10.01.09, 12:18
czytam i czytam wątki o wózkach i dochodzę do wniosku, że ja jeżdżę straszną
taniochą
mój wózek kupiłam na allegro, jest to wózek nowy, sprowadzany już nie pamiętam
skąd (któryś kraj europejski) przez polskiego producenta
jestem z niego bardzo zadowolona, a kosztował mnie 750 zł!
w żadnym firmowym sklepie nie widziałam takiego, który mi się podobał tak
bardzo jak ten
jest w wymarzonych przeze mnie kolorach, głęboki i spacerówka w jednym, ma
wielkie pompowane koła, które kapitalnie sprawdzają się na spacerach po
leśnych duktach (mieszkam w miejscowości leśnej) Nie mamy żadnych problemów z
jeżdżeniem po śniegu Do wózka dołączone 2 gondole i inne akcesoria typu torba,
kosz na zakupy, śpiworki do gondol, folia przeciwdeszczowa W budce wózka
"wywietrzniki", zamykane kieszonki na drobne rzeczy Rączka przekładana, z
regulacją wysokości dla osoby prowadzącej
Zastanawiam się czym kierowałyście się przy kupowaniu wózków po 2000-3000 zł,
oprócz znanej marki i oczywiście modnego desingu
Obserwuj wątek
    • ewbert Re: wózki 10.01.09, 12:40
      ja tez jestem ze swojego wózka zadowolona a zapłaciłam za niego rok temu 950 zeta, przypłynął do nas z USA i w cenie jest juz 150 zeta przesyłki
      nie ma w nim gondoli ale juz rok nim jeździmy i ja jestem zadowolona smile
      a jak ja teraz patrze na wózki to też sie dziwie jak to jest ze wózek kosztuje 4000PLN... fak sa teraz super kolorki, wyglądaja naprawde kosmicznie i wogóle... ale mimo wszysto 4000PLN to DUŻO ZA DUŻO.. przynajmniej jak na moja kieszeń... bo kto wie jakbym spała na kasie to pewnie i te 4000PLN by mnie nie odstraszały tongue_out
      • tscina Re: wózki 10.01.09, 12:47
        mnie stać na taki wózek, ale nie mam potrzeby takiego przepłacania
        gondole mam, ale z nich nie korzystam Wożę chłopaków w spacerówce, z rozłożonymi
        na płasko siedziskami
        oczywiście, że wózki za 3000 zł wyglądają świetnie, 3-kołowe, nowoczesne
        wzornictwo, wąskie bo dzieci siedzą jedno za drugim, ale mnie by się nawet taki
        nie sprawdził
        • madzikka82 Re: wózki 10.01.09, 14:07
          tscina a czy masz wozek w ktorym dzieciaczki siedza obok siebie czy jeden za
          drugim? ja rowniez upatrzylam sobie wozek na allegro za rozsadne pieniadze
          jakies 1000-1200 zl i chcialabym taki zeby maluchy byly obok siebie ale
          slyszalam ze podobno dzieciaki sie szturchaja jak juz sa starsze no i jesli masz
          taki wozek to czy sie z nim wszedzie miescisz??? z gory dzieki za odpowiedz
          • tscina Re: wózki 10.01.09, 19:17
            mieszczę się we wszystkie drzwi o szerokości 90 cm, a więc i do sklepu i do
            apteki i do lekarza
            z tego co wiem to chyba w starszych blokach są drzwi 80 cm, więc tu mógłby być
            problem
            chłopcy siedzą, tzn. jeszcze leżą obok siebie Absolutnie się nie wybudzają, co w
            łóżeczku jest normalną rzeczą
            chciałam żeby było sprawiedliwie Ja z siostrą kłóciłam się o górne miejsce w
            łóżku piętrowym, a tu mogłyby być kłótnie kto z przodu smile
        • ewbert Re: wózki 10.01.09, 14:09
          ja mam właśńie taki jeden za drugim smile
          taki szeroki miałam przez pierwsze 6 m-cy (kupiłam taniutki polski)
          ale serdecznie go nienawidziłam!!! był wielki niegramotny i wogóle,
          dlatego zamieniliśmy smile
          • monika_irl Re: wózki 10.01.09, 14:35
            pierwsze czym się kierowałam to przede wszystkim żeby był jeden za
            drugim bo mamy wąskie drzwi w domu i dokładnie żaden wózek 'obok
            siebie' się nie mieści, Drugie to była waga, trzecie to firma bo
            uwielbiam wózek mojej pierwszej córki i zakładam że podwójny też
            będzie się tak dobrze prowadził i też będę z niego zadowolona.
            a na końcu poczytałam opinie o wózku na forum, ale raczej z
            ciekawości bo każda mama ma inne priorytety jeśli chodzi o wózek a
            ja wybieram pod siebie wink
    • anna_sla Re: wózki 10.01.09, 18:09
      no właśnie.. ja też z tych co takiej potrzeby nie miała/nie ma, dla córki miałam
      nowy wózek (babcie kupiły) i teraz mam problem go komukolwiek upchnąć, jeździła
      w nim zaledwie półtora roku. Dla chłopców kupiłam używany za 400zł! (o połowę
      mniej niż kosztował Madzi wózek!) i od samego początku zaznaczałam, że nie chcę
      nowego, bo po co przepłacać. Ubzdurałam sobie Inglesinę, a Inglesina to droga
      firma (patrząc na nowe produkty), za droga jak dla mnie, więc i niejako zmuszona
      byłam kupić używaną... ale.. jako drugi wózek też kupiłam używany (za 57zł!)
      więc to na pewno nie przymus był myślą przewodnią.. Z obu wózków byłam/jestem
      bardzo ale to bardzo zadowolona i oba wyeksploatowałam (dobiłam) tak, że tylko
      na szrot, ale przynajmniej nie mam wyrzutów z tego powodu, bo Madziowy wózek
      wciąż trzymam i serce mi się ściska jak mam go po prostu wyrzucić..
    • chrust5 Re: wózki 10.01.09, 19:27
      Nasz na szczescie tez uzywany, ale wchodzil w gre wylacznie jeden za
      drugim. Takich jest chyba mniej, zreszta? Standard szerokosci drzwi
      (i wewnetrznych, i zewnetrznych) to 80 cm 'swiatla', wiec nasz jest
      OK. Kompletnie nie ma, i nigdy nie bylo problemu gdzie kto siedzi,
      nie maja stalego miejsca, zamieniaja sie.
    • juliza Re: wózki 10.01.09, 19:52
      Ale to nie chodzi o cenę, tylko o wygodę. Kupiłam nowy PP Duette, ale bez
      wkładek (gondoli) i fotelików. Zapłaciłam 1850 zł. Jeżdżę nim już 14 miesięcy i
      pewnie przejeżdżę drugie tyle (jeśli młode będą jeszcze wyrażały chęć jazdy). W
      każdym razie jest to (i pewnie będzie)nasz jedyny wózek na codzienne zakupy,
      spacery. Nie wiem, czy używany tyle by przetrwał. W wiele drzwi i wind nie
      wjechałabym wózkiem szerszym niż 80 cm i trudno byłoby zapakować dwójkę ciepło
      ubranych dużych dzieci do wózka jeden obok drugiego. Skąd wiesz, że nie będziesz
      zmieniać wózka i że suma sumarum nie wydasz więcej niż ja na jeden?
      • michalina2007 Re: wózki 10.01.09, 22:05
        Nasz pierwszy wózek kupiłam używany na allegro za 350 zł. Trochę
        ciężko się go prowadzi, jest wyjątkowo mało zwrotny, ale przejedzie
        po każdym wertepie.
        Drugi to Maclaren Twin Techno za 1270, co jest moim zdaniem ceną
        umiarkowaną.
        Pierwszy wózek kupowałam nie znając się zupełnie na tym, bo nie
        miałam wcześniej dzieci, nie wiedziałam, na co zwracać uwagę itp.
        Dlatego szkoda mi było wywalać dużą kasę za wózek, który mógłby mi
        nie odpowiadać.
        W przypadku drugiego wózka już takich obaw nie mam, a ważne jest dla
        mnie np. to, że jest na gwarancji. Poza tym jest dużo lżejszy i
        bardziej zwrotny niż pierwszy.
        • lilka.k Re: wózki 11.01.09, 09:02
          Wygoda przede wszystkim. Funkcjonalność. Kupiłam jako pierwszy wózek PP duette
          sw z fotelikami, czyli zaplacilismy 3500. Sporo, ale nie musialam targac ze sobą
          siedzisk. Foteliki są ogromne, bardzo dlugo nam sluzyly, bralam sam stelaz. My
          jestesmy rodziną dosc mobilną wink, wiec potrzebowalam czegos co mnie nie bedzie
          ograniczało.
          teraz mam maclarena i on jest tez super, bo sie sklada super i wszedzie sie
          zmiesci, choc auto mamy spore.


          Lila
          rzeczy dla dzieci
          Antek i Franek 18.07.2007
          • madzikka82 Re: wózki 11.01.09, 14:11
            lilka.k a dlaczego kupiliscie maclarena? czy PP okazal sie juz za maly bo gdzies
            tam przeczytalam ze PP jest odpowiedni nawet dla starszych dzieciakow? dzieki
            • lilka.k Re: wózki 11.01.09, 21:33
              NIe, absolutnie nie był za mały, tylko wozenie siedzisk (bo wyrosly z
              fotelikow) to juz srednia przyjemnosc. Upchnąć trzeba wtedy caly wozek w
              bagażniku. Maclarena się fajnie i szybko składa oraz rozkłada.
              No i jeszcze jedno: wszelkie podjazdy to już byla dla mnie bariera nie do
              przejścia. sam wózek 20 kg plus dzieci wtedy wazyly po ok. 10 kilo, razem 40 kg
              i nie dawałam rady na podjazdach i zjazdach. Czasem troche za nim tesknie.
              Szkoda, ze nie zostawilam go na zime, bo śpiwory do maclraena nie wchodzą, ale
              teraz w sumie mało wózka używam, raczej sanki i nogi wink. W maclarenie dzieci juz
              nie mają tyle miejsca, ale za to mi dużo chętniej w nim siedzą. w pp siedzieli
              mi czsem tylko 20 minut, a w maclaranie i 2 godziny bez słowa jadą smile
    • mpjlycha Re: wózki 11.01.09, 12:43
      Tu nie chodzi o to ile wózek kosztuje tylko jaki jest nam potrzebny.
      Ja kupujac wózek sie uparałam ze nie kupie wózka zanim go nie
      obejrze, sprawdze jak sie składa i jak sie go prowadzi. W gre
      wchodził wózek tylko jeden za drugim bo mieszkam w wiezowcu na 6
      pierze tylko taki sie miescił w windzie, a ceny tych wózkow mnie
      przerazały. Z obejrzeniem takich wózkow tez był problem bo w
      sklepach były były tylko na zamowienie(1,5 roku temu)Skonczyło sie
      ze kupiłam od kogos z osiedla Inglesime za 650 zł i rok wytrzymała
      (nasze to 3 para bliźniat, ktora jezdziła tym wózkiem). teraz mam
      Gracoza 600 zł i jestem bardzo zadowolona. Maluchy sie nie kłóca
      ktory gdzie ma siedziec, robimy zmiany i tylesmile
    • prolens Re: wózki 11.01.09, 23:04
      tscina, sory, ale Twoje dzieci są jeszcze bardzo male.. Ja do 6 m-ca
      woziłam dzieci wozkiem Mikado, potem okazalo sie ze zaczeli sobie
      przeszkadzac, niewygodnie bylo im siedziec jedno obok drugiego, nie
      mówiac o spaniu.. Kupiłam uzywany PP Duette ito byl super wybór, no
      poza tym ze nie jest to wózek terenowy. Ale dośc pancerny więc w
      terenie okazjonalnie tez sie sprawdził.
      Odkad skończyli 2,5 roku jezdzę połaczonymi parasolkami, co z tego
      ze PP jest super, skoro on i dzieci plus zakupy - to wszystko wazyło
      ponad 50 kilo.. Stał sie za cięzki, za cięzko było wkładac i
      wyjmowac ciągle z niego dzieci,dźwigac na krawężniki.
      Takze co do wózków, to myślę że duzo wyborów jeszcze przed Tobą..

      a.
    • gosiapal Re: wózki 12.01.09, 08:57
      wydaje mi się, ze nie design najwazniejszy ale dostosowanie do
      potrzeb i warunków lokalowych.
      ja kupiłam pp duette sw dlatego, ze potrzebowałam wozek jeden za
      drugim.
      wozek okazal sie niewypałem na spacery ale super sie sprawdzal w
      wersji stelaz plus foteliki. nasze dzieci byly rehabilitowane i sama
      z nimi jezdzilam więc tu komfort byl ogromny. gdybym go nie miala to
      w obliczu rehabilitacji i ogranizacji samodzielnych wypraw pewnie
      bym kupiła.
      ale jak napisalam spacer tym wozkiem to porazka wiec kupiłam
      inglesine jeden za drugim ,to wg mnie super wozek gdyz miał
      pompowane koła a nadal był wąski.(szerokim bym nie wjechala do windy
      a dzieci jeszcze nie siedziały).
      jak zmienili nam windy to kupiłam sobie instepa i spacerty to juz
      przyjemnosc. pchac mozna jednym palcem.
      a do samochodu mam combi zeby sie nie przedzwigać i nie denerwować
      przy składaniu.
      tak więc mysle, ze funkcjonalnośc najważniejsza. gdybym miała od
      początku nowe windy to kupiłabym od razu instepa. gdybym nie musiala
      rehabilitowac dzieci to nie byloby pp duette. ale wszystkiego sie
      nie przewidzi. człowiek uczy sie na błędach.
    • ciri_77 czym sie kierowałam - własnymi potrzebami :)) 12.01.09, 12:47
      aczkolwiek mój przypadek jest ciut nietypowy. Nie miaąłm żadnych ograniczeń co
      od wagi czy szerokości wózka - mam ogromny ogród, duży taras z zadaszeniem -
      wózek nigdy nie był w domu, nie musiałam go nigdzie taszczyć itp, nie obchodziła
      mnie szerokość dzwi.
      mieszam w wieloosobowym domu - nigdy nie zabierałam małych dzieciaków na zakupy
      itp, jedynie na basen - ale wtedy brałam nosidełka i męza.
      zatem pierwszy wózek kupiłam szeroki i masywny, głęboko-spacerowy, taniutki (ok
      600 zł) ale miał to co mi było potrzebne do jeźdżenia po polnych dróżkach czy po
      ogrodzie - duze pompowane koła.
      A nasteny miał być ABC design - wózek spacerowy, sportowy, wygodny i dobrze sie
      prowadzący. Wybrałąm kolor smile tylko kupić nie zdążyłam... (chciałam zaraz po
      wakacjach, jak panny miały lekko ponad rok) - bo moje dzieci z wózka
      kategorycznie zrezygnowały. Wczesnie zaczęły chodzić, sa bardzo sprawne i w
      zasadzie nie było potrzeby kupowania tego mojego "wypasionego" wózka smile Dobrze
      ze sie chwilke wstrzymałam, bo tylko kasę bym wydała.

      aczkolwiek rozumiem dziewczyny, które np mieszkaja w bloku (ważna jest szerokość
      wózka), jeżdzą z dziecmi na zakupy (waga wózka) i w wiele miejsc jadą same -
      wtedy brałabym lekki, zwrotny, wygodny, wózek, choćby miał kosztowac i 5 tys.
    • dzela-226 Re: wózki 12.01.09, 14:00
      A my zdecydowalśm sie na drogi model...chcemy by posłużył nam 2-3
      lata,ma być lekki,zwrotny i z siedziskami przed sobą,rozkładanymi na
      płasko...Urodze na wiosne wczesną,wieć mogę nie miec gondoli,za to
      duże wygodne foteliki samochodowe z taką funkcją,i w ten sposób też
      oszczędze troche kasy...Acha,i kupię używany,ale nie dłużej niż 6-10
      m-cy,a takie się zdarzają.
      Pozdrawiam
      • kasjopea_1 Re: wózki 28.01.09, 20:20
        No coz... jak wiadomo kazdy ma inne potrzeby. My jestesmy na etapie
        wybierania wozka i w zasadzie chyba zostanie ABC Design zoom.
        Glownie dlatego, ze jest bardzo zwrotny, wazy malo, szybko i
        sprawnie sie sklada. Jest to wozek szeregowy i tylko taki mozemy
        miec, gdyz inne sie nie zmieszcza, ani do drzwi wejsciowych, ani tez
        w mieszkaniu, nie wspomniajac o tym, ze musze do wnosic na II pietro
        w budynku gdzie nie ma ani windy, ani wozkowni, a klatka schodowa
        jest waska.
        Jasne, fajnie by bylo kupic taki wozek za 600 zl, a nie za przeszlo
        3000 zl (wraz z gondolami i fotelikami samochodowymi), ale niestety
        nie kazdy mieszka w domu i moze sobie pozwolic na pozostawienie
        wozka na tarasie...
        • ciri_77 Re: wózki 29.01.09, 23:09
          kasjopea_1 napisała:
          Cytat
          > Jasne, fajnie by bylo kupic taki wozek za 600 zl, a nie za przeszlo
          > 3000 zl (wraz z gondolami i fotelikami samochodowymi), ale niestety
          > nie kazdy mieszka w domu i moze sobie pozwolic na pozostawienie
          > wozka na tarasie...

          dokąłdnie o tym samym napisałam - dobieramy wózki wg własnych potrzeb. I czasem
          ograniczenia typu drzwi, piętra itp sa takie ze tylko wózki z bardzo wysokich
          półek je spełniają sad((
          miałam szczęscie ze mogłam przyoszczędzić na wózku ale za to musiałam kupic
          ogrodzenia do oczka wodnego i do paleniska grillowego, oraz zainwestować w
          kilka bramek w domu, żeby sobie dzieczyny krzywdy na schodach nie zrobiły smile
    • justinka_27 Re: wózki 28.01.09, 22:55
      Ja nie kupowałam za tyle więc nie do końca na temat się wypowiem wink
      Co prawda wózek który miałam jako pierwszy z całym zestawem typu
      foteliki, budki, folie, śpiworki spokojnie tyle by kosztował, ale
      kupiłam cały ten zestaw używany i płaciłam 1300. Miałam bebe confort
      twin club. Marką nie kierowałam się w najmniejszym stopniu, wyglądem
      trochę, ale najbardziej potrzebami. Mieszkaliśmy zaraz po urodzeniu
      bliźniaków w okropnej ciasnocie, w bloku z windą, bez możliwości
      trzymania wózka poza mieszkaniem. Musiał zatem być wąski (stara
      winda), więc raczej opcja jeden za drugim wchodziła w grę. Takich
      wózków, które mogłyby się rozkładać na płasko i służyć noworodkom
      wiele nie ma. Składać się do jak najmniejszych rozmiarów (warunki
      mieszkaniowe). Twin club rozłożony na części pierwsze dał się
      upchnąć po kątach i jedynie stelaż wielkości stelaża pojedynczego
      wózka stał w przedpokoju i nie wadził. Zależało mi też na wózku,
      który da się "przerobić" na pojedynczy w przypadku konieczności
      wyskoczenia z jednym dzieckiem np. do lekarza (na osobny pojedynczy
      wózek nie było miejsca). Te wszystkie kryteria spełniał wózek który
      wybrałam. Niestety właśnie nie wszystko da się przewidzieć sad
      Okazało się, że o ile wózek na początku był super, to jak dzieci
      miały ok. 6 miesięcy przy opcji dwóch siedzeń rozłożonych na płasko
      jedno siedzenie stykało się z drugim "włażąc" dziecku na nóżki. Jak
      byli przodem do siebie to to nie śpiące akurat kopało i budziło to
      drugie. Poza tym wózek był wąski ale dość długi i kiedy dzieci
      ważyły więcej ciężko było nim manewrować bo najmniejsza nierówność
      powodowała, że uciekał w bok. Teraz mając większą przestrzeń, brak
      windy patrzę na inne rzeczy. Bebe confort zmieniliśmy na maclarena
      twin techno kierując się wieloma pozytywnymi opiniami. Fakt, jest
      super jak dla mnie smile W miarę wszędzie się mieści, lekki, fajnie się
      prowadzi. Problem jednak pojawil się w zimie, bo śpiworki się nie
      mieszczą, a okrycia na nóżki nie dopinaja się przy dzieciach
      ubranych w kombinezon... nie wspominając już o jeździe małymi
      kółkami po śniegu uncertain Nabyłam więc trójkołowca na dużych pompowanych
      kołach za grosze na potrzeby zimowe. Dzieciom wygodnie w miarę i
      ciepło w śpiworkach, prowadzi się nienajgorzej (nawet po śniegu)...
      wada, mało gdzie się mieści. Do tego dostaliśmy taki jakiś
      bezfirmowy wózek jeden za drugim, wąski, w miarę jak na tego typu
      pojazdy krótki... wada, przednie siedzenie nie rozkłada sie na
      płasko wink Tak więc na każdą okazję mamy inny. Jak potrzebny jest
      mały do upchnięcia w bagażniku to maclaren, na zakupy czy do lekarza
      jeden za drugim, na zwykły spacer gdzie dzieciarnia ma sie wyspać
      trójkołowiec. Oprócz tego mamy jeszcze dwie pojedyncze parasolki z
      łącznikami.
      • mika324 Re: wózki 29.01.09, 12:18
        moje zdanie na temat wózków blizniaczych, wynikające z doświadczenia jest takie,
        że wózek idealny dla blizniaków i wiecej nie istnieje.Wszystko jest dwa razy
        cięzsze, większe i mniej zwrotne, wiec o czym tu mówić.Ja kierując się zakupem
        wózka kierowałam się po primo musi być nowy( gwarancja i te sprawy),ponieważ
        jest dwa razy większe prawdopodobieństwo że się coś popsuje(i tak było pp duete
        użytkujemy 1,5 roku, na spółkę z maclarenem i mieliśmy dwa razy problemy z
        kółkami w pp), po drugie musi być estetyczny,po prostu przyjemnie mieć coś co
        jest ładne i estetycznie zrobione, ale to oczywiście kwestia gustu.Ostatnio, na
        naszym osiedlu pojawiły sie nowe blizniaki wózku obok siebie,na początku z
        daleka, zastanawiałam sie co to za karoca jedzie, ponieważ myślałam ,że to wózek
        pana który sprząta,ale okazało się że to nowa dwójeczka.smileA propos drzwi 80, to
        niestety jest ich wiele, ja nawet maclarenem w przejściach na kasach w markecie
        nie w każdą wjadę , nie mówiąc o małych osiedlowych sklepach, które dla mnie
        niestety nie istnieją , ponieważ nie wjadę.
        • tusia21 Re: wózki 29.01.09, 12:53
          No właśnie drzwi 80 to standard. nasz pierwszy wózek był idealny
          Mothercare, gdyby nie to, ze miał 83 cm i ani do domu, ani do sklepu
          osiedlowego, ani przedszkola starszej corki sie nie miescil. Potem
          uzywany Jane-porazka. No i w koncu nowy Mutsy. Wydalam duzo, ale
          warto.
          • bweiher Nie rozumiem jednego 29.01.09, 19:52
            Czemu wózki podwójne są tak drogie?? Kupując spacerówkę dla starszaka(nówkę)
            wydałam wtenczas ok 150 zł.Spacerówka świetna+dodatki i w promocji parasolka do
            wózka gratis. Jak szukam teraz fajnej,lekkiej spacerówki typu parasolka dla
            bliźniaków to albo drogie jak szatan albo nie spełniające moich wymagań(mieszkam
            właśnie w bloku).No kurde,za cenę jednego wózka bliźniaczego dostałabym od 3
            wózków pojedynczych wzwyż... I gdzie tu sprawiedliwość?
            • blizniaki8 Re: Nie rozumiem jednego 24.02.09, 11:08
              Zgadzam sie że wózki bliźniacze są drogie ale do tego trzeba się
              przyzwyczaić że dwoje dzieci większe wydatki. Ja pierwszy kupiłam
              implast spider od producenta więc taniej i czyściej niż w sklepie
              gdzie by się kurzył w dodatku ma opcjonalnie siedziska spacerowe
              więc nie trzeba za pół roku wydawać na spacerówkę - dopiero teraz
              jak chodzą zmienię im na lato na lekki maclaren typ parasolka. Drugi
              kupiłam już używany gdyż i tak można wszystko prać w pralce a jak
              zobaczyłam że wózki bliźniacze stoją w sklepie w szrym kącie i się
              kurzą, niektóre od paru lat (pamiętam bo byłam jak wybierałam
              pierwszy) to wolę kupić używany lub przez Internet. Na allegro
              zawsze dają gwarancję zwrotu, można też umówić się, pojechać i
              obejrzeć, swój drugi kupiłam na warszawa.gumtree.pl i jestem bardzo
              zadowolona
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka