09.02.10, 14:25
postanowilam was zapytac, o co chodzi z tym trzymaniem dzieci w
szpitalu jak maja rotawirusa. mieszkam w innym kraju, tu przy
rotawirusie zalecaja tylko podawanie duzej ilosci picia i przy
goraczce syrop przeciwgoraczkowy. jak sa jakies komplikacje, to
dziecko idzie do szpitala, ale w takiej powszechnej odmianie ten
rotawirus nie trwa dluzej niz 3 dni a czesto juz po jednym dniu sie
konczy. po co kroplowka i trzymanie w szpitalu?
Obserwuj wątek
    • estragonka Re: Rotawirus 09.02.10, 14:31
      dziecko z rota nie trafia z automatu do szpitala. po prostu bardzo szybko sie
      odwadnia a to jest juz podstawa (i to mocna) do przyjecia do szpitala aby podac
      kroplowke i nawodnic organizm.

      ja tak trafilam 2 razy z corka - juz po kilku godzinach od pierwszych objawow -
      byl to juz stan w ktorym mocno spadl cukier i dziecko bylo wpolprzytomne
    • mondovi Re: Rotawirus 09.02.10, 14:41
      mój syn odwodnił się. wymiotował przez kilka godzin co chwilę, uzupełniali mu w
      szpitalu potas i płyny fizjologiczne.
    • super-mikunia Re: Rotawirus 09.02.10, 14:48
      U Młodego (15 m-cy) akurat przyczyną wymiotów i biegunki nie był
      rotawirus (jak i u większości dzieci, któe z tej przycyzny leżały z
      nim na oddziale) ale się wypowiem. Młody nie chciał żadnych płynów
      przyjmwać a jedzeniu nie wspomnę. Po takim jednym dniu był nie
      przytmnty w dodatku ponieważ się odwodnił, miał większą sapkę i
      trudności z oddychaniem (stale leki na astmę, inhalacje..). Dlatego
      trafiliśmy z nim do spzitala. Nie było innej opcji jak kroplówki.
      Ale.. nie jest tak, że wszystkie dzieci trafiają w Polsce z biegunkami
      i wymiotami do szpitala.. Mojego brata córka właśnie przechodzi
      jelitówkę bakteryjną i normlanie jest w domu. Bo chce pić. I nie
      prezebiega ona u niej, aż tak gwałtowanie jak np. u mojego syna. Mój
      każde lekarstw zwymiotowywał, ona normlanie przyjmuje.
    • dziub_dziubasek Re: Rotawirus 09.02.10, 14:52
      Dokładnie tak jak napisały poprzedniczki- szpital wtedy kiedy dziecko się
      odwadnia- czyli ma ostrą biegunkę lub/i wymioty i nie chce pić. Mój starszak
      kilka razy miał jelitówkę (czy to rota czy nie to nie wiem), ale zawsze chciał
      pić. Młodsza pić nie chciała, ale ja łaziłam za nią przez cały dzień i wciskałam
      po 1-2ml orsalitu lub wody do paszczy i tak piła. To nas od szpitala uratowało
      (nawet byłam na IP, ale lekarz odesłał nas do domu, bo nie stwierdził odwodnienia).
      • jakostak5 Re: Rotawirus 09.02.10, 15:20
        dziekuje za wyjasnienia. moje dziecko tez chcialo pic i jeszcze
        chodzilam za nim z woda na okraglo jak dziub_dziubasek (ladny nickwink
        • jowita771 Re: Rotawirus 09.02.10, 15:48
          Ja tez cały czas za dzieckiem z elektrolitami w bidonie. Nie chciała pić samych,
          bo słone, to mieszałam z sokiem lub herbatą, lepszy rydz niż nic. I tak
          upilnowałam, żeby się nie odwodniła.
        • dziub_dziubasek Re: Rotawirus 09.02.10, 18:24
          jakostak5 napisała:

          >dziub_dziubasek (ladny nickwink

          dzięki smile
          Zmieniłam poprzedni bo się zdezaktualizował wink
      • owianka Re: Rotawirus 09.02.10, 16:05
        U moich dzieci to nie chodziło o chcenie - bo one pić chciały, nawet
        wołały, ale o to, że po wypiciu nawet połowy szklanki wody od razu
        następował zwrot. Więc poiliśmy ich co kilka-kilkanaście minut po
        łyżce wody. I tak było OK.
    • jowita771 Re: Rotawirus 09.02.10, 15:43
      Chyba chodzi op to, żeby się dziecko nie odwodniło. Moja dwa razy przeszła
      rotawirusa bardzo lekko, a raz ponad tydzień wymiotowała i miała taką biegunkę,
      że nie czuła, jak z niej leciało. Ale w szpitalu nie leżała, byłam w stałym
      kontakcie z lekarzem, wiedziałam, co robić, na co zwracać uwagę. Byłam umówiona
      z lekarką z oddziału zakaźnego, że jak córka będzie odwodniona, to podadzą jej
      kroplówkę na izbie przyjęć, żeby nie musiała leżeć w szpitalu. Ale ogólnie,
      dzieci się szybciej odwadniają niż dorośli i trzeba uważać, bo po dniu ostrej
      biegunki czy wymiotów już może być problem.
    • mrs.solis Re: Rotawirus 09.02.10, 16:31
      No a co maja zrobic rodzice dzieci,ktore odmawiaja picia,a kazda
      proba podania plynu konczy sie od razu jeszcze wiekszymi wymiotami?
    • zebra12 Jakostak 09.02.10, 16:47
      A skąd wiedzą, że to rota, skoro zalecają tylko domowe leczenie?
      Pobierają próbki do badania w przychodni? Czy jak? Czy rodzice
      zawożą do laboratorium?
      Bo jakos tak wyszło, że przy rota byłam w szpitalu z dziećmi, a przy
      innych infekcjach wymiotno-biegunkowych nie. Widać z rota może być
      trudniej. Raż też córka była z salmonellą.
    • sandorianka Re: Rotawirus 09.02.10, 16:53
      Czasami lepiej szybko wylądować w szpitalu niż za późno.
      My też załapałyśmy rotawirusa. O północy zaczęła wymiotować starsza córka
      (7lat), za godzine młodsza (9mieś)(biegunkę miała już od pół dnia), mnie wzięło
      za następną godzinę.
      Wytrzymałam do 6 rano, stwierdziłam, że mam dosyć i zadzwoniłam po pogotowie.
      Zabrali nas do szpitala, leżałyśmy 5 dni.
      Dobrze się stało, że wylądowałyśmy w szpitalu, bo mała przelewała się już przez
      ręce, lekarz powiedział, że jest odwodniona i jeszcze kilka godzin a mogłoby się
      to tragicznie skończyć.
      Dostała masę kroplówek.
      Gdyby mnie nie wzięło, pewnie nie dzwoniłabym na pogotowie, ale sama nie miałam
      już siły walczyć ze sobą i dzieciakami.
    • mamabuly Re: Rotawirus 10.02.10, 00:25
      Moja Buła trafiła do szpitala po Rota jak miała 2latka. Odwodniła się
      po dwóch dniach. Mimo, że co 10minut podawalismy jej zgodnie z
      zaleceniem, tylko po łyżeczce płynu wymiotowała jak fontanna.
      Zwieźlismy ją do szpitala i zapodali jej kroplówk. Dwie doby
      spedziłysmy w szpitalu. Mieszkamy w Szwajcarii i w pokoju było
      łóżeczko dla dziecka i dla mamy. Spałysmy razem w moim łóżku
      oczywiście a biedna Buła jeszcze pod kroplówką.

      Nie tak dawno znowu dopadł nas wirus rota. Mała zwracała jeden dzień,
      a nastepnego już chciała na dwór. Ale przetrzymałam w domu mimi, że
      nie było gorączki.
      Przypadek przypadkowi nie równy niestetywink
    • kaja954 Re: Rotawirus 10.02.10, 05:52
      rowniez mieszkam w innym kraju. moje dziecie przechodzilo TEN
      paskudny wirus przez ponad miesiac. wymioty po 3 dniach ustaly,ale
      biegunce nie bylo widac konca.ok wedlug lekarzy,duzo picia,samo
      sie...no,ale ty tak mialas wiec jest swietosciom te 3 dni....3 dni to
      mozna podliczyc grype lub przeziebienie...modl sie,zeby cie nie
      dopadlna te 3 dni tylko i ani chwili dluzejwinkto nieregula. rota
      rowna sie odwodnieniu,wiec niedziwna wizyta szpitalna,twoj
      przypadek,tok mysli,moze sie roznic w swietle doswiadczen.
      badz obiektywna i nie maluj wszystkich ulubionym koloremwinkha
      • jakostak5 Re: Rotawirus 10.02.10, 10:38
        kaja po co takie personalne przytyki? zadalam pytanie, dostalam
        odpowiedzi, ktore mi rozjasnily sprawe. ty swoim niezbyt zrozumialym
        potokiem slow nie wnioslas nic nowego. o 3 dniach slyszalam od
        lekarza, bo u mnie akurat bylo inaczej. mam swiadomosc ze od kazdej
        reguly sa wyjatki szczegolnie przy chorobach. za to o grypie
        trzydniowej to jeszcze nie slyszalam. lekarzem nie jestem, moge sie
        dziwic i szukac odpowiedzi. mozesz wyjasnic co to
        znaczy 'swietosciom'?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka