Dodaj do ulubionych

Do optymist1

06.03.08, 12:58
Gratuluję i zazdroszczę Ci tego zorganizowania. Nie wiem jak było u Ciebie ale ja nie daje rady uśpić synka metoda podnieś położ bo on zamiast płakać coraz słabiej drze sie coraz gorzej. Po kilku minutach aż sie zanosi przez następne 10 min.Nie wiem czy
Obserwuj wątek
    • krokus77 Do optymist1 06.03.08, 13:02
      to tak wygląda tez u innych czy mój synek jest wyjątkowo nerwowy. Teraz jak widzę ze jest senny biorę go na ręce i siadam w ich pokoju w fotelu i tak siedzę czekając ze sie wyciszy. Mówię do niego, nuce, śpiewam itp. Ale on wprost przeciwnie - zaczyna sie
    • krokus77 Do optymist1 06.03.08, 13:06
      wiercic i denerwowac aż zaczyna marudzic i sie drzec zanim połoze go do łozeczka. Próbowałam tez od razu położyć do łozeczka i scenariusz jest ten sam. Nie wiem czy jak juz sie strasznie zanosi i wezmę go na ręce to mam go odłożyć jak tylko przestanie
    • krokus77 Do optymist1 06.03.08, 13:09
      płakać ale jeszcze przeżywa to wewnętrznie czy poczekać aż sie do konca uspokoi i przestanie flikac ale to moze potrwać nawet z 10 minut. Sama juz nie wiem co zle robię. Ale wydaje mi sie ze jestem spokojna bo wiem ze im sie krzywda nie dzieje.
      • optymist1 Re: Do optymist1 06.03.08, 13:55
        kazde dziecko jest inne .... musisz znalesc na niego inna metode, moze zamiast
        siadac w fotelu ponos go przed snem, tym bardziej, ze drugim dzieciatkiem moze
        zajac sie w tym czasie tesciowa (ja siadam bo usypiam ich jednoczesnie),
        z moich obserwacji wynika, ze wrzeszcza przerazliwie kiedy sa juz za bardzo
        zmeczeni i rozdraznieni (moze byc tak wrazliwy, ze rozprasza go Twoje mówienie
        lub nawet spiewanie) albo kiedy mi zaczynaja wysiadac nerwy. A wrzeszcza
        niekiedy strasznie i jeden nakręca drugiego sad Chociaz ostatnio coraz rzadziej
        im sie to zdarza !
        ja czekam z odłozeniem az sie uspokoi zupełnie ale tez nie zawsze, bo czasem
        trzeba "ratowac" juz drugiego,
        zaufaj troche swojej intuicji, nie patrz na zegarek i spokojnie a mysle, ze sie
        uda smile
        • krokus77 Re: Do optymist1 06.03.08, 18:31
          Tez myślałam ze to z przemeczenia i rozdraznienia ale dzis stwierdziłam ze nie. Bo rano synek wstał, zjadł, troche sie pobawił spokojnie i leżąc zaczął marudzic a potem ryczec. A napewno nie był jeszcze przemeczony. Trudno bede jakos próbować.
          • optymist1 Re: Do optymist1 06.03.08, 20:25
            Oj, Kochana !!! Moi też czasem ryczą z nieznanego mi powodu smile)) Najedzeni,
            wyspani, przewinięci i ryczą wink Powodów moze byc ze 100 ....
            Mój M kiedyś zabawiał ich, dwoił sie i troił, a oni ryczeli, w końcu odłożył ich
            do kojca i poszedł do kuchni zrobić sobie herbatę. Zapytałam czy sie poddał ?
            smile a on mi odpowiedział "teraz przynajmniej mają powód do płaczu" wink)))
            A i jeszcze zanim ich połoze spać wietrzę pokój i przyciemniam, przymykam drzwi
            ale nie zapewniam zupełnej ciemności ani absolutnej ciszy.
            Nastaw sie pozytywnie, ze sie uda smile Ja w sumie nie stosuje żadnej książkowej
            metody (moze najbliżej Hogg, ale z modyfikacjami wynikającymi chociażby z faktu,
            ze to bliźnięta) i nie spodziewam sie spektakularnych rezultatów w 3 dni.
            Mówię, ze oni sie jeszcze uczą samodzielnego zasypiania, mamy czas, to nie
            wyscigi smile
            • krokus77 Re: Do optymist1 06.03.08, 23:43
              Masz rację z tymi przyczynami. Mój synus płakał dzis prawie cały dzień bo dopadło go przeziębienie. A w jakim wieku są Twoje dzieci i od kiedy zaczęliście stosować kojec? Myślimy o kupnie niedługo. Zastanawiam sie tylko jaki i jak duży zeby miały ok.
              • optymist1 Re: Do optymist1 07.03.08, 07:22
                mają 5,5 miesiąca, kojec kupilismy jak mieli ok. 2-3 miesięcy (materacyk 90x90)
                i wkłądamy ich tam na czas zabawy, zeby łózeczko kojarzyło im sie tylko ze snem
                smile teraz mamy jeszcze matę edukacyjną (100x150) ale na początku troche balismy
                sie kłasc ich na podłodze, zeby córka przypadkim ich nie zdeptała wink
                • krokus77 Re: Do optymist1 07.03.08, 12:48
                  No wlasnie zastanawiam sie nad kojcem z siateczki 100x100 czy nie bedzie za mały ale większych nie widziałam. Nie wiem tez czy ta siatka nie bedzie ograniczać im widoczności i czy 4.5 miesiąca to nie za późno na przyzwyczajanie do kojca.
          • optymist1 Re: Do optymist1 06.03.08, 20:25
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka