Dodaj do ulubionych

gorączka=antybiotyk??

17.10.09, 19:22

Moje 4 letnie dziecko przyniosło (dzieki wspaniałym rodzicom innych
dzieci-posyłajacym je chore do przedszkola) pieknego syfa.
Od srody kaszle od wczoraj ma gorączkę.
Młody jest alergikiem wziewnym i ma astme ...
Dzis lekarka poleciła mi poczekac do jutra, jesli temp. nie
przejdzie i wtedy dac antybiotyk...

Nie wiem za bardzo co zrobic.

Młody w ciagu oststniego półrocza brał chyba z 5 antybiotyków, w
tym 2 dozylnie w szpitalu...
To jakas masakra...
Jednoczesnie- boje sie goraczki i dałabym ten antybiotyk od razusad

Co radzicie, jak robicie ze swoimi dziecmi gdy tak choruja??
Obserwuj wątek
    • anyx27 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:27
      to po dajesz tyle antybiotyków? i jeszcze na gorączkę???? dziecko, skoro ma
      astme i non stop karmione jest antybiotykami, to nie ma prawa być zdrowe. Pewnie
      ma przerost drożdżaków w związku z tym i z duzym prawdopodobieństwem pasożyty,
      które bardzo chętnie zamieszkują w tak osłabionym organizmie. moja młoda tez ma
      prawie 5 lat i NIGDY nie brała antybiotyku. koledzy i kolezanki kichaja,
      prychają, a ona nic. kiedyś chyba ze dwa razy była przeziębiona, jeden dzień
      miała gorączke. A dlaczego? Bo o to dbam. Tez miała "alergie", które minęły
      wraz z profilaktycznym odgrzybianiem i odrobaczaniem. Do tego nieprzegrzewanie,
      dobra dieta, hartowanie na powietrzu, probiotyk i olej z pestek dyni codziennie
      od 2 lat.
    • kropkacom Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:37
      > Młody w ciagu oststniego półrocza brał chyba z 5 antybiotyków, w
      > tym 2 dozylnie w szpitalu...
      > To jakas masakra...

      Zawsze ten sam schemat ... Zatrzymaj dziecko na dłużnej w domu (2 miesiące nawet).

      > Co radzicie, jak robicie ze swoimi dziecmi gdy tak choruja??

      Idziemy do lekarza?
      • m.nikla Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:45

        > idziemy do lekarza??
        Jestes bardzo bystra... naprawde rodzice dumni musza byc z Ciebie...

        lekarz był u mnie, zapisał antybiotyk- ale nie wiem czy go podawać...

        jak mozna odgrzybic i odrobaczyc ??
        • anyx27 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:48
          m.nikla napisała:

          > jak mozna odgrzybic i odrobaczyc ??
          >

          nigdy nie odrobaczałaś dziecka? i dziwisz się, ze non stop choruje?

          forum.gazeta.pl/forum/f,86962,Pasozyty_candida.html
          • figrut Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:50
            > nigdy nie odrobaczałaś dziecka? i dziwisz się, ze non stop choruje?
            Ja też nigdy, a moje nie chorują tak często (5 i 7 latek). W całym swoim życiu
            antybiotyki dostali tylko przy jednej chorobie.
          • phantomka Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 22:29
            A to teraz taka nowa moda panuje, ze wszystkie dzieci
            profilaktycznie sie odrobacza? Przepraszam, wiekszej bzdury nie
            czytalam juz dawno. Jestes pewnie jedna z fanatyczek robakowych,
            wszystko, co zle to robaki, grzyby i inne ustrojstwasmile
            • anyx27 Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 17:44
              phantomka napisała:

              > A to teraz taka nowa moda panuje, ze wszystkie dzieci
              > profilaktycznie sie odrobacza? Przepraszam, wiekszej bzdury nie
              > czytalam juz dawno. Jestes pewnie jedna z fanatyczek robakowych,
              > wszystko, co zle to robaki, grzyby i inne ustrojstwasmile

              następna mądrzejsza niz pediatrzy. widzisz, coraz więcej dzieci odrobaczanych
              jest profilaktycznie przez pediatrów. w naszym przedszkolu dzieki temu juz dawno
              nie było robali, bo rodzice dzieci odrobaczają co pół roku.
              fanatyczką może jestem, jesli poprawi ci to humor, ale dzieki temu moje dziecko,
              ktore ma prawie 5 lat nigdy antybiotyku nie bralo i nie choruje wcale, a nawet
              alergii się pozbyło. w zwiazku z tym mam w głębokim poważaniu , co o mnie
              myślisz, bo dla mnie zdrowie mojego dziecka jest najważniejsze smile
              • diin Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 19:38
                anyx27 napisała:

                >ale dzieki temu moje dziecko
                > ,
                > ktore ma prawie 5 lat nigdy antybiotyku nie bralo i nie choruje
                wcale, a nawet
                > alergii się pozbyło.

                dzięki samemu odrobaczaniu??
                he he smile
              • phantomka Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 21:54
                Moje nieodrobaczane, pediatrzy z gornej polki moglabym rzec rowniez
                w zyciu nie sugerowali tego zadnemu ze znanych mi dzieci. Antybiotyk
                pojawil sie ze 3 razy w zyciu, na choroby zupelnie nie zwiazane z
                bytowaniem robakow mam nadziejesmile Takze teoria spiskowa o tym, ze
                atakuja nas robaki jakos do mnie nie przemawiasmile
              • blekitny.zamek Re: gorączka=antybiotyk?? 19.10.09, 09:33
                nie było robali, bo rodzice dzieci odrobaczają co pół roku.

                A ty myślisz,że takie tabletki na odrobaczanie,to jak witaminki są.
                Przecież to trucizna. Odrobaczanie profilaktyczne co pół roku,obojętnie czy
                dziecko robale ma ,czy nie,to największa głupota,jaka ostatnio słyszałam.
        • kropkacom Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:56
          Podałabym zgodnie z tym co zalecił lekarz. Jeśli mu bym nie ufała szukałabym
          innego. Antybiotyk nie zadziała od razu i temperatura pewnie tak szybko nie
          zniknie.
          • anyx27 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:59
            kropkacom napisała:

            Antybiotyk nie zadziała od razu i temperatura pewnie tak szybko nie
            > zniknie.

            pewnie, że nie zniknie, bo jakim cudem antybiotyk ma obnizyc gorączkę?
            antybiotyk podaje się na choroby bakteryjne. od obnizania dużej goraczki sa inne
            leki.
    • figrut Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:48
      > Co radzicie, jak robicie ze swoimi dziecmi gdy tak choruja??
      >
      Przede wszystkim jestem strasznie upierdliwa, kiedy lekarz wydaje wyrok
      ANTYBIOTYK. Ja rozumiem, że są dzieci, które muszą brać antybiotyki
      (mukowiscydoza np.), ale w przypadku Twojego dziecka, chyba żadna z tak
      poważnych chorób nie wchodzi w rachubę.
      • m.nikla Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:52
        Ja nie jestem fanka antybiotyków i chemii absolutnie, gdybym
        wiedziala co zrobic innego zrobiłabym to.

        Dzieki za bardzo merytoryczna i wiele wnoszaca odp - czy sie
        dziwie ,ze dziecko choruje jak nie odrobaczam.
        Tak dziwie sie ...
        • anyx27 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 19:54
          > Dzieki za bardzo merytoryczna i wiele wnoszaca odp - czy sie
          > dziwie ,ze dziecko choruje jak nie odrobaczam.
          > Tak dziwie sie ...

          ale czego oczekujesz? podałam ci linka do forum, gdzie dowiesz sie o
          odrobaczaniu i odgrzybianiu, bo o to pytałas. i przyjmij do wiadomosci, ze każdy
          przedszkolak ma pasożyty. naprawdę nie wiedziałaś?
          • diin Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 21:21

            anyx27 napisała:

            i przyjmij do wiadomosci, ze każd
            > y
            > przedszkolak ma pasożyty.

            no nie wiem.. mój mały 3 rok w przedszkolu i robaków nie miał a
            badania regularnie ma...

            >> naprawdę nie wiedziałaś?

            ja też nie wiedziałam...
            • anyx27 Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 17:45
              diin napisała:

              > no nie wiem.. mój mały 3 rok w przedszkolu i robaków nie miał a
              > badania regularnie ma...

              większej głupoty dawno nie czytałam...
              • diin Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 19:12
                anyx27 napisała:

                > diin napisała:
                >
                > > no nie wiem.. mój mały 3 rok w przedszkolu i robaków nie miał a
                > > badania regularnie ma...
                >
                > większej głupoty dawno nie czytałam...

                czy powinnam przez to rozumieć, że wszystkie dzieci przedszkolne
                mają/ miały/ będą miały robaki???
                co Ci się głupiego tu wydaje??
          • demonii.larua Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 21:25
            Że sobie pozwolę na cytat "większej głupoty nie słyszałam" big_grin
            • demonii.larua Re:a przepraszam 18.10.09, 21:27
              "dawno nie czytałam" miało być :F
        • figrut Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 20:00
          Ja na antybiotyki patrzę, jak na ostatnią deskę ratunku ratującą przed kalectwem
          lub śmiercią. Kiedyś antybiotyków nie było, a ludzkość masowo nie wymierała z
          powodu zapaleń oskrzeli, zaczerwienionych gardeł i Bóg wie czego tam jeszcze.
          Miałam parokrotnie przepisany dla młodych antybiotyk i choć część z nich
          wykupiłam, to wszystkie w stanie nienaruszonym wydałam. ZAWSZE dopytuję się na
          co ten antybiotyk. Jeśli słyszę "dobrze byłoby podać, osłonowo, żeby coś się nie
          rozwinęło, to gardełko nieładnie wygląda, ten kaszel jest brzydki" i wieeeele,
          wiele innych. Jeśli nie słyszę konkretnej odpowiedzi na co, wtedy wykupuję, ale
          czekam i ostatecznie nie podaję. Podałabym, gdyby choroba w nocy bardzo mocno
          się nasiliła, nie mogłabym zbić gorączki, dziecko naprawdę koszmarnie by się
          czuło (mimo nie podania przez lekarza konkretnej nazwy choroby), ale nie było
          takiej potrzeby.
          • kocianna Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 20:10
            Podalam raz "na goraczke", 40 stopni przez 8 dni. Wszyscy lezelismy powaleni
            wirusem grypopodobnym, u niej prawdopodobnie przeszlo w zapalenie oskrzeli (ale
            pewnosci nie mam, bo dziecko nie dalo sie osluchac, a kaszel ma i tak z racji
            astmy).

            Podejrzewam, ze podalam niepotrzebnie. Goraczka spadla w ciagu 8 godzin, czyli
            za szybko jak na antybiotyk, za to potem oslabiony organizm zlapal szkarlatyne
            (antybiotyk konieczny), zapalenie drog moczowych (antybiotyk konieczny) i
            zapalenie ucha (jak wyzej).

            Zwykle jesli goraczka nie utrzymuje sie powyzej 3 dob i nie ma innych
            niepokojacych objawow, to nawet do lekarza nie ide...
        • przeciwcialo Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 20:30
          Jak zbijasz goraczkę? Czym i w jakiej dawce?
    • slonko1335 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 20:17
      Jak wysoka ma tą gorączkę, spada przy podaniu leku obniżającego temperaturę?
      Przychylam się niestety do opinii większości prawdopodobnie bez sensu
      faszerujesz dziecko antybiotykami, rujnując jego odporność. Próbujesz jakichś
      naturalnych metod czy od razu dajesz te antybiotyki?
      Dzieci zwykle przechodzą infekcje wirusowe na które podawanie antybiotyku jest
      bez sensu kompletnie. Infekcja wirusowa zwykle sama mijalub przynajmniej
      znacznie łagodnieje po jakichś 3 dniach, ja czekam i jak nie ma gorączki z
      kosmosu długo się utrzymującej i dodatkowych objawów to antybiotyku nie podaję
      a zwykle samo mija jednak.
    • przeciwcialo Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 20:28
      A na jakiej podstawie dziecko dostaje antybiotyki? Może kiepsko jest
      diagnozowane?
      Alergików prowadzi sie troche inaczej niz niealergiczne dzieci.
    • laurentina.g Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 20:43
      Weź dziecko do laboratorium i oznacz CRP, będziesz już wiedziała coś więcej.
      Sama możesz najlepiej ocenić w jakim stanie jest dziecko. Jeśli bardzo nie
      gorączkuje, CRP w normie, to lepiej postaw mu bańki na kaszel albo zrób masaż
      chińskimi i poczekaj ze 2 dni. Jak gorączka spadnie to będzie super jak nie to
      trudno. Moje założenie przy wątpliwych infekcjach, jest zawsze takie, że czy
      zacznę podawać antybiotyk dziś, czy za 2 dni to i tak będę musiała dawać 7 dni,
      ale stawka jest taka, że może nie dostanie antybiotyku wcale.
      Na koniec czerwca córka przyniosła koszmarnego wirusa. Wszyscy polegliśmy - ona
      nawet miała zdiagnozowane początki zapalenia płuc - osłuchowo ok, ale strasznie
      kaszlała. Oczywiście lekarz przepisał antybiotyk. Pojechaliśmy do laboratorium,
      CRP w normie, na drugi dzień gorączka opadła, antybiotyku nie dostała. Pewnie
      gdybyśmy podali antybiotyk to też by gorączka opadła i byśmy sobie chwalili jak
      wspaniale i szybko zadziałał smile. Ot i tyle.
      • ola_motocyklistka Re: gorączka=antybiotyk?? 19.10.09, 09:23
        Racja. Na podstawie owego CRP mój 2-dniowy noworodek dostał właśnie antybiotyk.
        Popieram.
    • rita75 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 21:24
      Antybiotyk na zbicie temperatury?
      • m.nikla Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 21:28
        Ja to zrozumialam ,ze antybiotyk - bo jest temperatura wysoka-
        oznaka ,ze cos zlego się dzieje z organizmem i trzeba go
        wspomóc ... ;/
        • rita75 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 21:33
          > Ja to zrozumialam ,ze antybiotyk - bo jest temperatura wysoka-
          > oznaka ,ze cos zlego się dzieje z organizmem i trzeba go
          > wspomóc ... ;/

          Goraczka u dziecka moze byc rowniez z powodu infekcji wirusowej,
          wtedy antybiotyki zdecydowanie nie wspomoga organizmu.
        • majan2 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 22:20
          Nasz lekarz (w rejonie!) zanim zdecyduje sie podac coś mocniejszego vide
          antybiotyk to kaze zrobić przynajmniej badanie moczu, czasem krwi, dzięki temu
          moja czterolatka jak na razie brała antybiotyk 2 razy w życiu. Lepiej wiedzieć
          co się leczy i polecam leki wziewne!
      • maman3 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 21:37
        Po pierwsze- anyx wie, co mówi, ale nie da sie tego wyjasnic w pięć
        minut, jako matka alergika- nie zaglądałaś nigdy na forum alergie?
        Wiedziałabyś, o czym mówi anyx27; po drugie- był u mnie lekarz,
        właściwie u mojego dwulatka- spanikowałam, bo mały ciągle skarzy się
        na ból gardła, choć wszystko wskazywało na wirusówkę- powiedział
        jasno- gorączka na poczatku powinna być zbijana lekami
        p/goraczkowymi, jesli po dniu- trzech opadnie- nastąpił przełom,
        organizm zaczyna zdrowieć. Czyli- gorączka nie znaczy, ze nalezy
        podac antybiotyk.
    • kol.3 Re: gorączka=antybiotyk?? 17.10.09, 21:46
      Moje dziecko też alergiczne od czasu do czasu łapało infekcje. Wolałam
      wtedy chodzić do alergolożki, która leczyła syna trochę inaczej niż
      pediatrzy z rejonu i bardziej skutecznie. Sporo leków wziewnych
      typowych dla alergików, przeciwzapalnych, antybiotyki rzadziej. A na
      rejonie - antybiotyk i witamina C to norma.
    • czar_bajry Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 11:34
      m.nikla napisała:

      Moje 4 letnie dziecko przyniosło (dzieki wspaniałym rodzicom innych
      > dzieci-posyłajacym je chore do przedszkola) pieknego syfa.

      Jeżeli moje przyniosło by z przedszkola syfa, to na 100% zmieniła bym przedszkole.

      > Od srody kaszle od wczoraj ma gorączkę.
      > Młody jest alergikiem wziewnym i ma astme ...

      Kaszel i gorączka to nie żaden syf tylko zwykłe przeziębienie.

      Młody jest alergikiem wziewnym i ma astme ...
      > Dzis lekarka poleciła mi poczekac do jutra, jesli temp. nie
      > przejdzie i wtedy dac antybiotyk...
      >
      > Nie wiem za bardzo co zrobic.

      Najlepiej zmienić lekarza na bardziej kompetentnego.


      > Młody w ciagu oststniego półrocza brał chyba z 5 antybiotyków, w
      > tym 2 dozylnie w szpitalu...
      > To jakas masakra...
      > Jednoczesnie- boje sie goraczki i dałabym ten antybiotyk od razusad

      Tym bardziej zmień lekarza, a o nebulizacji nie słyszałaś ani Ty ani tym
      bardziej lekarka?
      Jak tak często faszerujesz dziecko antybiotykiem to nie dziwię się że choruje.
      Faktycznie masakra.
      Gorączki nie trzeba się bać, stanowi naturalną obronę przed chorobą.
      Jak jest wysoka podaj Panadol i zrób zimne okłady.
      Pierwsze słyszę żeby na gorączkę antybiotyk podawać.
      >
      Co radzicie, jak robicie ze swoimi dziecmi gdy tak choruja??

      Od razu podaje leki przez nebulizator+ rutinoscorbin(podaje też zapobiegawczo)+
      Panadol.
      Idę do lekarza, leczenie i tak takie samo + syropy, ew. rotadin.
      >
    • mamamonika Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 11:46
      Zmieńcie lekarza. Dla mnie ktoś kto "wali" antybiotyk "osłonowo" i "na
      wszelki wypadek" to chodzące nieporozumienie z pieczątką tongue_out.
      Jeśli dziecko jest alergikiem, poszukajcie pulmunologa ze specjalizacja
      alergologiczną. Może zamiast antybiotyków trzeba stosować środki
      wziewne? Też nie są oczywiście pozbawione skutków ubocznych, ale jeśli
      alergika ciągle szpikuje się antybiotykami, po jakimś czasie kompletnie
      na nie przestaje reagować.
      • bozenka12 Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 18:03
        jesli to wirus to antybiotyk jeszzcze pogorszy sprawe, bo
        antybiotyki oslabiaja naturalny uklad odpornosciowy, a wirusow nie
        zwalczaja. Jesli to infekcja bakteryjna, antybiotyk pomoze. popytaj
        lekarza, co dokladnie jest dziecku.
        A wracajac do odrobaczania, mam juz dzieci nieco starsze, ktore moze
        maja lekkie przeziebienie raz do roku (gora), cale zycie bardzo
        zdrowe, super odpornosc, mimo, zee w okol dzieci kichaly,
        kaszlaly...nigdy nie robilam zadnego odrobaczania.
        Czyli tem mnie dziwi teoria, ze dziecko koniecznie trzeba
        odrobaczac, bo inaczej ciagle choruje.

        pl.youtube.com/watch?v=DQ9Te3A17LQ
        www.badrap.org/rescue/index.cfm
        • kim5 Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 18:09
          Zrób antybiogram i na tej podstawie niech lekarz dobiera antybiotyk.
          Anybiotyk nie działa przeciwgorączkowo, jeśli to choroba wirusowa.
    • babsee Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 19:31
      > Moje 4 letnie dziecko przyniosło (dzieki wspaniałym rodzicom
      innych
      > dzieci-posyłajacym je chore do przedszkola) pieknego syfa.


      Powtorze po raz tysieczny-chorobe mozna tez "zlapac" w
      autobusie,sklepie,markecie,przychodni.Nie masz wyjscia kobieto jak
      uodpornic sowje dziecko a nie żalic sie na innych rodzicow.
      Musialbys zmienic sposob myslenia calego spoleczenstwa.Wszedzie
      kichaja i prychaja-jakbys byla chora od wszystkiego poszlabys pewnie
      do immunologa.Dziecko nalezy uodparniac!tylko wtedy masz gwarancje
      ze robisz wszystko zeby je uchronic przed chorobą.
      Nie zrozumiem nigdy rodzicow ktorzy narzekają na tych zlych co chore
      dzieci przyprowadzają,,,,naprawde tak trudno zrozumiec z enie ma sie
      na to zadnego wplywu???
      • diin Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 19:59
        babsee napisała:


        > Nie zrozumiem nigdy rodzicow ktorzy narzekają na tych zlych co
        chore
        > dzieci przyprowadzają,,,,

        jestem dokładnie tego samego zdania.. z resztą gdy dziecko już
        uodpornione to zaczyna się robić wszystko jedno czy z chorymi
        dziećmi siedzi czy nie, bo i tak nie choruje.. Dzieci bez odporności
        tak czy inaczej będą chorowały i nie ma co tu zwalać winy na
        rodziców którzy przyprowadzają do przedszkola chore dzieci.. raczej
        poprostu szkoda tych chorych szkrabów, bo muszą męczyć się z
        przeziębieniem w przedszkolu a nie w domu..
      • m.nikla Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 21:12

        Moje dziecko dopoki nie znalazlo sie w skupisku dzieci, gdzie zaraza
        ma najlepsze warunki ..nie chorowało nawet na katar.
        Dziecko w autobusie i markecie nie przebywa po pare godz , nie jest
        tam goraco tak jak w przedszkolnych salach i nie uzywa tych samych
        przedmiotow co inne chore dzieci (dzieci od dzieci łapia zarazki
        szybciej).

        Zgadzam sie, najlpiej miec odporne dziecko po prostu i niczym sie
        nie przejmowac, jednak kazde dziecko jest inne- i to ,ze moje
        choruje tak czesto a inne nie- nie jest ani wina ani zasługa wydaje
        mi sie.
        Dbam o dziecko, zdrowo odzywiam itd.a i tak 3 dni w przedszkolu i
        dupa- znow wraca z katarem w najlepszym wypadku.
        • czar_bajry Re: gorączka=antybiotyk?? 19.10.09, 01:17
          To jest zupełnie normalne że dzieci zaczynające edukację przedszkolną chorują.
          Mój w pierwszym roku miał 7 razy zapalenie oskrzeli, ale wyjechaliśmy do
          sanatorium, zapisałam go do poradni immunologicznej a zamiast antybiotyku
          dostaje leki przez nebulizator. Antybiotyk naprawdę jak już nie ma innego
          wyjścia.Co roku jeździmy też do sanatorium, jak na razie nie choruje... puk puksmile
        • mamamonika Re: gorączka=antybiotyk?? 19.10.09, 08:33
          Może w przedszkolu jest coś co małego uczula - np zarodniki grzybów
          pleśniowych? A może musi po prostu "swoje" przechorować i później
          będzie lepiej?
          Zmieniłabym lekarza. Antybiotyków nie demonizuję, ale stosowane "na
          wszelki wypadek" przy każdej infekcji z gorączką nie pomagają a
          wręcz przeciwnie.
          Dużo zależy od samego przedszkola - w niektórych rodzice "wypłakują"
          pozwolenie na pozostawienie dziecka biorącego lekarstwa. I cała
          grupa momentalnie choruje do towarzystwa.
    • babsee Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 19:32
      A jesli twoje dziecko bralo 5 antybiotykow w ciagu pol roku to ma
      grzybice ukladu pokrmowego jak nic.
      Moje tez mialo-po 3 zaledwie....i tez sie zastanawialam dlaczego
      nagle zaczelo lkapac byle katar.Przyczyna byl grzyb niszczacy
      jelita. Radze wykonac jak najszybciej badanie mykologiczne kalu i
      leczyc grzyba(bron boze antybiotykiem!!!)
    • ola_motocyklistka Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 21:13
      Czekam i mam nadzieję że organizm córki sam sobie poradzi. Interweniuję jak
      gorączka dochodzi do 38, ale nie antybiotykiem, a syropami p/gorączkowymi, i to
      tymi "słabszymi" typu panadol. Antybiotyk moje dziecko brało raz w życiu w
      szpitalu dzień po urodzeniu przy silnej żółtaczce i jakiejś infekcji, którą
      wykazały badania krwi.
      Antybiotyk jest na infekcję bakteryjną, której owszem może towarzyszyć gorączka.

      Co do odrobaczania-często astma mylona jest z zakażeniem pasożytami, i przy
      okazji dziecko musi przyjmować tonę leków. Czasami wystarczy zrobić badania kału
      i wiele zagadek się wyjaśnia.
      Dziecko bawiąc się m. inn. w piaskownicy może zarazić się pasożytami, stąd za
      logiczne uważam odrobaczanie.

      A na temat "dzieki wspaniałym rodzicom innych
      > dzieci-posyłajacym je chore do przedszkola" napisano kilometry postów.
      Nie zmienisz ani mentalności rodziców posyłających dziecko z katarem, ani
      mentalności polaków uważających katar za chorobę. Możesz nie posyłać dziecka do
      przedszkola i nie psioczyĆ. Albo posyłać i zagryźć zęby i przeczekać.
      \Póki co skoro wyjaławiasz dość skutecznie dziecko antybiotykami z powodu
      gorączki siedzisz w błędnym kole, a swoje niczym nie uzasadnione żale wylewasz
      na forum.

    • demonii.larua Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 21:33
      5 antybiotyków w ciągu półrocza to i grzyb może być...
      Gorączkę można zbijać najpierw bez antybiotyków, poza tym może jakieś inhalacje?
      Moje dzieciaki jak chorowały to niestety siedziały w domu, może warto rozważyć
      rezygnację z przedszkola albo zmianę pediatry?
    • franczii Re: gorączka=antybiotyk?? 18.10.09, 21:48
      Ja powyzej 38 daje paracetamol i obserwuje, co sie dzieje. Z reguly mija po 2
      dniach i wtedy nawet do pediatry nie ide, no chyba ze sa dodatkowe niepokojace
      objawy . Wczesniej mialam pediatre, ktora dawala antybiotyk dopiero w
      ostatecznosci i w efekcie starszy syn nie dostal nigdy od niej. Teraz mam
      pediatre, ktory niestety daje antybiotyk czesciej. Zwykle do niego ide jesli
      goraczka jest wyzsza niz 39 i/lub opornie reaguje na paracetamol. No i niestety
      dziecku przepisuje od razu antybiotyk, zwykle stwierdza zapalenie gadla lub
      ostre zapalenie gardla ale zadnych badan nie zleca tylko daje od reki
      antybiotyk. Nie ufam mu. W sumie 3 latek 2 razy przeszedl kuracje antybotykiem w
      ciagu ostatniego roku a mogl sie obejsc moim zdaniem bo goraczka spadala juz w
      pierwszym dniu kuracji wiec niemozliwe zeby antybiotyl mial w tym jakis udzial.
      1 raz to byl ewidentnie wirus ale z bardzo wysoka tempratura, trwal 2,5 dnia a
      potem dziecko ozdrowialo a antybiotyk bralo jeszcze przez 6 dnisad Potem to samo
      rownie silne zapalenie gardla mialam ja tez z goraczka dochodzaca do 40 stopni
      ale lekarka rodzinna widac madrzejsza bo mnie antybiotyku nie przepisala tylko
      kazala wrocic na kontrole. 2 razy antybiotyk wybralam w aptece ale nie dalam bo
      poczekalam do 3 go dnia i dziecko ozdrowialo samo. W sumie gdybym sluchala
      lekarza to maly przeszedlby 4 kuracje antybiotykowe w ciagu roku, sporo jak na
      dziecko, ktore wczesniej nigdy go nie potrzebowalo. Obiecalam sobie, ze
      nastepnym razem przy infekcji pojde z dzieckiem prywatnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka