miimiimii 09.08.05, 10:14 boję się jak sobie poradzę z tak kruchą istotką, ale cieszę sie jak durna!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaminia76 a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 12:23 hej u ciebie 50 a u mnie 27 dni do wielkiego finalu))) niektore z forumowiczek maja jeszcze mniej, bo maja termin np na 1 wrzesnia, ja mam na 5 i zobaczymy czy nie bedzie sierpniowy Kubus, ide w czwartek na wizyte to sie przekonam czy przeczucia mnie nie myl;a, bo caly czas czuje ze zostane sierpniowka)) pozdrawiam Kaminia i Kubuś 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
miimiimii Re: a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 13:00 no to pewnie cieszycie się dużo dziczej niż my) a nie boisz się..? ja im mniej dni dzieli nas od spotkania naszym chłopcem, tym bardziej się cieszę, ale tez pojawia sie coraz więcej wątpliwości.. czy sobie poradzę, boję się popełnić jakiś głupi błąd.. a jak się czujesz..? podobno te ostatnie tygodnie są najcięższe pozdrawiam!) Odpowiedz Link Zgłoś
kaminia76 Re: a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 13:10 cieszymy sie bardzo i nie mozemy sie juz doczekac kiedy zobaczymy naszego synka)))))))))))))) jakos dziwnie jestem spokojna, porodu sie nie boje a bardziej dyskomfortu pologu ale nie bede sama, pomoze mi na poczatku moja mama no i mezus bedzie mial urlop i 6 tygodni bedziemy razem uczyc sie bycia rodzicami)) watpliwosci i obaw tez nie mam bo czekalismy na to dziecko dlugo i jest ono juz kochane i wyczekiwane przez cala rodzine, a ze ciaze znosze idealnie to i nie mam sie czego bac, ta ciaza wynagradza mi wszelkie wczesniejsze niepowodzenia koncowka mimo wszystko juz nie jest tak przyjemna jak drugi trymestr, weszlam juz w 9 miesiac i brzuch juz troche przeszkadza, czasami brakuje tchu, Maly sie rozpycha tak ze o malo mi brzuch nie peknie no i skurcze juz mnie nawoiedzaja kilka razy dziennie ale nie narzekam bo wiem ze ten trud bedzie zwienczony naszym slicznym malenstwem!!!zreszta wszystko jest dla ludzi i nie ma takiej rzeczy ktorej bym nie przetrzymala, troche klopotow powaznych juz w zyciu przezylam i nie zlamalo mnie to...no i moj wiek tez ma znaczenie, za rok wskoczy mi 30 na kark a to juz jest wiek dojrzalej kobiety ktora nie moze sie podlamywac byle czym!!!wiecej optymizmu i wiary w siebie!!!odpedzaj strachy od siebie a mysl pozytywnie!!! tego ci zycza kaminia i Kubus 37tc Odpowiedz Link Zgłoś
miimiimii Re: a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 14:40 .. no ja mam dopiero 92cm w brzuszku i też już nie jest lekko.. i boję się co będzie dalej, przecież to jeszcze 50dni.. no ja też bardziej niż porodu boję się tego, co będzie po nim.. no i wiesz, mam 23 lata, boję się że nie będe potrafiła odpowiednio zaopiekować się naszym chłopczykiem.. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 14:51 To u Ciebie jak u mnie. Też od dziś zostaje 50 dni. Właśnie dziś założyłam taki wątek na październiku, bo tam przeważnie pisuje, choć termin na 28.09, a Was głównie podczytuję. Też mam stracha, czy dam radę, czy będzie dobrze, i tego co będzie po porodzie. A z drugiej strony już bym chciała utulić córeczkę w ramionach. A w brzuszku u mnie już 107cm Pozdrawiam! Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
miimiimii Re: a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 15:00 oooo.. to nasz chłopczyk ma rówieśniczkę) co już kupiliście dla malństwa? my mamy raptrem klika ubranek, komodę do przewijania i butelkę gabermana. kompletnie jestem zdezorientowana z kwestii zakupów.. nie mam pojęcia jakie łóżeczko, wózek i całą resztę.. nie wiem nawet jakie ubranka kupować naszwemu ryjkowi, czy te dostępne tetraz nie będą za chłodne.. w jakim rozmiarze kupować ach.. tak bym chciała to wszystko wiedzieć.. Odpowiedz Link Zgłoś
miimiimii Re: a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 15:06 hehe, habermana. nie wiem na ile to słuszny zakup, a na ile tylko fanaberia.. zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 15:31 My mamy sporo ciuszków, ale to głównie dlatego, że zaopatrzyła nas w nie moja ciocia z Niemiec Ja dokupowałam kilka rzeczy w rozmiarze 62. Co do komody i łóżeczka - zamówione i czekamy na informacje ze sklepu, kiedy można odebrać. Wózka jeszcze nie zamawialiśmy. Butelki mam jakieś 2 małe Aventu. Mam jeszcze rożek. Remont zrobiony. Dzidzia będzie z nami w jednym pokoju ze względów lokalowych. Też mnie gnębi pytanie, czy dam sobie radę z taką małą, kruchą istotką? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 15:38 Przeczytałam właśnie Twój wątek w co ubrac Maluszka i muszę Ci powiedzieć, że ja mam taki sam dylemat co do ubioru spacerowego (bo jakoś to co Mała ma ubierać w domu wyraźniej mi się w głowie kreuje). A im więcej czytam tym bardziej skołowana jestem. Może mi się jeszcze coś rozjaśni w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
miimiimii Re: a ja prawie polowe tego co ty:)))))))) 09.08.05, 15:57 ) no mnie najbardziej wytrąca oglądanie ubranek.. w sobotę na przykład wybrałam się na zakupy z zamiarem wydanie sporej kwoty na ubranka dla naszego chłopczyka i.. wróciłąm do domu z niczym!! nie potrafiłąm na nic się zdecydowac.. bo a to jaki rozmiar, a to czy mu w tym będzie wygodnie, a to czy nie zmarznie, albo czy swię nie przegrzeje.. no byłam bliska płaczu i po prostu wróciłam do domu.. ubranka które już mam sa rozm. 50 i 56. boję się kupować, bo mogą sie okazać zarówno za małe, jak i za wieliie i chłopczyk będzie tonął w wielkich szmaciska, które kupi mu głupia mama.. umówiłam się na dzisiaj z mamą. liczę, że mi pomoże i uspokoi mnie trochę, bo wpadam w jakąś panikę.. Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine6 A ja mam.... 09.08.05, 17:13 19 dni do terminu!!!! Przy tym 50 wydaje mi sie strasznie duzo, nie moge sie juz doczekac,tyle mam obaw,mysli,ze chcialabym sobie zaczac radzic w realu...jakos to poukladac! Nie ukrywam,ze mam cykora-dwojka dzieci,sama w domu caly dzien, studia (dobrze,ze zaoczne).Oj chyba niejeden zdolowany watek tu zaloze Najbardziej boje sie pologu-pamietam co sie ze mna wtedy dzialo- bylam spuchnieta od placzu...Niby jestem przygotowana teraz na "wszystko",ale i tak nie jest mi latwiej... No to sie pouzalalam! Odpowiedz Link Zgłoś
gocha34 Re: okrągłe 50 dni!!:)))) 10.08.05, 02:28 Ja mam termin na 1 go września i nie mogę się doczekać. Też wydaje mi się ,że bedę sierpniówką,ale wolałabym po 20tym,bo oddadzą wtedy po remoncie MOJĄ porodówkę!!!!jeśli Dzidziuś się pośpieszy to jedziemy dalej. Jutro idę na ktg i usg. Zobaczymy jak tam wody płodowe,czy nie brakuje Małemu,no i w ogóle jak się czuje.Mam nadzieje że ok,bo rozpycha się w brzuchu.A mnie dopadła też bezsennośc,cóż przystosowujemy się do niedospanych nocy.Tak musi być .Dla maleństwa wszystko przygotowane,łóżeczko czeka,wózek też,jeszcze tylko babcia szyje pościel.Torba prawie spakowana,no i skurcze przepowiadające coraz częstsze.Starsza córeczka bardzo do mnie przyzwyczajona/pobyt na zwolnieniu/już powoli przyjmuje do wiadomości ,że mama na jakiś czas pojdzie bo szpitala ,żeby urodzić dzidziusia ale czuję ,że będzie jej smutno i to mnie najbardziej niepokoi.Babcia na pewno stanie na wysokosci zadania i utuli wnusię.Mąż długo pracuje,poza tym będzie moim kurierem na dowożenie rzeczy z domu,wiec myśle ,że Mała te kilka dni spędzi u Dziadków/w tym samym mieście/,jak zechce to będzie wracać z mężem do domu pod wieczór,ale wątpię.Jakoś te kilka dni rozłąki wytrzymamy,oby tylko było wszystko w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś