beata734 23.02.07, 22:29 Mam pytanie byl ktos w Kharkowie albo cos slyszal tam ponoc tez robia przeszczepy komorek macierzystych Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asiaw11 Re: KHARKOV 23.02.07, 23:04 Znam chlopca ktory tam był. Ma 13 lat niestety nic te wyjazdy nie zmienily w jego kondycji ruchowej....Lekarz neurolog(ktory prowadzi rowniez naszego Kubusia},potwierdzil ze jego stan sie nawet pogorszyl.Rodzice tego chlopca nie byli ani razu na turnusie rehabilitacyjnym tylko wierza ..wedlug mnie....w magie tych wyjazdow do Kharkova.......Ja osobiscie nie wierze w cuda i wiem ze podstawa dobrej kondycji Kubusia jest praidlowa rehabilitacja i sprzet ortopedyczny ...Jezeli te pieniadze mam dac jakims naciagaczom ktorzy żeruja na cudzym nieszczesciu to wole wydac je na dobry wozek lub inny sprzet rehabilitacyjny ...Moze sie myle ale takie jest moje zdanie... pozdr Asia Odpowiedz Link
gofer73 Re: KHARKOV 17.03.07, 09:49 oto co na temat przeszczepów na Ukrainie sądzą amerykańscy badacze: "Jest kilka potencjalnych zagrożeń związanych z terapią komórkami macierzystymi. Jednym z nich jest to, że przeszczepione komórki mogą rozwinąć się w teratomę, rodzaj guza. Jest to szczególnie problemem, przy bezpośrednim przeszczepie niezróżnicowanych embrionalnych ludzkich komórek. Aby uniknąć tego problemu, naukowcy skupiają się na rozwijaniu procedur, w których czystą populację komórek przemienioną w szczególny rodzaj komórek wszczepia się pacjentowi np. motoneurony w SMA. Wytworzenie czystych motoneuronów z embrionalnych komórek macierzystych do tego typu terapii SMA jest pracą Dr. Hansa Keirstead. W przypadku SMA, utowrzone z motoneurony mogły by zostać bezpośrednio wszczepione do rdzenia kręgowego. Jest prawdopodobne, że niezróżnicowane komórki macierzyste a nie motoneurony są przeszczepiane na Ukraninie i w Chinach i niestety bardzo mało realne, aby same przeistoczyły się w konkretne komórki (neurony) po przeszczepie w ilości wystarczającej aby odnieść pożądany efekt. Zamiana komórek macierzystych w motoneurony przed przeszczepem wydaje się konieczna. Dr. Keistead jest jedynym naukowcem, któremu się to udało. W dodatku pojęcie naukowców jest takie, że w krajach dokonujących przeszczepów nie robi się tego bezpośrednio do rdzenia kręgowego tylko wstrzykuje się te komórki do krwioobiegu. Jeśli komórki nie zostaną wszczepione bezpośrednio do rdzenia, sądzi się, że nie mają one szans przedostać się do niego przez krwoobieg w ilości potrzebnej aby terapia odniosła skutek. Dlatego wstrzykiwanie komórek macierzystych do krwi prawie na pewno nie ma klinicznego potencjału do wyleczenia SMA." oryginał znajdziecie tu: www.fsma.org/pdf/chat_reyna_kissel_march07.pdf Odpowiedz Link
dominik376 Re: KHARKOV 21.03.07, 20:35 Witam Razem z synem bylem już 3 razy w Kharkov i jak na razie jestem zadowolony z tego pobytu. Nie wiem czy byla to kuracja komurkami macierzystymi, ale mam takie wrażenie z obserwacji syna że ta PASKUDNA CHOROBA postępuje trochę wolniej. Syn ma w tej chwili 17 lat i na razie sam siedzi,sam się naje ,sam chodzi do normalnej szkoly i normalnie jak wszyscy chlopcy w tym wieku ugania się za dziewczynami. Myśle że kuracja ta napewno mu nie zaszkodzila. Pozdrawiam . Krzysztof Odpowiedz Link
dominik376 Re: KHARKOV 21.03.07, 20:39 Przepraszam nie napisalem najważniejszego. Może to nic nie pomoglo, ale ja w to wieżę. Pozdrawiam Odpowiedz Link
angelika.sztajnke Re: KHARKOV 22.03.07, 09:15 Kochani, naprawdę uwazam że wyjazdy do KHARKOWA i innych temu podobnych miejsc jest marnowaniem pieniędzy i robieniem sobie złudnych nadziei. Gdy przeczytałam wypowiedx dominika376 to lekko sie przeraziłam, bo wynika z tego,ze nie całkiem wiedział co się podaje dziecku do organizmu. Przecież nie można nie wiedziec co dano dziecku, zapłaciwszy za to 20 000(?). Znam wielu 17 letnich chłopaków którzy sami się najedzą , sami piszą i są dość silni, którzy nigdy w KHARKOWIE nie byli, a swoją formę zawdzieczaja ćwiczeniom. Opanujmy się , sprawdzajmy co się robi z naszymi dziećmi, nie można tak sobie do organizmu "czegoś" wstrzykiwać. Bardzo jestem ciekawa,czy choć raz był synek dominika376 na turnusie rehabilitacyjnym, razem z innymi diszenkami. Bez urazy, ale uważam wyjazdy na takie wątpliwe i stwarzające ryzyko nowotworu za marnowanie pieniędzy. Naprwde lepiej zainwestować w rehabilitację, dobry, wygodny wózek, asystenta kaszlu, respirator - to poprawia komfort życia naszych synków i przedłuża sprawność. Nie chcę tuitaj krytykować dominika376, bo rozumiem,ze każdy rodzic chce najlepiej, ale proszę, myślmy co robimy z naszymi dziećmi, nie pozwalajmy by "coś" im wstrzykiwano... pozdrawiam Angelika patryksz.blog.onet.pl Odpowiedz Link
dominik376 Re: KHARKOV 22.03.07, 17:06 Witam Zdziwiłem się tą odpowiedzią. Skąd ludzie tacy jak ty mogą wiedzieć co ja robię z moim synem, ODPOWIEM Mojego syna rehabilituje do 4 roku życia i to codzinnie, od 8 lat jeździ na wozku a od 5 lat na wózku elektrycznym ktory dostał od przyjaciół ze szkoły, na turnusy jeździ co roku. Może to inie pomogło, ale wiem że nic więcej nie mogę zrobić i PROSZĘ nie pouczajcie mnie jak mam postępować z moim synem. Niech każdy rodzic robi to co uważa za słuszne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
asiaw11 Re: KHARKOV 22.03.07, 20:00 Przecież nikt nikomu nie mówi jak ma postępować z własnym dzieckiem.Nie ma co się obrażać na poglądy wyrażane przez inne osoby-w końcu takie jest założenie dyskusji na forum....A osobiscie zgadzam się z Angeliką. pozdrawiam Asia www.uratujzycie.pl/ Odpowiedz Link
dominik376 Re: KHARKOV 22.03.07, 21:32 Witam Przepraszam Wszystkich za ostatni post. Nie obrażam się na nikogo i mam taką nadzieję ze nie obrazilem nikogo. Moje poglądy już znacie na ten temat, może podyskutujemy wlaśnie o tym. Nie śledzę na bieżąco wszystkiego,jestem na forum dopiero od niedawna i stąd ta moja propozcja. Mam sporo od powiedzenia jak postępować z tą chorobą. Pozdrawiam Odpowiedz Link
angelika.sztajnke Re: KHARKOV 22.03.07, 20:53 Przykro mi ze tak to odebrałeś...nie pouczam Cię, wyrażam tylko swoją opinię, jak zauważyła Asia każdy ma takie prawo. Nie przeraził mnie fakt Twojego wyjazdu , ale to,ze napisałeś, że dokładnie nie wiesz co podano Twojemu synkowi. Racja,nie wiem co robisz ze swoim synem, ale "ludzie tacy jak ja" wiedzą troszeczkę o tym, co, z medycznego punktu widzenia robic warto w przypadku DMD. Można i trzeba walczyć by nasi chłopcy byli z nami jaknajdłużej, by jaknajdłużej mogli uczęszczać do szkoły z rówieśnikami i cieszyć się życiem. A z innej beczki: dokąd jeździcie na turnusy? Bo my od lat do Wągrowca i troszeczkę sie nam już opatrzyło,może znasz inny przystosowany ośrodek? Pozdrawiam serdecznie Angelika patryksz.blog.onet.pl - blog o moim synku Patryku Odpowiedz Link
dominik376 Re: KHARKOV 22.03.07, 21:50 Witam Nie tak chciaem być odebrany PRZEPRASZAM. Co sie tyczy turnusów to mam troche inne podejście do tego, zaraz wszystko wyjaśnię. Mój pogląd jest taki, ja wraz z Dominikiem traktujemy te wyjazdy jako odpoczynek od codziennych ćwiczeń i dletego te dwa tygodnie spędzamy z calą rodziną na poznawaniu naszego kraju. Zabrzmialo to jak slogam, ale tak jest. Jeździliśmy nad morze, jeziora a teraz jedziemy w góry, Dominik jeszcze ich nie widzial. W Wągrowcu też bywalem, mieszkam nie daleko, ale ze wzgldu na ceny przestaliśmy. Powiem jeszcze jedno, jak przepracuję z synem sumiennie caly rok to te dwa tygodnie nic nie zmienią, a radość Dominika jest inna. Pozdrawiam Odpowiedz Link
angelika.sztajnke Re: KHARKOV 22.03.07, 22:41 To też dobry pomysł - zwiedzanie kraju:). Zwyczajny element normalnego życia i oddech od codziennych męczacych i bolesnych ćwiczeń. A sami ćwiczycie czy macie rehabilitantów? Odpowiedz Link
dominik376 Re: KHARKOV 24.03.07, 17:37 Witam Odpowiem Ci tak: Zalożyliśmy wraz z innymi rodzicami Stowarzyszenie "PRZYJACIEL"lat temu naści i od tej pory mamy gzie chodzić z naszymi dziećmi. Zbiegiem lat dostaliśmy pomieszczenia na sale rehabilitacyjne, zatrudniliśmy dwoje rehabilitantów oraz dziewczynę do terapi zajęciowej i tak to już trwa 14 lat.Rety na przyszly rok będziemy mieli jubileusz. Spotykamy się codziennie, czujemy się tam jak wdomu, jest się komu zwierzyć pogadać,pośmiać a niekiedy poplakać. Wiesz że takie stowarzyszenia powinny być w każdym mieście, nie bylo by takiej znieczulicy wobec osób niepelnosorawnych. Napisalem o wyjazdach, ale to też sie odbywa w calej grupie. Jes nas na dzień dzisiejszy 62 dzieci w wieku od pól rok do 30 lat i wszystkimi się opiekujemy. Wiesz co jes najgorsze: brak funduszy na codzenną dzialalność Sponsorów coraz mniej i coraz mniej ludzi którzy chcą się zaangażować w naszą dzialalność. Przy stowarzyszeniu powstal zespól wokalny" Tacy Sami", śpiewaj w nim dzieci chore oraz zdrowe. Od 5 lat organizujemy koncerty charytatywne z ich udzialem. Jak chceszsię więcej coś dowiedzieć napisz. Pozdrawiam Odpowiedz Link
boz4j Re: KHARKOV 24.05.07, 07:56 Przepraszam , ze dodam 2 grosze to dyskusji o komorkach maciezystych. Niestety musze was rozczarowac , ktokolwiek wierzy , ze to dziala. Jesli sa pobrane od dziecka , to maja wade w genie .Proste , ze nie dzialaja. (pomijajac wiele innych powodow) Jesli sa pobierane od rodzicow , i tak beda odrzuone przez system immunologiczny. Sa badania prowadzone przez wloch DR. COUSSO, ktory wyodrebnil komurki zyjace po obydwoch stronach naczyn krwionosnych. Sa forma komorek maciezystch , ale nie embrionalnych. (wazne , bo religia nie moze w tym przypadku stanoc na drodze do kontynuowania badan) Bylo to sprobowane na psach. Niektore zaczely chodzic , ale po przerwaniu immunodepressants zostaly odrzucone. Podano jednej grupie psow wlasne komorki zmodificowane genetycznie ale resultaty byly slabsze w przywroceniu dystrophenu. Badania trwaja i zawiazalo sie niedawno konsorcjum w Paryzu. Naukowcy z paru krajow chyba beda wspolpracowac. Widzialam tam nazwiska Cusso i kogos , kto sie zajmuje minigenem U7. Penie beda owocne resultaty , ale potrzeba jeszcze paru lat. DR Cusso ma jakis pomysl , tak mowil w interviu i mysle , ze pracuje nad tematem intensywnie. Pacjenci , ktorzy jezdza po takich klinicach jak ta wymieniona pewnie dostaja pozadna dawke vitamin i microelementow w kroplowce.Moja rada jest tez taka jak innego rodzica . Spedzac pienadze na wakacje,na dobre supplementy, na rehabilitacje i na basen.Przepraszam , ze sie wtracilam ale jest mi szkoda rodzicow , ktorzy sie zadluzaja nawet zeby tam jezdzic. Naprawde rodzice zastanowcie sie nad zalozeniem organizacji , ktorby sledzila swaitowe badania i tlumaczyla je na Polski i publikowala na website poswieconym tylko i wylacznie Duchenne. Polacy znaja teraz jezyki i jest realne , zeby to zrobic.Macie tez wspanialych komputerowcow/informatykow . Dolaczcie do czolowki. www.parentproject.org Odpowiedz Link
boz4j Re: KHARKOV 24.05.07, 08:09 Uzyje jeszcze prosciejszego argumentu.Gdyby te knliniki w chinach i ukrainie leczyly miesnie a nie portfele to tylko i wylacznie z powodow finansowych wszystkie dzieci w Ameryce z Duchenne chodzilyby. A Tak nie jest. Osobiscie znam paru rodzicow co mogliby kupic kilinike w kijowie czy inna lub cala Ukraine (w paru, razem) Niestety ich dzieci tez sa na wozkach albo na drodze do wozkow. Byl jeden pacjent w Chinach , ktory dostal EMBRIONALNE stem cells ale po roku umarl.( system immunologiczny chyba zadzialal) Lekarz , ktory to ZROBIL pracuje LUB PRACOWAL W Harvard .Zobaczymy co z tego wyjdzie . Moze wrocil juz do Chin a moze nie . Odpowiedz Link