Dodaj do ulubionych

potworne wycie...

07.08.07, 11:24
ja już psychicznie wysiadam, jeśli to tak objawia się pierwszy ząbek to po
całej szczęce odwiozą mnie to Tworek, no ale do rzeczy:
1. dziecię nie chce mleka, zjada po pół butelki i tym samym zmniejszyło
drastycznie swoją dzienną porcję...
2. dziecię od dwóch dni urządza ze zmęczenia/znudzenia/głodu/nie wiem czego
jeszcze takie potworne wycie, że w żaden sposób nie mogę go uspokoić, nie
pomaga kołysanie, bujanie, noszenie na rękach ani przytulanie, o pozostawianiu
samemu sobie nie ma w ogóle mowy, mamusia musi nad nim wisieć i patrzeć jak wyje
3. dziąsła jakby ma bardziej miękkie na dole ale jeszcze nic nie widać, jak mu
wsadzam do pyszczka taką szczoteczkę nakładaną na palec to gryzie potwornie...
czy to mogą być tak potwornie objawiające się zęby? pytam mam, których
dzieciom już się co nieco pokazało
ja zwariuję...
i jeszcze pobudki o 6 rano...
a było tak pięknie sad
Obserwuj wątek
    • maykaf Re: potworne wycie... 07.08.07, 18:55
      Ja juz myślałam ze to tylko mój tak wyje. Małemu wyszły już dwa ząbki na dole a
      on cały czas jeczy i wyje. Jak to jeszcze długo potrwa?. Do zobaczemia w
      Tworkach smile)
    • krystynacr Re: potworne wycie... 07.08.07, 21:34
      Mój Jasio też nieźle ćwiczy gardło i moje uszy wink i też od tygodnia odmawia
      jedzenia (poza cycem) sad Boję się, co z tego będzie a propos wagi i morfologii
      ... No i w dziąsłach widać takie białe. Zęby idą jak nic. Też się zastanawiam,
      ile to potrwa?
    • estel7 Re: potworne wycie... 09.08.07, 10:03
      ja w skrajnyvh przypadkach daje syrop przeciwbólowy - skutkuje - po co sie ma
      dziecko męczyć a mama wariować
    • misiaczek85 Re: potworne wycie... 09.08.07, 10:08
      mój ma to samo od 2-3 tygodni. drze się wniebogłosy, jakby go ktoś
      ze skóry obdzierał.
      i apetyt mniejszy, mleko niechętnie, zupki i owoce - krzywi się jak
      nigdy. i na dziąsełkach też widać 'coś' wink

      w ostateczności podaję małemu czopek Viburcol, troszkę pomaga.

      ale zwariować idzie.

      najgorsze są te wojny o jedzenie, czasem wymiękam - oddaję mężowi
      małego i wychodzę się rozładowac do drugiego pokoju big_grin
    • burzowa100 Re: potworne wycie... 09.08.07, 10:15
      ludzie jak sie ciesze ze nie tylko ja mam sajgon w domu.dziwecz\yny masakra totalna-zero jedzenia,marudzi,płacze.Ja chyba zeswiruje....
      co do dziaseł to ja nie umiem rozpoznac czy cos tam sie dzieje,kurna.....
      • 3aloczki mleka... 09.08.07, 10:27
        ...nie je już w ogóle, od poniedziałku, nawet w nocy... dzwoniłam wczoraj do
        pediatry się poradzić co ja mam z tym łubuzem zrobić, nie ma jeszcze pół roku i
        powinien jeść mleko jako tak naprawdę podstawowy posiłek no ale mam mu robić
        kaszki na mleku z owocami ze słoiczka i już, nie będę go zmuszała... zupki,
        deserki i kaszki na szczęście je chętnie, myślę, że duży wpływ mają jeszcze
        upały mi też się nie chce jeść, żywię się owocami i wodą smile
        • burzowa100 a ile ml zupki ci je? 09.08.07, 11:08

    • mamapoli3 Re: potworne wycie... 09.08.07, 10:33
      aż mi ciarki przechodzą jak to czytam...u nas jeszcze nic o zębach nie
      słychać,ale w takim razie kumuluje siły..
    • gosiak781 Re: potworne wycie... 09.08.07, 12:00
      hmmm u mnie az tak drastycznie jeszcze nie jest ale czasem odmawia jedzienia,
      wklada te raczki do buzi i zali sie ze go boli.
      wspolczuje Wam.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka