Dodaj do ulubionych

urlop z bliźniakami

01.08.04, 22:48
Witam wszystkich!
Czy ktoś z Was był na urlopie z 1,5 rocznymi bliźniakami? chętnie
wybralibyśmy się z mężem z dziećmi na taki urlop za granicę (Grecja,
Hiszpania lub Portugalia) , gdzie jest ciepło, baseny, etc. chyba lepiej
lecieć samolotem niż kilkanaście godzin jechać samochodem? pytanie tylko czy
powinniśmy jeszcze zabrać babcię, czy opiekunkę (jeśli opiekunkę to jak ją
rozliczać, czy tylko zafundować jej wyjazd, czy jeszcze extra zapłacić?).
Co myślicie?
widziałam na stronach trojaczków, całą rodzinkę z babcią w Turcji -dla mnie
rewelacja, tylko nie jestem pewna w jakim wieku były dzieci???

Pozdrawiam serdecznie'
Asia, mama Oleńki i Mateuszka (04.02.2003)
Obserwuj wątek
    • kamila_trojaczki Re: urlop z bliźniakami 06.08.04, 21:51
      Witaj
      Zgadza sie iż była z nami babcia w Turcji, ale nie tylko jako pomoc, ale
      rownież warunek do bezplatnego przelotu smile Nasze bable sa z 19 listopada 2002
      roku wiec odrobine starsze. Przed wylotem odrobine sie obawialismy jak to
      bedzie oraz jak one to zniosa, ale teraz oboje stwierdzamy iz bylo super smile, a
      i dzieciakom sie bardzo podobalo.
      Byla to ostatnia szansa na bezplatne wczasy dla naszych dzieciakow sad, chociaz
      wiele biur podrozy pomimo twierdzenia iz pobyt jest bezplatny dolicza szereg
      roznych oplat co powoduje, ze za przyjemnosc bezplatnych wczasow trzeba jedynie
      zaplacic oplaty w granicach 200zl od dziecka (chcieli i wiecej) my znalezlismy
      oferte z Neckermanna gdzie faktycznie za dzieci nie placilismy nic (0 zl), a i
      cena wczasow byla nizsza niz w Triadzie lub JetTouristic.
      Szukajcie dobrej oferty, a jak mozecie korzystajcie z Last Minute.

      p.s. Postaram sie w najblizszym czasie cos napisac wiecej o pobycie, ale ciagle
      brakuje czasu sad

      Pozdrawiam Piotrek smile w zastepstwie Kamili
      Aleksandra, Dominik i Julia (19.11.2002)

      trojaczki.net
    • joanar5 Re: urlop z bliźniakami 07.08.04, 19:57
      Witam Piotrka i Kamilę!
      Miło, że się odezwaliście. Będę wdzięczna za szczegóły (np. jak sobie
      poradziliście z bagażem, jak dzieci spały ? w łóżeczkach czy z Wami? no i
      najważniejsze jak zniosły przelot?).
      Moje urwisy ostatnio zaczęły marudzić podczas dłuższych jazd samochodem więc
      już sama nie wiem jak by to miało wyglądać w samolocie smile))
      jak myślicie warto zabierać babcię lub opiekunkę, czy wystarczy że pojedziemy
      sami z dwójką???? jak wiadomo w obu sytuacjach są plusy dodatnie i plusy ujemne
      jak to ktoś kiedyś powiedział smile))

      ps też z reguły jeżdziliśmy z Neckermana i nigdy nie było żadnych wpadek z
      powodu organizatora

      Trzymajcie się , pozdrowienia
      Asia (mama Mateuszka i Oleńki 04.02.2003)
      • kamila_trojaczki Re: urlop z bliźniakami 08.08.04, 21:27
        Witaj Asiu!
        Bagazu mielismy sporo dwie duze torby + troche rzeczy w babci bagazu smilesame 2
        paczki pampersow, kompieluszek,kocyki x 3 mase pompowanych artykolw (basenik, 3
        lodeczki, sloiczki z jedzonkiem (tylko deserki, obiadkow nie jedza) mleko
        wproszku ok.10 szt.itp....
        Podczas lotu bylo nie najgorzej pokazywaly na uszka pewnie im sie przytykaly,
        pily herbatke lub ssaly smoczka. Ola ma chorobe lokomocyjna wiec przed startem
        dostala lokomotiw i spoko. Dominik sie troche denerwowal poniewaz lecielismy w
        godzinach snu moich dzieci wiec wszytskie byly senne i troche marudne. Na
        powrocie bylo lepiej bowiem obsuga samolotu wlacznie z pilotem byla
        zafascynowana naszymi dziecmi i dala pomimo innych miejsc przydzielonych w
        odprawie miejsca o wiel lepsze na samym przodzie w sumie 6 w rzedzie. Dzieci
        wiec swobodnie mogly sobie chodzic i zagladac co stewardesy robia co zajelo
        cala podroz. Plakaly jedynie przy ladowaniu.
        Dodatkowa osoba oczywiscie zawsze sie przyda jednak nie bedzie napewno problemu
        jesli wybierzecie sie we dwoje. Jakby nie liczyc u nas tez jedna para rak na
        jedno dziecko, czasem babcia szla sobie na plaze a my przy basenie zostawalismy
        z cala trojka. Jednak to wszytsko zalezy od Twojego meza tzn, czy dobrze sobie
        radzi z dziecmi (moj czasme jest za wolny hiii, ale pozatym idelany tatus i
        maz smile Najgorzej bylo na stolowce dzieci sa na etapie samodzilnego jedzenia
        wiec czasem ciazko bylo w spokoju cos przegrysc raczej wszystko musilao sie
        odbywac na szybko. Prosciej by bylo gdyby dzieci nie jadly normalnych posilkow
        tylko sloiczki wowczas jedno z nas by zostawalo w pokoju na czas kolacji i
        bysmy sie zmieniali. Byli ludzie z jednym malenkim dzieckiem i na stolowke
        przychodzili oddzielnie bo tak faktycznie jest prosciej przynajmniej kazde z
        nich w spokoju moglo zjesc,ale to oczywiscie kwestia organizacji.
        Dzieci spaly z nami a raczej my z niemi bo zajmowaly wielkie lzoko a zasadzie 3
        duze materace nie stety nie mili lozeczek turystycznych. Moje dizeci uwielbiaja
        swoje lozeczka, ale z nami takze lubia spac. Dlugo nie mogly zasnac wsciekaly
        sie do upadlego na tych materacach i tak pzrez 14 dni. Obawialismy sie ze
        bedzie problem w domu do powrotu spania o noramlanych porach 19h i do spania w
        lozeczkach, ale nic podobnego od razu wszystko bylo ok.
        Ten urlop byl pierwszym urlopem z dziecmi byl inny niz wyjazd we dwoje smile nie
        byl to odpoczynek a raczej intensywne spedzienie czasu- urlopu takze przyjemny
        oczywiscie. Wszystko dostosowane do dizeci i ich potrzeb ale tak to juz jest smile
        Ps. piasek na plazy zbyt goracy sad wiec koniecznie hotel z basenem.
        Acha babcia chodz oczywiscie jest przecudowna itd.. czasem byla jednak zbyt
        zdenerwowana i jak to bacie zanadto opiekuncza. smile
        Nie zawachalabym sie pojechac z dziecmi TROJKA sama z mezem np.w gory bylismy
        na weekend (2dni z noclegiem) w Zakopanym nawet morsie oko zaliczylismy. Dwoje
        dzieci jechalo w jednym pojedynczyw wozku obladowanym klamotami i jedno w
        zwyklej parasolce. Dojechalismy do polowy a reszte trasy pokonalismy wszyscy i
        ze wszytkim na wozie konnym. Echhh ale sie rozpisalam, taka juz ze mnie
        gadula smile
        Serdecznie pozdrawiam Kamila z mezem Piotrem i spiacymi aniolkami Aleksandra,
        Dominikiem i Julia 2002,11,19 Wroclaw
        www.trojaczki.net
    • aga10010 Re: urlop z bliźniakami 09.08.04, 09:18
      Witaj
      Wszystko zależy od was rodziców i dzieci oczywiście też. My pierwszy raz
      wyjechaliśmy na tydzień ze znajomymi gdy trojaczki miały 3 miesiące a Kuba
      niecałe 2 lata, potem byliśmy jeszcze na jednym wyjeździe i zdecydowaliśmy się
      pojechać na wakacje. Pojechaliśmy sami z czwórką dzieci. Trojaczki miały 10
      miesięcy, Kuba niecałe 2,5 roku. Byliśmy nad morzem polskim 2 tygodnie. Dodam,
      że mieszkamy w górach, więc podróż tam trwała 12 godzin. Jechaliśmy nocą, cała
      czwórka zniosła drogę rewelacyjnie - wszyscy spali, jedyny problem to postoje,
      jak stawaliśmy dzieci się budziły - staraliśmy się więc nie stawać. Dzieci morze
      przyjeły z entuzjazmem, zwłaszcza Kuba. Gdy zobaczył plaże powiedział: Kuba chce
      jeżdzić na sankach.
      Sami widzicie wszystko zależy od tego do czego dzieci są przyzwyczajone i na ile
      my rodzice mamy siłę. Bo tak jak pisała Kamila, dla nas to nie był wypoczynek,
      tylko zmiana otoczenia i wyjście do ludzi, a to i tak dużo.
      Pozdrawiam Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka