bezportek
13.03.09, 17:18
Kocham takie sztampowe zaklecia jak, cytuje:
"... na Zachodzie takie prowokacje nikogo nie obchodza..." koniec
cytatu.
Nie ma to jak ubzdurac cos sobie i slepo w to wierzac, wyyyciagac
wniosek niczym tasiemca.
Na zachod od europejskiego Zachodu, za Atlantykiem, znajduje sie
nieznana zapewne Autorowi kraina, kluczowa dla calej kultury
swiatowej. USA sie ona nazywa, a zaludniona jest licznymi tworcami
kultury i niemal rownie licznymi producentami podkultury dla mas.
Ci ostatni, skupieni w ghettach jak NYNY czy Hollywood, produkuja
telebzdety, fimidla i muzak na eksport, w tym dla euroludkow, z
uwzglednieniem przyziemnych gustow odbiorcy.
Na wewnetrzny rynek towar musi byc lepiej zrobiony, a nade wszystko -
wyzuty z elementow faszystowskich, rasistowskich i pornografii.
T.zw. golizna, czyli widoki mniej lub bardziej zaawansowanego
rozkladu organizmu czlowieka, nie sa specjalnie admirowane. Nie
poddajac sie dyktatowi akademii czy polityki, spoleczenstwo Ameryki
chodzi ubrane - wykorzystuje wynalazek odrozniajacy malpy od ludzi.
Nie trzeba dlugo przypatrywac sie nagiemu homo sapiens, zeby
zrozumiec, jak wiele samozaparcia i dewiacji wymaga powstrzymanie
odruchu obrzydzenia. Fakt - czlowiek piekny nie jest, wbrew
zabobonnym twierdzeniom prorokow antykultury. Nudysci i naturysci
nie bez powodu maja zwykle kompleksy i zahamowania, dysleksje i
uczulenie na mydlo. Czego autorowi nie zycze, ale male ma szanse
wywinac sie spod stereotypu obskurnego piewcy obskurnej wiary w
cudowne moce dwuwymiarowego zobrazowania golej d...