niunia64
08.12.05, 02:20
Moja cora ma 2 tyg., od kilku dni ma dziwne napady płaczu. Na poczatku
myślałam,że to nerwus (po mnie), bo jak dalam "cyca" to mijało. Jednak jakoś
mam podejrzenia co do tego, czy to nie jest kolka. Zdawało mi sie
kilkakrotnie, że w chwilach płaczu mała ma twzrdy brzuszek, ale nie wiem, czy
napina go płacząc, czy sam się taki robi. Jestem raczej na diecie, kupek mala
robi sporo, towarzyszą im zawsze gazy, pijam co 2 dni herbathe koprową. Jem
sporo jabłek (może za dużo?), grahamki z drobiową wędliną i gotowane mięsko z
ziemn. lub marchewką na obiad, czasem jakaś zupka, jogurt, serek, suchary,
maca, banany, sok rozc. Wydaje mie się , że dieta jest ok, skąd więc te jej
napady płaczu i jak mogę jej pomóc jeśli to kolka? Jak się przekonać, co to?
Pozdrawiam serdecznie.