za tydzien czeka mnie nei lada przeprawa - podroz z trojka moich
maluchow na zachodnei wybrzeze USA - do Kalifornii .. powoli
gromadze sily i nakrecam sie optymistycznie - co mnie nei zabije to
wzmocni

echhh .. bedzie sie dzialo!
najbardziej nie lubie rozstan z rodzicami, bliskimi .. zawsze
strasznie sie wzruszam a teraz musze dla dobra sytuacji zachowac w
miare kamienna twarz inaczej moje maluszki beda juz od poczatku
wystraszone ze cos sie niedobrego dzieje ze mama placze ..
starsza juz przygotowuje mentalnie na powrot do domu, w koncu
bylismy poza domem niemal cale 6 mcy .. zasiedzialm sie tutaj i
pokochalam ten maly moj swiatek .. az trudno bedzie wracach ..
trzymajcie za nas i prosze dodajcie troche pozytywnych fluidow