Dodaj do ulubionych

Zbędne gadżety

20.03.12, 17:01
Moje dzieci mają już ponad rok. Ostatnio analizowałam ten rok pod różnymi względami, między innymi zastanawiałam się ile kupiłam rzeczy które były zbędne, służyły nam tylko przez chwilę lub nie były użyte w ogóle. Macie takie? Bo ja niepotrzebnie wydałam pieniądze na:
- podgrzewacz samochodowy
- pojemniki na pokarm połączone z łyżeczką (do środka takiej tubki pakuje się zmiksowane jedzenie i po ściśnięciu tej tubki pokarm spływa na łyżeczkę)
- gryzaki siateczki
- poducha do karmienia- rogal
- puzzle na podłogę
- laktator ręczny (tylko elektryczny był w użyciu stale)
- karuzela z zabawkami nad łóżeczkiem
- nosidła gondolki
- usztywnienia do rożków
Myślę że sprzedaż i produkcja rzeczy "niezbędnych" dla młodych rodziców to intratny biznes. Szczególnie dobrymi klientami są rodzice którzy stali się nimi pierwszy raz smile
Obserwuj wątek
    • nannyjo32 Re: Zbędne gadżety 20.03.12, 17:26
      mysle ze masz racje, ja tez musze przyznac ze 1 rok byl najdrozszysmile teraz zanim cos kupie mysle 5 razy czy rzeczywiscie ta rzecz jest tak potrzebna.
    • multimama.pl Re: Zbędne gadżety 20.03.12, 17:57
      rzeczy niepotrzebnie kupione w moim wypadku to:
      nosidełka
      śliniaczki - używałam tetr, jakoś częściej były pod ręką
      karuzela - hmmm, parę razy użyłam, ale myślę, że śmiało mogłam jej nie mieć
      łóżeczko z funkcją kołyski
      moskitiera na wózek
      • mommy_of_twins Re: Zbędne gadżety 20.03.12, 19:17
        "łóżeczko z funkcją kołyski"

        Mnie funkcja kołyski bardzo się przydała dla jednego maluszka. Dla drugiego była zbędna smile
        • gosiaczekk6 Re: Zbędne gadżety 20.03.12, 21:14
          Myslę, że ciężko nie kupić czegoś zbędnego...
          Każde dziecko jest inne. Moje dziewczynki karuzelek używają bardzo często, są wręcz niezbędne smile.
          Nie wykorzystałam:
          - usztywnień do rożków
          - foczki do kąpieli
          - czapek kąpielowych
          - niedrapek.
          • asia-81 Re: Zbędne gadżety 20.03.12, 22:42
            Mi przy synku karuzela z funkcją projektora bardzo się przydała. Zasypiał sam w swoim łóżeczku i czasem jak miał kłopot i brzęczał przy zaśnięciu włączałam mu samą funkcję kręcących światełek na suficie i odpływał patrząc na te latające światełka. Także teraz też na pewno sobie takie sprawię dla bliźniąt. Ysztywnienia do rożków również uważam, że są zbędne i niewygodne. Łapki niedrapki używaliśmy tylko i wyłącznie w szpitalu, po powrocie do domu obcieliśmy pazurki i nie były już potrzebne. Reszta uważam jak koleżanki wyżej.
            Co do laktatora miałam ręczny i nie ma porównania jak jest z elektrycznym, więc nie mam zdania, wydawał mi się ok - jak na ręczny.
            A co uważacie o otulaczkach? Przy synku nie miałam, a teraz się zastanawiam...
        • lolamama Re: Zbędne gadżety 27.03.12, 10:57
          mommy_of_twins napisała:

          > "łóżeczko z funkcją kołyski"
          >
          > Mnie funkcja kołyski bardzo się przydała dla jednego maluszka. Dla drugiego był
          > a zbędna smile

          U mnie tak samo, a i moskitiera była przydatna, bardzo (urodziły się latem a ja ze starszakiem na placach zabaw biegałam więc i maluchy na dworze były długo), za to dla starszaka nie była przydatna - on urodził się jesienia i jak zaczęło się robic ciepło to w wózku nie siedział.
    • anna_sla Re: Zbędne gadżety 22.03.12, 18:19
      hehe.. ja nie wydałam za dużo na zbędne rzeczy, bo wiedziałam już co jest tak naprawdę zbędne (bliźniaki to moje drugie dzieci, a przy pierwszym byłam biedna jak mysz kościelna big_grin i ograniczałam wydatki). Ja tak wprawdzie wydałam tylko niepotrzebnie na łączniki do wózków, bo wcale ich tak dużo nie używałam.
      • anna_sla P.S. 22.03.12, 18:35
        zapomniałam tylko dodać, że ogólnie kupiłam bardzo dużo rzeczy, ale wszystkie były intensywnie eksploatowane. Od leżaczków, karuzel począwszy po nosidełka itd.
      • bweiher Re: Zbędne gadżety 24.03.12, 17:19
        U mnie podobnie jak u anny bliźniaki to moje kolejne dzieci(pierwszy syn miał 5 lat jak się bliźniaki urodziły) ale też się parę takich rzeczy zdażyło.
        -butelki Lovela z łyżeczką-badziew niesamowity i chyba glówna wtopa
        -foczka do kąpania-o wiele łatwiej mi było dzieciaki trzymać
        -maty na podłogę-dzieciaki jakoś sie tym nie interesowały
        -karuzela-dobrze że tylko jedna miałam tongue_out
        ogólnie jak u dziewczyn wyżej,niedrapki nieużywane,nożyczki nie używane(wolałam cążki).
    • dzela-226 Re: Zbędne gadżety 25.03.12, 22:23
      Leżaczki.Wszędzie w końcu i tak jeżdziłam z fotelikami(Jane-matrix i rebele,używane zamiennie),młode je uwielbiały,spędzały w nich sporo czasu.Leżaczków nie użyłąm ani razu.Szybko się ich pozbyłam
      • lolamama Re: Zbędne gadżety 27.03.12, 11:01
        leżaczków nie miałam - podłogowe dzieci mam, a jak byla potrzeba to były w fotelikach samochodowych.
        karuzela (miałam po starszaku) niepotrzebna, ale przy starszaku przydała się.
        mata na podłogę (piankowa) bardzo się przydała - też na balkon ja wystawiam np. jak starszak się kąpie w baseniku. dla maluchów - kolorowa, ciekawa. to sobie chwale.
        rogal do karmienia - przydał się, ale na krótko, teraz do innych celów uzywany jest.
        • asia-81 otulacze... 27.03.12, 13:34
          Przy synku nie miałam, spał w rożku póki się mieścił.a teraz kuszą mnie te otulacze... Przydały wam się???
          • wuika Re: otulacze... 28.03.12, 10:52
            U mnie się nie przydały sad
            • lolamama Re: otulacze... 28.03.12, 11:38
              u mnie tez nie
    • bluemka78 Re: Zbędne gadżety 31.03.12, 12:32
      Ja nie popadlam w manie zakupów prawie wcale więc ze zbędnych rzeczy to tylko podgrzewacz do butelek kupiłam. Może i by sie przydał, gdyby podgrzewać to mleko jakos szybko, ale jakbym miała czekać to by sie dzieci zawyly. Szybciej było podgrzewać w kubku z gorąca woda.

      Niepotrzebne były mi rozki i jakieś koldry i poduchy, ale to było w zestawie z lozeczkami więc nie były kupione specjalnie.

      Jeszcze laktator ręczny, kupiony na wyprawke. Przydałby sie gdyby było jak planowałam, ze karnie piersią i tylko do nawalu by był. Ale karmienie piersią nie wyszło i potrzebowałem pobudzić laktacje czymś lepszym więc kupiłam elektryczny.

      To tyle, reszta zakupów była udana.
      Dziewczynom podobały sie karuzele, każda inna. Jednej do teraz używają, włączają sobie same i sie cieszą. Bujaczki strzał w 10.

      Trochę niepotrzebnych slicznych ubranek, ktore okazały sie mało wygodne w zakładaniu więc nieużywane były.

      A jednak mam coś nietrafionego, butelki dr Brown. Bez sensu kupione i nieużywane. Niewygodne w użyciu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka