Dodaj do ulubionych

poszukiwania..

25.12.08, 09:19
szukam fajnego, wesołego, wolnego mężczyzny do pośmiania i pogadania
i spotkania:) który tak jak ja poszukuje "drugiej połówki"
pozdrawiam świątecznie
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: poszukiwania.. IP: 62.73.210.* 25.12.08, 10:35
      A może jakieś zdjęcie czy cuś? Wiesz, faceci są wzrokowcami i
      potrzebują pozytywnych doznań estetycznych do "pośmiania i
      pogadania". Może być link do profilu na NK ;-)

      75marek@gazeta.pl


      Pozdrawiam!
    • mozdzerka Re: poszukiwania.. 26.12.08, 14:21
      o..mi też taki by się przydał jakby co ;D

      rozmarzyłam się...;)
      • matylda.777 Re: poszukiwania.. 28.02.09, 15:56
        I MI mi mi TEZ przydalby sie -wpatrzona w niebo;p ehhh
        • Gość: Jaś Re: poszukiwania.. IP: 80.51.94.* 01.03.09, 12:12
          Dlaczego tak jest, ze jedni zmieniają co chwilę dziewczyny/chłopaków
          a inni nie mogą znaleźc?
          Fajnie miec kogos. Wręcz juz nie wiem czy ze mną cos nie tak. Pytam
          się innych a oni mówią, ze z głową ok z wyglądem tez wporzo wiec czy
          niektórzy są skazani na samotność?
          Pozdrawiam singli
          • zuzanna_364 Re: poszukiwania.. 01.03.09, 12:47
            Gość portalu: Jaś napisał(a):

            > Dlaczego tak jest, ze jedni zmieniają co chwilę
            dziewczyny/chłopaków
            > a inni nie mogą znaleźc?
            > Fajnie miec kogos. Wręcz juz nie wiem czy ze mną cos nie tak.
            Pytam
            > się innych a oni mówią, ze z głową ok z wyglądem tez wporzo wiec
            czy
            > niektórzy są skazani na samotność?
            > Pozdrawiam singli

            Według mnie to nie jest kwestia ani wyglądu ani charakteru.
            Moje "obserwacje" prowadzą do jednego wniosku- w wieku troche
            powyzej 30 lat pozostało niewielu wolnych mężczyzn. Ci
            co "pozostali" to dziwacy ( np.mieszkający z mamusią i nie
            potrafiący puścić maminej spódnicy)oraz faceci z odzysku. Ci fajni
            są już zajęci. Nie ma żadnego fatum, tylko rzeczywistość...
            Pozostaje się przystosować i unikać pułapek typu romans z facetem
            nie dokońca szczerym bo posiadającym żonę ;-)
            • Gość: singielka33 Re: poszukiwania.. IP: *.chello.pl 01.03.09, 13:30
              nie można tak generalizować że albo dziwacy bo mieszkaja np. z
              mamusią albo rozwodnicy. Znam sporo wolnych mężczyzn mieszkających
              na swoim a sa wolni bo nie mogą trafić na odpowiednią kobietę albo
              też im po prostu jest tak dobrze i wolą randkować. Ja wierze że
              spotkam w końcu normalnego:) i singla:)
              • Gość: Jaś Re: poszukiwania.. IP: 80.51.94.* 01.03.09, 17:27
                Nie wolna generalizować bo ja raczej dziwakiem nie jestem a mamusię
                mam daleko. Czyli wynika na to, ze jeszcze moze nie trafiłem na tą
                odpowiednią osobę.
                A co do "dziwaków z mamusiami" to czasem nie wynika to z tego, ze
                jakis pan jest mamisynkiem tylko z sytuacji zyciowej np.choroba
                rodziców, czy materialnej.
                Pazdro:)
                • zuzanna_364 Re: poszukiwania.. 01.03.09, 17:59
                  Gość portalu: Jaś napisał(a):

                  > Nie wolna generalizować bo ja raczej dziwakiem nie jestem a
                  mamusię
                  > mam daleko. Czyli wynika na to, ze jeszcze moze nie trafiłem na tą
                  > odpowiednią osobę.
                  > A co do "dziwaków z mamusiami" to czasem nie wynika to z tego, ze
                  > jakis pan jest mamisynkiem tylko z sytuacji zyciowej np.choroba
                  > rodziców, czy materialnej.
                  > Pazdro:)

                  Hm...chyba oboje macie rację, na pewno nie należy generalizować. Ja
                  niestety trafiam tylko na takich mężczyzn. Fakt, że nie szukam zbyt
                  gwałtownie. A życie niestety dało mi się we znaki... Co do sytuacji
                  materialnej, to uważam, że każdy dorosły człowiek powinien zakasać
                  rękawy i wziąć się do pracy by uniezależnić się od rodziców. Ja tak
                  zrobiłam. Mozliwości są nieograniczone. Trzeba ich tylko zacząć
                  szukać.Najłatwiej jest nic nie robić i narzekać na swoją sytuację
                  materialną.
                  Pozdrawiam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka