Dodaj do ulubionych

I co tu zrobić?

29.08.07, 13:38
W sumie głównie czytuję niż piszę, ale już normalnie nie mogę(tzn czytać mogę
- muszę się wygadać)! Bliźniaki są super - chociaż ostatnio gorzej sypiają,
ale nie oni są problemem. Problemem jest to, że nie za bardzo mam z kim
zostawić młodych, w żłobku brak miejsc, prywatne hmm w dziwnych dzielnicach
mojego miasta - dziwnych, bo bardzo daleko nie mam prawa jazdy(jeszcze-pracuje
nad tym) więc nie mam jak dowieść. Mieszkam z rodzicami, ale...nie będę się
rozpisywać. Główny problem nie mam co z M&M'sami zrobić...A od października
mam na głowie 90h ćwiczeń(jestem doktorantką). Szukam niani - guzik albo 1,5-2
tysiaki albo wcale czyli w sumie zaoszczędzę nie wychodząc z domu... ale kurde
MUSZE! Wielka kropa.
Uf wygadałam się. Dziękuję za przeczytanie.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • agiq Re: I co tu zrobić? 29.08.07, 14:03
      żłobek byłby najlepszy ale skoro nie ma miejsc to może jednak
      zdecyduj się na nianię, mimo ceny. Albo trochę niania i np. ze 2-3 h
      dziennie rodzice?
      Ja nie chcę dawać do żłobka jeszcze teraz, bo uważam że za małe (11
      miesięcy) a za 3 tyg. wracam do pracy. I wzięłam nianię (póki co za
      1300), mam nadzieję że sobie poradzi. Ponieważ nie zarabiam wiele
      więcej niż oddam niani też miałam dylemat czy warto w ogóle iśc do
      pracy. Ale stwierdziłam że warto mimo że na tym nic nie zyskam
      finansowo. Ale będę się rozwijać, bede (mam nadzieje) miec wiecej
      cierpliwosci do małych, bede wśród ludzi których lubię i w pracy
      którą lubię...
      • niesiah Re: I co tu zrobić? 29.08.07, 15:14
        Wiesz gdybym oddawała niani tylko moje dochody(1040-stypa)to luz, ale dopłacać
        czy wręcz oddawać dochód główny - pensję męża to sorry nie da rady, za coś żyć
        trzeba, po za tym BARDZO chcemy się wyprowadzić więc w powyższej sytuacji -
        1,5-2 to dużo za dużo. Co do rodziców - drugi raz do tej samej rzeki nie chcę
        wchodzić(na uniwerku jestem od kwietnia, opcja sprawdzona). Nie chcę pisać o
        zawiłościach sytuacji, bo by miejsca w poście zabrakło. To rozwiązanie odpada.
        Czyli jak pisałam jestem w kropce tudzież kropie...wielkiej kropie.
        Moi chłopcy skończą rok 5tego września - chodzą pewnie i myślę, że kontakt z
        rówieśnikami dobrze im by zrobił. Więc uparcie wydzwaniam czy czasem miejsce dla
        nich się nie znalazło. Jednocześnie dalej szukam niani...prędzej w totka wygram
        niż znajdę nianie chociażby na dni newralgiczne - dni zajęć ze studentami. I
        szukam prywatnych żłobków.
        Nie załamuję się tylko hmm tak jak by Polska polityka "prorodzinna"
        mnie "zachwyca".
        Pozdrawiam
        • chrust5 Re: I co tu zrobić? 29.08.07, 17:43
          Nie wiem, czy w Twoim miescie to popularny pomysl, ale w Warszawie
          jest sporo ofert od innych mam, ktore chca sobie dorobic. Moze na
          blizniaki tez by sie chetna znalazla? A to tansze niz opiekunka.
          • shemsi1 tez ci radze poszukaj jeszcze 29.08.07, 18:47
            tez mnie nie stac na nianie, zarabiam mniej niz niania by brała smile
            poszłam na wychowawczy na 3 lata. Ale mam prace taką, ze potem
            zawsze moge doskoczyc, te 3 lata mi nie zaszkodza.
            Powodzenia!!!
            • niesiah Dzięki dziewczyny 29.08.07, 20:46
              Szukam, szukam i jeszcze raz szukam w sumie to jak 3 etat wink, ale przyznam że o
              mamach opiekujących się dzieciakami nie pomyślałam/ nie natknęłam się. Wici w
              każdym razie o tym, że poszukuję kogoś do opieki rozpuściłam gdzie się dało. Ok
              przynajmniej mi się tak wydaje smile
              Pozdrawiam
              P.S. Gdyby nie to, że nie mam możliwości wzięcia wychowawczego pewnie też bym
              została w domu...chyba, że naprawdę nie będę miała innej możliwości i nie będzie
              wyjścia to zostanę na razie cierpliwie czekam(acz aktywnie) na jakiś szczęśliwy
              traf.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka