papierosy

13.04.09, 21:13
Witam dzisiaj odwiedziła mnie koleżanka oznajmiła że jest w ciązy blizniaczej
jest nałogowym palaczem ale nie umie rzucic czy któraś z was miała taki
problem i jak sobie z tym poradziła chciała bym jej jakoś pomoc. Proszę o rady.
    • hannamay Re: papierosy 13.04.09, 23:15
      wiesz nie chce byc tutaj nei mila ale to ze nie umie rzucic palenia kiedy jest w
      ciazy podwojnej .. a bedzie umiec sie troszczyc o dzieci ktore urodza sie z
      wadami wrodzonymi w 26 tc czy wczesniej/pozniej .. z niska wada, z wzrokiem pod
      znakiem zapytania z chorym serduszkiem .. czy bedzie ja stac aby sie zajac
      takimi maluszkami na ktore nieszczescie skazuje je sama matka swoja decyzja ..
      to juz nie o jej zdrowie chodzi ale o tych maluszkow .. do konca swoich dni moze
      sobie nei wybaczyc ze nie postawila twardo sprawy i ze kupila kolejna paczke
      cmiolow .. to tylko od niej zalezy .. moze wybrac teraz zdrowie dzieci lub walke
      o ich zycie kazdego dnia i nei tylko wowczas kiedy jest w ciazy .. straszne jak
      mozna sobie komplikowac zycie .. pokaz jej zdjecia wczesniakow ze stron
      internetowych pokaz jej jak moga wygladac i ze w 70% i tak ciaze blizniacze
      koncza sie wczesniej a palenie juz .. oj slow brakuje .. to jej i tylko jej jest
      decyzja czy dla wspojego egoizmu i swojej potrzeby kupi kolejna paczke czy
      wybierze zdrowie i szczescie dzieci!
      • ladyacid Re: papierosy 14.04.09, 08:59
        zgadzam się z Tobą Hannamay,ale ...palenie powinna rzucić stopniowo.Pamiętam jak lekarz który prowadził moją ciąże już na początku zaznaczył,że jeśli "mam jakiś nałóg"-papierosy,kawa,alkohol-,to nie powinnam rzucać go od razu,a stopniowo.U mnie dotyczyło to tylko małej kawki smile,ale zawsze.
        Radykalne odstawienie w tym wypadku papierosów może źle wpłynąć na dzieci,którym będzie brakować nikotyny do której są przyzwyczajone.
        A swoją drogą to kobieta planująca ciąże powinna wcześniej pomyśleć o rzuceniu nałogu smile
    • otkimi Re: papierosy 14.04.09, 09:42
      agnieszka ja ja trohe rozumiem, to jest nalog ..mam nadzieje ze jest naprawde w
      pierwszych tygodniach i zaraz ja odrzuci, zycze jej z calego serca zeby
      wymiotowala, zeby ja mdlilo itd bo to najlepszy sposob na odstawienie... ja
      wlasnei na to liczylam , ze mnie odrzuci tak jak wszyscy obiecywali .. niestety
      tak sie nei stalo ale musialam sie zaprzec i nie palic , dla dobra maluchow,
      strasznie duzo jadlam zeby zabic glod nikotynowy , na szczescie w ciazy czuje
      sie z tego totalnie rozgrzeszona....nie pale ale licze dni do porodu i do
      pierwszego papierosa.. lubie to , ciagle mam ochote ale trzeba byc twardym!
    • mamakubusia9 Re: papierosy 14.04.09, 12:58
      Naprawdę nie rozumiem Twojej koleżanki, jaki to problem rzucić
      palenie w tak ważnej sprawie? Jest aż taką egoistką? czemu nie
      zależy jej na zdrowiu dzieci?
      Ja paliłam i potrafiłam rzucić palenie i się da, ale trzeba tego
      naprawdę chcieć. Oczywiście zrobiłam to długo przed ciążą bo się do
      niej przygotowywałam, ale myślę, że można rzucic w każdym momencie.
      A ja leżałam właśnie po porodzie w sali z matką, która nie mogła
      rzucić palenia w ciąży (no comment) i urodziła jedno dziecko w 36tc
      które ważyło 1kg!!! i miało kupę zdrowotnych kłopotów. Więc powiedz
      koleżance jakie są konsekwencje palenia w ciąży może oprzytomnieje,
      oby!
      • otkimi Re: papierosy 14.04.09, 13:25
        mamakubusia ...nie mozna tak wszystkich do jednego pudelka.....
        -wierze ze moze byc jej ciezko, moze laska nie ma wogole silnej woli
        - moze jej az tak nie zalezy , czytaj glupota
        - zona kuzyna palila w ciazy o co sie strasznie pozarlysmy a dziecko zdrowe i
        wielkie
        nie ma reguly ...ale wszyustkie wiemy ze uzywki sa niedobre ..


        www.suwaczek.pl/cache/934ca106b8.png

        babystrology.com/tickers/baby-ticker-glass.swf?parent=Mommy&year=2009&month=9&day=1&babycount=2
        • makakigi1 Re: papierosy 15.04.09, 10:01
          Paliłam przed ciążą i przez pierwsze dwa tygodnie ciąży tzn. do
          momentu wykonania testu. Po zobaczeniu dwóch kresek nie miałam
          żadnych problemów z odstawieniem papierosów i nie palę już rok, bo
          do teraz moje dwa zdrowe brzdące wcinają wyłącznie mleko z cyca. Co
          więcej mój mąż też automatycznie rzucił palenie i też mu się udało.
          Moim zdaniem to wyłącznie kwestia woli. Życzę koleżance powodzenia i
          jak najszybszego pokonania nałogu.
    • badziul Re: papierosy 15.04.09, 11:50
      to chyba zależy od silnej woli i zmiany priorytetów
      ja rzuciłam w dniu, w którym dowiedziałam się o ciąży
      nie palę do dziś (dzieci maja prawie 3 lata)
      życzę powodzenia
    • nochalopagus82 Re: papierosy 16.04.09, 20:43
      A ja odpowiem trochę przewrotnie. Jestem mamą ponad dwuletnich bliźniaków no i
      niestety nałogowym palaczem. Nie palę jakoś dużo, ale konsekwentnie- każdego
      dnia. Kiedy zaszłam w ciążę nie paliłam przez pierwsze 3 tygodnie. Później
      popalałam. Rozmawiałam z moją znajomą panią psycholog i ona właśnie uświadomiła
      mi, że gorzej dla dzieci będzie jak będę żyła w stresie, że nie mogę sobie
      zapalić, niż jak od czasu do czasu zapalę jednego papierosa. No i tak właśnie
      robiłam. Kupiłam jedną paczkę R1 (najsłabsze na rynku) i paliłam najczęściej raz
      w tygodniu jednego papierosa. I tak wypaliłam tą jedną paczkę przez całe 9
      miesięcy.
      Dzieciaki urodziły się zdrowe, w 36 tygodniu (decyzją pani doktor, że są
      gotowi). Wagę mieli imponującą- 3200 i 2900.
      Także uważam, że tak jak wszędzie potrzebny jest zdrowy rozsądek. Rozumiem
      decyzję tej dziewczyny i uważam, że skoro nałóg jest tak silny to lepiej czasem
      sobie ulżyć niż zgrywać Matkę Polkę i obrzydzić sobie ciążę i macierzyństwo.
      Zdrowy rozsądek i umiar. Takie jest moje zdanie.
      • hannamay Re: papierosy 16.04.09, 23:13
        "gorzej dla dzieci będzie jak będę żyła w stresie, że nie mogę sobie
        > zapalić," - oj daj spokoj .. to jakas dziwna ta pani psycholog .. jestes
        dorosla osoba ktora potrafi wybrac albo chce miec ciaze i zdrowe dzieci i rzucam
        palenie na dlugo przed a w naglych przypadkach w chwili kiedy widze test, albo
        ryzykuje w imie stresu i swojej nadpobudliwosci .. moim zdaniem to szukanie
        powodu dla rozgrzeszenia siebie z lekkomyslnego postepowania a pozniej trwoga do
        Boga .. bo dziecko chore, male, niesprawne, a jak wszystko ok na poczatlu to
        pozniej moze sie przyplatac ADHD czy inne klopoty z uczeniem i spaniem i
        zachowaniem itd .. ale juz wowczas nikt nie powie a widzisz .. moglas dac szanse
        lepsza temu dziecku ale wybralas papierochy bo jakze miec tyle samozaparcia aby
        isc do przodu bez fajki kolejnej. wspolczuje kazdemu maluskzowi ktorego mama
        podtruwa dymem z papierochow w imie swojego dobrego samopoczucia i dla mnei to
        straszne jak mozna wogole palic a co dopieor w ciazy .. koszmar!
        • grzalka Re: papierosy 17.04.09, 12:54
          no niestety- można tylko liczyć na jej zdrowy rozsądek i postraszyć
          niepełnosprawnymi wcześniakami, bo nic innego nie da się zrobić
        • nochalopagus82 Re: papierosy 17.04.09, 13:12
          Hannamay- zgadzam się z Tobą w 100 %, ale cóż- życie jest życiowe i czasem tak się zdarza, że trzeba dokonywać trudnych wyborów. Dlatego każdy z nas ma sumienie, które prędzej czy później dojdzie do głosu. Dla mnie najważniejszy był mój spokój w ciąży i dobre samopoczucie- miałam wtedy świadomość, że udziela się ono dzieciaczkom. Papierosy to okropny nałóg. To fakt. Ale jeszcze gorszy w ciąży jest wg mnie alkohol. Wszelkie paskudztwa z papierosów zatrzymywane są przez łożysko, a np. alkohol płynie sobie w żyłach maleństwa tak samo jak w naszych. Dlatego wyeliminowałam w 100 % alkohol (którego i tak nigdy za dużo nie piłam) i ograniczyłam kawę (do 1 dziennie), a w innych przypadkach starałam się zachować zdrowy rozsądek.
          I niestety paradoksem jest (ale to tylko moje osobiste obserwacje i wnioski), że im bardziej kobieta przesadza z dbałością o siebie w ciąży tym częściej później pojawiają się jakieś komplikacje i problemy. Więc raz jeszcze podkreślam- wg mnie- wszystko z umiarem bo ciąża to nie choroba!
Pełna wersja