przepraszam jak powielam watek ale wrocilam niedawno do pracy i na nic nie
mam czasu wiec moglo mi umknac

moja jula ma od poniedzialku katar-teraz jest gestszy ale nie przechodzi
jakos-mimo homeopatow jakie jej podawalam
ile wasze maluchy mialy katarek?bo ja juz sie martwie zeby jaka wieksza
infekcja sie z tego nie zrobila-jak to splywa do gardziolka albo uszkow:

a w
niedziele chrzcinyw dodatku.p.s. goraczki ni ma