ikrasiejko1
02.03.04, 15:30
Czekaliśmy i nie zeszły. Synek ma 2, 5 roku. Jedno jąderko jest wędrujące, a
drugiego nie było wcale w mosznie. Czeka nas więc zabieg. Czas już o tym
pomyśleć, a jesteśmy po przejściach (z innego powodu) szpitalnych, więc
odwlekaliśmy, mieliśmy nadzieję, że same zejdą.
Mam pytania. Czy u któregoś Waszego Synka eMamy stosowano terapię hormonalną,
by jąderko zeszło? Jak to wygląda tzn. jak długo to trwało, czy to jest w
zastrzykach i czy pomogło?
A jeśli był wykonywany zabieg, to czy dziecko musi przebywać w szpitalu? Jak
długo? Czy mogłyście być przy dziecku? Czy Synek długo odczuwał bół? Jak to
znosił? Będę wdzięczna za odpowiedzi, pozdrawiam. I.