Dodaj do ulubionych

nadpobudliwosć u niemowlaków

08.02.04, 19:52
czy ktos ma taki problem ze swoja pociechą? jakie są tego objawy, jak sobie z
tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • malgosiacy Re: nadpobudliwosć u niemowlaków 08.02.04, 21:54
      Czesc, a co rozumiesz pod pojeciem nadpobudliwosc u niemowlakow? Jak zachowuje
      sie Twoje dziecko, moze wcale nie jest nadpobudliwe, tylko energiczne i lubi
      rozrabiac. Napisz cos wiecej.
      Pozdrawiam,
      • julia133 Re: nadpobudliwosć u niemowlaków 10.02.04, 19:10
        wiesz co ja juz sama nic nie wiem, co lekarz to inna opinia
        ostatnio faktycznie zostałam uspokojona, lekarka stwierdziła, że nie ma żadnej
        nadpobudliwości tylko tak jek napisałaś jest energiczna i ..ma swoje humory
        a wygląda to tak,że czasami dużo płacze, pocą jej się nóżki i rączki, macha
        nimi okropnie nawet podczas karmienia, wrecz drapiac się i nas, nie usmiecha
        się, denerwuje jak coś jej nie wychodzi, nie potrafi wtedy zasnać i wierci się
        niemiłosiernie. i to są takie dni a póżniej kolejnego dnia jakby inne dziecko,
        ciche, spokojne...sprawdzaliśmy różne choróbska i nic jej nie dolega, brzuszek
        też odpada, brak więc racjonalnej przyczyny, chyba tylko ,,humorzastosć"
        a jak to jest u Twojej pociechy?
        • ikruck Re: nadpobudliwosć u niemowlaków 11.02.04, 12:54
          Cześć, ja też mojego synka podejrzewałam o nadpobudliwość. Od początku był
          bardzo żywym dzieckiem, w ciągłym ruchu. Jako niemowle łatwo się denerwował,
          nieustannie machał rękami, nogami, nawet raz wypadł z kojca bo...w kojcu
          zajmował się podskakiwaniem i wieszaniem się na barierce. Dużo czytałam więc o
          nadpobudliwości i oto co zapamiętałam:
          - w tak młodym wieku nie można stwierdzać czy dziecko jest czy nie nadpobudliwe
          - dziecko żywe i dziecko nadpobudliwe to dwa różne pojęcia
          - dziecko nadpobudliwe nie jest w stanie skupić się na niczym dłużej niż dwie
          minuty, jest niespostrzegawcze, nie umie się skoncentrować na czymś, ma
          problemy ze spaniem.
          Mój już trzyletni żywy Filipek nie spełnia żadnej z tych cech.Jest za to bardzo
          bystry, inteligentny,ma swoje zainteresowania, godzinami siedzi gdy ktoś mu
          czyta książki. A poza tym nadal jest bardzo żywym dzieckiem i moją największą
          dumą. pozdrawiam! Iwka
          • urszk Re: nadpobudliwosć u niemowlaków 11.02.04, 21:17
            > Mój już trzyletni żywy Filipek nie spełnia żadnej z tych cech.
            A mozna zapytać od kiedy Twoje dziecko zaczynało się koncentrować na dłużej?
        • malgosiacy Re: nadpobudliwosć u niemowlaków 11.02.04, 22:31
          Czesc,
          no wlasnie moja Monisia to tez taka rozrabiaka. Od malego nie za duzo spi tylko
          1 dziennie czasami tylko 5 minut, a chodzi spac czasami o 1:00 w nocy (w
          ekstremalnych sytuacjach o 4:00) i za zadne skarby nie da jej sie wyciszyc i
          uspic. Jak nie chce spac, to buszuje po lozku po ciemku i juz. Ja sie slaniam i
          podpieram nosem, a ona szaleje. Od czasu porodu czyli od 16 m-cy nie przespalam
          ciurkiem 4 godzin, bo ciagle domaga sie cyca, o spaniu w swoim lozeczku nie ma
          mowy odkad skonczyla 6 m-cy (wczesniej spala sama), czasami zdarzaly sie noce
          podczas ktorych budzila sie np o 3:00 i harcowala do 6:00.

          Poza tym bez przerwy biega, gada, cos wykrzykuje i ma swoje zdanie (nie umie go
          jeszcze powiedziec, ale wie czego chce, bo jest na etapie tzw NIENIOWANIA czyli
          wszystko jest na NIE. Np chodzi i spiewa tata nie, mama nie, baba nie.

          Z tym usmiechaniem to sie nie martw, ja uwazam, ze dziecko nie musi sie bez
          przerwy usmiechac, to jest taki sam czlowiek jak kazdy z nas i ma swoje zle
          dni. Moja Monika, tez nie chce sie usmiechac do obcych, tylko siedzi w wozeczku
          i lypie oczami na tych co ja zaczepiaja.

          Byl taki czas, ze Monika tez sie bardzo zloscila, wygladalo to jak warczenie
          psa i robila sie przy tym wisniowa. Bylo to tak okropne, ze ja tez sie zaczelam
          martwic, ale wreszcie przeszlo. Co do machania nozkami i raczkami, to moja
          Monika wyczynia takie wygibasy podczas karmienia, ze moi rodzice pekaja ze
          smiechu, ale cycusia nie pusci z buzi.

          To co moge Ci zaproponowac, to przede wszystkim uspokoj sie sama i podchodz do
          coreczki z bardzo duzym wyrozumieniem, spokojem, bo jej sie udziela Twoje
          zdenerwowanie. Zauwazylam, ze jak sie zezloszcze, to Monika od razu papuguje po
          mnie i wrecz robi mi na zlosc, a ma dopiero 16 m-cy.

          A moze twoja dzidzia zabkuje? Sprawdz czystym palcem czy nie ma opuchnietych
          dziaselek?

          Aha, z tym poceniem nozek i raczek to zapytalabym dobrego pediatre, czy dziecko
          dostaje odpowiednia dawke wit D3. Moja coreczka nie dostawala np tej witaminy
          az do bodajze 11 miesiaca, bo jej organizm tego nie potrzebowal, a tez pocily
          jej sie nogi, rece i glowka, szczegolnie podczas jedzenia.

          Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka