Dodaj do ulubionych

Odporność po ospie

16.02.13, 21:35
Dziewczyny!

Pomocy sad

Moi chłopcy - 6 lat - w listopadzie przeszli ospę.

Od tego czasu niemal non stop chorują. Obecnie chodzą do zerówki w szkole. Do listopada było w miarę - może ze 2 - 3 niegroźne wirusówki. Ale po tej ospie to jakiś koszmar jest. Tydzień w szkole - później tydzień w domu. Owszem - od drugiego roku życia sporo chorowali. Ale ostatnio była duża poprawa. W pięciolatkach najgorzej było zimą. Ale później wszystko się unormowało i było kilka takich miesięcy, że mieli 100 % frekwencji.

Jednak to co się dzieje teraz, zaczyna mnie pomału przerastać sad

Lekarze uprzedzali mnie, że ospa mocno obniża odporność, ale czy to możliwe żeby aż tak?! I to po prawie 3 miesiącach?

Pliz - pocieszcie mnie...

Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • doti0081 Re: Odporność po ospie 17.02.13, 11:44
      Moje dzieciaczki też przechodziły ospę w listopadzie.....syn 11lat pierwszy potem bliźniaczki ponad dwa lata.
      Dziewczyny są zdrowe ani raz nie zachorowały po ospie a syn już czwarty raz jest chory....w każdym miesiącu łapie jakąś infekcje i ja myśle że to zależy od odporności dzieci tak mi zresztą lekarz powiedział.Syn od dziecka był chorowity ciągłe anginy jakieś wirusy itp. Dziewczynki są całkiem inne prawie nie chorują fakt że jeszcze nie chodzą do przedszkola ale mają duży kontakt z dziećmi przedszkolnymi prawie każdego dnia.
      Syn przed ospą w czerwcu brał zastrzyki na zwiększenie odporności już we wrześniu złapał jakiegoś wirusa potem ospa i dalsze infekcje
      Ja jak byłam mała też tak miałam mama ciągle wspomina zresztą sama pamiętam........ wszystko się unormowała dopiero gdzieś koło 15-tego roku życia potem przestałam chorować i do dziś miałam może jakieś dwie infekcje za tyle lat.
      Pewnie Cię nie pocieszyłam sama mam doła bo piąta klasa a syn więcej czasu spędza w domu jak w szkole
      Ja sobie ciągle myśle że już prawie wiosna potem lato to może bedzie lepiejsmile
      • nochalopagus82 Re: Odporność po ospie 17.02.13, 11:56
        Doti - wielkie dzięki - pocieszyłaś mnie i to nawet bardzo, bo już myślałam, że tylko moje dzieci tak chorują smile

        Ja jako dziecko też dużo chorowałam - ale jakoś koło 5 -6 lat już było zdecydowanie lepiej.

        Obecnie wszyscy wokół mogą być chorzy, a mnie nic nie rusza wink I tak jest od lat.

        Czasami to się już zastanawiam, że może robię coś nie tak i stąd te ciągłe choroby...

        Ale jak przychodzi wiosna i lato to zapominam w ogóle co to choroby i nie oszczędzam chłopców jakoś specjalnie. Dużo jesteśmy na powietrzu i nawet jak coś się przyplącze, to jakoś się nie rozczulam i w sumie mija szybciej niż się pojawiło smile

        Ale zimą to jakaś istna masakra jest. Przed wyjściem z domu 3 razy się zastanawiam czy pogoda odpowiednia, czy dobrze ubrani... Paranoja wink

        Tak czy siak, rzeczywiście wiosna coraz bliżej i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej.

        Dużo zdrówka życzę!
    • pajesia a gdyby im tranu zapodać? 17.02.13, 23:08
      jak w temacie: a gdyby im tranu zapodać? albo jakichś witaminek z vitD3? i niech się koniecznie wysypiają i przeganiają trochę po dworze?
      ta moje oko to powinno im pomóc w odbudowaniu odporności...
      w naszym p-kolu dzieci różne miały konsekwencje przechorowania ospy
      nie mam doświadczenia na własnych dzieciach - bo zaszczepiłam
      sama pamiętam, z własnego dzieciństwa raz za razem byłam chora: ospa wietrzna, odra, różyczka, wszystkie "krościate" choroby... porażka
      • nochalopagus82 Re: a gdyby im tranu zapodać? 17.02.13, 23:21
        Tranu nie dajemy, bo zamiast tego dostają coś takiego:

        www.omegamed.pl/index.php?id=58
        Poleciła nam to pediatra, która najpierw przetestowała specyfik na swoim dziecku wink

        Oprócz tego, od grudnia wspomagam ich probiotykami.

        Co do wysypiania, to staramy się pilnować by szczególnie w tygodniu spali te minimum 10 godzin (chodzą spać koło 21:00, a wstają ok. 7:00).

        Najgorzej jest z przeganianiem po dworze. Za uszy ich trzeba wyciągać niemalże wink Ale wyciągamy, bo wiadomo, że to dla ich dobra. W tygodniu, jak już pojawią się w szkole, wychodzą razem z klasą. Mają bardzo fajną nauczycielkę, która o wietrzenie dzieciaków bardzo dba i musi być naprawdę paskudnie na dworze, żeby z dziećmi nie wyszła. Poza tym, jak nic im nie dolega - 3 x w tygodniu biegają na treningi piłki nożnej.

        Dzisiaj rozmawiałam z koleżanką, której córka jest w wieku moich chłopców i prawie równocześnie z nimi przechodziła ospę. Kumpela pocieszyła mnie, że jej córka obecnie siedzi w domu z anginą, a od ospy to już chyba jej trzecia infekcja z kolei. Nie ukrywam, że trochę mi ulżyło wink

        Poza tym poszperałam trochę w internecie i w wielu miejscach wyczytałam, że ospa osłabia odporność czasami na 3 miesiące. W ekstremalnych przypadkach, rekonwalescencja może trwać do pół roku sad

        U nas jeszcze nie jest tragicznie, ale momentami czuję się jak mama dwulatków, przy których strach kichnąć wink

        Pozdrawiam i niezmiennie życzę wszystkim dużo zdrowia.

        I byle do wiosny...
        • pajesia Re: a gdyby im tranu zapodać? 18.02.13, 22:52
          Omegamed jest super. Dobrze, że się wysypiacie i w ogóle...
          Zatem meliski kochana i pomyśl, co zasadzisz na balkonie, bo wiosna blisko (nie ma to jak odwrócenie uwagi, prawda? wink ) , a dzieciaki powrócą do siebie, tak jak dziewczyny piszą smile
          trzymaj się :tak:
          • nochalopagus82 Re: a gdyby im tranu zapodać? 18.02.13, 22:57
            Dzięki raz jeszcze za słowa otuchy - dla mnie bezcenne smile

            Z tymi kwiatkami, to nie pomyślałam w sumie - a balkon mam duży i aż się prosi o zagospodarowanie.

            Ogólnie to nigdy jakoś nie przepadałam za zimą, ale w tym roku wybitnie dała mi w kość. Dlatego wypatruję wszelkich bocianów i innych kaczek, bo tylko wiosna może mnie uratować smile

            A co do melisy jeszcze, to momentami mam ochotę taką sproszkowaną nosem wciągać dla lepszego efektu wink Ostatecznie kupię sobie kilogram Persenu i jak mi nie pomoże, to dzieci zacznę faszerować wink

            Pozdrawiam serdecznie!
    • agnrek Re: Odporność po ospie 18.02.13, 12:17
      Po ospie jest tak zwany dół immunologiczny i wydaje mi się, że cokolwiek byś nie robiła, to chorować będą. U mnie ospa przeszła bardzo lekko (były szczepione jedną dawką), ale zaraz za nią plątały się choroby z zapaleniem oskrzeli na czele.
    • ciri_77 Re: Odporność po ospie 18.02.13, 12:30
      Moje miały ospe we wrześniu i potem cały rok chorowały w schemacie 3-4 dni w przedszkolu, 2-3 tyg w domu. Minęło dopiero wiosną, potem latem były dłuższy czas nad morzem i stopniowo wszystko sie unormowało (teraz są w pierwszej klasie, do tej pory mają po 2 dniach nieobecność z powodu infekcji żołądkoweji)

      Nasza lekarka lojalnie ostrzegała, ze po ospie nastepuje znaczny spadek odporności i radziła sie nei przejmować, tylko przetrwac, gdy zrobiło sie ciepło i sezon grypowo-kataralny minął, to dziewczyny odporność odbudowały. Tak więc - byle do wiosny smile
      • nochalopagus82 Re: Odporność po ospie 18.02.13, 23:04
        Mam nadzieję, że i u nas wreszcie się wszystko unormuje.

        Teraz mijają 3 miesiące odkąd Chłopcy mieli ospę, więc w najgorszym wypadku, jesteśmy w połowie drogi ku równowadze immunologicznej wink

        W sumie, to z dwojga złego, cieszę się, że ospa już za nami i to teraz, kiedy Chłopcy są w zerówce. Jak sobie pomyślę, że równie dobrze mogli zachorować rok później, to aż mi się słabo robi... Bo w pierwszej klasie, przy takiej frekwencji było by mi średnio do śmiechu.

        A tak, to tylko tyle, że "kiblują" enty dzień w domu. Ale na dobrą sprawę, to ich to już chyba nawet jakoś specjalnie nie martwi. Tylko my z mężem, dwoimy się i troimy, żeby opiekę zorganizować uncertain

        Nic to - do wiosny już chyba bliżej niż dalej - damy radę! Nie takie rzeczy... wink

        Pozdrawiam ciepło i wielkie dzięki za odpowiedzi!
    • Gość: Monika Re: Odporność po ospie IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.14, 21:59
      Mój 4-letni syn zachorował na ospę 2 m-ce temu. Od tamtego czasu jest chory non stop, ciągły katar, kaszel, zapalenie uszu, gardła. Podałam już mnóstwo leków na uodpornienie i nic sad Przed ospą był w miarę odpornym dzieckiem.
    • dzieciaczki-3 Re: Odporność po ospie 28.04.14, 22:24
      Moja córka miała ospę w wieku 3 lat, a bliźniaki miały ok 5 miesięcy wtedy. Chorowali w odstępie 2 tyg, ostatni miał ospe i równocześnie zap. płuc., doszła astma. I tak się posypały choróbska, że 2 lata mieliśmy wyjęte z życiorysu sad( Mniej więcej po roku chorowania pojechaliśmy do Rabki i dopiero tam powiedzieli mi, że ospa obniża odporność na ok pół roku, ale u moich dzieci był taki ciąg, że nie mogli się z tego poddzwignąć. Stosowałam różne preparaty, ale wówczas nic nie działało sad(
      • dzieciaczki-3 Re: Odporność po ospie 28.04.14, 22:25
        dopiero teraz zobaczyłam, że wątek nieco nieaktualny smile
        • Gość: Wiolka Re: Odporność po ospie IP: *.play-internet.pl 30.04.14, 23:46
          no właśnie, ja teraz jestem w trakcie po ospie, u 6 letniej córki-miesiąc i 7 miesięcznej córki -2 tygodnie,tak się boje powikłań, sama nie wiem jak już mam się zachowywać by nie chorowały....dziś starsza zaczęła się na ból brzucha skarżyć i ma 37,7 stopni....
          • dotty20 Re: Odporność po ospie 04.05.14, 23:16
            Witajcie, pidbijam temat bardzo chętnie poczytam.
            U nas historia ospowa straszna.
            Przyniosła córka 4 latka chorowała łagodnie, w trakcie jej choroby mąż był zakatarzony ,sprzedał katar 2,5 mies. Synkowi, trafiliśmy do szpitala po 7 dniach kataru z zap.oskrzeli i bakteriami Hib i zap.spojowek, leczony dozylnie 10 dni.
            Wróciliśmy wvsrode w czwartek ja jako 29 latka dostslam drugi raz w życiu ospy (lekarz opisał to jako mało przeciwciał i osłabiony organizm od karmienia piersią ) przechodzę strasznie wysoka tempa,ciało obsypane całe, ból stawów itp.
            Po 2 dniach dostał mój synek 2,5 mies i o niego się martwie najbardziej, obsypany równo, tempa 38 i jest osowialy, boję się o niego bo jest osłabiony po szpitalu a tu od razu bomba z ospa, a dziecko naprawdę jeszcze małe...
            Boimy sie spadku immunologicznego i u córki u mnie i maluszka.
            • pajesia Re: Odporność po ospie 12.05.14, 12:57
              to masz bigos... sad
              słuchaj zaleceń lekarzy zatem i ewentualnie miej w planie wyjazd na leczenie klimatyczne - może typu Rabka czy nad morze wink też raczej po konsultacji z kimś, kto wie, bo leczenie takiego maluszka jakiego masz, to wyzwanie, to zrozumiałe. Trzymam kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka