ja już psychicznie wysiadam, jeśli to tak objawia się pierwszy ząbek to po
całej szczęce odwiozą mnie to Tworek, no ale do rzeczy:
1. dziecię nie chce mleka, zjada po pół butelki i tym samym zmniejszyło
drastycznie swoją dzienną porcję...
2. dziecię od dwóch dni urządza ze zmęczenia/znudzenia/głodu/nie wiem czego
jeszcze takie potworne wycie, że w żaden sposób nie mogę go uspokoić, nie
pomaga kołysanie, bujanie, noszenie na rękach ani przytulanie, o pozostawianiu
samemu sobie nie ma w ogóle mowy, mamusia musi nad nim wisieć i patrzeć jak wyje
3. dziąsła jakby ma bardziej miękkie na dole ale jeszcze nic nie widać, jak mu
wsadzam do pyszczka taką szczoteczkę nakładaną na palec to gryzie potwornie...
czy to mogą być tak potwornie objawiające się zęby? pytam mam, których
dzieciom już się co nieco pokazało
ja zwariuję...
i jeszcze pobudki o 6 rano...
a było tak pięknie