Dodaj do ulubionych

Prosze o pomoc

03.02.06, 12:22
Od marca do konca maja będę w Edynburgu na stypendium naukowym. Mam 38 lat.
zależy ma na jakiejs pracy dorywczej zeby dorobic a przy tym pogadac po
angielsku.
Dzieki z gory za pomoc.
Obserwuj wątek
    • trelemorele Re: Prosze o pomoc 03.02.06, 12:44
      nie pogniewaj sie ale czegos nie rozumiem... masz 38(!!!) lat i jedziesz na
      STYPENDIUM naukowe.
      I chcesz jednoczesnie DOROBIC i pogadac po ANGIELSKU(??!!).

      Rozumiem, ze na stypendia naukowe nigdy za pozno i sam mialem znajomego, ktory
      robil badania habilitycyjne w Cambridge(35 lat). Ale pomysl jednoczesnego
      dorobienia(moze praca w pubie na campusie??)nie miesci mi sie w glowie... Co do
      pogadania po angielsku to chyba pogadasz sobie z ludzmi na uczelni...
      I'm a bit confused :)


      • mcemrek Re: Prosze o pomoc 03.02.06, 12:54
        No widzisz, są rzeczy które się nie śniły fizjonomom.
      • mcemrek Re: Prosze o pomoc 03.02.06, 12:57
        Nic w tym dziwnego znalem profesorów z Holandii, Niemiec ktorzy przyjezdzali na
        stypendia do jednego ze srodkowoeurejskich centrow badawczych mając na glowie
        siwe włoski.
        A propos dorobienia to taka polska specyfika.
      • ex-rak Re: Prosze o pomoc 03.02.06, 13:06
        Sa tacy co robia habilitacje w wieku 35 lat, a sa tacy co nie robia jej wcale.
        Chawla tym co sie szybko habilituja, jakie to ma znaczenie. A stypendium
        naukowe to nowe doswiadczenie (naukowe tez), mozliwosc pracy w innych
        warunkach, nowych kontaktow, doszlifowania jezyka. A to niezaleznie od wieku
        zawsze jest wartosciowe.

        Co do dorabiania po godzinach. Owszem tez mam mieszane uczucia. Nauka jest o
        wiele bardziej ciekawa, niz napelnianie kufli. Ale niestety rzeczywistosc nie
        zawsze ma to samo spojrzenie, co ja.
        I nie zawsze dowartosciowuje naukowcow na tyle, aby mogli spokojnie bujac sobie
        w oblokach i teoriach. Chociaz stypendium naukowe powinno bez problemu
        wystarczyc na przezycie dla jednej osoby. Nawet takie z Royal Society, ktore
        kiedys otrzymywalem. Ale juz dla trzyosobowej rodziny bylo niewystarczajace.

        A moze bilbioteka uniwersytecka wieczorami. Cicho, pusto, poczytac litereture
        mozna.

        I jedna dobra wiadomosc o podatkach ze stypendium.

        mojefinanse.interia.pl/news?inf=712552
        • mcemrek Re: Prosze o pomoc 03.02.06, 13:13
          Exraku masz chyba rację. Powinienem sie chyba bardziej szanowac.
          Pomimo pracy na uczelni siedzi we mnie podskórna zaściankowość.
          Tą Szkocję też "wychaczyłem" przypadkowo. Ani mi ona potrzebna ... specjalizuje
          sie w zupelnie innym regionie Europy.
          Po prostu podczas pobytu na stypendium na Węgrzech znalazlem oferte do
          Edynburga.
          I tak się zaczęło
          • ex-rak Re: Prosze o pomoc 03.02.06, 14:33
            Nie uwazam, ze pracowac to znaczy nie miec do siebie szacunku.
            Jesli nie bedziesz mila nic do roboty to nie ma znaczenia czy siedzisz po
            jednej stronie baru i gapisz sie godzinami w kufel piwa (czyli sznujesz
            siebie), czy stoisz po drugiej stronie i robisz to samo (brak szacunku do
            siebie).

            Ale oczywiscie namawiam do wykorzystania stypendium do samorozwoju.
            Chyba, ze ponosisz ''odpowiedzialnosc'' za rodzine. Wtedy sprawa wyglada
            inaczej.

            A jaka jest twoja specjalizacja? I kiedy sie tam wybierasz?
            • dzievitza_forumova Re: Prosze o pomoc 04.02.06, 20:36
              A iwecie co, mnie takie gadanie po prostu wkur****. mam 4 dychy, robie
              magisterke w Anglii (pierwsza w zyciu) i w ciagu 5 lat mam szanse podwoic swoja
              pensje. W UK jest zupelnie inny klimat w stosunku do uczenia sie i zmieniania
              kwalifikacji i nikt nie patrzy jak na idiote na czlowieka ktory nie ma mgr w
              wieku 25 lat!!!
              • ex-rak Re: Prosze o pomoc 04.02.06, 21:26
                Nie ma co sie wkru****. Tu troche nie o to chodzilo.

                P.S. W UK malo jest ludzi, ktorzy maja tytul magistra.
                Wiec bezmagister jest normalnoscia, a pan magister to dopiero leb.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka