale uwazal sie za gdanszczanina),
Farenheit - skala i termometr (gdyby ktos nie wiedzial)

warto wspomniec o Oli Kobielak - mistrzyni swiata (nie pisze w czym, bo jestem
ciekaw czy ktos wie)

Fitness?

jasne! Fitness. a jeszcze ze sportu (nie wiem, moze juz jest?) Zenon Plech. W
swoim czasie slawny to on byl.

Ale chyba nie spelnia nawet "rozszerzonych" kryteriów tzn.nie urodzil sie w
Gdansku,a sukcesy odnosil takze w Gorzowie,z którym chyba jest bardziej
zwiazany.

niezbyt to "fajny" przyklad ale byl kiedys skorpion... londyn ma swojego kube
rozpr. to mozna wspomniec o skorpionie. tylko nie jestem pewien (nie pamietam)
czy on byl konkretnie z g-ka, ale "dzialal" w okolicy

PANIENKA Z OKIENKA - MALO RZECZYWISTA ALE SLAWNA JEST A BEDZIE (JAK SIE NIE
POPSUJE) JESZCZE BARDZIEJ.

spisalby co juz jest. po co sie powtarzac ?

Politycy,zwiazkowcy i inni spolecznicy:
L
Obserwuj wątek
    • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: *.pppool.de 04.12.01, 16:29
      cd.
      Niestety pojemność jednego postu nie wystarczyła!


      Politycy,zwiazkowcy i inni spolecznicy:
      L.Walesa,J.K.Bielecki,M.Plazynski,D.Tusk,B.Borusewicz, M.Biernacki,
      A.Hall,J.Lewandowski,E.Wittbrodt,L.Pastusiak, F.Potulski,B.Lis,A.Walentynowicz,
      A.Gwiazda, i z historii(tej nieco dawniejszej): J.Kostka,J.Haffner,J.Uphagen
      Kultura(szeroooooooko pojeta): D.Chodowiecki,P.van der
      Rennen,Hondiusz,Deisch,Stryowski,G.Grass,K.Kinski,P.Huelle,S.Chwin,M.Baka,
      H.Bista,
      B.Kobiela,Z.Cybulski,J.Fedorowicz,J.Gruza,Hubner,Mokwa,Skiba,Konjo,D.Stalinska,
      G.Ciechowski,Z.Jujka,R.Schubert, Kombi,ONA,Golden Life,Czerwone
      Gitary,Tymon,Trzaska,Deriglasoff Naukowcy i inni myslacy ludzie:
      D.Fahreheit,J.Heweliusz,A.Schoppenhauer, Sportowcy i inni wyczynowcy:
      Szarmach,Michalczewski,Mytnik,Kozakiewicz,Teliga,Grubba,Kaminski na biegunach,
      R.Korynt,Z.Puszkarz,S.Gruchala,A.Kobielak Inni i inne: Perer von Danzig,Jola
      Kwasniewska,Aneta Kreglicka,ks.Jankowski,Nikodem S.,peter
      Konfederat,Parasolnik,Czlowiek Rower,Witek Disco, Ufffffff to chyba
      wszyscy,jak kogos pominalem niech sie dopisze;)No i dopisujcie nowych
      oczywiscie!Kolejnosc jak widac raz chronologiczna,raz kolejnosc zgloszen,a raz
      jak mi sie przypomnialo czyli najzupelniej przypadkowa (i potem
      wyszlo :ks.Jankowski obok Nikosia hi,hi).

      nie zauwazylam Van den Block''ow. Obu. Strakowskich - obu. I nie oddzialalabym
      tych rodowitych, od tych "nabytych" - bo to takie subietkywne "byz
      gdanszczaninem/gdanszczanka"... Acha -jeszcze prof. Januszajtis!!!

      Rudi Szubert?

      ks.Jankowski to nikt.To Zydozerca i Rasista!

      Cóz! Slynna jest tez Alicja (z BB) oraz jej Mariusz (z BMW).

      A mjr. Sucharski juz byl?

      Kazimierz Zimny medalista olimpijski z Rzymu

      mysle ze muzyka niezbyt popularna, aczkolwiek interpretowana w wyjatkowo
      przystepny i "smakowity" sposób (wiele nagród i wyróznien). Dal o sobie znac
      na ostatnim Gdynia Summer Jazz Days - najmlodszy chyba z tych o których sie
      bedzie mówic latami ... ...prosze Panstwa - Leszek Mozdzer

      Z cala pewnoscia jeden byl czlowiek urodzony w Gdansku, któremu wielkosci
      odmówic nie mozna. Nazywal sie Artur Schopenhauer.

      Tadeusz Ziólkowski - jego imie nosi nabrzeze w Nowym Porcie, a na Dlugim
      Nabrzezu znajduje sie jego popiersie. Byl jednym z pierwszych wiezniów i jedna
      z pierwszych ofiar Stutthofu. Ciekawe, czy wiecie, czym sobie na to zasluzyl.

      Pomijajac caly zyciorys: W Wolnym Miescie Gdansku m.in. zalozyciel Jachtowego
      Klubu Polskiego i korporacji studentów polskich na PG (punkt dla beasta!) . Pod
      jego dowództwem pierwszy polski zaglowiec szkolny "Lwów" przekroczyl w 1923r.
      jako pierwsza polska jednostka równik. Nastepnie byl szefem pilotów i
      komendantem portu Gdansk. Pelniac te funkcje sprzeciwil sie w sierpniu ''39
      wejsciu pancernika "Schleswig-Hollstein" do portu, za co wladze WMG
      aresztowaly go; zwolniony po interwencji wladz polskich; aresztowany ponownie
      w pierwszym dniu wojny (gestapo, Biskupia Górka); odrzucil propozyce pracy w
      marynarce niemieckiej; wiosna ''40 znalazl sie w pierwszej grupie wiezniów
      skierowanych do Stutthofu; rozstrzelany 22.03.40.

      Popiersie kpt. Ziólkowskiego znajduje sie na Targu Rybnym.

      To fakt, brakuje tych nazwisk, moze jeszcze posel A. Lendzion. Zginal w tym
      samym dniu, co i kapitan Ziolkowski. W ow Wielki Piatek, prawda?

      Pan Kubicki! KOniecznie! Wlasciciel restauracji (ktora wciaz nosi to miano).
      Przeciez on zywil polskich studentow POlitechniki w Wolnym Miescie bardzo
      czesto na kredyt albo wrecz za darmo. Wiem to od jednego z takich ex-
      studentow" ktory specjalnie wrocil w 1945, sponiewierany po to, zeby oddac
      panu Kubickiemu pieniadze pozyczone od niego przed wojna.

      Mateusz Nathaniel Wolf. Facet, ktory mial na Biskupiej Gorce obserwatorium
      asntronomiczne. Ale najwazniejsze, ze to on jako pierwszy w ogole szczepil
      przeciwko ospie. bylo to w latach 70-tych XVIIIw. Miedzy innymi zaszczepil
      Joanne Trosiener (pozniej Schopenhauerowa, matke Artura).

      Tomasz Raczek, chyba go znacie ?!

      Jerzy Haffner Alzatczyk, oficer napoleonski i zalozyciel kapielisk w Brzeznie
      oraz Sopocie. Przyjal obywatelstwo gdanskie.
      kpt. Franciszek Dabrowski! Kto ogladal "Rewizje specjalna" na Polonii 27.09.
      ten wie: faktyczny dowodca obrony Westerplatte (od 2. wrzesnia '39).

      ANETA KREGLICKA, JOANNA BOGACKA np, za malo o kobietach wedlug mnie.

      chlopak alicji i sama alicja? ta nowa parka z gdanska tez jest calkiem niezla:
      babeczka delikatnie mowiac specyficzna a ten jej koksik - oblicze nie skalane
      zadna mysla:) ogladajac wybrzezowy zestaw serwowany nam przez wielkiego brata
      mozna dojsc do przekonania ze gdansk to miasto popieprzonych modelek i
      schabikow:) protestuje przeciwko takiemu wizerunkowi trojmiasta!!!!!

      Iwona Guzowska - boks prof. Maria Janion Agnieszka Chylinska i O.N.A.

      moznaby smialo dodac 210 osób z W. i obsade 1 wrzesnia na Poczcie Polskiej...

      honorowi obywatele: George Busch i Richard von Weizsäcker - bo o Grassie i
      Walesie mowa juz byla.

      Fryderyk Wilhelm, syn Wilusia i nastepca tronu. Dowodzil jednym z dwóch
      regimentów huzarów smierci (Totenkopfhusaren), którzy stacjonowali w koszarach
      przy obecnej Slowackiego. Podobno zeslal go tu tata z powodu jakiejs
      rozbierznosci pogladów.
      No i Albert Forster :(

      Zbigniew Kosycarz Zbigniew Jujka Aleksander Hall Bogdan Borusewicz Bogdan Lis
      Jan Krzysztof Bielecki Wieslaw Walendziak - nie wiem, czy :) czy :(

      Piecioraczki gdanskie :))))))

      Chodowiecki Daniel (1726-1801), niemiecki malarz i grafik dzialajacy w Gdansku
      i Berlinie, poczatkowo autor portretów, sylwetek i miniatur emalierskich na
      tabakierkach, wybitny dokumentalista codziennego zycia róznych srodowisk,
      ilustrator powiesci i sztuk teatralnych. Naczelne miejsce w twórczosci zajmuja
      rysunki z dziennika podrózy do Gdanska (1773), zawierajace 108 szkiców postaci
      oraz scen polskich, ponadto zachowalo sie 30 obrazów olejnych, ok. 4000
      rysunków i 2000 rycin. Od 1797 byl dyrektorem Berlinskiej Akademii Sztuk
      Pieknych. (cytat z WIEM)

      Stanislaw Kociolek :(((((((((((

      Boleslaw Fac - sp. tlumacz Grassa.

      Dariusz Kobzdej

      Schichau - zalozyciel Stoczni Gdanskiej.

      A Nathaniel Mateusz Wolf byl juz? Nie chce mi sie "leciec" przez wszystkie
      posty, wiec, jezeli sie powtarzam, przepraszam. Czlowiek od szczepien p.ospie,
      ten , ktory zaszczepil Joanne T. pozniejsza matke Schoppenhauera.:))

      A teraz chyba najstarszy w naszej kolekcji: Swietopelk zwany Wielkim - ksiaze
      gdanski; w 1227 narozrabial w Gasawie :-(

      Ja tam wole Mszczuja II.Za samo imie nalezy mu sie miejsce:)
      [t.j.] Msciwoja II



      ------------------
      A oto podkradzeni i odrzuceni (w pelnych cytatach):

      Kozakiewicz (z Gdyni od tyczki),

      I jeszcze Ciechowski (chociaz on jest z Tczewa)

      Ale za to dorzuce Petera Konfederata - nie zyje, ale wielu go pamieta z
      Monciaka

      Do slaw lokalnych Sopotu nalezal tez Parasolnik - dlugo przed Peterem -
      niestety znam tylko z przekazu
      • lucy_z Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 04.12.01, 17:47

        Jaro, ale tego jest!!!!!!! Jak zapożyczamy czasami z Gdyni to trzeba to
        ściągnąć z wątków bo są - słynni w Sopocie i Gdyni. Ale się napracowałeś:))))))
        • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: *.pppool.de 04.12.01, 20:05
          lucy_z napisał(a):

          >
          > Jaro, ale tego jest!!!!!!! Jak zapożyczamy czasami z Gdyni to trzeba to
          > ściągnąć z wątków bo są - słynni w Sopocie i Gdyni. Ale się napracowałeś:))))))


          Czego się nie robi...
          Ale wbrew pozorom poszło szybko :-)


          Ale do rzeczy:

          Stanisław Leszczyński
          Schronił się w Gdańsku po elekcji w 1733 przed swymi przeciwnikami, a
          zwolennikami Augusta III, i przesiedział tu ładnych parę miesięcy czekając na
          pomoc z Francji - do chwili, kiedy miasto poddało się 29.05.1734 po
          czteromiesięcznym oblężeniu.
          • Gość: beast Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: 192.168.140.* / *.nsm.pl 04.12.01, 22:42
            Z tm Leszczynskim to juz troszku przesada:)
            Dodaje jeszcze red.T.Wołka.
      • petelka Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 05.12.01, 08:13
        Coś na tej liście nie widzę słynnych żeglarzy (z wyjątkiem Teligi). Czyżby
        miasto leżące nad morzem w sprawie żeglarstwa niewiele miało do powiedzenia?
        Mnie przychodzi do głowy jedynie Dariusz Bogucki, który specjalizował się w
        pływaniu po "zimnych", szczególnie arktycznych wodach. Mam jednak nadzieję, że
        podrzucicie jeszcze parę nazwisk z tej dziedziny.
        • lucy_z Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 05.12.01, 11:21
          petelka napisał(a):

          > Coś na tej liście nie widzę słynnych żeglarzy (z wyjątkiem Teligi). Czyżby
          > miasto leżące nad morzem w sprawie żeglarstwa niewiele miało do powiedzenia?
          > Mnie przychodzi do głowy jedynie Dariusz Bogucki, który specjalizował się w
          > pływaniu po "zimnych", szczególnie arktycznych wodach. Mam jednak nadzieję, że
          > podrzucicie jeszcze parę nazwisk z tej dziedziny.

          Witaj!!!!! Ty masz też bardzo dużo wiadomości a nie ujawniałaś się:)))))

          Muszę sięgnąć do moich książek o żeglarzach, tam powinnam znaleźć:)
      • kasia_57 Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 05.12.01, 08:58
        .
        "kpt. Franciszek Dabrowski! Kto ogladal "Rewizje specjalna" na Polonii 27.09.
        ten wie: faktyczny dowodca obrony Westerplatte (od 2. wrzesnia '39)."

        Jaro, jestes WIELKI!!!! Taka robote odstawiles, ze mozna Cie tylko podziwiac!

        Mam wszakze propozycje: nie odbierajmy mjr Sucharskiemu aury jednego z Nich.
        Faktem jest, ze kpt Dabrowski dowodzil oborna Westerplatte bezposrednio - ale to
        wynikalo z jego funkcji. Major byl jego dowodca i koordynatorem calosci. Trudno,
        zeby to on latal po wszystkich wartowniach i bezposrednio nadzorowal walke. Major
        jednak byl trzonem moralnym (bez wzgledu na to co teraz sie mowi), i fakt
        jakiegokolwiek zalamania po bombardowaniu nie ulega watpliwosci. Ale - tak samo
        zalamali sie WSZYSCY. Jeden z Westerplatczcykow (pomine nazwisko, nie zyje juz ia
        ja mialam zaszczyt Go znac) opowiadal mi, ze wszyscy przezyli szok. Jedni mieli
        notoryczne rozwolnienie, inni glupawo sie smiali - kazzdy reagowal tak, jak mu
        pozwalala jego konstrukcja psychiczna. Nie mozna i nie wolno robic z tego
        sensacji, bo robi to krzywde nam, odbiorcom historii i tradycji.
        Czy mniej nas fascynuje ksiaze Boleslaw Togatka, kiedy dowiadujemy sie ze zmarl
        na zwyczajne rozwolnienie? Czy krol Michal K. Wisniowiecki mniej nas ciekawi,
        jezeli wiemy, ze zabily go... korniszony?
        Major przezyl zalamanie, mozliwe, bo kazdemu wolno byc czlowiekiem, ale to major
        byl odpowiedzialny za stan zalogi. To major znal meldunki radiowe, a co za tym
        idzie znal sytuacje w kraju, wiedzial tez jakie warunki mial kpt Slaby.

        Jezeli juz umieszczamy kpt Dabrowskiego na liscie to umiescic MUSIMY cala okolo
        220 osobowa zaloge.
        Sierzant Najsarek mieszkal w NOwy Porcie, a Jan Jazy (ten, ktory wywiesil biala
        flage na koszrach) byl czlonkiem Gminy Polskiej w Gdansku. dow. Wartowni nr 1 ma
        swoj grob na Zaspie, a i wielu z pozostalych znalazlo swoje ostatnie mniejsce
        spoczynku w Gdansku.

        Sorki za przydluga przynude, ale juz wielokrotnie spotkalam sie z jednoznaczna
        ocena tych 7 dni (to ok. 149 godzin - bo do ok. 10 rano w dniu 7.09) u osob,
        ktore np. poza Viva, NICZEGO nie czytaja. Polecam artykuly Rafala Witkowskiego.
        poza tym - jak zwykle pozdrawiam :-))))
        • petelka Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 05.12.01, 11:11
          Kasiu! Świetnie ujęłaś sprawę i całkowicie zgadzam się z twoją propozycją:
          oszczędźmy dobre imię Sucharskiego.
          • kasia_57 Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 05.12.01, 11:47
            petelka napisał(a):

            > Kasiu! Świetnie ujęłaś sprawę i całkowicie zgadzam się z twoją propozycją:
            > oszczędźmy dobre imię Sucharskiego.

            Dziekuje Ci Petelko.
            Zwlaszcza w konekscie dzisiejszej enuncjacji Gazety Wyborczej.
            Bo co innego pisac o strachu WSZYSTKICH, a co innego JEDNOSTKE wybielac, kontra
            cala reszta. I ciekawe, ze takie rewelacje sa publikowane PO smierci tych, ktorzy
            najwiecej mogli powiedziec!

            Uwazam, ze wszyscy, cala 220-tka, czy ilu ich w koncu tam bylo - to po prostu
            zwyczajni bohaterowie, swietnie wojskowo i "obywatelsko" wyszkoleni, ktorzy
            swietnie spelnili swoj obowiazek.

            • Gość: beast Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: 192.168.140.* / *.nsm.pl 05.12.01, 23:59
              A coż to znowu Wyborcza wykombinowała?
              • kasia_57 Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 06.12.01, 09:09
                Gość portalu: beast napisał(a):

                > A coż to znowu Wyborcza wykombinowała?

                Wyborcza nic, tylko napisala, ze zostala wydana ksiazka o Westerplatte. Nie wiem,
                czy przeczytam, bo moze mnie cos trafic ze zlosci. Juz takie rewelacje sie
                ukazaly ponoc w Vivie, ze az niektorych historykow tzw. szlag trafil. Nie
                czytalam nie wiem wiec. Ale najlzejsze bzdety - to ze Westerplatte bylo doskonale
                przygotowane do ataku, bowiem mialo system schronow bojowych i podziemnych
                przejsc. No i to juz samo wystarczy, zeby sie grubo zastanowic nad "madroscia
                historyczna" autora. raz ze teren na to nie pozwala, a jedyne schrony jak W.
                posiadalo, to schrony pod wartowniami - z betonu fortyfikacyjnego o grubosci 40-
                60 cm...
                ale wydaje mi sie, ze my sami sobie podcinamy skrzydla, tak jak bylo z Rota na
                Ratuszu - lat temu pare ladnych - zdjeto Rote, zeby nie ranic uczuc Niemcow.......

        • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: *.pppool.de 06.12.01, 00:15
          kasia_57 napisał(a):

          > .
          > "kpt. Franciszek Dabrowski! Kto ogladal "Rewizje specjalna" na Polonii 27.09.
          > ten wie: faktyczny dowodca obrony Westerplatte (od 2. wrzesnia '39)."
          >
          > Jaro, jestes WIELKI!!!! Taka robote odstawiles, ze mozna Cie tylko podziwiac!
          >
          > Mam wszakze propozycje: nie odbierajmy mjr Sucharskiemu aury jednego z Nich.
          > Faktem jest, ze kpt Dabrowski dowodzil oborna Westerplatte bezposrednio - ale t
          > o
          > wynikalo z jego funkcji. Major byl jego dowodca i koordynatorem calosci. Trudno
          > ,
          > zeby to on latal po wszystkich wartowniach i bezposrednio nadzorowal walke.


          Szkoda, że nie streściłem tego programu zaraz po obejrzeniu! (Ciekawe ile
          przekręcę po miesiącach ;-)
          Moim zdaniem nie chodziło o zdeprecjonowanie mjr. Sucharskiego, ale o wydobycie
          na światło dzienne postaci kpt. Dąbrowskiego. Nawet jeśli ujawniono fakty
          nielicujące z pomnikowym bohaterstwem.
          Jeśli dobrze pamiętam: w sprawę załamania się Majora wtajemniczonych było
          czterech oficerów, którzy poprzysięgli milczeć do chwili sprzyjającej ujawnieniu
          prawdy.
          Zołnierze , z którymi rozmawiano, byli przekonani, że obroną przez cały czas
          dowodził Sucharski.
          Trzech historyków wypowiadających się w programie uważało jednak, że dowódcą
          faktycznym był Dąbrowski.
          Wystąpiła córka kpt. Dąbrowskiego, opowiadając o rozterkach ojca: dostał
          propozycję napisania książki o obronie Westerplatte, lecz stojąc wobec
          alternatywy napisania prawdy lub milczenia, wybrał to drugie. Zmarł gdzieś w
          latach 60. chyba w Kakowie, gdzie wiódł marny żywot: utrzymywał się z prac
          kaletniczych czy czegoś podobnego dla jakichś spółdzielni, pracował w kiosku
          ("kupując gazetę można było za grosze zobaczyć bohatera").
          O samym załamaniu: Sucharski wydał rozkaz wywieszenia białej flagi, którą
          następnie zdarto.
          Aby go uspokoić, musiano go skrępować i zaaplikować zastrzyk.
          Cóż, Sucharski zmarł w 1946r. i zapewne nie zdążył dojrzeć do opowiedzenia o
          tamtych dniach...
          Dąbrowski doczekał się zadośćuczynienia po śmierci...
          Rzecz "odtajniono" po ponad 60. latach...
          • kasia_57 Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 06.12.01, 09:40
            Gość portalu: jaro napisał(a):

            > Szkoda, że nie streściłem tego programu zaraz po obejrzeniu! (Ciekawe ile
            > przekręcę po miesiącach ;-)
            > Moim zdaniem nie chodziło o zdeprecjonowanie mjr. Sucharskiego, ale o wydobycie
            >
            > na światło dzienne postaci kpt. Dąbrowskiego. Nawet jeśli ujawniono fakty
            > nielicujące z pomnikowym bohaterstwem....

            > Dąbrowski doczekał się zadośćuczynienia po śmierci... Nie, zaden z nich nie
            doczekal sie zadoscuczynienia! Dostaja renty kombatanckie, ale zwroc uwage po ilu
            latach. W latach 90-tych te renty im przyznano - i natychmaist niemalze
            umierali... Bo to przeciez juz starsi panowie. Zyje ich bodaj 21 jeszcze...
            Kpt. Dabrowski ani kpt Slaby ZADNEGO zadoscuczynienia sie nie doczekali. Kpt.
            Dabrowski wyrabial kapcie, bo nie mial na zycie, kpt. Slaby zostal zameczony w
            wiezieniu w Karkowie...
            Cale lata starano sie zdeprecjonowac ich wklad w "historie". A w koncu to oni
            wiazali przez 7 dni glowne sily niemieckie - porownanie stanu 220osob contra
            ponad 2700zolnierzy, + samoloty + ciezkie dziala z Oliwy i Brzezna, nie
            wspominajac o 280-tkach i 150-tkach z pancernika... + dziala jakie braly udzial
            bezposrednio w walkach. Westerplatczycy jako "element" systemu Obrony Wybrzeza,
            doskonale spelnili swoj obowiazek.
            Teraz zas, kiedy jest taka wolnosc - odbbiera sie historie mlodemu pokoleniu,
            oczerniajac tzw. legende. Niedlugo okaze sie, ze to Westerplatczycy zaatakowali
            pancernik. Teraz to bardzo modne - jak sie zszarga wszytsko, co mozna, wtedy
            jestesmy tacy pewni swojej uczciwosci wobec... czego? kogo?
            Ja pamietam jak byly specjalne programy - wlasnie Rewizja - na temat bandy Ognia.
            Usilowano go gloryfikowac (dla niewtajemniczonych - Ogien - w nowosadcekiem -
            dawny swietny czlonek AK, potem zwykly bandzior i morderca, wspolpracujacy z
            Niemcami bardzo ochoczy, mordujacy co tylko nie uciekalo na drzewa. Oddzialy AK w
            Gorcach potwornie sie go baly, bo on nie oddawal ludzi niemcom, on ich palil
            zywcem... Slynne bylo jego sparwdzanie co tez kobieta w ciazy urodzi... Nie bede
            opisywala, bo okrutne.
            I nagle okazalo sie ze to taki bohater, bo walczyl ... z komuna. Nie wiedzialam,
            ze krowa mojego sasiad z rabki byla Komuna... A Ogien ja powiesil na drzewie, bo
            nie dala sie wydoic...
            Sprawa Rewizji ucichla, bowiem zbyt wielu zylo wtedy jeszcze ak-owcow i zwyklego
            mordercy nie dalo sie gloryfikowac. najlepsze,ze w TV wypowiadaly sie osoby,
            ktore same byly donosicielami w czasie wojny, a potem - ochoczo wspolpracowaly z
            aparatem UB...
            W takiej atmosferze "odtajniania" i jawnosci, powstaja takie ksiazki jak Grossa
            chore "Jedwabne", za ktore my ochoczo przepraszamy, no i ta jakas publikacja o
            Westerplatte.
            Najlepsze, ze po bombardowaniu 2 wrzesnia, kiedy wieczorem Niemcy dokonali
            rekonesansu - spotkali sie z ogniem z pozycji obroncow.
            I to Niemcy niechcacy zrobili fame polakom - mianowicie - podnioslo sie larrum iz
            POlacy zlamali ustalenia Rady Ligi Narodow z marca 1924 roku, ktora przyznawala
            POlakom teren W. Zlamali, bo wbrew ustaleniom "na pewno maja mocne schrony i
            systsem przejsc podziemnych, i nalezy zrezygnowac z uzycia samolotow, bowiem
            bombardowanie nie przynioslo skutku".

            Zal rodziny - jak w przypadku ktp. Dabrowskiego jest w zupelnosci uzasadniony,
            ale trzeba wiele taktu, czego niestety nie zawsze wystarcza (i tez trudno sie
            dziwic), aby nie odbywalo sie to kosztem innych.
            Uffff.....
            POlecam mimo wszytsko publikacje Rafala Witkowskiego, ktory jako wojskowy - daje
            pelny obraz tego co sie dzialo na W. WLACZNIE z kwestia majora Sucharskiego. Ale
            on to robi fachowo. I spokojnie, bez zacietosci qwobec historii i mitu.

            No, nieco mi ulzylo.
            Moze jak opadna emocje - wreszcie zostanie zakonczona ta bolesna sprawa. Bo
            Westreplatte i jego obroncy nigdy nie doczekali sie OFICJALNEGO statust bohaterow
            narodowych, nawet orderu wreczano im cichaczem, jakby ze wstydem...

            Jezei doczytales do konca JAro, to jestes bardzo cierpliwy!
            :-)))))
            • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: *.pppool.de 06.12.01, 18:32
              kasia_57 napisał(a):

              > Jezei doczytales do konca JAro, to jestes bardzo cierpliwy!
              > :-)))))


              Doczytałem z zapartym tchem... i niemal w niczym nie potrafiłbym się nie zgodzić
              (dzięki też za oświecenie w sprawie Ognia, bo chyba w Magazynie GW też o nim
              pisali).
              Do tego po raz kolejny zauważam, że lakoniczne stwierdzenia na piśmie, pozbawione
              intonacji głosu czy możliwości skomentowania, są niedozwolone...
              Myślę tu zwłaszcza o tym: "Dąbrowski doczekał się zadośćuczynienia po śmierci..."
              Znaczyć to miało tylko i wyłacznie tyle (zakładam wiarygodność relacji o jego
              roli w obronie W.), że się o nim DOWIEDZIELISMY.

              -------
              Na marginesie: Gross i jego książka... Dlaczego musiałem się cholera o tej
              historii dowiedzieć w taki sposób... Pewnie, że fajnie było wierzyć, iż Polacy
              Zydów tylko ratowali, ze była co najwyżej jakaś niechęć, no może kilku
              szmalcowników...
              Jeśli chcę być dumny z Westerplatte - z zasług przecież nie własnych - to nie
              mogę wybierać sobie tylko tego, co mi według mego widzimisię pasuje, muszę też
              przyjąć do wiadomości Jedwabne (nie wnikam teraz w szczegóły: ilość ofiar, rola
              Niemców, okupacja sowiecka itd.). I mimo całej niesolidności opracowania
              Grossa... gdyby nie ono, nie wiedziałbym o tej sprawie do teraz albo, co gorsze i
              bardziej wstydliwe: zaskoczyłby mnie informacją o niej ktoś obcy -
              nieprzygotowanego i gotowego zaprzeczyć...

              ps Jak na ironię właśnie przez Jedwabne zacząłem przeszukiwać internet, a prócz
              artykułów znalazłem ponownie to forum (odwiedziłem je już kiedyś, gdy było w
              powijakach) pełne opini rozsądnych i oszołomskich, dowiadując się, co ludzie na
              ten temat myślą...
              • kasia_57 Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 07.12.01, 08:48
                Rozsadek, takt i spokoj - tego dawno nie doswiadczylam w dyskusji - i dziekuje
                Ci za to.
                Mam w pracy wlasnie takich, jak piszesz oszolomow, ktorzy poza ksiazeczka
                czekowa i Viva (ktora mi sie czasem rowniez trafia czytywac), ktora
                prenumeruja, NICZEGO innego nie czytaja. I wlasnie dlatego nie moge spokojnie
                przejsc do porzadku dziennego nad faktem, ze potem ta nasza ponizana historia,
                ponizana i wciaz odkrywana historia - przekazywana jest jednostronnie dalej,
                nowym sluchaczom, nowym "znawcom".
                Tak... Jedwabne jawi nam sie jako szok, ale ostatnio ogladnelam sobie
                Discovery - "leci" seria o nazizmie, i zastanawia mnie dlaczego Zydzi Niemcow
                nie oskarzaja. Nie zabierma glosu, bo ja jestem akurat zdecydowana
                przedstawicielka tej opcji, o ktora Polcy sa przez Zydow posadzani.
                Jendakze warto wiedziec, ze to Zydzi juz w roku 1937 przygotowali w Niemczech
                liste Zydow z calej Europy - przeznaczonych do tzw. rozwalki, a w Warszawie
                witali hitlerowcow z wielka pompa. W gettcie - sami sobie ustanowili policje, i
                bardzo ochoczo sie sami denuncjowali. Do czego sa zreszta predestynowani.
                I wiecej nie zabiore na ten temat glosu, bo jak wspomnialam - mam bardzo
                jednoznaczną opinie o tym narodzie.
                Ja trafilam na forum - wlasciwie dzieki mojemu kursowi - kiedy to szalalam po
                internecie szukajac informacji... Trafilam i zostalam.... I ciesze sie. :-)))))
    • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: *.pppool.de 06.12.01, 00:11
      Gość portalu: beast napisał(a):

      > Z tm Leszczynskim to juz troszku przesada:)



      Dlaczego?
      Rezydował tu z pół roku :-)
    • petelka Re: sprostowanie 06.12.01, 08:29
      Sprawdziłam, że Leonid Teliga niewiele miał wspólnegoz Gdańskiem. Urodził się
      we Wiaźmie (b. ZSRR), młodość spędził w Grodzisku Mazowieckim. Życiorys miał
      dosyć bogaty, tak że niejedno miasto mogłoby się do niego przyzań, ale z
      Trójmiasta jeżeli już to raczej Gdynia (klub "Gryf"). Szkoda, ale chyba musimy
      go zdjąć z tej listy.
      • lucy_z Re: sprostowanie 06.12.01, 09:46
        petelka napisał(a):

        > Sprawdziłam, że Leonid Teliga niewiele miał wspólnegoz Gdańskiem. Urodził się
        > we Wiaźmie (b. ZSRR), młodość spędził w Grodzisku Mazowieckim. Życiorys miał
        > dosyć bogaty, tak że niejedno miasto mogłoby się do niego przyzań, ale z
        > Trójmiasta jeżeli już to raczej Gdynia (klub "Gryf"). Szkoda, ale chyba musimy
        > go zdjąć z tej listy.


        Rzeczywiście szkoda, a ja jeszcze się nie dokopałam do żeglarzy:(
        • petelka Re: sprostowanie 06.12.01, 11:58
          Ja dokopałam się do Zygfryda "Zygi" Perlickiego, olimpijczyka i zwycięzcy wielu
          regat, obecnie sędziego regatowego,który zwyciężył w plebiscycie na Kultowego
          Żeglarza XX w., organizowanym przez Polskie Stowarzyszenie Żeglarstwa.
          I tylko mam wątpliwości czy nie jest to bardziej Gdynianin. No ale na pewno
          Trójmiaszczanin.
      • Gość: jaro CZYSTKA IP: *.pppool.de 06.12.01, 16:43
        petelka napisał(a):

        > Sprawdziłam, że Leonid Teliga niewiele miał wspólnegoz Gdańskiem. Urodził się
        > we Wiaźmie (b. ZSRR), młodość spędził w Grodzisku Mazowieckim. Życiorys miał
        > dosyć bogaty, tak że niejedno miasto mogłoby się do niego przyzań, ale z
        > Trójmiasta jeżeli już to raczej Gdynia (klub "Gryf"). Szkoda, ale chyba musimy
        > go zdjąć z tej listy.


        Zrobiłem mała czystkę ;-)
        Poniżej propozycje, które należy pewnie odrzucić.
        Chodzi o „słynnych” wcielonych na siłę lub o wyssanych z palca, jak przypuszczam.
        Jeśli się mylę, to skorygujcie.
        Dorzućcie też tych, których przeoczyłem, a nie należą do „kanonu”.


        *********
        Kozakiewicz (z Gdyni od tyczki),

        Ciechowski (chociaz on jest z Tczewa)

        jednym z najslynniejszych gdanszczan jest kkf-casey- z jednej z
        najwygodniejszych dzielnic gdanska,chelma. w swoim czasie mial wielki sad
        owocowy izachwycal trojmiejskich ludzii ich zoladki w bez zadnej chemicznej
        skazy owoce.lubil gdanska gedanie,a lechii zawsze zyczyl wymazanie zwszelkiej
        gazety. teraz rowniesz zyczy lechii nie tylko tegorocznego spadku ale corocznego
        az do wykorzenienia tam ducha komunistyczno-wschodniopolskiego.

        gdanszczanie, czy ich pamietacie? oni tez.jablonski, niedziela, pastula,
        juzwiak, januszczyk,lukowski, szymanski, filbrandt, meler, szerscien, kornela,
        groszewski,plewa, gorski, gawecki, suchecki, f.wolos, lis, korwel, tajak, marian
        kusmierek, w. kaczorowska, i. kowalczyk, w. zglinska oraz mularczyk.

        Ale za to dorzuce Petera Konfederata - nie zyje, ale wielu go pamieta z Monciaka

        Do slaw lokalnych Sopotu nalezal tez Parasolnik - dlugo przed Peterem - niestety
        znam tylko z przekazu,

        a co ,13 ma racje, ja ich znam. dorzuce jeszcze tych wszystkich ,zktorymi
        rozmawialiscie albo nie chcieliscie a ktorzy to byli i sa perla w min.
        gdanskiej spolecznosci.oni maja w prawdziwy pokoj obute swe stopy.

        slynny Gdanszczanin-piotrek szczerbowicz. oczywiscie z pod zielonej bramy. kiedy
        wychodzil z za rogu to od razu bylo widac nos, potem dlugo, dlugo nic, wreszcie
        piotr w calej swej krasie,ku uciesze rzeszy wybranej. daj znac znow o sobie
        zawsze w pozytywnym tego slowa znaczeniu.

        a ci rowniez slynni gdanszczanie,kazdy na swoj sposob:zdzisio lukowski-znany
        inz.w kregach kaplanskich,oraz z naprzeciwka irus niedziela,oj znany,znany.

        Zenon Plech. W swoim czasie slawny to on byl.
        Ale chyba nie spelnia nawet "rozszerzonych" kryteriów tzn.nie urodzil sie w
        Gdansku,a sukcesy odnosil takze w Gorzowie,z którym chyba jest bardziej zwiazany.


        p.s. Czy Peter Konfederat faktycznie nie żyje? Już tak często krążyła ta wieść, a
        potem pojawiał się znów na Monciaku... zmartwychwstały?

        • kasia_57 Re: CZYSTKA 07.12.01, 10:15
          Gość portalu: jaro napisał(a):

          > p.s. Czy Peter Konfederat faktycznie nie żyje? Już tak często krążyła ta wieść,
          > a
          > potem pojawiał się znów na Monciaku... zmartwychwstały?
          >
          Ale tym razem tojuz chyba "na amen".
          A jezeli juz Peter Konfederat, to moze i George Canada? Tez barwna postac, i
          tez "element" kolorystyczny Monciaka. Bo tak mi sie wydaje, ze chyba tutaj cale
          Trojmiasto "podpada"...

          • Gość: jaro Uwaga! Nieporozumienie! IP: *.pppool.de 08.12.01, 00:24
            Uwaga! Nieporozumienie!
            CZYSTKA oznacza odcedzenie tych "zapożyczonych gdanszczan", a nie dorzucanie
            nowych "obcych"!!!
      • Gość: jaro Re: sprostowanie IP: *.pppool.de 08.12.01, 00:26
        petelka napisał(a):

        > Sprawdziłam, że Leonid Teliga niewiele miał wspólnegoz Gdańskiem. Urodził się
        > we Wiaźmie (b. ZSRR), młodość spędził w Grodzisku Mazowieckim. Życiorys miał
        > dosyć bogaty, tak że niejedno miasto mogłoby się do niego przyzań, ale z
        > Trójmiasta jeżeli już to raczej Gdynia (klub "Gryf"). Szkoda, ale chyba musimy
        > go zdjąć z tej listy.


        Ja to miałbym chrapkę - jeśli mowa o żeglarzach - na Chojnowską-Liskiewicz i
        jej "Mazurka".
        Jakoś nie potrafię tego sprawdzić, ale coś mi mówi, że chyba jednak nie miała nic
        wspólnego z Gdańskiem...

        Natomiast żeby obronić nasz honor żeglarski:
        wspomniany już kpt. Ziółkowski był także trenerem olimpijskiej załogi
        jachtu "Korsarz", która w 1936r. w Kilonii zdobyła złoto.
        • kasia_57 Re: sprostowanie 10.12.01, 08:32
          Gość portalu: jaro napisał(a):

          > >
          >
          > Ja to miałbym chrapkę - jeśli mowa o żeglarzach - na Chojnowską-Liskiewicz i
          > jej "Mazurka".
          > Jakoś nie potrafię tego sprawdzić, ale coś mi mówi, że chyba jednak nie miała n
          > ic
          > wspólnego z Gdańskiem...
          >
          Skoro pracowala w Gdansku, to chyba musiala tu mieszkac... Byla przeciez zwiazana
          z przemyslem stoczniowym.
          Ale faktycznie - nielatwo to sprawdzic!
          :-)))
        • petelka Re: Chojnowska-Liskiewicz 11.12.01, 09:13
          Trochę miała. Urodzona w Warszawie, żeglarstwo zaczęła uprawiać w Ostródzie,
          gdzie mieszkała z rodzicami. Studiowała na Politechnice Gdańskiej, jej klubem
          był AKM Gdańsk. Z Gdańskiem była również związana przez męża konstruktora,
          również żeglarza i członka AKM.
          Na marginesie: z nieznanych mi przyczyn Anglicy nigdy nie chcieli uznać
          pierszeństwa kpt. Chojnowskiej-Liskiewicz w opłynięciu świata. Dla nich
          pierwsza była ich przedstawicielka Naomi James, która zamknęła pętlę
          dookołaziemską w 39 dni po sukcesie "Mazurka".
          • kasia_57 Re: Chojnowska-Liskiewicz 11.12.01, 09:34
            petelka napisał(a):

            >
            Wiedzialam ,ze TROCHE ma!
            > Na marginesie: z nieznanych mi przyczyn Anglicy nigdy nie chcieli uznać
            > pierszeństwa kpt. Chojnowskiej-Liskiewicz w opłynięciu świata. Dla nich
            > pierwsza była ich przedstawicielka Naomi James, która zamknęła pętlę
            > dookołaziemską w 39 dni po sukcesie "Mazurka".
            Petelko, przeciez doskonale wiesz, jacy sa Angole? Siedza w tej swojej wielkij
            brytwannie i caly swiat to ich Londyn, i ewentualnie Dover, czy ktoras z dawnych
            kolonii.


          • Gość: jaro Re: Chojnowska-Liskiewicz IP: *.pppool.de 11.12.01, 20:23
            petelka napisał(a):

            > Trochę miała. Urodzona w Warszawie, żeglarstwo zaczęła uprawiać w Ostródzie,
            > gdzie mieszkała z rodzicami. Studiowała na Politechnice Gdańskiej, jej klubem
            > był AKM Gdańsk. Z Gdańskiem była również związana przez męża konstruktora,
            > również żeglarza i członka AKM.
            > Na marginesie: z nieznanych mi przyczyn Anglicy nigdy nie chcieli uznać
            > pierszeństwa kpt. Chojnowskiej-Liskiewicz w opłynięciu świata. Dla nich
            > pierwsza była ich przedstawicielka Naomi James, która zamknęła pętlę
            > dookołaziemską w 39 dni po sukcesie "Mazurka".


            No to jednak mamy kogoś - i to nie byle kogo!
    • petelka Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 07.12.01, 09:18
      Dorzucam jeszcze Pawła (Paula)Beneke, słynnego nadmotławskiego kapra, który w
      1473 r. wg legendy zdobył a na pewno przywiózł do Gdańska na swojej korwecie
      obraz "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga.
      • lucy_z Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 13.12.01, 00:16
        petelka napisał(a):

        > Dorzucam jeszcze Pawła (Paula)Beneke, słynnego nadmotławskiego kapra, który w
        > 1473 r. wg legendy zdobył a na pewno przywiózł do Gdańska na swojej korwecie
        > obraz "Sąd Ostateczny" Hansa Memlinga.

        Pętelko:) Skąd tak dobrze znasz tych żeglarzy, interesujesz się tym???? Ja
        kiedyś czytałam mnóstwo książek o żeglarzach, trochę książek mam:)
        • petelka Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 13.12.01, 10:49
          Hej Lucy! Wątek żeglarski w słynnych gdańszczanach wziął mi się przypadkowo -
          zainspirowało mnie nazwisko Teligi.Żeglarstwo zawsze gdzieś mi się snuło po
          obrzeżach zainteresowań,ale bez przesady i praktycznie udało mi się tylko
          zrobić stopień żeglarza jachtowego (leży zakurzony w szufladzie). Źródło
          wiadomości to:
          1. (wątek Paula Beneke) - za Jerzym Sampem "Miasto tysiąca tajemnic"
          2. (pozostałe) - za książką "Polskie jachty na oceanach" Kaszowski, Urbanyi.
          Serdecznie pozdrawiam
          • lucy_z Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 13.12.01, 11:12
            petelka napisał(a):

            > Hej Lucy! Wątek żeglarski w słynnych gdańszczanach wziął mi się przypadkowo -
            > zainspirowało mnie nazwisko Teligi.Żeglarstwo zawsze gdzieś mi się snuło po
            > obrzeżach zainteresowań,ale bez przesady i praktycznie udało mi się tylko
            > zrobić stopień żeglarza jachtowego (leży zakurzony w szufladzie). Źródło
            > wiadomości to:
            > 1. (wątek Paula Beneke) - za Jerzym Sampem "Miasto tysiąca tajemnic"
            > 2. (pozostałe) - za książką "Polskie jachty na oceanach" Kaszowski, Urbanyi.
            > Serdecznie pozdrawiam

            Witaj Petelko:) A jednak, ja czułam, jednak masz z tym coś wspólnego jeżeli masz
            stopień żeglarza jachtowego. Ileż ja się nażaglowałam po morzach i oceanach ze
            znanymi żeglarzami, oczywiście czytając. A wody się boję. Zaczęło się od
            książki "Znaczy kapitan" i tak dalej poleciało. Wszystko co się ukazywało,
            kupowałam lub pożyczałam. Jakiś czas temu porzuciłam ten temat ale jeszcze
            chętnie przeczytam wspomnienia Baranowskiego z ostatniego jego rejsu, jak sobie
            kupię książkę:) Pozdrawiam:))
            • petelka Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.)-Dla Lucy 13.12.01, 11:55
              Ahoj przygodo! A ta książka "Polskie jachty na oceanach" to było moje lekarstwo
              na.. upały. Parę lat temu zdarzył się wyjątkowo gorący lipiec (czy to wogóle
              możliwe?). Człowiek ociekał potem, nie mógł sobie znaleźć miejsca. A woda w
              Zatoce była jeszcze w takim stanie, że kąpiel równała się samobójstwu.
              Przychodziłam więc z pracy, brałam zimny prysznic i zalegałam na kanapie
              namiętnie czytając o żeglaraskich wyprawach na Islandię, morza arktyczne i
              antarktyczne. I jak już się naczytałam o tym zimnie, lodach i walce żeglarzy z
              nimi, wierz mi, faktycznie robiło się trochę chłodniej.
              Pozdrowienia
              • lucy_z Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.)-Dla Lucy 13.12.01, 12:10
                petelka napisał(a):

                > Ahoj przygodo! A ta książka "Polskie jachty na oceanach" to było moje lekarstwo
                >
                > na.. upały. Parę lat temu zdarzył się wyjątkowo gorący lipiec (czy to wogóle
                > możliwe?). Człowiek ociekał potem, nie mógł sobie znaleźć miejsca. A woda w
                > Zatoce była jeszcze w takim stanie, że kąpiel równała się samobójstwu.
                > Przychodziłam więc z pracy, brałam zimny prysznic i zalegałam na kanapie
                > namiętnie czytając o żeglaraskich wyprawach na Islandię, morza arktyczne i
                > antarktyczne. I jak już się naczytałam o tym zimnie, lodach i walce żeglarzy z
                > nimi, wierz mi, faktycznie robiło się trochę chłodniej.
                > Pozdrowienia

                A ja, no już dawno to było zafascynowałam się fantastyką:) Tą wczesną jeszcze.
                Wszystko czytałam co się ukazało, mam niezłą kolekcję, na końcu złapałam się za
                Lema i wszystko przeczytałam i mam, i już koniec teraz mnie nie pociąga. Nawet
                nie znam Sapkowskiego i nie chcę znać. Takie jakieś fascynacje przychodzą i
                odchodzą ;)))))
    • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: 213.134.154.* 17.12.01, 12:56
      Karolina Kroplewska z II LO.- mistrzyni świata w windsurfingu!
      • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: 213.134.154.* 17.12.01, 12:59
        I jeszcze dla równowagi ktoś nieco starszy:

        Lefebvre - marszałek napoleoński, zdobył Gdańsk w 1807; książę Gdańska :-)
        No i przy okazji jego małżonak, praczka, księżna Gdańska ;-)
      • lucy_z Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 17.12.01, 12:59
        Gość portalu: jaro napisał(a):

        > Karolina Kroplewska z II LO.- mistrzyni świata w windsurfingu!

        Mnie się wydaje, że jest mnóstwo sportowców, którzy tu zasługują na wyróżnienie a
        mamy w sumie chyba niewielu wpisanych, takie jest moje zdanie.
    • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: *.pppool.de 07.01.02, 23:13
      Józef Wybicki - miał się kształcić w gimnazjum jezuickim przy kościele Sw.
      Ignacego (to ten przy Trakcie Sw. Wojciecha).
      Wie może ktoś coś na ten temat?
      • petelka Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 08.01.02, 11:29
        Gość portalu: jaro napisał(a):

        > Józef Wybicki - miał się kształcić w gimnazjum jezuickim przy kościele Sw.
        > Ignacego (to ten przy Trakcie Sw. Wojciecha).
        > Wie może ktoś coś na ten temat?
        Na stronie republika.pl/zsrgrab znalazłam jego życiorys, gdzie piszą że w
        latach 1755-63 uczył się u jezuitów w Starych Szkotach pod Gdańskiem.

        • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: *.pppool.de 08.01.02, 18:09
          petelka napisał(a):

          > Gość portalu: jaro napisał(a):
          >
          > > Józef Wybicki - miał się kształcić w gimnazjum jezuickim przy kościele Sw.
          >
          > > Ignacego (to ten przy Trakcie Sw. Wojciecha).
          > > Wie może ktoś coś na ten temat?
          > Na stronie republika.pl/zsrgrab znala
          > złam jego życiorys, gdzie piszą że w
          > latach 1755-63 uczył się u jezuitów w Starych Szkotach pod Gdańskiem.
          >

          Stare Szkoty to dziś dzielnica Gdańska, w której znajduje się kościół Sw.
          Ignacego.
          A więc się zgadza!!!
          Gdańsk, anektując Stare Szkoty, zaanektował Józefa Wybickiego ;-)
    • petelka Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 08.01.02, 11:31
      Nie wiem czy przegapiłam czy brakuje tutaj Lecha Bądkowskiego, pisarza,
      współzałożyciela Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego, działacza NSZZ "Solidarność".
      Może na jego temat ktoś bedzie mógł podać blizsze informacje?
      • iwa.ja Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 08.01.02, 12:58
        Hej ludzie,
        Józef Wybicki to z Kartuz (wskazuję na Muzeum w Kartuzach). A tak w ogóle to
        Fleszarowa - Muskat i moja ukochana ale zapomniana Lucyna Legut - kiedys w
        jakims wywiadzie coś nieporęcznie o niej wspomniała Agata Buzkówna...
        A ja Lucynę Legut (Boże, jaką ta kobieta miała kiedyś śrubę, może nadal ma?)
        pamiętam z jakiegoś przedstawienia dla dzieci w Teatrze Wybrzeże w Sopocie.
        Dziecięciem niedużym byłam, ale pamiętam:
        Ach ten złodziej, złodziej złodziej
        Nocą pod oknami chodzi
        Niechaj każdy się go strzeże
        Kradnie serca, serca bierze.
        Drżę jak liść i jak stokrotka,
        że złodzieja mogę spotkać.
        Ach ten złodziej, złodziej, ach!
        Straszny przed złodziejem strach.

        Prawda,że piękne.
        A z innych wątków. Iwona Pieńkawa - żeglarka, a wszystkie Jany Szomburgi,
        Janusze Lewandowskie z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, a Edmund
        Pietrzak z tegoż - guru wymienialności polskiego złotego. A w ogóle Arcybiskup
        Gocłowski!
        • petelka Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 08.01.02, 13:04
          Z ciekawostek: czy wiecie, że arcybiskup Gocłowski urodził się w miejscowości,
          która nazywa się... Pistki? :))
        • lucy_z Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 08.01.02, 13:07
          iwa.ja napisał(a):


          > A z innych wątków. Iwona Pieńkawa - żeglarka, a wszystkie Jany Szomburgi,
          > Janusze Lewandowskie z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, a Edmund
          > Pietrzak z tegoż - guru wymienialności polskiego złotego. A w ogóle Arcybiskup
          > Gocłowski!

          Witaj Iwa:)))) Tu są dwa wątki słynnych gdańszczan. Ja Fleszarową osobiście
          umieszczałam ale nie pamiętam, czy tu czy w Sopocie, bo taki wątek też był.
          Książkę Pieńkawy czytałam i mam, może bardziej zasługuje na wymienienie niż
          niektórzy tu żartem ujęci;) Tu Jaro porządkował te dwa wątki;)))))
          • Gość: jaro Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) IP: *.pppool.de 08.01.02, 17:28
            lucy_z napisał(a):

            >Tu Jaro porządkował te dwa wątki;)))))

            Zresztą na skutek sugestii oddolnych.
            Zająłem się tym jako minister bez teki.
            No coś robić muszę w tym rządzie ;-)

            Proponuję (a może powinienem zarządzić:-)))
            ciągnąć jednak wątek nr 2:
            • lucy_z Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 12.01.02, 18:26
              Gość portalu: jaro napisał(a):

              > lucy_z napisał(a):
              >
              > >Tu Jaro porządkował te dwa wątki;)))))
              >
              > Zresztą na skutek sugestii oddolnych.
              > Zająłem się tym jako minister bez teki.
              > No coś robić muszę w tym rządzie ;-)
              >
              > Proponuję (a może powinienem zarządzić:-)))
              > ciągnąć jednak wątek nr 2:

              Zarządziłeś - ciągnę!!!!!!;)))) Szukam Przybyszewskiej, chyba jednak w tym
              pierwszym wątku jest. Zaraz zobaczę!
              • iwa.ja Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 13.01.02, 19:22
                O Przybyszewskiej jest wielki artykuł we wczorajszych "Wysokich obcasach". Ale
                czy ją tu wciągać, skoro nie lubiła Gdańska???
    • jarromir Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 05.02.02, 15:23
      Jan Schmidt z Gdańska w 1666r. pierwszy na świecie podaje chorym lekarstwa
      dożylnie. Ten nowatorski zabieg utoruje potem drogę do przetaczania krwi.

      Ludwik Hammen z Gdańska w 1679r. usuwa prostatę drogą kroczową. Po operacji
      przeprowadza badanie mikroskopowe wyciętego organu.

      (za Magazynem GW)
    • jarromir Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 10.02.02, 15:26
      Stanisław Juchnowicz - absolwent PG, profesor Politechniki Krakowskiej i PAN,
      ekspert ONZ w zakresie projektowania miast.
      Autor powojennej odbudowy Miasta Głównego w Gdańsku, współautor budowy Nowej
      Huty.

      (za Magazynem GW)
    • jarromir Re: słynni gdańszczani 2 (post 120.) 10.02.02, 18:33
      Stanisław Juchnowicz - absolwent PG, profesor Politechniki Krakowskiej i PAN,
      ekspert ONZ w zakresie projektowania miast.
      Autor powojennej odbudowy Miasta Głównego w Gdańsku, współautor budowy Nowej
      Huty.
      • jarromir ze specjalną dedykacją dla Lucy 29.05.02, 16:23
        prof. Andrzej Januszajtis (także obywatel honorowy);
        Stanisław Przybyszewski - mieszkał co prawda w latach 20. w Sopocie, ale
        pracował w Gdańsku (na kolei?);
        Stalińska.
        • belissarius Re: ze specjalną dedykacją dla Lucy 30.05.02, 07:51
          Ale galeria! Aja, to co? :))))))))))))
        • Gość: Kasia Re: ze specjalną dedykacją dla Lucy IP: 213.77.19.* 31.05.02, 16:49
          Na kolei. I to między innymi dzięki niemu (w głównej mierzee dizęi jego
          bezpardonowemu zachowaniu) - zebrano datki na otowrzeni Gdanskiego Gimnazjum
          Macierzy Szkolnej. W maju świętowało 80-lecie...
          Dodaję swojego ulubionego nadburmistrzra Leopolda von Wintera.
          :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka