asik301
25.08.05, 21:12
cześć dziewczyny, chciałam sie z wami podzielić moją radoscią. 19.08
urodziłam mojego synka. Termin miałam na 4 września, ale odeszly mi wody i
trzeba było robić cesarkę. Synek wychodził pupą na świat. Maż mógł być ze mną
na sali więc było mi rażniej. Miało znieczulenie podpajęczynówkowe wiec
wszystko widziałam i mojego synka zaraz po wyjęciu z brzuch też. Jesteśmy już
w domu dochodzę do siebie i chyba już zapomniałam , że byłam w ciąży. Teraz
walczę z nawalem pokarmu i nieprzespanymi nocami, ale jest cudnie.