nudzą się ?

12.01.09, 10:52
mają 15 miesiecy i od tygodnia czy dwóch coraz wiecej marudzą sad nie jest to
regularny płacz, tylko takie marudzenie, jęczenie, tak jakby sie nudzili, albo
zaczynaja rozrabiac, czyli na hura, wszystko czego im nie wolno !
nie oczekuje, ze sami znajda sobie zajecie, pokazuje jak sie mozna bawic,
inicjuje rózne zabawy, mają duzo zabawek, wiec połowe trzymamy schowana w
szafie i co 2-3 tygodnie chowamy te nieużywane i dajemy "nowe", mam wrażenie,
ze oni oczekują coraz wiecej i bardziej ekscytujących wrażeń, ciągle im mało,
daje nową zabawke, oni pobawia sie pół minuty i znowu chodza i marudzą sad
zaproponuje zabawe w naprawianie jeżdzików, oki, pobawią sie pół minuty i
znowu jęczą sad
czy to jakis kryzys wieku 15 miesiecy ? wink
przyznam szczerze, ze juz ok. godziny 9 rano koncza mi sie pomysły na zajęcie
chłopaków, konczy mi sie energia i cierpliwość sad
czy miałayscie lub macie podobnie ? jak sobie z tym radzicie / poradziłyście ?
    • szpil_a27 Re: nudzą się ? 12.01.09, 11:22
      Witaj,
      Nie jesteś jedyna z tym problemem, mamy dzieci w tym samym wieku i
      jak widzę te same problemy. U mnie jest dokładnie tak samo. Full
      zabawek - 2 worki w piwnicy i wyciągane na zmiane, ale one wyciągają
      zabawki, rozrzucają po chałupie i nie bawią się nimi tylko szukają
      nowych wrażeń. Tzn, wchodzą na krzesła, stołki, samochody i co tam
      im jeszcze wpadnie w ręce, zrzucają z półek co się tylko da, z
      szuflad non sto mam powywalane, a wcześniej aż tak źle nie było.
      wiecznie szarpią się o różne klamoty, nieważne że jest drugi taki
      sam, wchodzą na meble, spadają rozcinając sobie usta, czoła całe w
      sińcach. Juz nie wiem czy to im minie, trace nadzieję bo to już trwa
      dobry miesiąc, nikt nie może u nas spokojnie posiedzieć przy stole
      bo zaraz stoją, reęce w górę żeby brać a jak nioe to ryk na całego,
      nie wspomnę że rozmawiać przy nich też sie nie da. Mam świadomość że
      to są małe dzieci, i że jest ich trójka, ale zaczyna to być powoli
      dołujące. Jedyny ratunek to dwór, sanki ale też na trochę, wózek tym
      bardziej, ale chodzić to oni uwielbiają. Gdyby nie to że nie chcą
      chodzić za rączkę i w jednym kierunki to byłoby to fajne, a tak,
      czeka mnie jeszcze sporo spacerów zanim nauczę ich chodzić razem, w
      kupie, i w jednym kierunku.
      Chyba pozostaje nam się uzbroić w cierpliwość i czekać. W ramach
      oderwania się od codzioennościo\ chyba pojedziemy z nimi w góry, jak
      nas tam nie wykończą to znaczy zniesiemy wszystko co wydaje się
      niemożliwym.
      • optymist1 Re: nudzą się ? 12.01.09, 12:05
        no zobacz ! u mnie też !
        jeszcze miesiac temu potrafili pół dnia bawic sie pojemniczkami na mocz a teraz
        dzien zaczynaja od wywalenia wszystkich zabawek na podłoge i sie nudzą ! tez
        wszedzie włażą i spadają albo wala w sciany albo wyją sad((((
        na spacery nie bardzo, bo ciagle choruja, jak sa zdrowi lub tylko lekki katarek
        to wychodze z nimi codziennie, ale niezbyt długo, bo do wózka nie dadza sie
        zapakowac (ryk na pół osiedla !) a na nózkach, owszem, ale nie w jednym kierunku
        (prowadze ich na szelkach to daje mi jako taka kontrolę) ale po pół godzinie tez
        im sie nudzi albo siadaja lub kłada sie na ziemi sad
        tez mam trójke, ale strasza, 4 lata wiec na spacerach mi juz pomaga, prowadzi
        jednego na szelkach, albo chociaz przytzrma chwile smile
        pozdrawiam smile
    • agisek Re: nudzą się ? 14.01.09, 13:34
      Witaj,
      moje dzieci do niedawna zachowywały się bardzo podobnie. Cały 16 miesiąc to była
      mordęga. Ani chwili same, musiałam zabawiać je od rana do wieczora. Wszelakie
      zabawy i książeczki bokiem mi wychodziły! Zastanawiałam się już co robię nie
      tak, myślałam że może nieodpowiednie zabawki. W którymś momencie się na nie
      "obraziłam" wink bo już nie miałam siły ich zabawiać. Trochę się buntowały, a
      potem nastąpił przełom. Od kilku dni dzieci bawią się same, czasem wręcz
      wychodzą z pomieszczenia, w którym ja przebywam i siedzą sobie u siebie na
      podłodze smile. Cały weekend leżałam i czytałam książkę smile. Nie sądziłam, że
      doczekam takich czasów smile. Najchętniej bawią się zabawkami, które czegoś od
      nich wymagają: drewniana kolejka (z takimi elementami nakładanymi na bolce w
      wagonach), układanki, sortery, książeczki z klapkami ("Mysia"!)... Ewentualnie
      wrzucają to wszystko za kanapę i patrzą jak spada smile.

      Oczywiście trochę żartuję z tym obrażeniem się, bo podejrzewam, że zaczęły się
      same bawić z powodu jakiegoś nowego etapu rozwoju. Zresztą te etapy "bawię się
      sam" i "tylko z mamą" stale u nas się przeplatają. Kiedy jest dobrze, to sobie
      gratuluję, kiedy źle, zastanawiam się co robię nie tak, a to chyba nie w tym
      rzecz...

      Cały czas stosuję też mądre porady: wyznaczam czas dla siebie i staram się
      uczyć, że wtedy mają bawić się same ("mama pije kawę" wink ) oraz zauważam i
      doceniam kiedy ładnie zajmują się sobą bądź sobą nawzajem.
      • ma2ma Re: nudzą się ? 14.01.09, 15:36

        moi chlopcy sa dokladnie w tym samym wieku i tez pomimo codziennego
        wzajemnego towarzystwa bratasmile sie nudza, i tez chodza i marudza,
        rozrabiaja, wspinaja sie na wszystko co sie da...ksiazeczki sa na
        chwile a inne zabawki to juz wogole beeee...

        my robimy z nimi tak, ze raz w tygodniu jedziemy na
        basen...wyszaleja sie a potem spia i sa taacy slodzy, a reszta dnia
        spokojna i nastepny dzien tez a w inny dzien jedziemy do figlo
        parku...uwielbiaja to, wybawia sie nowymi zabawkami, z innymi
        ddziecmi, pobiegaja, powspianja itd...

        na spacery nie chodzimy bo jak tu przy dzieciach ktore juz chadzaja
        ale jeszcze raczkuja....niestety...a tak chetnie bym z nimi wyszla
        na snieg, ulepic balwana..no ale coz, wole nie ryzykowac, bo pod
        blokiem nie ma za bardzo jak, wiec musimy jechac troche dalej autem..

        czekamy do wiosny i liczymy ze pojawi sie jak najszybciej...bo
        inaczej oszalejemysmile
        _________________________
        Dawid i Daniel 12.10.2007
    • optymist1 Re: nudzą się ? 15.01.09, 11:02
      czytanie książek .... na razie w strefie marzeń wink nawet jak wezme do rak
      gazete, to od razu mam przynajmniej dwóch amatorów prasy kobiecej i wyrywaja ją
      mi i sobie z rąk .....
      pociąg z klocków tez mają, świetna zabawka, zgodnie z przeznaczeniem, bawia sie
      owszem, nawet do pół minuty, później walą wagonikami w podłoge lub w ściane i
      podziwiają dziury !
      ale dałyście mi nadzieje, ze to minie wink))))
      • agisek Re: nudzą się ? 15.01.09, 13:59
        >nawet jak wezme do rak gazete, to od razu mam przynajmniej dwóch amatorów prasy
        kobiecej i wyrywaja ją mi i sobie z rąk .....

        Bo jak siadam do czytania prasy, to mam i dla nich odpowiednie egzemplarze, o
        których zniszczenie się nie martwię. Patrzę tylko żeby zbyt wiele nie
        skonsumowały wink

        • optymist1 Re: nudzą się ? 16.01.09, 08:26
          spróbuje smile moi tez sie zajadają wink
Pełna wersja