Dodaj do ulubionych

nacięcie błony bębękowej

09.01.11, 12:37
Witam, czy któraś z Was ma jakieś doświadczenie z tym zabiegiem? nie wiem co robic, moja córka w tamtym roku non stop miała zatkane uszy przy katarze a zacyznało sie tym iz pobolewało ja uszko w nocy, miała goraczke a potem juz tylko gorzej słyszała, w tym roku przy pierwszym katarze od razu zatkało jej uszy i nie słyszała prawie nic a potem znowu same sie przetkały i słyszy wszystko, laryngolog w przychdni stwierdził ze taka jej uroda i wyrosnie z tego natomiast pojechalismy prywatnie do Pana dr i powieidzła ze to wysiekowe zapaplenie uszu ma płyn, niedosłuch i potrzebny zabieg naciecia błony bebekowej w celu uwlnienia plynów oraz poogladanie przy okazji 3 migdała. czy ten zabieg moze niesc za soba jakies poważne komplikacje bo teraz słyszy normalnie i juz sama nie wiem co robic?
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: nacięcie błony bębękowej 09.01.11, 19:45
      mówisz o paracentezie wink

      moje córki miały ten zabieg przy okazji usuwania 3 migdała. poprawa natychmiastowa, bo w uszach przestał zalegać płyn. błony zarastaja szybko, pełny proces gojenia chwile trwa. komplikacji nie było. pouważałam trochę, żeby uszu nie moczyć i to tyle.

      żeby stwierdzić obecność płynu, można pooglądać uszy otoskopem albo zrobić proste niebolesne badanie - tympanometrię. od razu z paracentezą bym nie wyskakiwała. jeśli płyn zalega po chorobie - tez trzeba trochę poczekać z badaniami.

      ale trzeba tez pamiętać, że zalegający płyn w uszach, czyli wysięk przewlekły niesie ze sobą jednak poważne zagrożenia dla słuchu.
      • lupa_87 Re: nacięcie błony bębękowej 10.01.11, 08:37
        Mój synek miał niedawno - pomogło zdecydowanie, choć problemy uszne raz rozpoczęte będą się niestety ciągnąć ;-(

        Post

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka