justin301 19.05.06, 20:24 Asiu, przyczytałam o naczyniaku twojej małej. A wchodziłaś na forum Naczyniaki? Może coś ci tam doradzą? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia9617 Re: do asi 9671 19.05.06, 20:40 Witaj tak zerkałam na to forum, pisałam z lek. od naczyniaków tez z forum,polecił mi dobrego docenta onkologa, u małej powiedzieli mi,że szansa jest 50/50 ze się wchłonie ale na razie odpukać nic się nie dzieje i tak jakby powoli zaczyna sie wchłaniać , tak mi się wydaje, ale pojade na USG wiec bede mieć pewność Ale bardzo dziękuje Ci za zainteresowanie, byłam bardzo miło zaskoczona twoim postem ) Pozdrawiam Cie i twojego bobaska serdecznie Asia i Ewunia Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: do asi 9671 19.05.06, 22:43 Moje dziecko też ma - na pleckach. nie martw się. Ja byłam zalamana i kompletnie nie wiedziałam co to jest. Zauważyliśmy go dopiero po kilku dniach w domu. w szpitalu nam nic nie powiedzieli. Zacząl się wchłaniać. ciekawe tylko jak wygląda taki co juz się wchłonął - czy zostaje jakiś ślad. Wplacilam tez 40 zł podatku na to stowarzyszenie Wyrzykowskiego, bo stwierdzialm, ze soro się tak udziela to tak wypada. No i 40 zl na tego Kacperka z tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
aisza24 Re: do asi 9671 20.05.06, 11:18 czesc dziewczyny, moj synek tez ma naczyniaczka plaskiego pod noskiem, na razie nie widze, aby sie wchlanial, ale lekarze mowia, ze to moze potrwac nawet 4 lata. Asia, nie mam Twojego nr gg, formatowalam dysk i nie zapisalam, wiec moze Ty sie odezwij. Justin, podam ci moj nr, mozesz napisac jak sprawa wyglada z waszym naczyniaczkiem gg 1493654 Odpowiedz Link Zgłoś
sasza71 Re: do asi 9671 20.05.06, 14:56 filip ma naczyniaka jamistego w okolicy prawego lokcia,jest dosyc spory-jak dorodna truskawka.gdyby nie fakt,ze zlokalizowany jest w miejscu podatnym na urazy,nie przejmowalabym sie tym za bardzo,zreszta ostatnio mam wrazenie,ze naczyniak rosnie rowno z malym,wczesniej powiekszal sie zdecydowanie szybciej. pewnie tez doswiadczylyscie roznych koncepcji lekarzy na rozwiazanie tego problemu? ja nie umiem podjac decyzji co z tym dalej robic....? czekac az zacznie sie wchlaniac? ostrzykiwac glukoza,by zaczal szybciej wlókniec? pozwolic chirurgowi ciac? na lapisowanie-ponoc bardzo bolesne-nie chce sie zgodzic. Wy czekacie? Odpowiedz Link Zgłoś
aisza24 Re: do asi 9671 20.05.06, 15:55 Z tego co ja wiem, lekarze zalecaja czekac, az sam sie wchłonie. Ponoc 80% naczyniaków zanika sama,tylko ze to moze potrwac... Nie słyszalam o strzykiwaniu glukozy, a naczytalam sie juz bardzo duzo na ten temat. Chyba najlepiej pojsc do chirurga z Malutkim, niech lekarz oceni. ja chyba na twoim miejscu bym jeszcze poczekała, wycinanie wiąze sie chyba z narkoza, a to troche ryzykowne, no nie wiem, ja bym sie bala. cale szczescie, ze naczyniak Filipka z najduje sie w takim miejscu...u nas jest gorzej, choc powiem, ze przyzwyczailam sie do tej "plamki" u Malego Odpowiedz Link Zgłoś
renar78 Re: do asi 9671 20.05.06, 21:58 cieszę się że przeczytałam Wasz posty, bo może Wy mi doradzicie. Mój synek ma naczyniaczka na czole. Nie jest on bardzo duży,ale jest wypukły. Do tej pory czekałam czy zacznie się wchłaniać, ale jak na razie zrobił się tylko minimalnie jaśniejszy w niektórych miejscach. Na ostatniej wizycie u chirurga wyznaczono nam termin zabiegu na sierpień. Lekarz podjął taką decyzję z uwagi na o, że naczyniak jest w takim miejscu, że jest ryzyko podrażnienia, już kilka razy synek zadrapał sie albo uderzył w tym miejscu.A poza tym mam problemy z przyjęciem synka do żłobka. Jednak gdy usłyszałam o narkozie zaczęłam się zastanawiać. Naprawde nie wiem już co mam robić? Czytałyście może coś na temat wycinania naczyniaków, bo ja nic nie znalazłam.A może wiecie coś więcej na ten temat, bo ja jestem zielona. Moze podrzucicie mi jakiegoś linka. Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 renar 20.05.06, 23:08 Polecam ci forum Naczyniaki - napisz do wyrzykowskiego - załącz zdjecie - on doradzi, bo faktycznie moze to jest tak jak mówią o chirurgach, ze tylko by wycinali i cudowali - moze warto poczekać - na pewno coś ci doradzi - będziesz miała spokoj sumienia. Ja póki co mam taką koncepcję, że czekam. Zaczął się wchłaniać. Gdyby się okazało, ze nie trzeba z nim nic robić to nic nie będę robić a jak sie nie wchłonie to zacznę odkladać na laser. Odpowiedz Link Zgłoś
asmi7 Re: renar 22.05.06, 22:35 Ja też urodziam się z naczyniakiem jamistym na ramieniu. Wchłonął się, choć pozostał mi ślad przypominający siniaka, no i skóra w tym miejscu jest jakaś taka inna. Ale pewnie każy przypadek jest inny - Waszym dzieciaczkom życzę, aby szybko się wchłonął nie pozostawiając śladu. Odpowiedz Link Zgłoś