Dodaj do ulubionych

chorowanie bliźniaków

IP: *.* 06.08.02, 16:47
Mój Kamiś jest chory - ma gorączkę (38,4), nie spada mu nawet po czopkach. Poza tym NIC mu nie dolega, jest dosyc pogodny, nie marudzi specjalnie, normalnie je. Jędruś jest zdrowy. Istnieje prawdopodobieństwo, że 3 tygodnie temu zarazili się ospą. brr. teraz czekam na wysypkę... Mam pytanko: jeśli to nie ospa, oczywiście, jak chorują Wasze bliźniaki??? Czy zawsze razem? Jedno zaraża się od drugiego? Wiem, że ospę to raczej złapią razem... pozdrawiamasiaT
Obserwuj wątek
    • Gość: AgnieszkaG. Re: chorowanie bliźniaków IP: *.* 06.08.02, 21:46
      Asiu, może Kamilkowi idą ząbki i dlatego gorączkuje.Ja miałam horror teraz na działce Michaś miał rozwolnienie 4 dni (woda!), jak on skończył Kubuś zaczął wymiotować 2 dni, jak skończył wymiotować to dostał rozwolnienia, a jak chorują to przeważnie na zmiany, nawet katarem się nie zarażają.Pozdrawiam,Agnieszka
    • Gość: Agnieszka_J. Re: chorowanie bliźniaków IP: *.* 06.08.02, 21:48
      Asiu, uprzedziłaś moje pytanie, właśnie chciałam o tym napisać, bo sama jestem ciekawa, jak jest u innych. U nas do tej pory bywało tak, że zawsze pierwsza chorowała Weroniczka, która jest mniejsza i może nieco słabsza od Julki. Brałam ją do lekarza, dostawała zestaw leków, jeśli konieczny był antybiotyk, prosiłam o przepisanie go w dwóch egzemplarzach, bo na ogół ( tak w 60%) za kilka dni tak samo zaczynała chorować Julka, przy czym dawałam jej przez cały czas choroby siostry wapno w syropku i zwiększoną dawkę witaminy c - zdarzyło się jej nie chorować.Ostatnio infekcję pierwsza miała Julka - przez trzy dni gorączka pow. 38 stopni i czerwone gardło, na czwarty dzień wysypka - była to pewnie trzydniówka. Weronika o dziwo nie zaraziła się. Różne więc to bywa.Może u Was nie ospa, ale trzydniówa? Agnieszka J.
      • Gość: asia_t Re: chorowanie bliźniaków IP: *.* 07.08.02, 10:05
        moze to trzydniowka... w nocy mial 39, teraz troche spadlo, ale po panadolu... poza tym nic mu nie jest. wiec zobaczymy, ide na wszelki wypadek do lekarza. pozdrowionkaasiaT
        • Gość: Iwona_P Re: chorowanie bliźniaków IP: *.* 07.08.02, 12:29
          Nasi chłopcy chorują prawie w 100% jednocześnie. PRAWIE, bo raz udało mi się ocalić Bartka od zarażenia okrutną anginą. Podawałam Cebion w „dawce uderzeniowej”- nie wiem czy to akurat pomogło. Może. Infekcje wirusowe dróg oddechowych, trzydniówka etc.- podwójnie. Najgorzej wspominam rotawirus, który był istnym koszmarem. Najpierw Michał, na drugi dzień Bartek. Obaj w szpitalu. Mimo iż staram się izolować chłopców od siebie podczas infekcji- niestety: łapią od siebie wszystko. Kiedy byli młodsi , problemem była wymiana smoczków- nie byłam w stanie nad tym zapanować. Ostatnia infekcja (przeczekana angina, bez antybiotyku) też była razy dwa. Wczoraj miałam kłopot troszkę inny, za to pojedynczy- Michał złapał kleszcza. Usunęliśmy potwora, ale ja i tak panikuję. Zobaczymy. Był mikro, ale wnikliwie obserwuję miejsce ukąszenia. Nie wiadomo, czy nie wylądujemy u lekarza.
    • Gość: XXL Re: chorowanie bliźniaków IP: *.* 08.08.02, 20:22
      Asiu, Twoje dzieciaczki chyba są za małe na ospę. Podobno dzieci karmione piersią i te do 1-go roku życia bardzo rzadko chorują na tę chorobę. Ospa wysypuje się około 2 tygodnie po zarażeniu. Moi chłopcy mieli ospę oddzielnie, najpierw Kuba potem za 2 tygodnie Michał, ale dopiero jako 4 latki. Pozdrawiam . Mija
      • Gość: asia_t Re: chorowanie bliźniaków IP: *.* 09.08.02, 09:44
        Nie wiem, czy sa za male... mogly sie zarazic od kolezanki, ktora jest od nich 3 dni mlodsza... ale nie karmiona, to fakt. No zobaczymy. Na razie u Kamila wylazla wysypka trzydniowkowa. Jedrus zas jest zdrowiusi, tylko ma... plamki na calej twarzy i to MOZE byc ospa. BUUUpozdrowionkaasiaT
    • Gość: asia_t Re: chorowanie bliźniaków - i znowu choroba... IP: *.* 30.12.02, 17:49
      No wlasnie, tuz po Swietach w naszym domu zapanowal rotawirus... :-( oba bąble chore, wymioty, gorączka, biegunka... obaj tylko do mnie na rączki, na szczęście przesypiali prawie całe dnie... Dzisiaj jest już ciut lepiej, ale co ja przeżyłam... dobrze, że jestem u mamy i ma mi kto pomóc! Bo mój mąż też choruje... buuuuuuuPodziwiam wszystkie te mamy, które poza chorymi bliźniakami mają jeszcze inne dzieci i dom na głowie... ja tylko ich noszę, przebieram, przewijam, karmię piersią (tylko tego nie zwracają)...buziaczki dla wszystkich, nie mam zbyt wiele czasu, aby tu zaglądać. asiaT
      • Gość: madziara Re: chorowanie bliźniaków - i znowu choroba... IP: *.* 30.12.02, 22:06
        Asiu tak ci współczuje my mamy to za sobą. Paweł cały dzień w pracy rodzice moi zajęci przygotowaniem świąt teściowa zajęta sama sobą /Swiąt nie robiła/ i ja sama w domu: Natalka leży na kolanach moich z temperatutrą i płacze albo stęka Zuza też na kolana się pcha i gryzie zabiera smoka rzuca sie na ziemie i ryczy w niebogłosy, ja temperatura a kabelek od telefonu wyrwany przez dzieci. Z nikąd pomocy siedziałam i płakałam razem z nimi.Całe szczęście że jest jeszcze internet po 4 godzinach męk moja rodzinka się zjawiła i nas wybawiła z opresi, wezwali lekarza do dzieci, dostały leki i na całe szczęście dla mnie spały całą noc.Magda
      • Gość: relanga2002 Re: chorowanie bliźniaków - i znowu choroba... IP: *.* 31.12.02, 11:29
        Faktycznie - przy chorych bliźniakach nie mam mowy by poradzić sobie samemu. Chyba że pozostawiamy na czas jakis jedno dziecko płaczące do momentu aż poradzimy sobie z drugim... Współczuję Ci Asiu i pozdrawiam Maluchy. Jak pisałam wcześniej mój Krzyś miał przez tydzień kolkę. Gdyby nie pomoc Babci - ktoś go musiał codziennie nosić na rękach od rana do mniej więcej 15:00. Ale (tfu! tfu - żeby nie zapeszyć) wydaje się że Esputikon w połączeniu z wodą koperkową poskutkowały. Cóż zobaczymy - do zakończeniu magicznych (jeśli chodzi o kolkę) 3 m-cy pozostało im jeszcze 1,5 m-ca.. Teraz - Gabrysia ma katar.. I jestem dzisiaj sama do czasu gdy mąż nie wróci z pracy.Pozdrawiam i muszę już kończyć bo własnie płacze Krzyś.Renata
      • Gość: Lysy Re: chorowanie bliźniaków - i znowu choroba... IP: *.* 02.01.03, 08:48
        WitamU nas tez chyba cos sie przypetalo. Cala rodzina zony przeszla chyba rotawirusa, u nas tylko ja sie ostalem. Najgorzej bylo w sylwestra jak Michas zaczal zy*** .. ups ... wymiotowac po 22 cryingJego brat przeszedl to dwa dni wczesniej.U nas bez goraczki.PozdrawiamLysy
    • Gość: asia_t Re: chorowanie bliźniaków - juz zdrowi IP: *.* 02.01.03, 20:09
      i w domciu... nareszcie wydobrzeli. Kamiś bardzo źle przeszedł tę chorobę, dłuuugo wymiotował, miał okropną biegunkę, gorączke do 40 stopni... biedactwo, brał takie bolesne zastrzyki, że nawet już przewijania się bał!!! Ale dzisiaj przyjechaliśmy do domciu, dzieci dostały amoku na widok swoich rzeczy,zabawek, pokoju... :-) Kamiś (wczoraj taki chorusi), biegał od zabawki do zabawki i wołał AJEJ AJEJ. :lol: A moje serce topniało. Poza tym jedzą za 4. Całe szczęście, schudli mi okropnie przez te kilka dni!!! Pozdrawiam wszystkich serdecznie, cieszę się, że znowu tu jestem.:-)AsiaT
      • Gość: kasienkkaa Re: chorowanie bliźniaków - juz zdrowi IP: *.* 02.01.03, 20:31
        AsiuT, ciesze sie ze juz lepiej z twoimi chlopcami. bedzie dobrze, najwazniejsze tez ze odzyskali apetat. och, jak ja wiem co to znaczy jak maluchy nie chca jesc!!! zycze duuuuuuuzo zdrowka Kasienka
    • Gość: madziara Re: chorowanie bliźniaków - i wszystkich wkoło IP: *.* 07.02.03, 22:28
      Moje maluszki podłapały ostatnio grype żołądkową i to było tak ja ja podłapałam od mojej mamy a Zuza odemnie. Ale to mało jak Zuza zaczeła zwracać bo takie są objawy to bylismy właśnie w odwiedzinach u kolezanek bliźniaczek 6 miesięcznych, one podłapały od Zuzy do tego mama bliźniaczek i ich tata, to jeszcze nic mój mąż równiez oraz Emilka roczna córeczka sasiadów, która u nas bywa codziennie, jej babcia i mama. To narazie koniec więcej przypadkow zarazenia od Zuzy nie znam. Ale to okropne małe nie chcą jeść, Zuza miała tmperature, no i rozwolnienie. Tego się nie da opisać całą w ubraniu wstawiałam do wanny :( i tam rozbierałam. A Natulka wczoraj wieczorem na widok kaszki wymiotowała. Na rozwolnienie smecty podać im nie moge bo zwracaja po cytrynie nawet cebionu nie mogłam podawać.Oj wyzaliłam się :)Pozdrawiam Magda wirusek Zuza i Natalka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka