1,5-roczniaki w samolocie

13.03.09, 19:04
Witam!
Czy miałyście może przyjemność lotu z maluchami? Moje mają półtora
roku, planujemy lot do Anglii na Święta. Możliwe, że będę z nimi
sama leciała, nie wiem czy dam rade... Czy w samolocie obowiązują
jakieś specjalne foteliki dla dzieci? Jak jeszcze się zabezpieczyc?
proszę o porady, z góry dzięki
    • cytrusowa Re: 1,5-roczniaki w samolocie 13.03.09, 21:43
      a linie lotnicze, ktorymi bedziesz leciec, wyrazaja zgode na lot samej z
      poltoraroczniakami?

      ja z moimi dziewczynkami polecialam sama dopiero, gdy skonczyly dwa lata.

      ogolnie, pamietajac wczesniejsze loty we czworke, daja tylko dodatkowe pasy dla
      takich amluchow, malucha trzymasz na kolanach i przypinasz go z tym pasem do
      swojego pasa. stad wizzair sie nie zgadzal na dwojke dzieci i jednego rodzica,
      bo i jak to zrobic...

      dopiero teraz, po drugim roku zycia, placimy za osobne miejsca. i tak kazda z
      nas siedzi na swoim fotelu

      foteliki samochodowe to mozna wniesc do samolotu, wyjmujesz dzieci i oddajesz
      foteliki.
      tak ejst w wizzairze
    • hannamay Re: 1,5-roczniaki w samolocie 13.03.09, 22:23
      latamy czesto z dziecmi i to sa dlugie - jedne z najdluzszych lotow - 11
      godzinne i wiecej ..
      wiekszosc lini nie zgadza sie na jeden rodzic - wiecej niz jedno dziecko.
      inaczej jesli wykupujesz cale bilety dla dzieci. jesli masz przeswiadczenie ze
      sobei dasz rade z dwoma maluszkami i koniecznie chcesz leciec musisz kupic
      bilety dla dzieci bez wzgledu na ich wiek. wowczas mozesz zabrac dwa fotliki
      samochodowe - musza miec taki znaczek samolotu aby sprawdzily sie wymiarowo.
      wpinasz dziecko w fotelik kazde na swoim miejscu, w srodku jestes ty i masz w
      100% zapewnione bezpieczenstwo lotu. w gruncie rzeczy tylko tak mozes zleciec
      bezpiecznie.

      jesli lecisz z druga osoba, to mozesz zabrac dzieci bezplatnie lub za niewielka
      oplata w zaleznosci od lini. trzymasz je na kolanach - w europejskich liniach
      daja ci pasy ktorymi spinasz dziecko.

      nasze male mialy 8 mcy jak lecialy do krakwoa z San fracisco. pomimo wieku mialy
      wykupione bilety. na czas startu byly w fotelikach, an czas spania w lozeczkach
      doczepianych. podroz w tymw ieku byla bezproblemowa. wracalysmy jak mialy 15 mcy
      i bylo o wiele trudniej. nei chcialy siedziec w fotelikach, chcialy chodzic,
      biegac .. najwiecej problemu jest z wejsciem na poklad dla takich maluchow -
      halas plus wszelkei bagaze, plus to ze do samolotu w wieksozci polskich lotnisk
      dojezdzasz autobusem i musissz po schodach wejsc na poklad - jest to strasznie
      uciazliwe i szczerze mowiac wiem ze dla chcacego nic trudnego i mysl ze za 1.5h
      bedziesz tam juz dodaje skrzydel, jednak musisz patrzec realnie - moga to byc
      najciezsze godziny
      pamietaj zeby dac cos do picia lub smoczki na czas startu i ladowania i dobrze
      sie zorganizowac przed wylotem.
      • kasiabjk Re: 1,5-roczniaki w samolocie 14.03.09, 16:49
        Chyba jednak nigdzie nie polecimy... Dowiedziałam się, że musi być
        zgoda obojga rodziców żeby zabrać dzieci za granicę, czy to prawda?
        W moim przypadku nie jest to możliwe bo właśnie to do tatusia
        chcieliśmy lecieć który tymczasowo pracuje w Anglii. Tak więć nici z
        mojej podrózysad
        • hannamay Re: 1,5-roczniaki w samolocie 14.03.09, 18:49
          jakies bzdrury .. mnei nigdy nikt nie pytal o zadne zgody a lecialam sama bez
          meza z corka 4 razy z zachodniego wybrzeza usa do krakowa, lecilam tez z cala
          trojka i bez meza i tez nikt nic nie pytal .. jesli dzieci maja twoje nazwisko
          zaden problem, czasmai jesli dzieci maja inne nazwisko niz ty - moze byc pytana
          czy to aby sa twoje dzieic i lepiej miec akt urodzenia a jak jestes tak super
          ostrozna - mozesz zawsze miec jkais dokument potwierdzajacy to ze lecicie do
          ojca dzieci plus pisemko napisane odrecznie przez meza i potwierdzone
          notarialnie dla 100% pewnosci. jak mowie mnei nikt nigdy nie pytal o zadne zgody
          a wiadomo ze nei jest to hop siup podroz zamorska.
    • kremenaj Re: 1,5-roczniaki w samolocie 14.03.09, 19:38
      Ja latalam kilkakrotnie sama z dwoma dzieciakami, nigdy nikt nie
      pytal o ojca (mamy to samo nazwisko). Bilety mialam jeden na infanta
      bez miejsca a drugie na child z dzieckiem. Jedno mialo wiec miejsce i
      bylo w foteliku a drugie albo w foteliku jak byly wolne miejsca
      (tylko raz nie bylo a to dlatego ze poprzedni lot byl odwolany) albo
      na kolanach przypiete specjalnym pasem.
      Loty krotkie 1.4 h, problemow wiekszych nie doswiadczylismy.
      Dziewczyny byly w wozku do konca a potem wchodzilismy do samolotu
      zazwyczaj stewardesa mi pomagala albo obsluga naziemna.
      Do odwaznych swiat nalezy jak pozwola line to lec smile
      • kasiabjk Re: 1,5-roczniaki w samolocie 15.03.09, 17:25
        Ale moje chlopaki nie leciały jeszcze samolotem, nie mają
        paszportów, a do tego potrzebna jest chyba zgoda obojga rodziców(
        podpisy). Czy wystarczy moze że mąż wysle nam zaproszenie, a w
        paszportach podpisze sie tylko ja?
        • hannamay Re: 1,5-roczniaki w samolocie 15.03.09, 19:35
          kazde dziecko potrzebuje paszportu na podroze poza UE. jesli podrozujesz w UE
          generalnei paszportu nie potrzebujesz. a jesli chcesz wyrobic to inna para
          kaloszy. na wyjazd nie potrzebujesz zadnej zgody rodzicow na paspzort tak -
          chociaz maz moze udac sie do konsulatu/ambasady najblizszej i taka zgode tam
          podpisac i przefakjsowac szybko a nastepnei wyslac listem.
          troche mieszasz wspolnei rozne sprawy ..
          • kasiabjk Re: 1,5-roczniaki w samolocie 15.03.09, 20:44
            To skoro paszport jest nie potrzebny to z jakim dokumentem takie
            dziecko podrozuje, z aktem urodzenia????
            • phoebe10 Re: 1,5-roczniaki w samolocie 15.03.09, 21:08
              Z dowodem osobistym. I jeśli podróżujecie po UE to lepiej dowód wyrabiać.
              Łatwiej, taniej i szybciej.
              • cytrusowa Re: 1,5-roczniaki w samolocie 15.03.09, 21:20
                no jak to paszport nie jest potrzebny???
                to chyba w pierwszych mcach zycia ale nie po roku i dalej.
                my od pcozatku latalismy na paszportach dziewczynek, a pierwszy lot odbyl sie
                gdy mialy 3mce
                • phoebe10 Re: 1,5-roczniaki w samolocie 16.03.09, 08:39
                  Cytrusowa, jeśli podróżujesz po UE wystarczy dzieciom wyrobić dowód.
                  • cytrusowa Re: 1,5-roczniaki w samolocie 16.03.09, 09:01
                    wiem, tyle ze nigdy nie wiadomo gdzie wypadnie nam podroz - a noz widelec jakies
                    egzotyczne wakacje?smile
                    • phoebe10 Re: 1,5-roczniaki w samolocie 16.03.09, 10:15
                      A Wam przy bliźniakach jeszcze egzotyki brakujewink?
                      • kasiabjk Re: 1,5-roczniaki w samolocie 16.03.09, 11:46
                        Nie wiem jak jest w Waszych miastach, przepisy przeciez sa odgorne..
                        ja byłam u mnie w Starostwie i powiedzieli ze absolutnie nie wyrobią
                        dowodu ani paszportu dzieciom bez podpisu ojca!
                        • cytrusowa Re: 1,5-roczniaki w samolocie 16.03.09, 13:34
                          nosmile
                        • hannamay Re: 1,5-roczniaki w samolocie 16.03.09, 15:46
                          przeposy sa odgorne i zgoda ojca jest konieczna ale mozesz ja uzyskac poprzez
                          kontakt z najblizsza ojcu ambasada polska - tam podpisuje zgode przy pracowniku
                          ambasady i faksuje a nastepnie wysyla listem. tak my zalatwialismy paszporty i
                          znam kilka innych osob tak wlasnie zalatwiajace paszporty dla dzieci. nic
                          nadzwyczajnego ..
Pełna wersja