Gość: rock
IP: *.starnettelecom.pl
19.12.03, 10:50
Typowy przykład prymitywnego umysłu urzędniczego. Przecież
wiadomo, kto wpisuje w dowody osobiste. Ktoś jest kierownikiem i
ponosi odpowiedzialność. Tylko, że w Polsce, jak urzędnik
namąci, to nie ponosi kary. Znam pewną Marzenę, która jak
dostała dowód osobisty, to dowiedziała się, że ma na imię
Marzenna, ponieważ 18 lat temu jakiejś urzędniczce wydawało się,
że Marzena to Marzenna i tak wpisała w papiery.