Dodaj do ulubionych

"przypisywanie" kolorów

28.02.09, 19:54
Zauważyłam na przykładzie swoich dzieci ciekawą (banalną) rzecz. Nasi chłopcy
od urodzenia mieli (kupowałam/dostawali) komplety ubrań (czasami zabawek,
butelek, misek też) takich samych, ale różniących się kolorami i 90% tych
zestawów była kolorów: jeden niebieski a drugi
żółty/pomarańczowy/beżowy/zielony czasem czerwony lub inny, ale zawsze ten
jeden zestaw był niebieski. Ja nigdy nie przywiązywałam uwagi do tego, który
któremu ubieram/daję, ale Wojtek upierał się aby jednemu jeden i ten sam a
drugiemu drugi. I tak Krzysiowi przypadł kolor niebieski a Bartusiowi te
żółte/pomarańczowe/itd.. Trwało to dość długo, bo co najmniej półtora roku, a
może i do prawie dwóch latek.. Potem już daliśmy sobie spokój z tym, bo teraz
dzielimy ubrania na rozmiary a nie kolory big_grin (Krzyś nosi po Bartku).. Teraz
zauważyłam, że chłopcy sami sięgają po te kolory. Tzn. jak jest do wyboru
niebieski i jakiś inny, to Krzyś chwyta po ten niebieski a Bartek od razu
mówi, że to Krzysia (mimo, że to np. nowe rzeczy dopiero co
kupione/otrzymane). Krzyś jest ukierunkowany już na kolor niebieski, a Bartuś
praktycznie na żaden lub raczej na każdy inny big_grin

Ostatnio jak Bartuś szedł z Madzią do babci poszłam z Krzysiem kupić mu
zabawkę na pocieszenie, że nie poszedł. Kupiłam mu zieloną koparkę a
Bartusiowi wrzuciłam szybcikiem po prostu inne auto z tego samego zestawu.
Traf chciał, że to była niebieska ciężarówka-betoniarka i mimo, że Krzyś
chwycił za koparkę w sklepie (bo koparka), ale w domu jak zobaczył niebieską
betoniarkę to ją przypisał sobie, że to jego, a koparkę oddał Bartusiowi!
Kolor okazał się dla niego ważniejszy!! Ot taka ciekawostka z życia moich
dzieci wink)
Obserwuj wątek
    • perlai Re: "przypisywanie" kolorów 28.02.09, 21:20
      zauważyłam coś podobnego u swoich dziewczyn. jedną zwykle ubierałam
      na niebiesko i inne chłodne barwy (bo ma niebieskie oczy i bardzo
      jeej to pasuje), drugą na różowo i w ciepłe kolory (też pod kolor
      oczu - ciemnych). teraz mają prawie dwa i pół roku, gdy przynoszę
      nowe ubranka i pytam, które się podobają, moja niebieskooka zawsze
      sięga po niebieskiesmile
    • ania61 Re: "przypisywanie" kolorów 28.02.09, 21:52
      Ja też od początku starałam się jakoś przydzielać te kolory. Teraz, gdy
      dziewczynki maą 2 latka i 2 miesiące mam z tym czysty obłęd. Nie można pomylić
      rajstopek, koszylek, czapek, a nawet nocniczków ... czy śliniaków, łyżeczek itp.
      Poczatkowo mni eto cieszyło,że wszystko od początku różne i że dla nichto takie
      ważne to "moje a to twoje". Teraz to robią dramat z powodu nawet małej pomyłki.
      Ciekawa jestem czy i kiedy to przejdzie.
      • agiq Re: "przypisywanie" kolorów 28.02.09, 21:57
        u nas to samo, Klara miała "przypisany" róz, czerwień, brąz, Lena
        żółty, zielony, niebieski. I teraz czasem jak widzą np. narysowane
        dwa kwiatki to od razu Klara mówi to jest mój, ten jest Leny. Z
        ubraniami to w sumie dla mnie ułatwienie bo czasem jak zapomnę która
        bluzka, czapka czy coś tam jest czyje wystarczy że się zapytam smile
        Chociaż od jakiegoś czasu zauważyłam też że Lena różowe też lubi
        (ach ta magia różu!)ale generalnie Lena jest mniej wymagająca, Klara
        jak jej się jakies ubranie nie podobna to za nic go nie załozy...
    • perlai Re: "przypisywanie" kolorów 01.03.09, 11:38
      hmm, czyli to norma, a juz myślałam, że mam takie mądre dziecismilesmile
      ciekawa jestem jak wasze dziewczynki bawią się np. lalkami. moje
      musza mieć po dwie. tzn. dwie lalki są wkładane do łóżeczkka, dwie
      są karmione jednocześnie, dwie jadą w jednym wózku itp.
      • anet772 Re: "przypisywanie" kolorów 01.03.09, 13:21
        A u nas dominuje kolor czerwony ,najlepiej zeby wszystko bylo
        czerwone ...
        Jak np.maja żelki to najpierw zjedza wszystkie czerwone a dopiero
        pozniej te w innych kolorach .

        Jak kupowalismy kurtki na zime to chcialam zeby jeden mial żołto -
        niebieska a drugi czerwona- niebieska ,to nie ,obie musze byc z
        czerwonym.

        Ostatnio kupowalismy chłopakom foteliki i babka w sklepie z tych
        które nam sie podobaly miala jeden czerwony i dwa szaro -
        turkusowe ,wiec pomyslalam, o kurcze szkoda ze jest tylko jeden
        czerwony wiec bierzemy te dwa szare bo jak kupimy jeden czewony a
        drgi szary to przy kazdym wyjezdzie autem bedzie problem ...

        Ale pani ze sklepu poszla sprawdzic na zaplecze i okazalo sie ze
        znalazl sie jeszcze jeden czerwony fotelik wiec sprawa byla
        zalatwiona.smile

        Ostatnio tez chlopcy powtarzaja ze chca kombajnywinkwiec poszukałam
        na allegro ,no i oczywiscie z czterech dostepnych kolorow zostal
        wybrany czerwony.

        Także u nas kolor czerwony jest nr 1smile
        • nina02 Re: "przypisywanie" kolorów 01.03.09, 16:50
          U nas tak samo dominuje czerwony, ale tylko u córeczki. Wszystko co
          czerwone = jest super! Też wybiera czerwone żelki smile, ulubiony Tubiś
          to POO (czerwony)a nawet chce żebyśmy zmienili samochód na czerwonywink
          Na drugim miejscu jest już tradycyjnie jak u dziewczynek -
          różowy.Ale ja mam parkę, a synek jest mniej wymagający jeśli chodzi
          o kolory. Choc czasem też chce czerwony.
          Ja kolory wymieniałam zawsze między nimi dość swobodnie i nie było
          przypisania kolorów (ale oczywiście synkowi nie zakładałam rózowego)
          tylko raczej wzory (dziewczęce/chłopięce)
    • mamaigiiemilki Re: "przypisywanie" kolorów 01.03.09, 17:00
      u nas też sprawa kolorów się wykształtowała- Emila: róż, czerwony, biały; Iga:
      żółty, zielony, pomarańczowysmilejeżeli mają do wyboru to tak wybiorą; natomiast
      jeżeli ja naszykuję im obu jakieś inne ubrania(niebieski, zielony, itp.) to na
      szczęście nie protestująwinkale gdybym pomieszała i chciała ubrać Igę w róż a
      Emilkę w żółty, to zauważyłyby pomyłkęsmile
    • piegoosek Re: "przypisywanie" kolorów 01.03.09, 23:50
      u nas tez z tymi kolorami to czysty obled smile stymze podejrzewam, ze z parka jest
      latwiej smile
      jest tak, ze ja osobiscie przypisalam dziewczynce kolor rozowy, czerwony itp. a
      oczywiscie chlopczykowi niebieski, zielen itp. u nas Marta nie zalozy, nie
      wezmie itp. rzeczy w kolorze Tomkowym, a Tomasz odwrotnie smile Tomek np. jak
      zobaczy babcie w czerwonej bluzce, pokazujac na nia, mowi: "Maty" (jeszcze nie
      kaze babci jej zdejmowac wink ) jak sa u kogos i bawia sie czyimis zabawkami, np.
      kolejka i sa wagoniki w roznych kolorach, wybieraja "swoje" kolory i sie dziela,
      ze soba oczywiscie smile tak samo z samochodzikami smile a jak malz przywiozl z
      wyjazdu sluzbowego czerwone autko (zygzaka z Aut) dla Tomasza oczywiscie, nawet
      dwoch minut sie nim nie bawil... pozostal mu mis, ktory poszedl w kat i trzeba
      bylo rozpakowac inne prezenty (ktore wtedy byly przywiezione na Swieta smile)
      wiec u nas tez z ymi kolorami jest niezle smile
    • ladyacid Re: "przypisywanie" kolorów 03.03.09, 17:25
      U mnie z kolorami jest tak,że panny pilnują swoich barw,a synek "bierze"jak leci
      smileAla ma róż i czerwień,Ola niebieski i zielony.Co prawda przynależność do
      kolorów jeśli chodzi o ubranka już się zaciera .Ale "wszędzie indziej" panny
      pilnują swego smile,szczoteczki do ząbków,naczynia,krzesełka itp.
      Pamiętam jak dziewczynki miały tak ok.2 i pół roku.Letni spacerek przeciągnął
      się do "nocki".Gdy dotarliśmy do domu małe już były troszkę głodne.Mąż zrobił
      ulubione mleczko i szybciutko podał panienką.A one choć już bardzo chciały jeść
      ,to miny obrażone,głowy odwrócone od butli i czekają. . . Tata się denerwuje
      ,patrzy na butle ,obrazki się zgadzają ,a małe nie chcą mleka.Pyta mnie o co
      chodzi smileJa patrzę i . . . okazało się,że mąż zakręcił odwrotnie nakrętki,inne
      kolorki smile
      • bweiher Re: "przypisywanie" kolorów 03.03.09, 19:14
        No u nas jest parka,a więc córcia jasne kolory,synek ciemniejsze.Ale nie
        wszystko,synek ma np czerwoną bluzę,żółte spodenki(takie miodowe),a mała
        niebieską sukienkę,granatowy płaszczyk.
        Na razie to najbardziej ja się tymi kolorami przejmuję,bo młodzi mają dopiero
        rok a więc im tam obojętnie w co ich ubiorę,a najlepiej jakbym wcale tego nie
        robiła big_grin
        Starszy syn to już owszem,wie co jest "babskie" a co "chłopskie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka