witajcie
jestem mamą 7 tygodniowego synka, którego karmie piersią. Codziennie odciagam
pokarm laktatorem. Kiedy w nocy moj synek przesypia 6,7 godzin nadmiar
pokarmu zamrazam. Zdarza sie, ze odciagam rowniez w dzien kiedy piersi bardzo
nabrzmieja a np po pol godzinie budzi sie moj glodomorek. daje mu moj
odciagniety pokarm butelka, czy np. wychodze z domu na dluzej, to wtedy tata
karmi maluszka moim pokarmem z butelki. Zdarza sie ze mojemu synkowi nie
wystarczaja dwie piersi to wtedy rowniez daje mu wczesniej odciagniety
pokarm.Zawsze mam w lodowce 'awaryjne' 120 ml.Czytajac rozne watki na forum
zastanawiam sie czy nie popelniam bledu stosujac taka taktyke. szczerze
mowiac jest mi z tym wygodnie, a co najwazniejsze moj synek jest zawsze
najedzony. Bardzo prosze o wasze opinie na ten temat bo zaczelam sie troche
niepokoic.Przepraszam za tak chaotyczna wypowiedz ale jestem teraz sama z
Kubusiem, ktory jest bardzo towarzyski